Jest ktoś na tym forum kto czyta książki Kinga? Ja już od jakiegoś czasu się w nich zaczytuje i polecam wszystkim (oczywiście tym, którzy lubią czytać :wink: ) prozę Kinga, bo klimatem nawiązuje do SH :wink: Takie książki jak ,To' ,Miasteczko Salem' , Lśnienie' ,Bastion' czy też ,Cmętarz Zwieżąt' to już klasyka
W końcu cały ten świat mgły był wzorowany na opowiadaniu Kinga o tym samym tytule, no i tak samo jak Dean Koontz, King też ma ,swoją' ulicę w SH (Bachman St.).
Filmy Kinga są już nieco gorsze bo ciężko wiernie odwzorować klimat książki na ekranie..Mi zapadły w pamięć 3 filmy: Skazani na Shawshank, Zielona Mila i Lśnienie (chociaż spodziewałem się czegoś lepszego po tym filmie). Ktoś z Was je oglądał może?
Teraz podobno trwają prace nad zekranizowaniem sagi ,,Mroczna Wieża", przez J. J. Abrams'a (jednego z twórców Zagubionych), ale jeszcze niewiadomo co z tego wyniknie..
To by bylo na tyle :wink:
Pozdrawiam 8)
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 20-02-2007, 19:11
Kinga czytałem, czytam i będe czytał. Jego książki mają to coś czego nie mają żadne inne.
Niestety na czytanie nie mam ochoty (choć mam nadzieję, że to z czasem się zmieni). Ale widziałem wszystkie filmy przez ciebie wymienione i muszę przyznać, że bardzo mi się podobały.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Mam nadzieje, ze najdzie Cię ta ochota, bo moim zdaniem Lśnienie jako książka jest o wiele lepsza od filmu.. :wink:
A co do 2 pozostałych filmów to są na równi z pisemnym wzorcem
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie czytałem nigdy Kinga i moze chwilami i żałuję, ale nie rwie mnie do tego. Widziałem wszystkie w/w filmy, o ile Zielona Mila jakoś do mnie nie trafiła, o tyle Skazani na Shawshank zrobiło na mnie duże wrażenie. Z kolei Lśnienie wgniotło mnie w foetl, nie będe się już tutaj rozpisywał o geniuszu Kubricka, polecam moją recenzję w innym threadzie :wink:
Ekranizacja chyba nigdy nie odda pełnego piękna i przekazu książki :wink: . Jednak czytanie niesie o wiele więcej przeżyć, emocji i z pasją przeczytana książka na dłużej zapada w pamięć niż film nakręcony na jej podstawie.
Książek mistrza Kinga czytałam dośc dużo, a z opowiadań najbardziej zapadła mi w pamięć właśnie "Mgła". Po prostu rewelacyjne! Czytałam je chyba jeszcze przez zagraniem w SH, więc nie miałam je do czego porównywać, ale już wtedy klimat tego opowiadania niesamowicie mnie wciągnął, równie mocno, jak silentowska klima :wink:.
SbobekH, żadnej z wymienionych przez Ciebie ekranizacji nie widziałam... Z pozostałych to tylko chyba jedynie świetne 'Misery' ...
Polecam "Odwiecznego wroga" Deana Koontz'a... Genialne . Też czytałam przed zagraniem po raz pierwszy w SH, ale kiedy już silenta poznałam, to skojarzenia z Koontz'em nasuwały się same ...
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Ja czytałem wiele ksiąrzek S. Kinga i musze przyznać że wszystkie były kozackie. Jedyna wadą jest to że na początku jst długo zamułka ale potem jak sie rozkręci to dosłownie masakra. najbardziej podobalo mi się "TO" i "Miasteczko Salem" ale prawde mówiąc wszystkie miażdżą... Pamietam te zarwaną noc podczas czytania Cmentarza dla zwierzaków. To były piękne czasy czytam czytam nagle patrze a za oknem siwo. Z filmów na podstawie Kinga to oglądałem tylko Miasteczko Salem i było nieźle. Nie jestem wymagającym widzem ale rubie takie masakry prawie tak samo jak wielkie scney balistyczne. Czytałem również koontza. Jejku ten facio rządzi! jest moim ulubionym pisarzem, wszystkie jego książki są zajebiste, ale z wyjąykiem jednej: Ściana strachu. Ludzie jeśli nie chcecie się nudzić nie czytajcie tego... Ale jak wiadomo wyjątek potwierdza regułę.
Mógłbym tak pisać ale pewnie nikt tego nie przeczyta odstraszony długością.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 21-02-2007, 08:11
Jeśli chodzi o ekranizacje powieści Kinga to nie można ich porównywać z książkami. Książki same z siebie miały niesamowity klimat. Filmy mimo iż też były dobre to nawet chwilami nie wywołują takiego lęku. Nie ma to jak nocna lampka i książka Kinga :wink:
CherylTownshend napisał/a:SbobekH, żadnej z wymienionych przez Ciebie ekranizacji nie widziałam... Z pozostałych to tylko chyba jedynie świetne 'Misery' ...
To byla chyba 3 ekranizacja Kinga jaka ogladalem..Pierwsza byl mini-serial ,Czerwona Róża' (ogladalem to jeszcze wtedy kiedy nie wiedzialem nawet kto to jest ten S. King - tak to jest mozliwe, ze mozna tego nie wiedziec - i to wlasnie ten serial sklonil mnie do zaglebienia sie w proze Kinga) nastepna byl ,Szpital Królestwo', ktory przypadl mi najbardziej do gustu mimo, ze byl to serial..Spodobal mi sie nawet bardziej od ,Zielonej Mili' czy ,Skazanych na Shawshank'.. A trzecia - jak juz wspominalem - byla ,Misery' tez bardzo dobra ekranizacja o ktorej zapomnialem wspomniec..:/
GagarKhan z tym, ze wiernie odwzorowano ksiazke sie zgodze ale tego klimatu moim zdaniem film nie mial.. Po prostu nie trafil do mnie tak samo jak ksiazka..:/ Nie wiem czemu, moze tak jak powiedzial Bartol wole nocna lampke i ksiazke Kinga niz siedzenie przed tv..To zupelnie dwie rozne bajki :wink:
Kilka news'ów czyli powiązania Stephena Kinga do Silent Hill'a :wink:
Mam nadzieje, że chociaż o czymś z tego co wymienie, nie słyszeliście
- Mgła, latające potwory i klimat panujący w miasteczku przypomina opowiadanie "Mgła" ze zbioru "Szkieletowa załoga".
- Alessa tworzy różne kreatury używając siły umysłu tak jak mały chłopiec w "Regulatorach".
- Na drzwiach garażu, na wschód od Jim Beam wypisane jest krwią słowo 'Redrum' tak jak w "Lśnieniu".
- Harry ma zdolność widzenia przyszłości tak jak Danny w "Lśnieniu".
- W szkole w łazienkach wszystkie zlewy są zachlapane krwią jak w "To".
- Gillespie był także szeryfem w "Miasteczku Salem".
- W mieście jest ulica imienia Richarda Bachmana.
- Zniknięcie mieszkańców Silent Hill podobnie jak to miało kiedyś miejsce na wyspie Roanoke zasiedlonej przez tysiące ludzi. Wszyscy zaginęli nagle pewnej zimy, a jedynym pozostawionym śladem był napis wyryty na drzewie 'Croatoan'. Historia ta wspomniana jest w "Sztormie stulecia".
- Obok sklepu 'Crabs' znajdują się plakaty reklamujące film "Cmętarz zwieżąt".
- Przy sklepiku z antykami wiszą plakaty reklamujące film "Carrie".
- W restauracji na samym początku gry, wisi plakat z napisem "Study, Dammit". Kiedy King był studentem w University of Maine, pracował w gazetce pt. "Maine Campus". Pod koniec jednego z semestrów gazetka opublikowała zdjęcie, na którym King trzyma strzelbę mówiąc: "Study, Dammit".
- Alessa zachowuje się w podobny sposób jak tytułowa bohaterka powieści "Carrie" i posiada wiele ciekawych zdolności paranormalnych. Jej matka, podobnie jak matka Carrie jest fanatyczką religijną i planowała niegdyś uśmiercić swoją córkę.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Gagar mimo to do mnie bynajmniej bardziej trafiają książki, niż ich ekranizacje..
Z każdym jest inaczej :wink:
A co do tego co napisałeś BMF to sam szczerze mówiąc nie wiem..Musi to być chyba jakaś nazwa własna bo w żadnym słowniku nie mam..A angielskiego tak dobrze nie znam, żeby sam coś wymyślec, może ktoś ma jakiś pomysł?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Dobrze Gagar :wink:
No to moim zdaniem Lśnienie jako książka, trafia do mnie bardziej niż jakakolwiek inna ekranizacja filmowa tejże powieści
Każdy ma inną opinie co do Lśnienia, jako powieści i jako filmu.. :wink:
Już się rozumiemy? :wink:
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
No to może po dłuższym czasie ja coś nabazgrolę ponownie..
Aktualnie zaczytuję się w książce King'a Historia Lisey.
Książka jak sam tytuł wskazuje opowiada historię Lisey Landon, żony sławnego pisarza Scott'a Landona. Ich trwający 25 lat związek spajało głębokie, bardzo intymne uczucie. Zanim się pobrali Lisey dowiedziała się o krwawych źródłach twórczości swojego męża i odwiedziła Księżyc Boo'ya na który Scott często uciekał. Miejsce to tak samo mocno koiło zmęczony codziennymi zajęciami umysł jak bardzo go przerażało. Po śmierci Scott'a Lisey zaczynają nachodzić Impotebile - zwani tak przez nią ludzie, żądający aby wydała nieopublikowane powieści Scott'a -, którzy używają przeróżnych środków by ją do tego nakłonić. Sama bohaterka nie ma jednak wystarczająco dużo siły by zebrać się w sobie i uporządkować wszystko po swoim mężu. Jednakże po jakimś czasie Lisey przełamuje w sobie wewnętrzną barierę i postanawia znów odwiedzić Księżyc Boo'ya oraz stawić czoła demonom przeszłości.
Jestem dokładnie na 150 str. tej książki i muszę powiedzieć, że miło się ją czyta. Trzeba jednak poświęcać jej więcej czasu żeby ją dobrze zrozumieć. W tej powieści spotykamy King'a takiego jakim chyba jeszcze nie był. Jego język jest bardziej poetycki a książka ambitniejsza i głębsza.
Sam autor powiedział o Historii Lisey: "Jest o miłości, małżeństwie, więzach krwi i szaleństwie''.
Pozycja godna uwagi szczególnie dla fanów twórczości King'a, ale i tych, którzy na co dzień go nie czytają
Polecam
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 21 Dołączył: 08 Maj 2007 Posty: 104 Skąd: Szczecin
Wysłany: 04-12-2007, 20:13
Kinga czytałem swego czasu, teraż myślę nad zakupem tych 14 opowiadań w jednej książce. Co do filmów to "Zielona mila" i "skazani na shawshenk" są w top 20 na mojej liście, ale "Lśnienie" w wersji książkowej miało IDEALNY klimat odcięcia od rzeczywistości i cywilizacji, oraz świetnie ukazywało krok po kroku wpadanie bochatera w szaleństwo (jakieś skojarzenia ? ) , a film, choć nienajgorszy, już takiej mocy nie miał
A czytał ktoś tegoż autora "pokochała Toma Gordona" ?
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 23-12-2007, 20:04
Czołem ludzie mam pytanie,nie wie ktoś gdzie mogę dostać książke Kinga(tytuł oryginalny)"the mist",nie wiem jak brzmi tytuł po polsku ,patrzyłem już chyba we wszystkich znanych mi sklepach i nie znalazłem tego tytułu,z góry dziękuje .
Z tego co mi wiadomo The Mist to po polsku Mgła.
To nie jest cała książka tylko opowiadanie napisane na 139 stron - mówię z dokładnością bo trzymam w ręce książkę - ot taki ze mnie cwaniak ) -, które znajduje się w zbiorze Szkieletowa Załoga z 1985 roku. Jest to pierwsze opowiadanie w książce i chyba jedno z lepszych.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Aktualnie słucham sobie soundtrack'u z książki
Dokładniej z sagi Mroczna Wieża. Twórcą tego soundtrack'u jest Fingers T - 26 letni niezależny muzyk z Wielkiej Brytanii. Tworzy on muzykę już od ponad 10 lat.
Planuję nagrać 3 płyty składające się łącznie z 19 piosenek. Pierwsza płyta nosi nazwę The Dark Tower Vol. 1 i można ją pobrać lub przesłuchać (za darmo) na tej stronie:
Jest to strona autora
Wszystkim fanom (nie fanom również) polecam ściągnąć albo chociaż przesłuchać
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 19 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 23 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 16-03-2008, 12:34
King jest naprawdę dobrym autorem. Mroczną wieże czyta się fajnie, Lśnienie czy Smentarz dla zwierząt (chyba tak to się pisało) to już klasyki. Z ekranizacji to faktycznie tylko te trzy co wymieniłeś da się obejrzeć, szczególnie w pamięć zapadło mi Skazani na Shawsank. Ale mimo geniuszu Kinga o wile bardziej do gustu przypadł mi Graham Masterton. Nie wiem dlaczego ale jego książki mi się wydają bardziej dojrzałe. Ale to tylko moja opinia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum