Wiem, ale co z tego, że ktoś przejdzie grę w takim czasie? Morrowinda przeszedł ktoś w niecałe 15 minut. Ale moim zdaniem to tylko szukanie błędów w grze, ja sam grając w TR:AoD przez przypadek, skacząc w inną stronę przeniosłem się do następnego poziomu. Gdyby się postarać, można by przejść SH jeszcze szybciej. Tylko co to da? Pomnika za to nie postawią, a po tygodniu się o całej sprawie zapomni. Większe wrażenie na mnie robi końcowy ranking (czemi np: nie ma sejwa do SH4, z odblokowanym uzi dla Eileen?).
_________________ Have you seen a little girl around here?
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2006, 13:41
sietra napisał/a:Gdyby się postarać, można by przejść SH jeszcze szybciej. Tylko co to da?
Napewno satysfakcje osobie która dokonała takiego wyczynu. Ja nie mam nic przeciwko takim filmikom. Czasem nawet lubie popatrzeć jak tacy maniacy wywijają :wink:
Weźmy inny przykład. Contra - klasyka z NES/Pegasus. Kto grał ten wie, że prosta to nie była. A na stronie mamy filmik przejścia gry w 13min na jednym życiu. Więc co to jest, strata czasu czy też wyczyn?
Na mnie jeszcze większe wrażenie zrobił filmik przejścia gry Ikaruga z Dreamcasta na jednym życiu zdobywając niesamowitą ilość punktów (przejść tą grę to jedno, ale zdobyć dużą ilość punktów to drugie). Kto ma możliwość zdobycia filmu niech ściąga. Padnie.
I to samo mamy z Silentem. Nie jest chyba proste przejść taką grę w czasie nie dłuższym niż godzina lekcyjna w szkole. I nie wątpię, że aby takiego wyczynu dokonać, należy grę przejść pare razy, znać na pamięć wszelkie korytarze oraz roziwiązania zagadek.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Wiek: 20 Dołączył: 06 Sie 2006 Posty: 4 Skąd: Jawor
Wysłany: 06-08-2006, 14:20
ja SH3 przeszedlem w 12 godzin (zapisane na xfire..) i nie jestem z tego zadowolony :[ za szybko ... w prawdzie film sie oglada do 2 godzin
w ogole to moj pierwszy dzien i pierwszy post na forum ^^
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 26 Skąd: Kielce/Łódź/Warszawa
Wysłany: 21-03-2007, 14:06
Fakt, że przejście którejkolwiek z części SH w tak króciutkim czasie uważam za beznadziejnypomysł. Zero przyjemności czerpanej z gry. SH należy się delektować do ostatniej minuty grania. Niemniejjednak to, czego dokonali Ci ludzie to naprawde niezły wyczyn. Da się to zrobic ale po co tracić fatastyczną zabawę?!
Mimo to gratulacje dla 45 - minutowgo przejścia SH3!
_________________ Truth and lies, life and death.
A game of turning white to black
And black to white...
Silent Hill po n-tym przejściu robi się nudny więc warto spróbować czegoś nowego - dokonać jakiegoś wyczynu. Nie widzę w tym nic nienormalnego i mnie po prostu by się za cholerę nie chciało "delektować" grą, którą znam na pamięć. Ale fan(atyk) zawsze zostanie przy swoim więc co ja się męczyć będę
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Ostatnio zmieniony przez Suavek 21-03-2007, 19:15, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 26 Skąd: Kielce/Łódź/Warszawa
Wysłany: 21-03-2007, 15:37
Fakt - jestem niepoprawnym fan(atyki)em SH. Planuję (kiedy tylko znajde DŁUŻĄ chwilę czasu) przejść wszystkie części od nowa. Stęskniłam się za moim ukochanym Silentem. Nie zajmie mi to bynajmniej po 45 minut... chociaż to byłoby ciekawe wyzwanie...
_________________ Truth and lies, life and death.
A game of turning white to black
And black to white...
A ja lubię popatrzeć jak ktoś wymiata w danej grze i ma taktyki na bossów\potwory, które można z powodzeniem wykorzystać... Jakby nie speedruny, to pewnie dalej męczyłbym się z bossami w SH2 za pomocą shotguna, kiedy mogę do tego celu użyć niezawodnego Great Knife'a. Speedruny z SH to jeszcze nic... Co robią ci ludzie w FPS'ach to normalnie szok - omijają większość misji\miejsc czasami dosłownie przelatując nad nimi.
Podaję wszystkie linki jeszcze raz w jednym miejscu... Niektóre czasy zostały przebite przez polskiego maniaka Silent Hill - Introverdera. Na samym końcu jest link na youtube z jego przejściem SH3 w 41:07 a w SDA w dziale SH2 jest jego przejście SH2 w 47:54.
Niestety poszukiwany przezemnie speedrun do SH4 chyba jeszcze nie "powstał", bo nigdzie takowego nie widziałem. A szkoda bo SH4 to część, z którą najbardziej się męczyłem i fajnie byłoby poznać kilka ułatwień dla tej gry (ponoć Eileen glitch bardzo przyśpiesza przeście Hotelu ale nigdy nie próbowałem). Może ktoś kiedyś zrobi...
Sietra napisał/a:Konia rzędem temu, kto przejdzie SH4, w mniej niż 2h
http://img.photobucket.co...om/6ef4e4af.jpg
Ten się śmieje, kto sie śmieje ostatni... Szkoda że filmiku nie mogę nigdzie znaleźć... Jedynie ten screen zapodał jeden z użytkowników forum silenthillforum.co.uk
R4Zi3L napisał/a:Introverder kupil PS2 ostatnio... wiec bedzie czysto konkurowal z Dukem I nie tylko w SH2
Powiedz mu, że jest rekord w SH4 do pobicia. Chcę w końcu zobaczyć jakiś filmik z przejścia tej gry "na szybko"... :wink:
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 357 Skąd: kielce
Wysłany: 03-09-2007, 13:34
Ale jak patrze na te speedruny,to według mnie wtedy cała gra wtedy traci sens,gościu biegnie przez cały korytarz obfity w potworki i nie zabija żadnego z nich ,oraz omija wszystkie lokacje do których nie trzeba iść żeby ukończyc grę,i wtedy całe widowisko traci smak,co innego jak postara się przejść szybko ale nie omijając rożnych ciekawych rzeczy :wink: .Np mój rekord w sh2 wynosi 2:45 z zakończeniem ufo i wtedy grałem jak najbardziej skupiony na grze a nie na czasie :wink: .
Poprawiłem swój rekord przejścia "Silent Hilla 1", który obecnie wynosi 34 minuty i 39 sekund (wynik poniżej 34 minut jest jak najbardziej możliwy, ale nie śrubowałem czasów, bo nie mam stacjonarnej nagrywarki DVD, a z kupna karty TV zrezygnowałem, bo za dużo z tym komplikacji).
Aha, żeby nie być gołosłownym, zamieszczam zrzut :
SbobekH: Link się nie ładuje, popraw go . - już się ładuje .
UPDATE :
jadąc na działkę wziąłem mojego ukochanego "Silenta Hilla" (konkretnie część drugą ) i postanowiłem po 2-tygodniowym odwyku zobaczyć jak mi idzie (właściwie liczyć krótka przygodę w trakcie rozbrat był nieco dłuższy, a wciąż planuję zakup stacjonarnej nagrywarki DVD). Tak naprawdę spodziewałem się jakiegoś badziewiastego wyniku , ale patrzę już w pierwszej próbie jak to się mówi "żre" i mówię sobie w myślach "Oo" I tak mi szło, że w niecałą godzinę poprawiłem mój stary rekord przejścia (33:39), a konkretnie grałem już tylko ostatni sektor, bo szkoda pruć flaki nie mając tego na taśmie.. Patrzę rezultat po ostatnim sektorze (tam zawsze warto grając w MULTI robić save'a, bo walka z Alessą, czego doświadczyłem, charakteryzuje się dużą zmiennością w zachowaniu rywala (mówiąc w skrócie - liczba kul potrzebnych do władowania w Alessę tak, żeby ta wyzionęła ducha i dała z siebie ostatnie tchnienie - tak tak - w speedrunach niestety trzeba nieraz być brutalnym - jest zmienna i wprawdzie z reguły wynosi 19, ale nie tak rzadko zdarza się, że np. 15, 17 wystarcza, a w skrajnych, naprawdę ekstremalnie rzadkich przypadkach (szansę na takie rozwiązanie z przebiegu moich prób oceniam na ok. 5%) możliwe jest zabicie Alessy po 12 strzałach ze strzelby, co oznacza ni mniej ni więcej, że z walki z Alessą wychodzimy bez zainkasowania pojedyńczego "strzału" z pioruna .
Opowiem Wam dalej jak to było, korki na działce wysiadły i musiałem iść do skrzynki na zewn. działki, w środku nocy z latarką, nastawiłem co trza i wio.. Przy okazji trochę emocji było - nie będę dokładnie opisywał . Kiedy już po tym całym zamieszaniu wróciłem do grania (aha, zapomniałbym - wynik jaki uzyskałem zanim "ktoś wyłączył światło" podał mi rezultat 34:37, co oznaczało zmniejszenie strat i tylko 2 sekundy straty do gościa nickiem (czy nazwiskiem, czort go tam wie ) Zeno, który to wraz z Duke'm dzierżą najlepsze wyniki za "Silent Hill 1", śrubując je do niebotycznych (jak mi się wcześniej wydawało, hehe ) wartości. Wprawdzie rekord Duke'a w postaci wyniku 33:50 - był poza zasięgiem (w momencie kiedy zacząłem odnosić swoje czasy do rezultatów Duke'a miałem już ponad minutę straty do Duke'a po szkole (po ściekach strata wynosiła już 1:40, ale jako że odcinek "Nowhere" potraktowałem poważnie (podobnie jak dobieg do tegożże z odcinka "Sewers") to ostatecznie udało mi się zredukować straty do jak się później okazało 44 sekund (zyskałem tu 56 sekund), co jest gł. wynikiem uzyskania krótszego zakończenia, ale nawet biorąc pod uwagę zysk rzędu ok. 50 s. z tegoż tytułu (Zeno na NORMAL-u z "BAD+" miał 34:35, a z "GOOD+" 35:26, co oznacza ni mniej, ni więcej, że byłem odtąd CO NAJMNIEJ TAK SAMO SZYBKI jak DUKE (ale tego nie jestem wcale pewien, bo ciężko o precyzyjne wyliczenia przy różnych zakończeniach i różnych miejscach robienia save'ów - pewny jestem natomiast, że ostatni odcinek poszedł mi naprawdę nieźle, ale czy to wystarczy?? Nie mam pojęcia. Na pewno dam z siebie wszystko i myślę, że wystarczy to na poprawienie wyniku 33:50 przy zastosowaniu krótszego zakończenia i może dołożenia paru sekund, reszta jak zwykle pozostanie niewiadomą .) - dla porównania Duke miał jeszcze próbę 34:27 i czasy w poszczególnych sektorach wskazują, że w samym "Nowhere" uzyskałem wynik o 12 sek. lepszy i znowuż Duke w swojej próbie 34:27 nie używał "red liquid glitch", której to użył już rywalizując z Zeno, co jest o tyle istotne, że faktyczne tempo Duke'a w jego drugim wyniku oscylowało leciutko ponad 34 minuty, co pozwala mi wierzyć, że odwaliłem kawał dobrej roboty ), ale postanowiłem to odpuścić, gdyż moim pierwszorzędnym celem był po prostu trening, nauka i zobaczenie jak jestem szybki i zobaczyć, czy jestem w stanie konkurować z najszybszymi na konsoli i na padzie..
Ok, więc gdy siadłem z powrotem do grania to dosłownie "z marszu" uzyskałem czas 34:34, a więc wynik Zeno został przebity (czas po poprawce ostatniego sektora wciąż może być o 3-4 sek. lepszy, ale nic mi to nie daje, poza tym optymalne próby wolę mieć w jakości DVD;):P)!! Kurde, a kiedy zaczynałem tę próbę to zastanawiałem się czy przełamanie bariery 36 minut, a nie mówiąc już o rekordzie Duke'a z SINGLE 35:29, nie okaże się zbyt wielkim wyzwaniem, a już zejście poniżej magicznej bariery 35:00 bardziej traktowałem jako czcze życzenia . Teraz po wynikach i po przejściu jednego z naprawdę najcięższych odcinków za jaki uważam "Nowhere" - chodzi mi o takie 3 układanki, przy których łatwo można zgubić czas + 3 "Daemon Child" na naszej drodze są nieznośne.. Podczas swoich wielokrotnych prób tutaj przekonałem się, że pokonanie odcinka po ten klucz pod napięciem, który otworzy drzwi do pokoju, gdzie leżała Alessa w tą i z powrotem niedraśniętym i bez oddania pojedyńczego strzału jest prawie, że niemożliwe - dotychczas udało mi się to raz, ale nie w tej próbie i nie na tym odcinku. Faktem jest natomiast, że biegniesz niemalże na ślepo i zastanawiasz się, czy któryś z nich Cię zaraz draśnie, czy nie.. :P, nie mówiąc już o tym uroczym duszku w BASEMENT .
..Teraz sądzę, że zejdę poniżej 34 minut i nie jest to już dla mnie problemem. Problemem są natomiast DROPY, który uświadczam grając na swoim nowym tv Sony , o dziwo stary tv Sony (Trinitron i wiekowy) zdaje sprawować się w tym względzie o niebo lepiej i nie wiem, jak sobie z tym poradzę, bo one mają taki wpływ na grę, że grając w płynnych war. (może to też kwestia bieżącej formy częściowo) naprawdę czułem, że "fruwam" po trasie, co znalazło zaraz odzwierciedlenie w wynikach, a potem wracając do domu z działki i używając w tym celu nowego tv po prostu męczyłem się, jeśli tak w istocie jest (a chwilami dropy sprawiają, że gra stale się niemalże niegrywalna, a poza tym ciężko nawet precyzyjnie trafić w drzwi gdy sa przeskoki) to sądzę, że grając tak tracę co najmniej 30 sekund, ale nawet w tych warunkach nie jest wykluczone (choć szansa na to spada radykalnie ), że pobiję REKORD ŚWIATA. Ba, w sumie jestem o tym przekonany, z tym, że co to za przyjemność z grania, kiedy nie możesz grać tak jak lubisz .
Ale żeby nie kończyć tak smutno, to postanowiłem zamieścić screenshot z mojego nowego - i na razie tak zostanie, bo robię małą przerwę z "SH1" na czas - rekordu .. :
.
Więc dopisałem kolejny rekord do swojej kolekcji :
"SH1":
- NORMAL, BEST TIME - 34:34("BAD+") (planuję w przyszłości zrobić porządną próbę z możliwością nagrywania, na razie zostaje jak jest, ale ten wynik sobie szczególnie cenię i traktuję jako prestiżowy, gdyż sterowanie w tej części jest dosyć archaiczne, jak i z tytułu prestiżu tytułu samego w sobie i gry, jaka za nim stoi; poprawkę w wyniku należy wziąć na to, że tylko jeden odcinek został dopracowany (prawie - bo wciąż 3-4, a nawet może 5 sekund można pokonać go szybciej (z czego 2 można zyskać z NIEPRAWDOPODOBNEGO szczęścia w korytarzu z 2-ma "Daemon Child", gdzie pokonanie tego korytarza (2 razy) bez uszczerbku na zdrowiu jest B. mało prawdopodobne), reszta natomiast posiada większe lub mniejsze skazy, pokazuję go natomiast bo czas jest i tak na tyle dobry, żeby go przedstawić , poza tym wciąż się uczę, a dodatkowo być może efektywniej jest zastosować INVERSE RUNNING, co może dać kolejne cenne sekundy);
"SH2":
- NORMAL/NORMAL, BEST TIME - 45:37 (tryb MULTI umożliwia zyskanie sporo czasu z tytułu znajomości kombinacji do puzzli, czego nie daje tryb SINGLE)
- NORMAL/NORMAL, BEST TIME IN "Single mode" - 47:54
- SH2 - Maria Quest , HARD - 6:23;
"SH3"
- Easy/Easy, BEST TIME IN "Single mode" - 41:07.
Aha, tak gwoli formalności: REKORD za "SH1" w trybie MULTI należy aktualnie do Brandona S. Armstronga i wynosi 33:50("GOOD+").
Kończąc - jestem w 100% przekonany (lub jak zwykł mawiać L. Miller , co mu się akurat udało)/ mam przekonanie graniczące z pewnością, że jestem w stanie spokojnie pobić granicę 34 minut, a co dalej - możecie sobie dośpiewać, powiem tylko, że 45 sekund to powinienem spokojnie urwać :)..
A na koniec chciałbym powiedzieć, że miło reprezentować własny kraj, jeśli się jest w czymś dobrym . I naprawdę kocham te efekty świetlne w "SH1" , strasznie mi się podoba ta grafa, zwł. po finałowej walce, kiedy widzimy umierającą Alessę.. Zapierające dech w piersiach Silent Hill nocą - jeszcze bardziej straszne niż SH znane z "dwójki", choć oba mi się podobają, to te postindustrialne, przeżarte rdzą i korozją rusztowania i wielkie przepaści, to wszystko świetnie działa na wyobraźnię. Popiszę o tym może w innym miejscu :)...
Ostatnio zmieniony przez Introverder 21-10-2008, 00:21, w całości zmieniany 19 razy
Niezly z Ciebie swir, naprawde, myslalem, ze to ja mam nasrane piszac poradniki speedrunowe do MGSow, ale przejscie w takim czasie na normalu SH1 jest dla mnie bardziej abstrakcyjne niz ranga Fox Hound w MGS3 na perf statach.
Sproboj pograc na najwyzszym poziomie trudnosci speedruny a potem zejsc do perf statow.
Czy to single i multi mode o ktorym piszesz, to Single Segment/Multi Segment Speedrun?
Muszę przyznać, że to nie lada wyczyn. Ja też kiedyś chciałem się zabrać do podobnych rzeczy, ale nigdy mi to nie wyszło. (jak zawsze) Ciekawi mnie tylko czy podczas przechodzenia po prostu sam zapamiętałeś sobie trasę, czy zamiast w głowie rozrysowywałeś to na kartce papieru np.?
Bo pamiętam, że kiedyś chciałem przejść SH1 na 10 gwiazdek i myślałem o tym aby wydrukować sobie mapki SH co by łatwiej było się połapać a i potem można by z tego poradnik mały zrobić. Może sam zrobisz jakiś poradnik aby przejść w krótkim czasie?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Sproboj pograc na najwyzszym poziomie trudnosci speedruny a potem zejsc do perf statow.
Czy to single i multi mode o ktorym piszesz, to Single Segment/Multi Segment Speedrun?
Może zrobię speedruna w trybie MULTI na HARD/HARD dla "SH3" (ale na razie prawdę mówiąc mam problem, bo gra mi się zacina na ekranie tytułowym, ktoś może wie, co może wywoływać konflikt ), a co do czasu to MULTI (jeśli mowa o 34:34) - to już byłoby istne marnotrastwo walić wynik w sufit..
SbobekH napisał:
Muszę przyznać, że to nie lada wyczyn. Ja też kiedyś chciałem się zabrać do podobnych rzeczy, ale nigdy mi to nie wyszło. (jak zawsze) Ciekawi mnie tylko czy podczas przechodzenia po prostu sam zapamiętałeś sobie trasę, czy zamiast w głowie rozrysowywałeś to na kartce papieru np.?
Bo pamiętam, że kiedyś chciałem przejść SH1 na 10 gwiazdek i myślałem o tym aby wydrukować sobie mapki SH co by łatwiej było się połapać a i potem można by z tego poradnik mały zrobić. Może sam zrobisz jakiś poradnik aby przejść w krótkim czasie?
Najlepszym poradnikiem będzie po prostu speedrun w wersji on-line ;), na który przyjdzie pora .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum