Witam!. Film raczej wam znany, ale pisze onim bo przypuszczam że większość z waz oglądała tylko drugą część. Film jest naprawdę dobry, opowiada on o ludziach zamkniętych w sześcianach. Film nie jest horrorem ale można się przerazić z dera stycznych scen jak w Cube Zero. Mimo, że film niejest straszny, ale potrafi mocno zezchizować. Tego filmu są trzy części Cube zero, Cube, Hiper Cube. Ta kolejność jest tak jak film się powinno oglądać choć najpierw wyprodukowano Cube potem Cube Zero a na końcu Hiper Cube.
Teraz czekam na wasze doznania po filmie lub jakieś pytania .
_________________ Never Say Never, Because This Is...
O widzialam jakas czesc, ale nie wiem czy to bylo 'zero' czy 'Cube'. Ale chyba to drugie :wink:. W kazdym razie super film, mnie sie strasznie podobal, swietny. No i zrobili kuku na koncu-juz sie wydawalo ze jaka babeczka i facet uciekna, a tu bach! pomordowali sie wzajemnie z jakims złym gosciem i ocalal tylko o ile dobrze pamietam autystyczny chłopak .
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
To była część Cube. A faktycznie w tej części koniec był bardzo dobry.
Jak komuś bardzo zależy na obejżeniu wszystkich części to moge mu wysłac tylko , ze jest to w formacie DVD.
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Cube.. Mówię ogółem o tym filmie gdyż nie pamiętam jaką część oglądałem. Oglądałem go dawno jednak muszę przyznać, że najgorszy nie był. Grupka ludzi zamknięta w jakimś sześcianie pośród miliardów innych robi niemałe wrażenie. Do tego dochodzi klimat, który niewątpliwie w tym filmie jest. Przeważnie takie sprawy jak ludzie zamknięci w jakimś pomieszczeniu, na jakiejś bezludnej wyspie itemupodobne wzbudzają dziwne uczucia. Aura tej niemożności wydostania się, niewiedzy gdzie co się znajduje i kiedy stanie.. Do tego dochodzą dobrze wykreowani bohaterowie. Jedni nie wierzący w to co się dzieje, drudzy godzący się z tym wszystkim i próbujący zrozumieć a jeszcze inni np. chorzy psychicznie. I wszyscy razem w jednym pomieszczeniu. Pamiętam, że w części którą ja oglądałem był chory psychicznie koleś, który potrafił obliczać bardzo skomplikowane zadania matematyczne ''od ręki''.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Widziałem kiedyś wszystkie części tego filmu i wszystkie są dobre i warte obejrzenia. Nawet Cube 0, zdaje sie, czyli prequel, był bardzo dobry, choć nie spodziwałem się tego. Ale raczej ważne by oglądać je w odpowiedniej kolejności, co chyba oczywiste
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Wiek: 26 Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 209 Skąd: Kraków
Wysłany: 03-10-2009, 14:55
Jestem świeżo po obejrzeniu całej trylogii. "Cube", jako jedyny film z całej serii, widziałem wcześniej i nadal robi on na mnie piorunujące wrażenie. "Hypercube" jest również znakomity, ale wydaje mi się, że twórcy nie wymierzyli sił na zamiary. Niestety, znakomity pomysł doczekał się dość mizernej realizacji. Sam pomysł równoległych względem siebie rzeczywistości jest naprawdę wspaniały. Sporą wadą jest również barwa tego filmu. Jakoś jasność i biel nie pasuje mi do uniwersum Cube. Pod tym względem zarówno "Cube" jak i "Cube Zero" zdecydowanie wiodą prym. Właśnie ten ostatni film wydaje mi się najciekawszy, ze względu na większe rozbudowanie fabuły i znakomite połączenie "realnego, naszego świata" i realności w "kostce". Właściwie, to gdyby jeszcze bardziej rozbudowano sceny poza Kostką, to mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że "Cube Zero" jest najlepszym filmem z całej trylogii. Dlatego też za najlepszy uznaję "Cube", nie tylko z wyżej wymienionego powodu, ale też dlatego, iż "Cube" był rewolucją w temacie SF. Nie dość, że nakręcono go za bezcen (bagatelka: kilkadziesiąt tysięcy "zielonych", co oczywiście przy budżecie większych produkcji filmowych brzmi jak dowcip;P), to jeszcze jest zimnym, chorym i klaustrofobicznym obrazem najbardziej paskudnych fantazji i obrzydliwych tortur jakimi można dręczyć człowieka. Naprawdę - ten film był dla mnie wstrząsem, gdyż oglądałem go będąc jeszcze 14-letnim gnojkiem. Dlatego też "Cube" znajduje się na zdecydowanie wysokiej pozycji na liście moich ulubionych filmów wszech czasów.
Wiek: 22 Dołączył: 18 Mar 2005 Posty: 812 Skąd: Kielce
Wysłany: 03-10-2009, 19:36
Only first one.... reszta to kupa niestety wg mnie Fabuła kolejnych filmów nie jest ciekawa i psuje tajemniczość jedynki... choc przyznam ze Zero ma ciekawy klimat/pomysły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum