LOL... niby z którą??? Że te serie powinny sie zakończyć? Co do MoH (za duzo gier o WWII w takim krótkim okresie), Guitar Hero (ja tam myśle że nowe piosenki powinny byc dostepne tylko online) sie zgode... ale reszta??? Jeszcze maja cos do powiedzienia...
R4Zi3L napisał/a:Co do (...) Guitar Hero (ja tam myśle że nowe piosenki powinny byc dostepne tylko online) sie zgode...
A ja nie. Nie każdy ma dostęp do online'owego stuffu na konsoli, a gra na PC w GH mija się z celem w podobnym stopniu, co puszczenie Rasiaka na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.
R4Zi3L napisał/a:Oj... jak ktos ma kase bawic sie gry pokroju GH to naprewno ma kase na neta.... (wszedzie mozna złapać neta... to kwestia kwoty)
No a ja wyobraź sobie tej kwoty nie mam. Wolę co jakiś czas kupić płytkę za 180zł (w przybliżeniu) z 60 utworami, niż kombinować kasę na neta i płacić za dodatki ściągane z neta, ot, co. W dodatku po co mi dysk do PS2? Specjalnie do ściąganych dodatków? Dla mnie mija się to z celem.
R4Zi3L napisał/a:?? Why?
Kwestia wygody, już gra na padzie jest sensowniejsza. Grałem w GH na PC i niestety stwierdzam, że sterowanie jest do chrzanu. W dodatku GH3 ma wymagania kompletnie niewspółmierne do jakości grafiki.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bzdursky 21-05-2008, 22:12, w całości zmieniany 1 raz
Kwestia wygody, już gra na padzie jest sensowniejsza. Grałem w GH na PC i niestety stwierdzam, że sterowanie jest do chrzanu. W dodatku GH3 ma wymagania kompletnie niewspółmierne do jakości grafiki.
Lol, whut? Czy gra tylko dla picu ma w tytule Guitar Hero? Przecież zarówno dla konsol jak i dla PC są gitary, i jakoś specjalnie się one nie różnią. Gra na padzie czy klawiaturze to żadna zabawa - gra nie była do tego stworzona. Tak się składa, że miałem styczność z GH3 na PC i jakoś nic szczególnego, przeszkadzającego w rozgrywce mi się w oczy nie rzuciło. A i też nie uważam aby wymagania były jakoś specjalnie wygórowane - sprzętu mocarnego nie mam a wszystko poustawiałem na maks detali i działało płynnie.
Co do samej listy to wg mnie głupotą jest wpisywanie określonych tytułów tylko dlatego, że wyszło sporo części. Nie mam zielonego pojęcia co robi tam Final Fantasy, którego każda część stanowi jakby odrębną grę, a które jak dotąd prezentują wysoki poziom. W takim spisie znaleźć się powinny tytuły, które z każdą kolejną odsłoną prezentują tendencje zniżkową, gdzie wyraźnie twórcy chcą wyciągnąć z tytułu ile się tylko da wcale nie wprowadzając żadnych większych nowości. Przed oczyma widzę obecnego na liście Tony Hawka, ale także tasiemce typu gry sportowe czy kolejne strzelanki WWII, nie różniące się od siebie niczym szczególnym.
EDIT:
Czy ja coś robię nie tak czy nie działa tag [u] ?
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Ostatnio zmieniony przez Suavek 21-05-2008, 22:48, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 22 Dołączył: 18 Mar 2005 Posty: 812 Skąd: Kielce
Wysłany: 21-05-2008, 22:52
Bzdursky napisał/a:Grałem w GH na PC i niestety stwierdzam, że sterowanie jest do chrzanu.
????? Grałes na piracie? Przeciez to jest sprzedawane z wiosłem...
Bzdursky napisał/a:W dodatku po co mi dysk do PS2? Specjalnie do ściąganych dodatków?
Suavek mialby inne zdanie... zreszta ja rowniez... jesli konsola ma mozliwosc dysku twardego - warto w niego zainwestowac...
Tylko ze tu wlasciwie chodzi o to ze przez to GH robia sie simsy... moze ktos lubi tylko pare utworow z plyty a w inne nie bedzie gral... i tez ma wywalic 180zl?
W tej liście zauważyłem, że np. w przypadku SH jest wyliczone za dużo gier. Ja bym tam nie zaliczał "Silent Hill: Play Novel, Silent Hill: Double Under Dusk, Silent Hill: Orphan, Silent Hill: The Escape, Silent Hill: The Arcade" do cyklu, bo nie stanowią one żadnej atrakcji fabularnej. Są tylko uzupełnieniem serii i gratką dla fanów - niczym więcej. Podobnie jest np. w przypadku RE.
A co do samej idei zrobienia listy serii gier które powinno się zakończyć - moja wyglądałaby trochę inaczej, jak już pisałem w shoutboxie.
W sumie to łatwo powiedzieć: "Uśmiercić serię, zrobić coś nowego", ale każdy nowy tytuł trzeba reklamować, a tu się rzuci hasło "Nowe Final Fantasy w sklepach!! " i już każdy wie o co chodzi i biegnie do sklepu, jak po świeże bułki do piekarni.
Suavek napisał/a:Czy ja coś robię nie tak czy nie działa tag [u] ?
Ja do tej listy bym zaliczył The Sims, wiadomo dlaczego, Fifa, NBA, i to chyba tyle.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 22-05-2008, 01:25, w całości zmieniany 1 raz
R4Zi3L napisał/a:????? Grałes na piracie? Przeciez to jest sprzedawane z wiosłem...
Nie grałem u siebie, tlyko u kumpla. Nie wiem, czy miał pirata.
Suavek mialby inne zdanie... zreszta ja rowniez... jesli konsola ma mozliwosc dysku twardego - warto w niego zainwestowac...
A ja mam inne, nie opłaca mi się kupować dysku do PS2
Suavek napisał/a:Lol, whut? Czy gra tylko dla picu ma w tytule Guitar Hero? Przecież zarówno dla konsol jak i dla PC są gitary, i jakoś specjalnie się one nie różnią.
Nie grałem na gitarze na PC, bo kumpel jej zwyczajnie nie miał. Ot, co.
Suavek napisał/a:Gra na padzie czy klawiaturze to żadna zabawa - gra nie była do tego stworzona.
Powiedzmy, że mam inne zdanie na ten temat, bo na padzie gra się przyjemnie, ale ok, to Twoja opinia.
Suavek napisał/a:A i też nie uważam aby wymagania były jakoś specjalnie wygórowane - sprzętu mocarnego nie mam a wszystko poustawiałem na maks detali i działało płynnie.
Magia PC, ot, co - kumpel spełniał optymalne wymagania, a i tak spadki animacji zdarzały się nagmninnie. Zgodnym chórem stwierdziliśmy, że idziemy pograć na konsoli.
Devlock napisał/a:Tylko ze tu wlasciwie chodzi o to ze przez to GH robia sie simsy... moze ktos lubi tylko pare utworow z plyty a w inne nie bedzie gral... i tez ma wywalic 180zl?
Dla posiadaczy przerobionych konsol to nie problem, wszak customizacja soundtracku w GH jest prosta, acz czasochłonna.
A ja mam inne, nie opłaca mi się kupować dysku do PS2
Nie opłaca mi się to co innego niż dysk jest nieprzydatny/bezużyteczny.
Powiedzmy, że mam inne zdanie na ten temat, bo na padzie gra się przyjemnie, ale ok, to Twoja opinia.
Co nie zmienia faktu, że krytykowanie wersji PC jest nie na miejscu. Gra domyślnie przeznaczona jest do zabawy z gitarą ale także oferuje wersję "dla ubogich". Tym samym gameplay na PC czy konsoli niczym się tak naprawdę nie różni. Poza tym do PC także możesz podłączyć pada, więc problemu w ogóle nie widzę. Szukanie dziury w całym.
Magia PC, ot, co - kumpel spełniał optymalne wymagania, a i tak spadki animacji zdarzały się nagmninnie. Zgodnym chórem stwierdziliśmy, że idziemy pograć na konsoli.
Może zwyczajnie miał zasyfionego kompa . Jednocześnie nawiązując do monologu Darkona w shoucie, prawda jest taka, że wielu ludzi narzeka na proces pracy windowsa i swych komputerów głównie dlatego, że nie potrafi się z nimi obchodzić. Ktoś może mieć mocarny sprzęt ale jak robi sobie śmietnik to potem zwyczajnie może nie wyrabiać. To samo tyczy się osób marudzących, że "Windows im się wiesza" - jak się nie umie obsługiwać to nic dziwnego. No ale oczywiście łatwiej zwalić winę na twórców gry czy microsoft.
Dla posiadaczy przerobionych konsol to nie problem, wszak customizacja soundtracku w GH jest prosta, acz czasochłonna.
Tym samym może wcale nie jest głupim pomysłem wydawanie takich odsłon jak GH Aerosmith czy The Beatles? Osoby, które nie przepadają za zespołem sobie odpuszczą a fani będą w siódmym niebie.
Poza tym osobiście nie uważam, że ludzie są aż tak wybredni, że nie grają na utworkach im nie pasującym - osobiście ukończyłem całość GH3 i bawiłem się świetnie.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Suavek napisał/a:Nie opłaca mi się to co innego niż dysk jest nieprzydatny/bezużyteczny.
Nie opłaca mi się, gdyż dysk do konsoli jest dla mnie nieprzydatny/bezużyteczny. Dotarło?
Suavek napisał/a:Może zwyczajnie miał zasyfionego kompa
Nie, był po formacie i miał zainstalowane tylko niezbędne sterowniki i programy.
Suavek napisał/a:Tym samym może wcale nie jest głupim pomysłem wydawanie takich odsłon jak GH Aerosmith czy The Beatles? Osoby, które nie przepadają za zespołem sobie odpuszczą a fani będą w siódmym niebie.
Do tego piję - mam wybór, czy grę kupię, czy nie. Przecież argument "bo mi się tracklista nie podoba" jest łatwy do obalenia - tracklisty są w internecie, bardzo łatwo je znaleźć.
Suavek napisał/a:Poza tym osobiście nie uważam, że ludzie są aż tak wybredni, że nie grają na utworkach im nie pasującym - osobiście ukończyłem całość GH3 i bawiłem się świetnie.
Podaję rękę, ja również bawiłem sie przednio. Prayer of the Refugee kapeli Rise Against, The Metal Tenacious D, Stricken by Disturbed i Through The Fire And Flames Dragonforce - przy tym mogę siedzieć od rana do nocy. Reszta kawałków również trzyma poziom, a niektóre usłyszałem dopiero podczas gry i jakoś mnie nie odrzuciły. Tutaj przyznaję Ci całkowitą rację.
Zgadzam się co do Resident Evil i Final Fantasy ale no offence z mojej strony dla fanów tych gier... Poza tym dorzuciłbym jeszcze serię Metal Gear Solid(Jestem hardkorowym fanem serii ale nawet ja zdaję sobię sprawę że wszystko powinno mieć swój koniec... Dla dobra samej serii)
Curtis napisał/a:Metal Gear Solid(Jestem hardkorowym fanem serii ale nawet ja zdaję sobię sprawę że wszystko powinno mieć swój koniec... Dla dobra samej serii)
Przecież MGS się skończył, opowieść Snake'a dobiegła końca wraz z czwartą częścią. Teraz postanowiono kontynuować historię Raidena. Jak dla mnie naprawdę dobry zabieg.
Masz rację ale uważam że to jest po prostu robienie gry na siłę... Istotą MGS'a był Snake więc skoro jego historia została zamknięta no to zamknijmy MGS'a a nie róbmy kolejne tasiemce z poboczną fabułą itp...
Curtis napisał/a:Masz rację ale uważam że to jest po prostu robienie gry na siłę... Istotą MGS'a był Snake więc skoro jego historia została zamknięta no to zamknijmy MGS'a a nie róbmy kolejne tasiemce z poboczną fabułą itp...
Final Fantasy - około 30 różnych części, Resident Evil - 54 różne tytuły w całej serii (wliczając porty), Silent Hill - 9 różnych części (nie licząc portów i wersji DC), MGS - 6 gier (licząc MGS Touch i nie wliczając wersji Substance itp. - z tym byłoby 9). Nie jest tak źle
Bzdursky napisał/a:Resident Evil - 54 różne tytuły w całej serii (wliczając porty)
What the fuck?!
Te liczby są zatrważające.
Co do Metal Gear Solid. Okazję miałem grać tylko w pierwszą część, chociaż szykuje się na kolejną. W mojej opinii MGS powinien raczej zakończyć się na historii Snake'a, który był twarzą gry. Nie wiem na czym dokładnie ma polegać ten zabieg i nie wiem jaką rolę odegrał Raiden w późniejszych częściach więc też w pełni odpowiedzieć nie mogę.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
BMF napisał/a:Podawaj liczny z porządnym liczeniem
Ty lepiej porządne posty zacznij pisać
No chyba, że tak Bzduras. Ale sam fakt, tego RE jest naprawdę sporo jak na survival-horror. Rozumiem tam jakieś Fify niefify, ale.. ech, plama na honorze ;p
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiesz, fabuła całej serii RE wbrew pozorom ładnie łączy się w całość. History of Resident Evil zawarte w RE5 liczy sobie 44 strony tekstu z datami poszczególnych wydarzeń, kluczowych dla serii. Po przeczytaniu tego wszystko ładnie się klei, czego nie można powiedzieć o SH po Homecoming - nie mogę tej części wpasować w timeline... Ale nic to.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bzdursky 02-07-2009, 19:40, w całości zmieniany 1 raz
Bzdursky napisał/a:History of Resident Evil zawarte w RE5 liczy sobie 44 strony tekstu z datami poszczególnych wydarzeń, kluczowych dla serii.
To rzeczywiście musi być dopracowane skoro tak mówisz. Ja z RE miałem małą styczność, kiedyś tylko grało się na Pleju chwilę, ale jakoś na dłużej mnie nie przyciągnęło. Serii już więc nie śledzę, no i nie lubie jej z samej zawiści - SH vs. RE. ;p
Wiesz, wydaje mi się, że jeśli gra jest naprawdę dobra i ciekawa to najlepiej skończyć ją w granicach rozsądku i pozostawić graczom już to płakanie, i żalenie się, ale mieć spokój i pewność, że seria się nie zeszmaci. Weźmy chociażby Call of Cthulhu - nie słyszałem, żeby miała być kontynuacja, a gra była naprawdę dobra.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum