Pusto trochę na tym forum, więc nieśmiało zacznę temat o książkach Lovecrafta. Ktoś czytał? Ktoś lubi? Pisać...
Ja się kiedyś wypowiem jak zdobędę ich kilka i przeczytam, bo po "W górach szaleństwa" nie mam wyrobionego zdania o tym autorze, a przecież napisał on jeszcze kilka wspaniałych dzieł wartych uwagi i poświęcenia im czasu.
A bierz wszystko jak leci. Mnie szczególnie interesuje "Call of Cthulhu" (to właśnie najbardziej znana książka Lovecrafta) i chyba ją za niedługo nabędę.
"Call of Cthulhu", to na razie tylko grałem. Ale przyznać muszę, że historia mnie zaciekawiła. Obecnie kupiłem książkę Kinga, ale nie mam czasu na jej czytanie (święta itp.). Może kiedyś zabiorę się za książki Lovecrafta.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Ja o grze tylko słyszałem. O samym Lovercraft'cie nie wiem praktycznie nic poza tym, że jego książki są ciekawe - sądząc po niektórych opiniach, które czytałem Jak znajdę dziś chwilkę czasu to sobie o nim co nieco poczytam
Chciałbym sobie kiedyś sprawić 'coś innego' bo cały czas czytam King'a i przydałoby się poszerzyć swoje horyzonty Jeśli ktoś coś przeczytał to niech zamieści jakiś opis co by ludzie wiedzieli
P.S Sietra jaką książkę King'a zakupiłeś?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Polecam "Drogę do Szaleństwa". Jest to zbiór 29 opowiadań mistrza. Wydawnictwo zawiera kilka prawdziwych "perełek" takich jak "Bestia w Jaskini" czy "Alchemik" (Lovecraft był jeszcze nastolatkiem gdy je pisał;>), "Dagon", nieśmiertelny i kultowy "Reanimator", "Uwięziony Wśród Faraonów" czy wspomniany gdzieś wyżej majstersztyk "W Górach Szaleństwa".
Oczywiście najbardziej godny polecenia jest zbiór opowiadań "Zew Cthulhu" zawierający, oprócz tytułowego arcydzieła, jedno z najlepszych opowiadań H.P. Lovecraft'a "Cienie nad Innsmouth" .
Warty przeczytania jest również dość ciekawy zbiór opowiadań zatytułowany "Obserwatorzy Spoza Czasu". Są to opowiadania których autorami są zarówno Lovecraft jak i August Derleth (panowie prowadzili bardzo zażyłą korespondencję i ten zbiorek jest jej efektem).
Dla prawdziwych maniaków zostają podręczniki "Call of Cthulhu", czyli papierkowe RPG. To prawdziwa kopalnia wiedzy na temat mitologii jak również niezwykłe kompendium wiedzy o mitach Cthulhu.
A co nie było na nim oparte... Mój kumpel, miłośnik Lovecrafta (znany ze swej twórczości na tym forum jako Czarny Mojżesz ) twierdzi że Quake 1 też bazuje na Lovecrafcie, a Necronomicon to już chyba mit kulturowy, pojawia się np w filmie Martwe zło i w stu innych rzeczach.
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Twoj kumpel pewnie wie, ze Lovecraft nie napisal Necronomiconu tylko zrobil jego przeklad, tak samo jak Crowley, z tym, ze Lovecraft zrobil z tego cos co ma fabule a Crowley spisal po prostu wierzenia i modlitwy, ktorych uzywali Sumeryjczycy + dorzucil do tego fragmenty starego rekopisu i zatytulowal je 'testamentem szalonego araba czesc 1' i na koncu 'czesc 2' (konia z rzedem dla kretynow, ktorzy pisza na Wikipedii, ze to Lovecraft wymyslil mitologie Cthulhu)?
A Q1 to bazuje tylko ukrytym levelem Ziggurat Vertigo oraz bossem Shub-Niggurath.
Ostatnio zmieniony przez Iron Savior 22-10-2008, 12:32, w całości zmieniany 2 razy
Właśnie przeczytałem Zew Cthulhu i może podzielę sie moją opinią. Przede wszystkim Lovecraft ma świetny styl, przynajmniej mi przypadł on do gustu, fajnie konstruuje zdania, buduje akcję, barwnie opisuje scenerie i ogólnie bardzo przyjemnie się go czyta. Jeśli chodzi o samą treść to mam jednak mieszane uczucia, aczkolwiek ze zdecydowaną przewagą pozytywnych. Co mi się może nie najbardziej podoba, to pomysły w rodzaju wielkich jaszczurów, żabo-ryb i innych mutantów. Nigdy mnie coś takiego nie straszyło, a raczej śmieszyło. Tu mnie nie śmieszy co prawda, za sprawą znakomicie budowanej atmosfery i napięcia, ale też nie wywołuje szczególnej grozy. Może to też wina ilustracji jakie były w wydaniu, które czytałem. Były dość groteskowe właśnie i nie mogłem tego śmiesznego Cthulhu z okładki i obrazków zastąpić w wyobraźni czymś, co by mnie przestraszyło. Mimo to opowiadania (nawet te z jaszczurami itp.) znakomite. Wciągają bez reszty. A jeszcze bardziej zafascynowały mnie opowiadania bez mutantów, w których rzeczywiście czułem prawdziwą grozę, a oprócz tego wiadomo, nastrój, napięcie, atmosfera, wszystko budowane po mistrzowsku. Czytam właśnie inny zbiór jego opowiadań, wcześniejszy niż Zew Cthulhu i poza paroma wyjątkami te też bardzo przypadły mi do gustu. Są dużo krótsze ale i tak potrafią przenieść człowieka w inny świat. A ten zbiór to Droga do szaleństwa, o której jak widzę była już mowa. Generalnie muszę powiedzieć, że jak dla mnie Lovecraft to, póki co i mimo, że nie każdy jego pomysł do mnie przemawia, rewelacja i gorąco polecam go każdemu )
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum