Wysłany: 12-08-2007, 20:22 Najbardziej klimatyczny moment tej części
Podobnych tematów o momentach ulubionych, najstraszniejszych o serii Silent Hill było już wiele, ale mi chodzi o najbardziej klimatyczny moment w pierwszej części. Mnie osobiście najbardziej podobał się moment po pokonaniu pierwszego bossa: Nagle wszystko się uspokaja, świat alternatywny zmienia się w normalny, chwila wytchnienia. No i jak wychodzimy ze szkoły, by po długim czasie powitać zamglone miasteczko, a cieszyłem się jak je zobaczyłem jak nigdy dotąd. Później kościół i rozmowa z Dhalią, głównie ze względu na muzykę. Według mnie Silent Hill byłby jednak bardziej klimatyczny, gdyby nie było to miasteczko tylko wieś, w której jest dom z intra i drewniane płoty. Piszcie, w której chwili najbardziej urzekła was ta część
Wysłany: 13-08-2007, 00:01 Re: Najbardziej klimatyczny moment tej części
Linek napisał/a:w której jest dom z intra i drewniane płoty
Ten dom to dom Dhalii i Alessy, można ponim biegać w Silent Hill - 0Rigins, a co do tematu, to najbardziej mnie urzekły scenki z Lissą, jej cierpienie i spoczątku niewiedza co się dzieje w mieście.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Niom to było w szkole a konkretnie w Alternatywnej wersji Pokoju Nauczycielskiego
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
No ja też tego momentu się bałem, grałem w dzień i w nocy i tak było strasznie, jeszcze ta muza........ Zgon.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
A co sądzicie o alejce na początku gry, ja prawie zawału dostałem, ale kilimat to miało, a potem budzimy się w kafejce. To właśnie ta scena kojarzy mi się z tą częścią.
No mnie też ten początek w Alejce przeraził, niewiedziałem co robić, więc uciekałem przed tymi potworami, aż wkońcu mnie dopadli, no i się Harry Obudził w Barze.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
W grze nie usłyszymy także, że Claw Finger to Claw Finger a Mumbler, to Mumbler więc co do bossa o którym tutaj mówimy, trzymajmy się jednak nazwy Incubus .
Najbardziej klimatyczną lokacją w SH1 był zdecydowanie alchemia hospital, zarówno na piętrach jak i w 2 poziomie piwnicy. Ale muzyka najbardziej podobała mi się jak walczyłem z Samaelem (a jak on się nazywa ). Utwór "My Haeven" (jeśli można to nazwać utworem ) bardzo mi się podoba. Ale droga do szkoły z utworem "Over" też była jednym z najbardziej przerażających momentów w całej serii...
G777 [Usunięty]
Wysłany: 17-08-2007, 10:12
mnie przypadła do gustu lokacja jak sie wychodziło z super marketu: piach kawałek ulicy, kratciasta ulica i te wiatraki, a i dziwne było też pomieszczenie co prowadziło ze szkoły do sali gimnastycznej w alteratywie był tam wentylator i ciało ciekawe co było po drugiej stronie
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 357 Skąd: kielce
Wysłany: 22-08-2007, 12:29
Dla mnie tak jak dla Sietry,kiedy wychodziliśmy z domu gdzie były trzy zamki,nagle zapada ciemność,włącza się latarka i na dodatek jeszcze ta muzyczka,coś pięknego :wink: .
Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 28 Skąd: Circle of Sycamores
Wysłany: 30-08-2007, 12:43
2mastersh2 napisał/a:Dla mnie tak jak dla Sietry,kiedy wychodziliśmy z domu gdzie były trzy zamki,nagle zapada ciemność,włącza się latarka i na dodatek jeszcze ta muzyczka,coś pięknego :wink: .
Też bardzo lubię ten moment. Oprócz tego cała szkoła - normalna i ta alternatywna:D Wogóle sam początek gry i ta ciemna alejka sprawiają, że mam dreszcze na plecach.
Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 45 Skąd: Reda
Wysłany: 17-01-2008, 13:35
Mnie sporo momentów uderzało np. sam początek, wyjście z dog house, autobus, cała szkoła w trzech obliczach, (szczególnie kontrast alternatywna-normalna po walce w dzień kiedy dzwony kościoła się niosły przez pul miasta) i wiele innych.
Ale z SH to najbardziej mi sie kojarzy klimat szpitala wiec w szczególnosci scenki z Lisą.
Dla mnie najbardziej klimatyczny moment to na pewno szkoła.Ta muzyka,ten klimat,walka z Giantem Lizardem...grrr!Od razu się robiło nieswojo
Ps.To mój pierwszy post więc wypada się przywitać Mam na imię Olek,mieszkam na "zadupiu"co się Żnin nazywa.Uwielbiam muzykę gitarową,choć bardziej mam ciągniotki do perkusji Do tego uwielbiam Silent Hill,więc pewnie między innymi się tu znalazłem Dobra kończę i idę dalej pisać.Jeszcze raz Witam :blushing:
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Najbardziej przeraził mnie ten pierwszy w alejce (syreny, ciemność, coraz "mocniejsza" muzyka, coraz więcej krwi, potwory). Po tym momencie wyłączyłem tą grę i zrobiłem sobie od niej długą przerwę.
Zapadnięcie ciemności podczas podróży do szkoły (ta muzyka i to przypominanie sobie co się ostatnio działo podczas zapadnięcia ciemności skutecznie odrzucały mnie od dalszej gry) to też był bardzo dobry moment.
Napisałbym o szkole, ale ja tam nie wystraszyłem się momentu tylko ogólnie się bałem. To samo w szpitalu.
Za to dobrym momentem było usłyszenie na ulicach Silent Hill zniekształconych syren (tych które słychać na początku w utworze Devil's Lyric na OST), od razu zacząłem się nerwowo rozglądać.
Wiek: 26 Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 209 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-02-2008, 22:49
Właśnie grałem w SH i zwiedzałem piwnicę szpitala i korytarz za szafą. W jednym z pokoi było całkiem pusto ale nagle rozległ się dźwięk tłuczonego szkła czy coś w ten deseń. Prawie z fotela spadłem. Nie ma co, "jedynka" rządzi pod tym względem.
Abstract napisał/a:Właśnie grałem w SH i zwiedzałem piwnicę szpitala i korytarz za szafą. W jednym z pokoi było całkiem pusto ale nagle rozległ się dźwięk tłuczonego szkła czy coś w ten deseń. Prawie z fotela spadłem. Nie ma co, "jedynka" rządzi pod tym względem.
Pamiętam ten moment jak dziś...grałem po raz kolejny w SH (po długiej przerwie), w nocy, mając słuchawki założone... Jak po raz pierwszy usłyszałem ten dźwięk (w ogóle go nie pamiętałem), to się nieźle wystraszyłem, a za kolejnymi (tak, to była seria dźwięków) słuchawki były już na podłodze.
Abstract napisał/a:Właśnie grałem w SH i zwiedzałem piwnicę szpitala i korytarz za szafą. W jednym z pokoi było całkiem pusto ale nagle rozległ się dźwięk tłuczonego szkła czy coś w ten deseń. Prawie z fotela spadłem. Nie ma co, "jedynka" rządzi pod tym względem.
Racja, to było świetne.. Tak samo przeraziłam się, gdy w jednej z toalet słychać było płacz, ponoć samej Alessy... W ogóle jedynka chyba dominuje pod tym względem, bo tak pamiętam tylko, że jeszcze w SH3 w centrum handlowym zawsze słychać kroki i łańcuchy obok tej rozbitej wystawy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum