Tak też słyszałem Myszoskoczko, że w jego książkach pełno jest śmiesznych banałów, które mają uchodzić za tajemnice istnienia i prawdy życiowe. Nie przywoływałem tego argumentu, bo nie chciałem się powoływać na czyjeś opinie, a "Pielgrzyma" jak mówię, czytałem dawno, choć i tam chyba było sporo takich farmazonów. Niemniej do "11 minut" może się kiedyś zmuszę, choćby po to żeby go zjechać i wyśmiać w trakcie lektury
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Ostatnio zmieniony przez coffiee 03-04-2009, 20:19, w całości zmieniany 1 raz
Jeśli komuś kiedyś wpadnie w ręce książka 'Wpuść mnie' to radzę ją z tych rąk wypuścić czym prędzej.
Na podstawie tej książki powstał film (rewelacyjny, tytuł: 'Pozwól mi wejść'), który to jest o niebo lepszy od książkowego pierwowzoru.
Książka opowiada historię przyjaźni 12-letniego chłopca Oskara z wampirem Eli. Nie kojarzcie tego ze 'Zmierzchem', bo chociaż motyw podobny, to jednak na mój gust 'Wpuść mnie' jest bardziej wampirze (plus za uwzględnienie prawd związanych z wampirami w stylu wampir nie proszony nie wejdzie do pomieszczenia). Niestety świetne momenty przeplatane są beznadziejnymi. I w porównaniu do filmu za dużo było dopowiedziane, co mnie dodatkowo zniesmaczyło.
A mówią, że książki są lepsze od filmów
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Właśnie skończyłem "Dylematy Dextera". Książka dobra, lecz tym razem trochę inna.
Po pierwsze narratorem nie jest już tylko Dexter, ale w czasie całej książki jego "Pasażer" prawie nie występuje. Z czym się to wiąże, sami się domyślcie
_________________ Have you seen a little girl around here?
Sietra napisał/a:Właśnie skończyłem "Dylematy Dextera". Książka dobra, lecz tym razem trochę inna.
Po pierwsze narratorem nie jest już tylko Dexter, ale w czasie całej książki jego "Pasażer" prawie nie występuje. Z czym się to wiąże, sami się domyślcie
A który sezon powstał na podstawie tej książki :>?
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Hmmm, z serialem to wspólny jest tylko ślub. I szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jak motywy z książki przeniosą do serialu, bo to zmieniłoby go w dość znacznym stopniu.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Skończyłem czytać Makbeta niedawno i muszę powiedzieć, że nie jest taki zły.
Gdy wyobrażę sobie jaki szał robiła ta opowieść wystawiana w teatrze to aż ciarki mnie przechodzą. Czemu? Wierzcie mi, chciałbym na chwilę przenieść się do tamtych czasów i obejrzeć taki super-hicior w postaci Makbeta, zamiast dzisiejszych kinówek. ; )
W sumie na Makbeta nie ma co narzekać bo wiem, że są gorsze lektury szkolne.
Oj są.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Może bedzie mały oftopic ale nie dawno zaczołem czytać "Demony Dextera" ( na podstawie tej książki powstał serial ). Książka sama w sobie dość dobra ale niestety najpierw widziałem serial i teraz po pirwsze widzę świat "oczami reżysera" a po drugie wiem co się stanie. Jak ktoś chce czytać książke to niech ją czyta przed obejrzeniem serialu : )
pawcio: Przeniosłem post i offtopicu nie ma A we wcześniejszych postach w tym wątku też były wzmianki o 'pisanym' Dexterze, m.in. tu:
http://shtc.silenthillfev...?start=25#23159
Co do Demonów Dextera to nie czytałem i chyba nie zamierzam. Serial oglądam i na razie mi to wystarczy w zupełności, a wizje reżysera, znana fabuła i wątki, mogą tylko pogorszyć ocenę książki. ; )
Pochwalę się, że ostatnio skończyłem czytać dość ciekawą książkę, która stała się bestsellerem, ale to chyba w 2002 roku, czyli dawien dawno. Tytuł to Wspomnienia dziecka-żołnierza. Przedstawia w niej swoją biografię autor, Ishmael Baeh, który opisuje swoje przeżycia będąc w armii, w wieku 13 lat. Mówi o tym jak walczył z rebeliantami (rzecz dzieje się w Afryce, Sierra Leone dokładniej), jak zabijał i jak stracił rodzinę oraz bliskich przyjaciół. Nie jest to może opowieść porywająca, ale nie zaprzeczę, że przez chwilę wzruszyła mnie. To co opowiada autor jest dość szokujące, tym bardziej jeśli nie miało się nigdy styczności z tym tematem.
Cóż jeszcze mogę powiedzieć o tej książce? Jest to kawał dobrze przelanych odczuć dziecka służącego w armii, zabijającego swoich rówieśników, wciągającego brown-brown (narkotyki+proch z broni) i oglądającego ze swoimi ''przyjaciółmi'' z armii filmy do późnych godzin nocnych. Z początku wydawało mi się, że jest to napisane tak dziwnie.. mało opisane były te odczucia, mało ogólnie było ich wymienionych. Teraz siedząc i pisząc to, myślę, że tak naprawdę o to chodziło. Bo czy wiele może czuć dziecko zabijające inne dzieci ?
Kończąc, książka to kawał dobrej biografii, którą warto przeczytać żeby dowiedzieć się o tym co w nowoczesnym i tak posuniętym (jeśli chodzi o wiedzę) do przodu świecie się dzieje.
Z innej beczki. Zakupiłem ostatnio za 45 złotych (cena mnie trochę zaskoczyła) Bastion Stefcia Kinga. Myślę, że cena będzie warta świeczki. Jest to najdłuższa i ponoć najlepsza powieść pana K. Po zobaczeniu wielkości czcionki (czyt. po przyjrzeniu się jej pod lupą) i po sprawdzeniu ilości stron (czyt. ponad 1000) stwierdzam, że będą to dłuuuuugie godziny wciągającej historii.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum