Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 11-08-2009, 00:26 Arkadij i Borys Strugaccy
W końcu zebrałem się w sobie i postanowiłem założyć ten temat. Kto wie, może ktoś z was czytał jakąkolwiek książkę, która może się poszczycić napisem "A. i B. Strugaccy" na okładce i nawiąże się ciekawa dyskusja? W każdym razie po kolei, jak to mówił kat, obcinając paluszki.
Kto zacz ci Strugaccy? Można by rzec, pisarze science fiction, znani z opowieści znacznie wykraczających poza ramy tego gatunku. Skusiłbym się nawet na stwierdzenie, iż ich książki to takie "psychologiczne s-fi". Moim skromnym (wg. mojej własnej miary, rzecz to oczywista) zdaniem Strugaccy to najlepsi psychologowie, zaraz po Dostojewskim.
No dobra, ale o co chodzi z tym wykraczaniem poza ramy gatunku? Śpieszę z wyjaśnieniem.
Świat (a może światy?) przedstawiony w książkach Strugackich jest światem wyimaginowanym. To aksjomat. Jednakże służy on czemuś więcej aniżeli zainteresowaniu czytelnika miłą odmianą od szarej rzeczywistości. W gruncie rzeczy świat s-fi jest tylko otoczką, szczegółem, który pomaga Strugackim w postawieniu ludzi w obliczu różnych, bardzo nietypowych i nierzadko trudnych (w rozwiązaniu) sytuacji. Poruszają one jak najbardziej rzeczywiste problemy dotyczące natury człowieka, władzy, odpowiedzialności i innych aspektów ludzkiej egzystencji. Może brzmi to banalnie (cóż za ironia...), jednakże natura tych problemów bynajmniej taka nie jest.
Jeśli chodzi o główne postacie w książkach Arkadija i Borysa, są one mniej więcej takie, jak u Sapkowskiego, tzn. są ukazane ich wady, nałogi, uzależnienia, jak i zalety oraz szlachetne postępowanie (chociaż nie zawsze jest to takie oczywiste). Są, krótko powiedziawszy, wiarygodne i ludzkie. Ogółem mówiąc, Strugaccy wręcz po mistrzowsku kreują portrety psychologiczne postaci.
A teraz garść konkretów. Nie są to książki łatwe w odbiorze, a już na pewno nie w interpretacji, toteż jeśli chcecie poczytać sobie coś do snu, weźcie Pratchetta lub coś równie lekkiego. Książki Strugackich naprawdę zmuszają do refleksji oraz przemyśleń problemów poruszanych w tych, nie bójmy się tego słowa, arcydziełach. Jeśli ktoś chce zacząć czytać książki Strugackich, na początek polecę mu "Piknik na skraju drogi", "Trudno być Bogiem" oraz "Miliard lat przed końcem świata". W dalszej kolejności podziwiajcie z zgrozą "Daleką Tęczę", zrozumcie, jak "Fale tłumią wiatr" oraz... przeczytajcie całą twórczość Strugackich.
Ale zacznijcie od "Pikniku na skraju drogi", szczególnie, jeśli jesteście fanami S.T.A.L.K.E.R.A., który luźno bazuje na świecie przedstawionym we wspomnianej przeze mnie książce.
A żeby temat ten nie umarł śmiercią naturalną, to po przeczytaniu podzielcie się uwagami.
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez svartee 11-08-2009, 14:10, w całości zmieniany 1 raz
Z opisu wynika coś ciekawego i w sumie coś co lubię. Może to złe porównanie, ale u Kinga też występuje sporo psychologii (choćby Ręka Mistrza) - z tego wnioskuję, że może i ci Strugaccy by mi się spodobali.
Od jakiegoś czasu ciekawi mnie osoba Dostojewskiego bo słyszałem wiele pozytywnych opinii o nim, Mistrzu i Małgorzacie oraz jego pokrętności literackiej.
Czekam na reckę, może coś jeszcze bardziej mnie zaciekawi
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 11-08-2009, 16:17
Reckę? Mogę taką skrobnąć w wolnym czasie. "Ręka Mistrza" leży na moim biurku nierozpakowana (jak to makabrycznie brzmi...), ale chyba niedługo się na nią rzucę i ją wchłonę, bo Kinga uwielbiam.
Fiodora Dostojewskiego koniecznie przeczytaj, bo to jeden z niewielu naprawdę ambitnych pisarzy. "Mistrz i Małgorzata" oraz "Zbrodnia i Kara" to wybitne książki.
Co się tyczy zaś Strugackich, to o ile u Kinga jest sporo psychologii, o tyle u Strugackich jest ona głównym targetem książek. Naprawdę warto ich przeczytać, bo, prócz wymienionych przeze mnie rzeczy, obecny jest tam niepowtarzalny rosyjski humor i klimat. ^^ Chociaż nie spodziewaj się jego w hektolitrach, te książki w zasadzie nie rozśmieszają, nie to jest ich celem.
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez svartee 11-08-2009, 16:19, w całości zmieniany 1 raz
Pozwólcie na mały offtop, ale w jak najbardziej słusznej sprawie. Zapamiętajcie sobie raz na zawsze, że to nie Dostojewski napisał Mistrza i Małgorzatę, ale Michaił Bułhakow.
Obu panów uważam za objawienie literackie i z ich twórczością zapoznać się polecam, przy czym zaznaczam (przy całej mojej sympatii do tego autora), że to troszeczke inna półka niż Stephen King.
Co do Strugackich czytałem tylko "Piknik na skraju drogi" i o ile pomysł był bardzo ciekawy, tak momentami powieść mocno przynudzała. Mam zamiar dać jednak tym twórcom jeszcze jedną szansę i sięgnąć, po kolejne ich dzieło.
Ostatnio zmieniony przez PiK 13-08-2009, 09:14, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 13-08-2009, 11:27
PiK napisał/a:Pozwólcie na mały offtop, ale w jak najbardziej słusznej sprawie. Zapamiętajcie sobie raz na zawsze, że to nie Dostojewski napisał Mistrza i Małgorzatę, ale Michaił Bułhakow.
Biję się w pierś i sypię głowę popiołem, coś mi się lekko pomyliło. Jakoś zbytnio zasugerowałem się postem SbobekHa. ;p
PiK napisał/a:Co do Strugackich czytałem tylko "Piknik na skraju drogi" i o ile pomysł był bardzo ciekawy, tak momentami powieść mocno przynudzała. Mam zamiar dać jednak tym twórcom jeszcze jedną szansę i sięgnąć, po kolejne ich dzieło.
Cóż, to w sumie zależy od osobistych preferencji. Ja, dla przykładu, dorwawszy się do "Pikniku...", oderwałem się od niego, gdy doczytałem do końca. "Fale tłumią wiatr" także wchłonąłem jednym haustem, zaś moja mama i brat (oboje lubią Strugackich) przeczytali tę książkę ciut dłużej. ;p W książkach Strugackich raczej próżno szukać zwartej akcji...
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez svartee 16-08-2009, 20:23, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum