Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 24-03-2007, 13:02
ja tam nie lubie zbytnio alkoholu,mam dopiero 16 lat,za to pale pacze fajek na dzien bardzo lubie .Jak jestem w domu sam to siadam sobie przy kompie i popalam
Szczerze odradzam tanie wina, siadają z czasem na psychę.
Piwo też mi sie znudziło, polecam wódeczke np. stary dobry Absolwencik :wink: Z gazowanym napojem fajno tryka :wink:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 04-04-2007, 18:58
Zgadzam sie z Coffiem. Z tanich win się wyrasta niestety :wink:
Warka słodka, dębowe było dobre kiedyś.. poza tym drogie, ale co kto lubi :wink: Choć rozumiem, że kolega to bezalkoholowe oczywiście (choć o takowym strongu nie słyszałem jeszcze ) ?
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Yyy..Bez przesady
Chociaż nie mówię, że abstynentem jestem
A Wy dużo potraficie wypić jeśli chodzi o ilość
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
De-Vile napisał/a:Ponoć w tym wieku najwięcej się pije... :shock:
No ja coś podobnego słyszałem 15-latkowie mają złą opinię Ale się SbobekH nie przejmuj, wiadomo że nie każdy chleje ile wlezie, byle by się upić.
SbobekH napisał/a:A Wy dużo potraficie wypić jeśli chodzi o ilość
U mnie zależy od dnia i od trunku - jak się nie wyśpię, to piwo strasznie muli i mniej wchodzi. Ja z resztą i tak mam słabą głowę, ale to oszczędniej wychodzi;) Generalnie to po jest mi wesoło, pięć to jest raczej granica. Mocniejsze pijam rzadko, od święta w zasadzie, ale ćwiartka wchodzi ze spokojem
PS. A zna ktoś piwo Fortuna(chodzi mi o ciemną)?
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
O piwku Fortuna nie słyszałem. Polecam natomiast piwo Donagger, dostępne w tesco (przynajmniej w mojej mieścinie). Kosztuje gdzieś 1,30 zwykłe i troche więcej mocne, ale zapewniem że mimo tej ceny jest bardzo dobre Książ się nie umywa :wink: I w dodatku nie jest oszukane, nawet dość kopytne jak na tą cenę.
SbobekH napisał/a:A Wy dużo potraficie wypić jeśli chodzi o ilość
Ja już dawno nie piję w ten sposób. Teraz prawdę mówiąc nie lubię być najeb...y. Odczuwam wtedy dyskomfort, nawet po 4 mocniejszych. Wolęwypić trzy piwka i pogadać sobie z kimś, więcej to tylko na imprezie, żeby sie tańcowało fajno Zresztą w tańcu sięspala na bierząco alkohol więc można wypić więcej.
A kiedyś to... nalewa litrowa i piwo to było w sam raz Po jeszcze jednym piwie to juz był odjazd Ale szczerze odradzam to ścierwo (nalepy)
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Podobnie jak coffinfeeder, piję tyle aby odczuć efekt ale zarazem ustać na nogach i być komunikatywnym. Czyli wychodzi 3-4 piwka. Innych alkoholi nie pijam bo mi nie smakują (czasem zrobię wyjątek dla jakiejś wódki).
A co do picia alkoholu przez nieletnich. Sorry, ale imo nie ma tutaj żadnego powodu do dumy, szczególnie w takim wieku. Ja rozumiem, że teraz wszyscy chcą być trendy, na czasie i w ogóle popisać się przed kolegami/koleżankami ale nie dość, że jest to wszystko nielegalne, nieestetyczne to jeszcze niezdrowe dla organizmu. Osobiście zacząłem pić w wieku 17 lat zdaje się. A i wtedy było to okazyjne. Było fajnie ale jakoś sam nie byłem z tego w żaden sposób dumny czy zadowolony.
A tanie wina pite przez nastolatków to już w ogóle żenada...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Suavek napisał/a:Ja rozumiem, że teraz wszyscy chcą być trendy, na czasie i w ogóle popisać się przed kolegami/koleżankami ale nie dość, że jest to wszystko nielegalne, nieestetyczne to jeszcze niezdrowe dla organizmu.
No z tym się zgodzę..Większość osób jak z nimi umawiam się pod namiot to chcą się naje...ć ..Nie przeczę z tym, że jeśli wydarzy się coś złego (broń kur.. Boże) to zaleje się w trupa..Jak chyba każdy chłopak/mężczyzna utopie żale, smutki w alkoholu..
Co do tego ile mogę wypić to 1 wódkę zdołam..Jestem komunikatywny i potrafię stać żeby nie było
Suavek napisał/a:A tanie wina pite przez nastolatków to już w ogóle żenada...
Nigdy nie piłem Poza jednym przypadkiem gdy pomyliłem z sokiem
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Żeby nie wyszło, że ja piję aż już nie mogę - granice podałem, ale przeważnie staje na 3 piwach, co się równa temu, że jest mi 'wesoło'(tą cyferkę w poprzednim poście wcięło), jest jestem nadal komunikatywny, pamiętam co się dzieje, stoję na nogach itp.
Co do Fortuny Ciemnej, to nie wiem właśnie czy jest ona dostępna gdzieś poza Wlkp, dlatego Was spytałem czy znacie Jest ona o tyle dziwna, że smakuje bardziej jak Cola, niż jak Piwo A z 'normalnych' piw to preferuję Warkę.
Co do picia przez nieletnich, to ja pod tym względem jestem dość tolerancyjny, pod warunkiem że ktoś zna umiar. Jedno (może dwa, zależy ile kto może) piwo na jakiejś imprezie wypite przez 15-16latka - nie mam nic przeciwko (oczywiście zakładam że nie ma imprez co dzień). Upijanie się tak jak się tylko da to już jest jednak głupota. No i ludzie poniżej 13 lat też nie powinni pić, to jest jeszcze większa głupota.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Mi ostatnio browar nie podchodzi ale ze zwykłych to Lech
Ze względu że mi browar nie smakuje to pije smakowe np redss
Oczywiście u mnie czysta jest bardzo mile widziana np. Maximus ale ostatnio Wyborowa
w szufladzie 0,5 L BOLS'a
BTW z uwagi że nie jestem pełnioletni nie powinienem wogule sie odzywać ale popić lubie okazjonalnie z przyjaciółmi. A ta butelka u mnie ukryta to tak na kiedyś tam
Rekord hmm 0'75 wypiłem z kumplem i on zaliczył ostrego zgona z licznymi wymiocinami oczywiście na siebie ja sam nie mogłem przez to spać bo byłem na tyle przytomny że sie bałem że sam narzygam jemu w pokoju ale ja nie spałem z nim w jednym łóżku ale obok ostatnio na czterech 2 l i tyle sam nigdy nie piłem tak aby sie maksymalnie nawalić bo poco?? naco to robić, mam pokazać kolegom kto tu rządzi??
Piję w zasadzie każdy alkohol jaki mi się trafi lub jakim mnie poczęstują (oprócz denaturatu i bimbru z czegokolwiek innego niż owoce)
Najbardziej lubię piwo (właściwie każde od 2 zł jest dla mnie ok) i wódkę (wyborowa, żubrówka przepijana sokiem z jabłek, żołądkowa gorzka, krupnik - bolsów, absolwentów i innych wynalazków nie pijam albo pijam sporadycznie).
Jako nastolatek piłem dużo korboli i nalewek; teraz mi się to zdarza ogromnie rzadko.
Niezły jest absynth i śliwowica (oczywiście łącka).
Nie przepadam za likierami i podobnymi trunkami. Od czasu do czasu można się napić kieliszek albo dwa, ale upijać się tym nie jest miło.
Uwielbiam wino czerwone półwytrawne. 1-2 lampki i czuję się wyśmienicie. Więcej mi się nie zdarza, bo kaca po winie mam strasznego...
Wczoraj drinki na studniówce sobie piłem. Mało wytrawne, ale co tam - liczy się efekt Przesadzić nie przesadziłem (tzn. moja percepcja ruchowa nie zmniejszyła się zanadto, a język plątał się raz na trzy zdania), a bawić się wybawiłem Ale już po wejściu do chaty nawet nie chciało mi się rozbierać - sruuu na łóżko tak, jak byłem ubrany. Nawet pisząc tego posta mam na sobie gajer, krawat i spodnie na kant, bo mi się nie chce przebierać. Nie mam mocy
To ile Ty tych drinków tam wypiłeś?
Ja ogólnie bardziej wolę pić z kieliszka. Nie wiem, tak jakoś po prostu łatwiej mi to wchodzi. Drinki dosyć opornie, ale gdyby była jakaś impreza z tańczeniem to wiadomo, że piłbym drineczki. Jednakże na imprezy połączone z tańcem nie uczęszczam, więc wiadomo.
Ogólnie po wypiciu większej ilości alkoholu bardzo rzadko chce się przebierać do spania
Chociaż ja zwykle zrzucałem z siebie spodnie, bluzę i skarpety. Spałem w bokserkach i koszulce - a co
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum