|
|
| Wstęp |
Zapytacie mnie, czym jest strach. Czy jest to coś czego szukamy, coś przed czym staramy się uciec, a może po prostu chcemy go zrozumieć? Czym dla każdego z nas jest strach, jak powinniśmy go interpretować? Jako zło czające się we mgle czekające na oznakę naszej najmniejszej słabości, albo siłę mającą mobilizować nas do większej aktywności? Zapewne każdy z nas inaczej interpretuje i odbiera strach. Jedni go unikają, a drudzy wręcz przeciwnie - chcą przebywać w jego towarzystwie jak najdłużej, delektując się każdym impulsem, bodźcem, które odbierają. Ale czym jest strach dla mnie, dla ciebie, dla nas wszystkich... dla graczy. W swoim życiu spotkałem się z wieloma opiniami - jedne mówiły, że jest to forma zaznawania niebezpieczeństwa, którą gracze starają się odszukać w wirtualnym świecie, ponieważ świat realny przestał dostarczać im odpowiednio silnych wrażeń, lub świat realny jest dla przeciętnego nastolatka zbyt brutalny, więc stara się uciec do świata, w którym mógłby stawić czoło wszelkiemu niebezpieczeństwu. Ja osobiście uważam, że strach jest czymś naturalnym, czymś czego wszyscy potrzebujemy ponieważ, dzięki niemu jesteśmy w stanie poznać siebie oraz reakcje jakie nam towarzyszą podczas jego działania. Dla mnie osobiście, strach jest czymś czego wszyscy pragniemy, chociażby w umiarkowanym stopniu. Dlatego też często zapuszczamy się w wąskie, pachnące zgnilizną wirtualne korytarze, w których możemy stanąć z nim twarzą w twarz.
Najlepszą grą do tego przeznaczoną (według mnie) jest SILENT HILL. Gra, która wytyczyła nowe nurty w dziedzinie Survival Horrorów. Przy Silent Hill, Resident Evil to bajka dla grzecznych dzieci. Tam gracz był ''straszony" przez wyskakujące z szafy, powolne zombiaki lub nagły brak amunicji, czy apteczek. Szczerze mówiąc takie triki na mnie nie działały. Pomimo tego, że RE do straszenia raczej się nie nadaje, to gra się całkiem przyjemnie. Jeśli chodzi zaś o atmosferę to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Silent Hill jest obecnie grą, która oferuje nam na tym polu wiele nowości. Tutaj gracz jest straszony stopniowo - w miarę zagłębiania się w grę jest co raz straszniej. Wyobraź sobie, że idziesz przez puste, zamglone miasto, aby po chwili znaleźć się w jego alternatywnej wersji, która nie przypomina niczego, z czym mógłbyś zetknąć się w normalnych okolicznościach. Ściany budynków pokrywa rdza lub wyschnięta krew, zamiast drogi wyłożonej asfaltem jest stara pordzewiała siatka, przez którą widać równie zardzewiałe rury lub pracujące maszyny. Atakować zaczynają cię stwory, których instnienia nawet byś nie podejrzewał. Równie dobrze jest dobrana muzyka, a raczej dźwięki, na które się ona składa. Kroki, tłuczone szkło, odgłosy szaleńczej i nierównej pracy tłoków jakiejś maszyny, krzyki czy śmiechy wydobywające się na pewno z nieludzkiego ciała, do tego malutkie radyjko, które jest twoim jedynym sprzymierzeńcem. Informuje cię ono o nadciągającym niebezpieczeństwie, a im głośniej szumi tym bliżej znajduje się "niebezpieczeństwo". Do tego nieodłączna ciemność, towarzysząca graczowi przez prawie całą rozgrywkę - rozjaśnia ją jedynie niewielkie światełko latarki, które często odkrywa coś, czego nie chcielibyśmy zobaczyć.Nie zapomnę momentu, w którym grałem po raz pierwszy. Cały się trząsłem z powodu nieustannego uczucia zagrożenia i niepewności. Do tego wszystkiego ta "muzyka" o której już wspomniałem.
Wszystkie te czynniki tworzą niesamowitą mieszankę, obok której nie można przejść obojętnie - niech świadczy o tym ponad 2 miliony stron stworzonych przez wielbicieli Tak więc.. zapraszam wszystkich do lektury.
|
|
| Komentarze |
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
| Oceny |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
|