Wiek: 20 Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 21 Skąd: Rzym (B-Stok na wakacje)
Wysłany: 04-06-2007, 09:42
Mnie najbardziej przyschizowal Claw Finger. Sposob w jaki sie poruszal i dzwieki jakie wydawal. W poruszaniu sie mam na mysli, ze byl w miare wolny, a jako, ze ja walcze gl. mlotem (podczas gry w wyniku mialem napisane, ze bronia palna zabilem... 19 potworow) musialem wyczuc odpowiedni momet do ataku. Ogolnie jego prezentacja po raz pierwszy byla psychodeliczna.
Nurse oczywiście że pielęgniarki są ulubionymi przeciewnikami akurat dla mnie, ale chyba dla większości zgromadzonych tu osób to także ponieważ wszystko można wywnioskować po ankiecie.
Jest to ankieta o najstraszniejszym przeciwniku, więc zaznaczyłem pielęgniarki, ale nagle chodzi o ulubioną maskotkę. No to najbardziej lubię te "niedżwiedżio-krety" w kanałach. Są takie sympatyczne z wyglądu, co jednak według mnie psuje klimat SH, ale takie smutne mi się one wydają, to z chęcią bym jednego przygarnął do domu.
Tak, dzieci z norzami były na maxa wkurzajace . Jeden łapie reszta pizga, puźniej następny i tak Cię zabijają... Spróbujcie wygrać z nimi na hard gaz-rurką . A z broni palnej to też sie nie opłaca strzelać bo w niektórych pokojach jest ich aż 5. Ale ogólnie najstraszniejszym potworem z wyglądu jest Doktor Zombie. A tymi które najbardziej mnie przestraszyły to niewidzialne stworki (które normalnie atakowały) w "Nowhere"... O Boże jak ja się wystraszyłem gdy szedłem korytarzem, radio szumi i nikogo nie widze mówie: "O co chodzi?", a tu nagle jebs i ten śmiech wredny.
U mnie chyba Claw Finger,zaraz po nich panie pielęgniarki W tej części nie było jeszcze takich potworów które u mnie spowodowały podskoki na tapczanie tak jak to jest w dalszych częściach Ale tez jest na swój sposób nieswojo!
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
W tej części nie było jeszcze takich potworów które u mnie spowodowały podskoki na tapczanie tak jak to jest w dalszych częściach
Bzdura, właśnie w tej części były takie potwory - kiedy pierwszy raz spotkałam się z Larval Stalkerami to było przerażające... Radio szumi ale w korytarzu nic i nikogo nie ma... aż nagle pod sobą widzę małego duszka czepiającego mi się nóg... władowałam w niego wtedy cały magazynek nieomal wrzeszcząc "Odejdź ode mnie!!"
W pozostałych częściach żaden potwór mnie tak nie przeraził.
A może po prostu już przywykłam wtedy do klimatu Silent Hill...?
Eh no sorrka,ja żem tu nowicjusz więc jeszcze nie znam za bardzo userów!Jeszcze raz przepraszam,ale żeby offa nie robić to jeszcze przerazić może Muppet Doctor
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Przepraszam, że wytykam coś znowu, ale "Muppet" zamiast "Puppet" jest przeurocze Lepsze od oryginału!
Żeby nie robić offa: Właśnie gram po raz drugi w SH, i bardzo jestem zadziwiona, że podczas pierwszego grania nigdy nie spotkałam w szkole Mumblerów Zawsze wyskakiwały tam na mnie tylko Claw Fingery... Mają, za przeproszeniem, waginy zamiast twarzy...
Ostatnio zmieniony przez myszoskoczka 17-02-2008, 12:30, w całości zmieniany 1 raz
myszoskoczka napisał/a:Wiem, że może się to wydawać niezwykłe
Dla mnie to nie jest niezwykłe
Olaf napisał/a:Eh no sorrka,ja żem tu nowicjusz więc jeszcze nie znam za bardzo userów!
No i żeby mi to było ostatni raz
Co do potworków to poniekąd zgadzam się z Myszą. Chociaż Mumblery mimo swojego podobnego wyglądu, nie przeraziły mnie tak okropnie bo pierwszy kontakt z nimi odbył się w ten sposób, że nie zaatakowały mnie z zaskoczenia, ale zauważyłem je szybciej co trochę zmniejszyło poziom adrenaliny. Bynajmniej ja pamiętam, że tak było a jak było naprawdę... W Silent Hill nigdy nic nie wiadomo
Ale tak czy siak duszki the best
W sumie pieski też były w porządku.. Jakoś tak mi się po prostu spodobały Nie straszyły może aż tak bardzo (chyba, że natknąłeś się na 2 na raz), ale miały w sobie jakąś część tego klimatu panującego dookoła..
I byłbym zapomniał o potworkach z kanałów Bardzo denerwujące były Szczególnie jak mi z sufitu zlatywały
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
myszoskoczka napisał/a:Właśnie gram po raz drugi w SH, i bardzo jestem zadziwiona, że podczas pierwszego grania nigdy nie spotkałam w szkole Mumblerów
To zależy od wersji gry, w wersji PAL Mumblery zastąpiono Claw Fingerami, które są mniej...kontrowersyjne? Bo Mumblery jako "dzieci z nożami", to już przesada dla europejczyków i amerykanów.
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 357 Skąd: kielce
Wysłany: 23-02-2008, 18:11
Szkoła bez mumblerow to juz nie ta sama szkoła,nie zapomne ile udręki sprawiała walka z kilkoma mublerami na raz,Claw Finger mi totalnie do tej lokacji nie pasuje,w ogóle są za mocne na początkową lokację jaką jest szkoła,według mnie.
SbobekH napisał/a:I byłbym zapomniał o potworkach z kanałów Bardzo denerwujące były Szczególnie jak mi z sufitu zlatywały
Zgodzę się z tobą mnie także te potworki denerwowały.Najgorszy był moment(w kanałach)gdy zostałeś przez nie okrążony,nieciekawy ten moment był,trzeba było szybko uciekać,bo obrażenia potrafiły zadać spore;).
Ostatnio zmieniony przez 2mastersh2 23-02-2008, 18:12, w całości zmieniany 1 raz
Moim zdaniem jeśli chodzi o najbardziej przerażającego potwora w SH1 jest to muppet doctor -N- nurse...są po prostu pro...jak pierwszy raz zobaczyłem toto to mówiąc krótko i dosadnie mówiąc zesrałem się w gacie na rzadko (hehe SH odkryłem DOPIERO jakiś tydzień temu^^ zaje***sta gra)
_________________ Don't even try to cry, 'cause you gonna die!
Wiek: 22 Dołączył: 18 Mar 2005 Posty: 810 Skąd: Kielce
Wysłany: 17-10-2008, 21:09
Shakk napisał/a:zesrałem się w gacie na rzadko
Hmm.. mi się to nidgy nie zdarzyło... Mogłbyś opisać jakie to uczucie?
SbobekH: Mógłbyś napisać jakie to uczucie spamować w żywe oczy? R4Zi3L: Bardzo podobny do tego o którym wspomina Shakk SbobekH:Co do posta Shakk to rozmawiałem z nim już i takie coś nie będzie miało już miejsca.
to była taka metafora:) BTW sorry że przeklnąłem bo chyba nie powinienem:) W ta czy w tą osobiście nadal uważam że muppety sa najbardziej przerażające (nie te z ulicy sezamkowej:)
_________________ Don't even try to cry, 'cause you gonna die!
W sumie.. Czy nie jest tak, że to nie wygląd potworów nas tak naprawdę straszył a sam fakt, że były?
To też jakaś taka zwyczajna rzecz. One mogły sobie nawet stać sporo metrów od nas a i tak trzęśliśmy się ze strachu. Ba, trzęśliśmy się nawet jak potworka nie było widać a radio nam szumiało.
To jest chyba właśnie ta jedna z magicznych rzeczy w Silent Hill. Świadomość, że coś jest, ale nie wiemy co to.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja powiem nawet więcej - potworów mogłoby w SH w ogóle nie być, a i tak trzęślibyśmy się ze strachu, bo o sile tej serii nie decydują (jak niestety bywa w podobnych produkcjach) hordy zabójczych przerażaczy czy wyskoki zza drzwi, a atmosfera - ciągłe napięcie, poczucie osamotnienia i zagubienia oraz nieznane przed nami...
myszoskoczka napisał/a:Ja powiem nawet więcej - potworów mogłoby w SH w ogóle nie być, a i tak trzęślibyśmy się ze strachu, bo o sile tej serii nie decydują (jak niestety bywa w podobnych produkcjach) hordy zabójczych przerażaczy czy wyskoki zza drzwi, a atmosfera - ciągłe napięcie, poczucie osamotnienia i zagubienia oraz nieznane przed nami...
O to to W ogóle większość potworów to tylko urozmaicenie gry niż wywołanie u graczy strachu.Tu właśnie w tej grze klimat,muzyka sprawia,że chodzą nam gatki..
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
No niewątpliwie macie rację. W sumie to można powiedzieć, że potwory były tylko dodatkiem do tej gry a nie jej ważną częścią tak jak w innych produkcjach. Najlepiej chyba obrazuje to fakt, że Larval Stalker (nie wiem czy dobrze napisałem ) najbardziej mnie przerażał ze wszystkich potworków. A przecież jak wiemy on tylko był.
Tak samo sprawa z pielęgniarkami. Pamiętacie jak wolno sobie dreptały? A i tak przecież z każdym krokiem coraz większy strach w nas wzbudzały a przecież bardzo łatwo mogliśmy od nich uciec.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Moim ulubionym stworem jest Romper, fajnie się porusza i jest piekielnie niebezpieczny.
Co do braku stworów w SH, to trudno mi sobie to nawet wyobrazić, zawsze jest ta niepewność dotycząca naszych losów, gdy tylko zaczyna szumieć radyjko
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum