Sietra a powiedz jak to jest z tymi górnikami, czy ten zawód podupada powoli, podobno kapele górnicze - takie właśnie do różnych okazji grywające - mają być niektóre likwidowane, mają rywalizować ze sobą, jak to jest bo jestem ciekaw. Czy z górnictwa można godnie żyć ? Nigdy nie miałem okazji popatrzeć ani styczności z taką pracą dlatego mnie to ciekawi.
_________________ Idź do biedronki, połóż głowę na wadze i naciśnij "BURAK"
Z górnictwa można nieźle żyć ,ale niestety krótko...
Zwłaszcza żeby wyciągnąć niezłą kasę musisz zap....ponad normę .Zresztą zależy co uważasz za niezłe życie, każdy ma inne potrzeby.
Spóźnione życzenia dla naszego Sztygara ,co by ta Barbara czuwała nad tobą tam pod ziemią...
Ostatnio zmieniony przez GagarKhan 05-12-2007, 22:34, w całości zmieniany 1 raz
Jeszcze raz dziękuję za życzenia
Czy górnictwo podupada? No cóż, nie w moim rejonie. W kopalniach węgla raczej tak, bo obecnie średnie wynagrodzenie wynosi około 1300zł. Inna sytuacja jest w kopalni miedzi (czyli tam gdzie pracuję). Osoby fizycznie pracujące potrafią zarobić nawet 5tyś złoty miesięcznie (nadgodziny w pracy na przodku). Ale ja niestety nie pracuję w KGHM, tylko w firmie zewnętrznej. Czyli u prywaciarza, u którego za pracę cięższą, w gorszych warunkach, dostanę max 1500zł (bez nadgodzin, taka jest moja stawka, ale jeszcze tyle nie dostałem).
Co do długości życia, to niestety racja. Kilometr pod ziemią jest tyle syfu, od pyłków krzemionki (takie, które wbijają się w płuca już na całe życie), po rozkład radonu (ale o tym się nie mówi). Chodząc na cmentarz w moim mieście (gdzie chyba połowa ludzi pracuje w kopalni), widać nowe nagrobki, na których widać daty urodzenia 54, 56, 64 itd itp. Oczywiście, każdy reaguje inaczej na takie warunki (mój ojciec jest już 7 lat na emeryturze i trzyma się nieźle).
A co do kapel górniczych, to od czego jest młodzież ucząca się w szkołach górniczych. Grają tak samo, a kasy mniej biorą
_________________ Have you seen a little girl around here?
No gdyby mieszkać z rodzicami, którzy też pracują i zarabiają w miare dobrze to można za 1500 zł spoko żyć ale jak się ma już własną rodzinkę to 1500 zł nawet jak żona pracuje i niech te drugie 1500 zł przyniesie to trzeba zacisnąć już pasa na dzisiejsze potrzeby. Ale jeżeli chodzi o bezpieczeństwo pracy pod ziemią to zdecydowany minus tej pracy, tyle wypadków się słyszy w TV, szkoda tych wszystkich ludzi, życzę Ci żebyś znalazł lepszą pracę a przede wszystkim lepiej płatną. Ale widać że tacy ludzie też muszą być którzy się podejmują takiej pracy. Życzmy im wszystkim szczęścia Pozdro.
_________________ Idź do biedronki, połóż głowę na wadze i naciśnij "BURAK"
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 20-02-2008, 10:31
Tak samo jak Olaf bezrobotna i studentka. W wakacje chce iść sobie coś dorobić a potem zdecyduje do dalej. Rozważam opcje pójścia na zaoczne (jestem na dziennych) a w tygodniu prace
Jak myślicie, może to sie sprawdzić Ktoś już tak kiedyś zrobił/robi
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
praca pracą, ale po co pieniądze, skoro nie można się nimi cieszyć.
Moi rodzice, a przede wszystkim Tata przesiadują przed komputerem dzień i noc, po to żeby max 3 razy w roku, poza świętami zrobić sobie wolne i wyjechać na tydzień za granicę. Dzień w dzień wracają późno, po to aby jechać z samego rana. Oczywiście dla mnie są to same korzyści, ale nie chce płakać ze strachu, że Ojcu się coś stanie, gdy będzie wracał przemęczony o 3 lub 4 w nocy do domu
_________________ "Kobieta nie jest kobietą kiedy, nie jest ładna, a mężczyzna nie jest mężczyzną, kiedy nie jest brzydki" Kapitan Knykieć
Z tekstu wynika że pewnie jest informatykiem, albo zapalonym graczem
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 05-03-2008, 11:17, w całości zmieniany 1 raz
mój Tata pracuje w prywatnym przedsiębiorstwie i jest inżynierem budowlanym. Mama też jest w tej samej firmie, ale ma mniejsze wymagania i niższe wykształcenie, więc mniej roboty.
i właśnie w takich momentach przypominają mi się słowa mojej Pani od matematyki: "Jeżeli ktoś się dorobił, to nie wierzę, że ucziwie"- poznaj moich rodziców, to pogadamy -_-
_________________ "Kobieta nie jest kobietą kiedy, nie jest ładna, a mężczyzna nie jest mężczyzną, kiedy nie jest brzydki" Kapitan Knykieć
Jaki Waszym zdaniem aktualnie zawód ma przed sobą najlepszą przyszłość? Znaczy się jakiego najlepiej zawodu się ''chwycić''?
Pytam gdyż sam niedługo wybieram się do nowej szkoły, w której jak wiadomo chciałbym wybrać jakiś kierunek. Sam aktualnie nie wiem.. Nie powiedziane, że kompletnie nic nie lubię robić jednakże nie ma takiego zajęcia z którym wiązałbym swoją dalszą przyszłość. Wiem, że jak sam nie mam pewności co do tego co chcę w życiu robić, osiągnąć to nie powinienem zdawać się całkowicie na zdanie innych. Chodzi mi tylko o to jak Wy się na to zapatrujecie i co o tym sądzicie.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Najlepiej byłoby poszukać, czy są jakies badania na ten temat, tzn. na temat popytu na dany kierunek studiów, kwalifikacje na rynku pracy. Ale nie wiem, gdzie takie można znaleźć, proponuję poszukać w necie.
Z tego co się orientuję (a uprzedzam, że nie bardzo) to jest (i raczej będzie w przyszłości) olbrzymie wzięcie na informatyków. Prężnie rozwija się też biotechnologia, genetyka. Ogólnie kierunki ścisłe, techniczne. Ponoć ludzi z politechniki wrocławskiej pracodawcy wyszukują jeszcze na studich.
Ale to tak wiem, trochę ze słyszenia. Lepiej sprawdź w rzetelniejszym źródle
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Dokładnie jest tak jak mówi coffin. Największą przyszłość mają obecnie ludzie po politechnice, bo zwyczajnie brakuje w Polsce inżynierów. Już nie tylko po takich kierunkach jak budownictwo masz dość dobrą pracę, ale też po takich, na których są niedobory (mówię cały czas o polibudach). O biotechnologii też słyszałem że przyszłościowe. Co do wyszukiwania ludzi na studiach, to na politechnice poznańskiej już na trzecim, najpóźniej na czwartym roku można znaleźć niezłą robotę.
Ja osobiście nastawiam się na logistykę (tam zamierzam iść) bo moim zdaniem to też ma przyszłość. Aczkolwiek ja dość duże nadzieje pokładam w mającym powstać w Poznaniu centrum logistycznym (chyba największym w kraju) i tam planuję pracować
Niestety kierunki humanistyczne nie dadzą Ci dobrej pracy (może poza prawem) chyba że własny biznes po nich rozkręcisz
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ja jako, że mieszkam na terenie , gdzie górnictwo daje najwięcej pracy, poszedłem na studia w tym właśnie kierunku. W sumie to i tak nie lubię tej pracy, ale pracując gdzie indziej, tyle bym nie zarobił. Więc to raczej konieczność.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Ok, bobek w końcu zadecydował o swojej przyszłości i poszedł do...
Technikum elektrycznego i elektronicznego na kierunek Technik-elektronik
Owe technikum nie znajduje się w moim mieście tylko w Toruniu, ale to jazda autobusem jakieś 20 minut i jakieś 20 minut drogi do szkoły
W sumie sądzę, że zawód, który wybrałem nie jest zły. Większość urządzeń opartych jest teraz na elektronice a im więcej czasu upłynie tym sądzę, że liczba ta wzrośnie.
Po ukończeniu technikum planuję iść jeszcze dalej aby zostać inżynierem
Zastanawiałem się też nad informatykiem teraz bo w tej szkole był też taki kierunek jednakże.. Nie wyobrażam sobie siebie siedzącego te 8 godzin dziennie przed kompem z przymusu a nie z własnej woli tak jak to teraz jest. Po roku chyba dostałbym bzika
Co sądzicie o tym zawodzie? Czy ma on przyszłość?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
w takim razie mógłbyś studiować np elektronikę.
poza tym nie gorączkuj się tak. ja poszłam do liceum z zamiarem dostania się na archeologie, w miedzy czasie myślałam o prawie, stosunkach międzynarodowych, informatyce, a ostatnio nawet elektronice. Obecnie czekam na wyniki rekrutacji na studia ( zapisałam się na italianistyke, hiszpanistyke, slawistyke i europeistyke wschodniosłowiańską ), w przyszłym roku mam zamiar zdawać na wzornictwo przemysłowe na asp.
nie odpowiem Ci, czy ten zawód ma przyszłość. Mam nadzieję, że myślisz o studiach ( broń Boże, nie dyskryminuje osób bez wyższego wykształcenia ! ) Różnie się w życiu układa. Mój Chłopak po technikum, nie wiem, czy nie chodził do klasy o podobnym profilu ( w tej chwili studiuje historie zaocznie )ma obecnie dobrą pracę i zarabia jak narazie więcej niż Jego siostra, która skończyła prawo. Natomiast Jego koledzy z klasy skończyli marnie. Wszystko zależy od szczęścia.
_________________ "Kobieta nie jest kobietą kiedy, nie jest ładna, a mężczyzna nie jest mężczyzną, kiedy nie jest brzydki" Kapitan Knykieć
Na moj gust wybor calkiem spoko Chyba jednak lepszy elektronik niz informatyk, bo tych drugich jest w Polsce wiecej. A jesli planujesz isc dalej na jakas Politechnike, to juz w ogole, profil jak znalazl. Chociaz zgadzam sie z tym co Juli napisala - ja bedac w mat-fiz-inf chcialem isc przez pewnien czas na kulturoznawstwo Tak wiec wybor takiej klasy jeszcze nie jest az tak wazny, grunt zebys sie do matury przygotowal z czegos co chcesz zdawac Jeszcze co do technikow, to nie wiem jak u Ciebie jest, ale u mnie juz pod jego koniec mozesz bez problemu znalezc prace, calkiem dobrze platna (jak na wiek jaki sie wtedy ma). Swego czasu nawet zalowalem, ze nie poszedlem do jakiegos technikum, bo w gazecie bylo napisane, ze mozna nawet ponad 1000 zl miesiecznie wyciagnac No i od razu tez praktyke zawodowa zyskujesz
Reasumujac: wybor dobry
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Z tego co widziałem zapotrzebowanie na informatyków nawet na takim głupim Allegro - spore jest. Myślałem właśnie ostatnio czy nie lepiej jednak było pójść na tą informatykę, ale nie.. Zostaje przy elektroniku
Ogółem skłaniam się do tego o czym mówiliście Do Juli, że na studia mam zamiar chociaż iść (ze skończeniem to się zobaczy ) i Pawcio też ma rację co do zarobków. Na stronie tego technikum jest wyraźnie napisane, że współpracuje ona z różnymi firmami, które się koło mnie pobudowały (Sharp, Orion, Sumika itp.) więc zapewne potrzebni są elektronicy. Wiadomo, że jak pójdę do takie Sharp'a po szkole to na pewno zajmę od razu wyższe stanowisko niżeli ktoś kto idzie do tej pracy bez takowego wykształcenia. Plusem jest też to, że te firmy pobudowały się niedaleko mnie.
Ale nie ma co gdybać bo wszystko może różnie się potoczyć.
pawcio napisał/a:Reasumujac: wybor dobry
Thanks, thanks
A Wy tak w ogóle wiążecie już przyszłość z jakimiś zawodami konkretnymi?
Bo tak w tych postach nie wyczytałem
A co do moich rodziców to mama pracuje w firmie wyrabiającej wieszaki a ojczym jest klawiszem w więzieniu
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
nie wiem, bo cokolwiek wybieram, to okazuje się wg moich rodziców że źle robię. mama sobie wymyśiła że będę architektem, a ja tego nie chce.
Teraz sobie wyobrażam, że skończę studia, ale nie będę miała pracy, albo będę na tyle słabo zarabiać, że nie będę mogła się wyprowadzić, a na dzień dzisiejszy to moje marzenie.
moim dziecinnym "snem" jest kostiumolog albo projektant mody, ale nie wierzę, że to mogłoby się spełnić, z resztą ja w mało rzeczy wierzę.
_________________ "Kobieta nie jest kobietą kiedy, nie jest ładna, a mężczyzna nie jest mężczyzną, kiedy nie jest brzydki" Kapitan Knykieć
Czyli widzę zawody wymagające dobrej wyobraźni do kreowania czegokolwiek.
No to mimo, że jestem młodszy o te kilka lat też takie myśli mnie nachodzą, że skończę tą szkołę, pójdę na te studia i w rezultacie nic mi to nie da bo znajdę jakąś durną robotę..
No wyprowadzić też bym się chciał w przyszłości, ale na razie o tym nie mam co myśleć
Ale trzeba w końcu uwierzyć w siebie i zacząć myśleć, że dasz sobie radę. Inaczej to przecież nic się nie zdziała bo życie samo nam nic za darmo nie da. Trza powalczyć o ''swoje''
Moja wymarzona praca z dzieciństwa?
Paleontolog No co.. Fajnie by było tak sobie wykopywać kości i dowiadywać się co było w przeszłości
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Elektronik to zawód wymagający ciągłego kształcenia i obeznania z nowych technologiach. Życzę powodzenia.
Ale życie płata figla i może być tak, że znajdziesz pracę w nieswoim zawodzie. Ale jak będzie to nikt nie wie. Tak czy inaczej, ucz się ucz bo to do potęgi klucz
_________________ Have you seen a little girl around here?
Ja swoja przyszlosc wiaze z zawodem logistyka - skladam papiery na studia na wszystkie 3 logistyki jakie sa na panstwowych uczelniach w Poznaniu I licze ze dostane prace w Centrum Logistycznym. Raz ze to ma byc niedaleko mnie, dwa ze ma byc duze No wlasnie ma byc, bo jeszcze tego nie ma, a wiadomo jak w Polsce z budowaniem obiektow wszelakich No ale licze ze moje przyszle miejsce pracy powstanie na czas
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Wyrazy współczucia w takim razie.
Znałeś osobiście?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum