Wiesz King jest autorem na tyle ciekawym, że nawet to jego przynudzanie w niektórych powieściach jest urzekające.
Shinigami napisał/a:Mroczną wieże czyta się fajnie,
Odbyłeś już całą podróż przez wszystkie 7 tomów czy dopiero zaczynasz?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 29-08-2008, 18:50
No to tak...
Przeczytałam:
"Bezsenność"
"Podpalaczke"
"Cujo"
"Czwarta po północy" (zbiór czterech opowiadań: "Langoliery", "Tajemnicze okno, tajemniczy ogród" - nawet ostatnio miałam okazje obejrzeć film nakręcony na podstawie tego opowiadania; "Policjant biblioteczny", "Polaroidowy pies")
"Worek kości"
Teraz czytam "TO"
Jak do tej pory "Worek kości" wydał mi sie najciekawszą książką Kinga jaką miałam okazje przeczytać.
"Shining", czyli po prostu Lśnienie, lecz genialne polskie tłumaczenie brzmi Jasność, czego nigdy nie mam zamiaru wymawiać. Lśnienie i kropa. Wspaniała książka, top 3.
Nie da się ukryć,że pisarz pierwsza klasa,a przeczytałem tylko dwie jego książki,a mianowicie "Martwa Strefa" no i oczywiście przezaje..."Lśnienie"!Może jak będzie kiedyś okazja to się zagłębię bardziej w jego dzieła.
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Aruna, Aruna, ale jak wrażenia? Opowiadaj tutaj czy się spodobało, czy Cię nadal nie pociąga ten pisarz.
BMF napisał/a:"Shining", czyli po prostu Lśnienie, lecz genialne polskie tłumaczenie brzmi Jasność, czego nigdy nie mam zamiaru wymawiać.
No i nie wymawiaj bo to grzech jest. Ciężki
Co do tłumaczeń jeszcze to osobiście zdziwiło mnie szaleństwo z tytułem dotyczące jednej z najnowszych powieści King'a. Tytuł angielski to Duma Key a tytuł polski to Ręka Mistrza. Nie wiem w ogóle dlaczego zmienili tytuł bo ten i ten zgadza się z fabułą. Ale cóż, chcieli na siłę chyba dołożyć coś od siebie.
Olaf napisał/a:Nie da się ukryć,że pisarz pierwsza klasa,a przeczytałem tylko dwie jego książki,a mianowicie "Martwa Strefa" no i oczywiście przezaje..."Lśnienie"!Może jak będzie kiedyś okazja to się zagłębię bardziej w jego dzieła.
Szczerze polecam jeśli spodobały Ci się dwie jego powieści to zagłębiaj się dalej. Jeśli będziesz chciał to z czystym sumieniem mogę Ci coś polecić. Skrobnę tutaj może niedługo jakąś reckę bo przybyło mi trochę przeczytanych powieści Króla to może coś Ci się z opisów spodoba.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 30-08-2008, 12:05
Czy sie spodobało ? Raczej tak sobie... Może dlatego że mały wybór jego książek w mojej bibliotece
"Miasteczko Salem" mi sie podobało. Ale książka, bo film beznadziejny (zdążyłam przeczytać po czym zorientowałam sie że mam film)
No i "Worek kości" też dobry był...
"Mgła" mi sie nie podobała... ani książka ani film.
Natomiast chciałabym przeczytać właśnie "Lśnienie". Tak samo jak i "Skazanego na Shawshenk" - tu akurat mi sie film podobał i chciałabym sie przekonać czy książka nie jest lepsza. A i "Zielona mila" mnie interesuje
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Aruna napisał/a:"Mgła" mi sie nie podobała... ani książka ani film.
Książka? Opowiadanie chyba
Skazanego na Shawshank nie czytałem, ale książka może być bardzo dobra. Oglądałem jako pierwszy film dlatego do książki mnie na razie nie ciągnie. Jak już pozapominam co w filmie było tak dokładniej to sobie przeczytam zapewne. Tak samo z Zieloną Milą. Trzeba przyznać, że oba filmy bardzo dobre a nie mówi się o nich za dużo. No, ale cóż, tak to jest.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Aruna napisał/a:Tak znajdujące sie w "Szkieletowej załodze".
A jak reszta tego zbioru? Jak dla mnie wyróżniły się opowiadania Tratwa, Świat plaży, Nona, Ciężarówka wuja Otto (z początku cały czas myślałem, że to prawdziwa historia którą King przeżył jednak to były tylko plotki, a szkoda.. no nie dla niego) no i najlepsze ze wszystkich chyba - Szkoła przetrwania.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Aruna napisał/a:Cóż... jak dla mnie nuda. Nie zdążyło sie na dobre rozkręcić a już następny tytuł. Nie lubię tego typu rzeczy.
Narzekasz, naprawdę.
O to właśnie chodziło aby zostawić nutkę takiego dyskomfortu. Po to są opowiadania, a po co innego są powieści. Jedne na chwile, drugie na całe godziny.
Weź np. pod lupę Lament paranoika. Podobał się czy nie miał Twoim zdaniem sensu? Krótkie, dziwne, pokręcone - w tym cały urok.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Aruna napisał/a:Mówie że nie lubię opowiadań. Lubie czytać ale książki. A nie kurka coś co po 20-30 stronach sie kończy i nie daje mi żadnej satysfakcji.
Dla każdego co innego.
Aruna napisał/a:Najdłuższa to tam chyba była "Mgła". Całe 71 stron
Całe 139 stron. Według mojej książki
Z miłą chęcią przeczytałbym Mgłę w wersji książkowej. Np. ze 400-500 stron. Chociaż mogłoby się to ciągnąć straszliwie i akcja działaby się powoli. Ale King jakoś by sobie poradził pewnie.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
A ja mam i Lśnienie, i Skazanego na Shawshank :p Haha! Jak skończę, to na pewno podzielę się z wami opinią. Już teraz mogę powiedzieć, że Lśnienie to książka kultowa.
Ale teraz to samo z Koontzem, na 3 przeczytane książki 1 jest naprawdę dobra...
Aruna napisał/a:A i "Zielona mila" mnie interesuje
Słusznie, bo ta książka mnie bardzo zaskoczyła. A to dlatego, że najpierw widziałem (kilka razy) film, który zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Dopiero po jakimś czasie (również zapoznając się z zawartością Kinga w 'mojej' bibliotece) dotarłem do pisanej 'Zielonej mili'. I książka była o nieba lepsza od filmu, co jest aż nieprawdopodobne. Przy niej film wypada blado. Dlatego polecam serdecznie
W ogóle, powiedzcie mi, jak to możliwe, że ja się jeszcze w tym temacie nie wypowiadałem :>? Bo Kinga przecież lubię czytać :> Anyway, nadrabiam zaległości:
Najlepszą jego książką jaką przeczytałem była 'Rose Madder'. Dalej bardzo dobre wrażenie wywarł na mnie 'Przeklęty', świetna historia, czyta się rewelacyjnie. Zbiór opowiadań też mi przypadł do gustu, z tym że akurat nie pamiętam tytułu. Były tam na pewno 'Dzieci kukurydzy', ale to nie to na mnie największe wrażenie wywarło. Lepsze opowiadania w tym zbiorze to na pewno 'Kosiarz trawy' (mistrzostwo), 'Magiel' oraz 'Jestem bramą'.
Jeśli chodzi o temat opowiadania, czy książka, to wolę zdecydowanie opowiadania. Ale to już jest sprawa indywidualna, cytując pana Kinga jedni lubią pomarańcza, a drudzy jak im skarpetki śmierdzą.
Z innych powieści Kinga czytałem Dolores Claiborne (z tego jest właśnie ww. cytat), ale to mi się podobało tak sobie...
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 31-08-2008, 16:13
BMF napisał/a:
Ale teraz to samo z Koontzem, na 3 przeczytane książki 1 jest naprawdę dobra...
Jakie, jakie?
"Grom" mi sie podobała... A przeczytałam jeszcze "Łzy smoka" i "Jedyna ocalona". Teraz czytam "Mroczne ścieżki serca" i w kolejce czekają jeszcze "Drzwi do grudnia" i "Odwieczny wróg"...
Co do Kinga zaś... "Zieloną milę" kojarze bardziej z opisów znajomych. Film oglądałam, ale jakoś od połowy i nawet tytułu nie sprawdzałam Dopiero w jakiejś rozmowie dowiedziałam sie że to była właśnie "Zielona mila".
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Na łamach forum dla fanów King'a lub tych co go czytają pozwolę sobie ogłosić pewną rzecz..
Won do bibliotek i sklepów z książkami! ;p
Wyszła nowa powieść King'a - Ręka Mistrza. Byłem dzisiaj w Empiku i przeczytałem 2 strony z nudów, i cóż powiedzieć.. Od początku czuć, że King wrócił cały i zdrowy. Na www.stephenking.pl książka w pierwszych trzech recenzjach dostała noty 10/10 co świadczy samo o sobie. W tym 2 noty redaktorów strony. Także zachęcam do wybrania się do sklepów bo ja sam niedługo zakupię tą powieść. Szczególnie Arunie polecam tą lekturę, która może zmieni jej opinie o Królu.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Tadaaa! Ręka Mistrza stoi sobie na półce i zerka na mnie chyba dając mi do zrozumienia żebym po nią sięgnął...
Czeka mnie 637 stron niesamowitej zabawy i emocji także niedługo pewnie skrobnę coś po przeczytaniu rozdziału czy dwóch. Na pewno nadal podtrzymuje swoje zdanie, że książka jest jedną z lepszych.
No i polecam jeszcze raz domenę www.stephenking.pl bo pojawiła się kolejna recenzja. I cóż rzec..
Ocena 9/10.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 13-10-2008, 21:02
A ja zdobyłam Zieloną milę. Kolega z grupy okazał sie fanem Kinga. A jako że ma w swojej kolekcji tą książkę to pożyczył Przy okazji dostane jeszcze Skazanych na Shawshank i Lśnienie.
Ale King musi poczekać na swoją kolej. Póki co pierwszeństwo ma Koontz
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Jestem po przeczytaniu jakichś 60 stron i muszę powiedzieć, że Ręka Mistrza to bardzo dobra książka. Jak na razie nie powiem, że wspaniała bo nie zaczyna się jakoś ''inaczej'' niż inne znane mi powieści Króla. Akcja rozwija się powoli, mamy tutaj typowe kingowe przynudzanie i jego bardzo dokładne (i fajne) opisywanie wszystkiego ze szczegółami.
Perspektywa pisania z pierwszej osoby też działa tutaj na plus bo łatwiej, lepiej wczuć się jest nam w to co przeżywa Edgar Freemantle.
Sama historia, wątek wypadku i przeżywania choroby też jest bardzo trafnie opisany. No i padają zdania typowe dla King'a, czyli takie które po przemyśleniu okazują się prawdą i można je nawet nazwać hm.. ''poetyckimi'' - choć to za mocne słowo. Ale mam nadzieje, że rozumiecie co mam na myśli.
Życiowe! O, życiowe teksty, to pasuje.
Jak będę miał czas, chęć i w ogóle to będę co jakiś czas pisał swoje wrażenia.
A wszystkim jak na razie szczerze polecam po raz wtóry!
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 22-10-2008, 18:48
... Boże mój, Zielona Mila jest taka długa.
Skończyłam czytać. I faktycznie warto było. Książka podobała mi sie bardziej niż Miasteczko Salem i Worek kości razem wzięte.
Teraz dla odmiany chciałabym zobaczyć film bo przestałam być pewna że go oglądałam.
Co o samej książce mogę powiedzieć Cóż, po przeczytaniu kilku rozdziałów potrafiłam odtworzyć ciąg dalszy historii Johna Coffey. Z początku dziwnie mi sie czytało. Te przeskoki czasowe mi przeszkadzały, ale w końcu miał to być pamiętnik klawisza Nie mniej jednak książka naprawdę godna uwagi. I może gdybym od niej zaczęła to inaczej bym teraz patrzyła na twórczość Kinga.
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Aruna napisał/a:I może gdybym od niej zaczęła to inaczej bym teraz patrzyła na twórczość Kinga.
Może. W sumie to zależy właśnie chyba od tej pierwszej powieści King'a którą dostaniemy w swoje łapska. Chociaż ja zacząłem od Szkieletowej Załogi i Colorado Kid'a a to z biegiem czasu patrząc są średnie książki.
Co do Ręki Mistrza o której niedawno pisałem. Niedługo stuknie mi 200 stron tejże książki i muszę przyznać, że jest to jedna z najlepszych książek King'a. Może pokuszę się o jakąś reckę po przeczytaniu całości.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 22-10-2008, 21:37
No to ja zaczęłam właśnie od Bezsenności i książka mnie zraziła. Kolejna w kolejności była chyba Podpalaczka i też według mnie nie należała do najciekawszych. Ale czytałam książki Kinga dalej bo nie mogłam uwierzyć że takie (moim zdaniem) mocno przeciętne książki tak fascynują mojego kumpla. Jakoś później dopiero trafiłam na Miasteczko Salem i Worek kości...
A zagadałam do gościa z grupy co okazał sie fanem Kinga... Okazało sie że jemu z kolei bardzo przypadła Bezsenność do gustu. No ale jak to sie mówi: o gustach nie dyskutujemy.
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum