| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Download | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości |
  Użytkownik: Hasło:

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Devlock
31-08-2007, 04:35
Opowiadanko pt "Słonko"
Autor Wiadomość
Rusałka
[Usunięty]

Wysłany: 07-03-2005, 17:20   Opowiadanko pt "Słonko"

To nie tak mialo byc....
Jak zwykle wyszedl z rana do pracy. Deszcz niemilosiernie padal i zdawalo sie nie byc konca tej paskudnej wietrznej pogody. Pozostawil po sobie jak zreszta zawsze balagan na biurku. Porozrzucane srubki, gwozdzie, szpilki, to caly jego swiat, w ktorym zyl. Majsterkujac zaglebial sie w odlegle miejsca. Ktoz wiedzial gdzie on ucieka! Zyl w swojej podswiadomosci. Czesto bywal nieobecny...jedno trzeba przyznac byl kochajacym ojcem i mezem i za to Barbara kochala go najbardziej w swiecie i nie wyobrazalaby sobie zycia bez niego. Przez te pare lat ich pozycia malzenskiego stal sie dla niej jej promyczkiem, miala w nim oparcie.
-Co bym zrobila bez Andrzeja?-pomyslala usmiechajac sie sama do siebie.
-Masz szczescie Barbaro-odpowiedziala sama sobie.
Stanela przy drzwiach i pomachala mu jak zwykle na pozegnanie. Kasia jeszcze spala na jej ramieniu.
-Slonko, jak wroce pokaze ci cos...
Barbara ledwo zdolala go uslyszec. Zniknal za rogiem. Powrocila do domu. Lubila ta poranna cisze, jaka panowala w mieszkaniu. Poukladala rzeczy meza. Uwage jej przykula przewrocona ich slubna fotografia.
-Pewnie wiatr przewrocil-pomyslala
I postawila ja na miejsce, na komode, ktora wykonal Andrzej. Jakze jej pomogl w trudnych chwilach! Wyciagnal ja z piekla i mroku,w jakim zyla. Pokazal jej co to znaczy zyc.
-Pamietaj. W zyciu chodzi o to by byc choc troche niemozliwym-przypomniala sobie jego slowa, ktore tak czesto jej powtarzal.
Wyciagnela album z komody. Jakze byli szczesliwi! Zyli swoim wlasnym rytmem. Wiedzieli, ze istnieja tylko dla siebie...
Dzwonek telefonu wyrwal ja z glebokiego zamyslenia. Podeszla niespokojna do aparatu.
-Tak slucham
-Nie, to niemozliwe!!!Nie!
Sluchawka wypadla jej z rak. Stala nieruchoma.
-Nie!
Przebudzona Kasia zaczela plakac wystraszona krzykiem matki. Jej glos zdawal sie rozdzierac dusze, wydobywal sie gdzies z glebi. Barbara spojrzala na biurko, na ktorym lezala pozytywka wlasnorecznie wykonana z napisem: Dla mojego sloneczka.
To nie tak mialo byc...moje slonko...
 
 
klinone 


Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 71
Skąd: CDZ
Wysłany: 07-05-2005, 03:20   

ladne tylko nie zabardzo kojarze cos sie stalo z Andrzejem? :o ;)
_________________
Rozwale te lokale wokalem totalnie !! :mrgreen:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Translated MemoriesSilent Hill MediaSurvival-Horror.plPowered by Silent Hill FeverSilent Hill PageSilent Hill MemoriesValtiel's Silent Hill Site
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Style WoW created by Matti | Modified by Devlock for Silent Hill Town Center