Leć Adam, leć! No i doleciał, w końcu. Czyżby wielki Małysz powrócił? Drugie podium w tym sezonie i to na Letanicy. Jak myślicie przypadek czy forma powróciła?
Malysz przez przypadek na podium nie ląduje On skakać umie, ale nie ma co ukrywać, że ten sezon miał dla niego drugorzędne znaczenie. Mu zależy przecież na przyszłorocznej olimpiadzie, bo to chyba jedyna impreza, na której nie zdobył jeszcze złota. I wczoraj pokazał, że ma na to szanse
PS. Brawa dla wszystkich chłopaków za dzisiejsze drugie miejsce
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Jak oglądałem ten mecz to nie wiedziałem czy płakać czy śmiać się. Dawno nie widziałem tak słabo grających piłkarzy, którzy regularnie grają w klubach.
Zapowiadają się ciekawe mistrzostwa w RPA. Zastanawiam się jak wypadnie Polska.
EDIT: Darkon dostaliśmy w d... 3-2 w czym najpiękniejszy gol po akcji Żewłakow - Boruc.
Ostatnio zmieniony przez DevMat 28-03-2009, 21:35, w całości zmieniany 2 razy
A idź pan z tą polską reprezentacją.
Tak bym chciał żeby oni w końcu zaczęli jakoś pykać w tą piłeczkę..
Poza tym, ja w sumie nie mogę wam odpowiedzieć kto zostanie mistrzem polski, a kto nie zostanie. A dlaczego? Bo najzwyczajniej w świecie nie śledzę meczy. Ostatnio jakoś tak po prostu bywa, mówiłem już o tym.
Za to zawzięcie od długiego, długiego czasu kibicuję Manchesterowi United Klub, którego jestem zwolennikiem już dobrych kilka lat, od małego. Styl diabłów mi się zawsze jakoś podobał, a tacy ludzie jak Giggs, Beckham, Scholes. Mhm, esencja.
Dla mnie w sumie Diabły to legenda.. szczególnie 99' rok, finał z Bayernem.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Owszem zagrali nasi żenująco, ale nie ma co ich jeszcze skreślać. O takim meczu najlepiej zapomnieć jak najszybciej. Całe szczęście że gramy w środę z San Marino, bo inaczej mogło by być ciężko (jeśli się nie pozbierają). A tak to nawet nie ma co za bardzo zmieniać składu, na stadionie w Kielcach jak strzelą kilka bramek, to może w siebie bardziej uwierzą. Bo przecież skład mamy dobry.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
SbobekH napisał/a:Za to zawzięcie od długiego, długiego czasu kibicuję Manchesterowi United Klub, którego jestem zwolennikiem już dobrych kilka lat, od małego. Styl diabłów mi się zawsze jakoś podobał, a tacy ludzie jak Giggs, Beckham, Scholes. Mhm, esencja.
Witaj w klubie Bobek. Ja też wiernie kibicuje Czerwonym Diabłom(już ponad 5 lat). Najbardziej podoba mi się w tym zespole to, że inwestują w młodzież. Tam połowa składu ma poniżej 25 lat. No i młodzi zawodnicy doskonale współpracują z starszymi. Ogromnym szacunkiem darzę Fergusona. Ten człowiek dokonał rzeczy nie możliwych. Ponad 23lata na stanowisku trenera i to jednego zespołu. Potrafił z zawodnikami przejść z jednego rodzaju futbolu na drugi. Coś piknego. Chodzi mi o to, że 23lata temu piłka nożna wyglądała zupełnie inaczej. Mam taż nadzieję, że w tym roku zdobędą poczwórna koronę.
Wkurza mnie natomiast Chelsea. Wyrzuca grube miliony w zawodników którzy za rok kończą karierę. Znam jednego zaciętego kibica Chelsea który mówi, że jak się zgrają to będą zwyciężać wszystko. Tylko jak mogą się zgrać jeśli trenerów zmieniają jak rękawiczki.
Co do polskiej reprezentacji to wątpię w ich awans. Jeśli nie pozbierali się po meszu z Słowacją to po tym też się nie pozbierają. Może z San Marino wygrają ale z trudniejszymi rywalami wątpię. Miejmy nadzieje, że się mylę.
Ostatnio zmieniony przez DevMat 29-03-2009, 13:39, w całości zmieniany 1 raz
Naprawdę dziwi mnie to, że po tylu latach tak wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że w piłkę nożną jesteśmy po prostu słabi i tyle, i jeszcze długo to się nie zmieni. Ale zamiast spojrzeć prawdzie w oczy będzie się upatrywać porażek w tym że słońce świeciło piłkarzom w oczy, że murawa nierówna, skład zły, dzień niedobry, Duch Święty nie sprzyjał itd., a w każdym wygranym meczu, czy kilku widzi się zbawienie.
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Taa, Ferguson to już legenda w Manchesterze. I nie tylko.
Coffie, taka jest mentalność Polaków, że usilnie wierzymy w naszą reprezentację.
Chociaż wiesz co jest naprawdę smutne? To, że bardzo wielu ludzi w naszym kraju wierzy i ufa tej reprezentacji, przeżywa z nią emocje, kibicuje ile się da i nie da jej zbluźnić a nic nie dostają w zamian. W Polsce jest masa wiernych kibiców - przecież wszędzie trąbią zawsze, że tylko kibice nie zawiedli.
Nasza reprezentacja nie gra za dobrze, ale to chyba normalne, że wierzymy w nią. Tak samo jak kibicie San Marino. ;p
Zresztą.. nie pamiętasz Wembley?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Devil napisał/a:Najbardziej podoba mi się w tym zespole to, że inwestują w młodzież. Tam połowa składu ma poniżej 25 lat.
Dobrze powiedzane 'inwestują' Kupują młodych piłkarzy, minimalnie podszkolą i mają dobry skład. Ale żeby nie było, ja ManU też lubię. Chociaż z Wysp jeszcze bardziej cenię Arsenal. Tam jest (aż przesadnie) dobra praca z młodzieżą. Chociaż oczywiście nie o to chodzi, tylko o styl jaki oba zespoły prezentują. A zarówno Arsenal i ManU potrafią oczarować. I wzbudzają przy tym sympatię. Możliwe że wynika to też z tego, że i piłkarze i trenerzy nie są tam zmieniani co pół roku.
Devil napisał/a:Jeśli nie pozbierali się po meszu z Słowacją to po tym też się nie pozbierają.
Moim zdaniem się po tym meczu pozbierali. Z Irlandią zagrali całkiem przyzwoicie. Fakt, że to było tylko towarzysko i bla bla bla, ale jednak pokazali wtedy że 'yes, we can'. Tak więc wczorajszy 'występ' traktuję jako wpadkę.
coffiee napisał/a:Naprawdę dziwi mnie to, że po tylu latach tak wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że w piłkę nożną jesteśmy po prostu słabi i tyle, i jeszcze długo to się nie zmieni
Ja się nie zgodzę że jesteśmy słabi. Fakt, może u nas nie ma aż tylu talentów co w Brazylii, czy dawnej Jugosławii. Ale przy dobrym szkoleniu młodzieży można by zagwarantować sobie kadrę na poziomie ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Aktualnie sytuacja wygląda tak, że mamy jakieś 15 talentów, którzy albo od wczesnych lat szkolili się za granicą, albo są po prostu na tyle zdolni, że bez większego szkolenia osiągają poziom reprezentacji. Ale przecież słyszy się często o młodych piłkarzach którzy są nadziejami polskiej piłki. I co? I w czasie kiedy nadzieje piłki zagranicznej robią postępy nasi stoją w miejscu. Tak więc moim zdaniem jeśli byłoby profesjonalne szkolenie młodzeiży w tym kraju, to było by o klasę lepiej.
coffiee napisał/a:a w każdym wygranym meczu, czy kilku widzi się zbawienie.
To jest tak jak Bobek napisał - nasza mentalność. Bo w każdym przegranym meczu widzimy stratę szans na cokolwiek i zwalniamy trenera. Teraz już wszscy trąbią, że straciliśmy szanse na awans. A ja proponuję spojrzeć na tabelę. Za zwycięstwo są 3 punkty. Czy czasem nie tyle przewagi nad nami ma liderująca Irlandia Płn.? I ma jeden mecz więcej. A że grupę mamy wyrównaną (i słabą) to szansa jest.
SbobekH napisał/a:Chociaż wiesz co jest naprawdę smutne? To, że bardzo wielu ludzi w naszym kraju wierzy i ufa tej reprezentacji, przeżywa z nią emocje, kibicuje ile się da i nie da jej zbluźnić a nic nie dostają w zamian
Można przywyknąć Ja się cieszę, że w tym roku Lech dawał radę w Europie Na ogół było tak, że kadra sobie radziła, a kluby nie. Zawsze chociaż jeden pozytywny akcent w sezonie.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Devil napisał/a:Moim zdaniem wczoraj nie zagrali bardzo źle, ale za dużo dziecinnych błędów. Gdyby nie one to spokojnie by go zremisowali, może nawet wygrali.
Ja bym powiedział, że my zagraliśmy bardzo źle, a Irlandia zagrała 'tylko' źle. Bo poizom tego meczu był ogólnie żenujący i to nie tylko nasza zasługa. Nasi się chociaż o elementy humorystyczne dla kibiców bezstronnych pokusili
Devil napisał/a:A jeśli myślą o awansie muszą teraz wygrywać wszystko.
Z tym się też nie zgodzę, bo tak mniej więcej jeszcze jeden mecz mogą przegrać moim zdaniem i powinni ze spokojem wyjść. Mamy jedynie 3 punkty do lidera, który ma o jeden mecz więcej. To da się odrobić, szczególnie przy tak słabej, ale wyrównanej grupie.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Pieprzyć media, naprawdę pieprzyć media!
Zamiast wesprzeć to oni jeszcze dobijają, mentalność dziennikarzy, debile cholerni. A wtedy się dziwić, że Polacy stresują się przed meczem i grają jakby mieli kupke w majtach skoro wszyscy na nich najeżdżają. Boże, mogło się zdarzyć Borucowi, nawet mu się nie dziwie bo piłka naprawdę podskoczyła a on strasznie silnie się zamachnął. Każdemu mogło się zdarzyć, ba zdarzało się nawet gwiazdom.
Ech, przegraliśmy - tak znowu -, ale to nie powód by robić z tego ściepę narodową i gadać, że nie mamy szans na wyjście jak gołym okiem widać, że mamy.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Każdemu mogło się zdarzyć, ba zdarzało się nawet gwiazdom.
Bobek kiedyś nawet słyszałem, że jak bramkarz nie puści takiej bramki to jest do niczego. Po prost to są tylko ludzie i mają prawo do błędów. Ja pamiętam jeszcze jedną taką bramkę. Było to przy okazji meczu Chorwacja – Anglia(nie pamiętam czy eliminację ME czy towarzysko grali ) Robinson puścił identyczną bramkę i jakoś z niego się ni nabijali a na drugi dzień nikt tego nie pamiętał. U nas media nie mają o czym pisać to piszą o Borucu. O Dudku też tak pisali, kiedy puścił pod nogami piłkę w meczu Liverpool – Man Utd.
Ostatnio zmieniony przez DevMat 04-04-2009, 20:29, w całości zmieniany 1 raz
Rozsądek też podpowiada mi remis (1:1), ale serce mówi że będzie 2:1 dla Kolejorza Idę za głosem serca i stawiam na Lecha Chociaż trzeba przyznać, że wyniki Wisły od czasu kontuzji Brożka robią wrażenie...
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Niestety Ale lider pozostał Droga na majstra nadal nie jest jeszcze zbyt kręta
Meczu co prawda nie widziałem (znaczy się kątem oka druga połowę, więc bramki, kartki itp. widziałem), ale jutro nadrabiam zaległości, bo go sobie nagrałem
Mam nadzieję, że w środę wynik będzie bardziej korzystny dla Kolejorza - tym razem rozum podpowiada 1:0
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ja jestem od dziecka kibicem Wisły i wierzę, że w środę wygrają. Myślę, że będzie 1-0 dla Wisły, bezbramkowa dogrywka i wygrają w karnych(oczywiście wiślacy).
Devil napisał/a:Myślę, że będzie 1-0 dla Wisły, bezbramkowa dogrywka
Z tym się mogę jeszcze zgodzić, bo na ten mecz się wybieram Ale już w karnych wolałbym widzieć kogoś innego w roli zwycięzcy No ale w tej sprawie się nie dogadamy
Btw. Też masz wrażenie, że sędzia w niedzielnym meczu dał 'ciała'? Bo troszkę chyba dzień miał słabszy, bo kilka bardzo dziwnych decyzji podjął. I w sumie w obie strony, patrząc obiektywnie. Niby z tej afery korupcyjnej jakieś plusy są, bo Ci co sprzedawali nie sędziują, ale za to poziom sędziowania jest teraz żenujący
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
No z tym się zgodzę. Ja pamiętam z tego meczu parę sytuacji kiedy powinien się zachować zupełnie inaczej. Pierwsza to kiedy na murawie leżał Boguski, wybili wiślacy kazał wznowić dopiero jak wybił Lech to zatrzymał grę. No i oczywiście ten gdy na czystą pozycje wychodził Lewandowski a sędzia zagwizdał spalonego. No i ostatnia (przy bramce dla Wisły) Małeckiemu piłka uciekła za boisko, ale sędzia nie gwizdał. Uważam taż, że za dużo kartek dał (w pewnym momencie wydawało mi się, że nie wie do czego one służą, np.: kartka dla Pawełka, jak myślisz powinien dostać czy nie? Moim zdaniem nie.) i gwizdał nie potrzebnie. Przecież futbol to gra kontaktowa drobne faule zawsze są ale się ich nie gwizda. Mam nadzieje, że w środę będzie inny sędzia.
Szanuje twoją decyzje, że jesteś za Lechem. Zdziwił bym się gdybyś napisał inaczej. Mam nadzieje, że będzie to wyrównany mecz pełen walki. Jeśli Wisła przegra to uznam wyższość Lecha. To po prostu sport są wzloty i upadki. Nie będę mówił, że sędzia to albo tamto. Mam tylko nadzieje, że będzie to piękny mecz. Przekonamy się w środę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum