No dobra, wiem, że na pewno nie tylko ja lubię pić, więc proponuję dział o tym co lubicie łoić . Piszcie o nalewach, piwach, wódach itp. co kto lubi
ps. Suavek nie usuwaj tego tematu, on chyba jest potrzebny! :wink: Zresztą zobaczymy...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 01-05-2005, 16:56
Heh coraz ciekawsze te forum. No cóż ja zbyt ostro to nie łoje, dobre czasy sie już skończyły Pije jak nadarzy sie jakaś okazja typu wesele, święta, mecz, weekend czy nudne wykłady na uczelni Co pije? Ostatnio piwko Łomża Export (pił ktoś??). Jest naprawde superowskie i nie kieruje sie tu patriotyzmem lokalnym. Z innych lubie Tyskie, Żywca, Carlsberga itp. Nie cierpie Kasztelana, Atoma oraz tego co sprzedają w biedronce :wink: Jeśli chodzi o wódkę to pije już naprawde tylko przy konkretnej okazji (jakaś impreza). Zazwyczaj pije Bolsa i Finlandie, choć jakaś Lodowa też sie trafiła. Z winek i nalewek to uwielbiam te własnej produkcji :wink: Siaraków ostatnio coś nie pijam, choć kiedyś zdażało sie dość często (Arizona rulez!!). To tyle. Mam nadzieje, że nie weźmiecie mnie za jakiegoś alkoholika
Taa moje ulubione!! i jeszcze Okocim lubię, zwłaszcza mocny (chociaż rzadko piję, bo drogi :sad: ). A ostatnio, to głównie Tab mocny - pisałem o tym gdzieś - LITR 7%, 3,39 zł :shock: ! No i Książ oczywiście, choć to piwo chyba w moim regionie (Dolnośląskie) jest tylko popularne. Taa wóde rzadko, głównie na imprezach czy coś. A wina - Komandos rządzi! Ale często go nie ma w sklepie, to wtedy filozofujemy z kumplami przy Platonie :wink:
No i nalewy to prawie zawsze Żołądkowa z ukochanego Ostrowina (ostatnio wchodzi jak w masło ), no i próbowałem wczoraj tej colowej - Cola Twist czy jakoś tak. I powiem, że ona naprawdę smakuje jak Coca Cola :!: I nawt jest gazowana :!: Niestety, po paru kubanach zaczyna delikatnie skręcać, ale to przeciez norma
I polecam stronkę www.nalewki.xx.pl , choćwielu produktów na niej brakuje, to jest onasolidna (sporo recenzji :wink: ).
I ja też alkoholikiem nie jestem :!:
GagarKhan - szacun!
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Oczywiście poprzedni post to żart ,chociaż niejestem szczególnym wielbicielem "elementu baśniowego".Przez kilka lat pracowałem jako przedstawiciel jednej z największych w Wawie hurtowni piwa ,więc ten temat mam opracowany dogłębnie (aktualnie piję tylko Millera ).Niestety bardzo popsuła się Warka Strong.Piwa powyżej 6% alc. najczęściej mają
dolewany spiryt i to zabija ich smak (trudno z fermentacji chmielu uzyskać takie moce).
Lata młodości to wino marki wino "Okęcie" ,wspominam z sentymentem .Dla kawału próbowałem nawet dykty.
Z tego co pijam aktualnie:Riccard (wódka anyżowa do appritiffu),sporo win wytrawnych (z obowiązkowym serem francuskim),z wódek tylko "Absolut" i różne mieszane drinki.
Przyznam ,że nielubię być naspawany ,lekki rausz jest do przyjęcia ,ale czasy kiedy dawałem w palnik na imprezach już minęły.Czasami jak poziom stresu jest za duży to odkręcam wentyl bezpieczeństwa ,ale w samotności i przy odpowiedniej muzie.
A najbardziej lubię mleko .Litr dziennie to mało .....
Aha, żeby urozmaicić temat to proponuję pisać nie tylko o tym co lubimy popijać, ale także o ciekawych nowościach na rynku, a także o różnych przygodach które nam się przydażyły "pod wpływem" :wink: .
GagarKhan masz rację co do tych mocnych piw, niestety. W moim regionie z takich piw rządzi Piast Mocny (7%) który jest wypasiony i nie czuć spiryta
ps. A dyktę przez chlebek?? :wink:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Ja pijam okazyjnie. Tak to czasem sobie strzelę piwko. A jak chcę się nawalić to nie obchodzi mnie czym to zrobie.
A co do tanich win: nie ma się co śmiać, nieraz te tańsze lepiej wchodzą niż te drogie...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 02-05-2005, 21:56
Nieraz?? W moim przypadku zawsze. Tego drogiego nie lubie
Pan_Kierownik
Gość
Wysłany: 02-05-2005, 23:26
Ja to tam z Coffinfeederem nie jedno obalilem... 8) Hmm.. Wymienie co znam (nie koniecznie smieszne): Platon, Komandos, Żubr, Byk, Angelica, Cherry18, Killer, Marysieńka, "Wino", Patyk, Sangria (kupilem w tym roku z data na 2001 dva kartony za 6 zł!!), u mnie w szafie jest butla po owym Twiscie Cola, inne nalewy to Miętusek (nieodżałowany... pokój Twojej alkoholowej duszy.. i szacun dla Dziadunia z Ostrowina za wytwarzanie..) Żołądkowa Gożka, Ziołowy Ostrowin, Wiśnia, Malina ee nie pamietam nic zabawnego. Za to drodzy forumowicze, jeżeli coś pijecie to najlepiej ABSYNT. Cała reszta to się nadaje jedynie dla zaspokojenia przyziemnej potrzeby nawalenia sie. Absynt, only You..
Wiek: 22 Dołączył: 02 Maj 2005 Posty: 32 Skąd: Ś-ca-M-cinowice-Berlin
Wysłany: 02-05-2005, 23:37
Honor Karmicielatrumiennego musiał żem uratować!
[ Dodano: 2005-05-03, 01:02 ]
Acha, co do piw to TAB Mocny rządzi!! Szkoda ze w SH czegos takiego nie ma, bo moze by zmniejszal horror w krytycznych momentach i może bym zaczął w niego pożadnie grać.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 03-05-2005, 11:20
Ta i jeszcze NIP potrzebny, że o ukazaniu książeczki wojskowej nie wspomnie :wink:
A tak na serio widze, że mamy kolejnego wielbiciela nektarów zwanych nalewkami :030:
Pozdro :564:
Ja to tam tylko przy okazji piję trochę np. urodziny,wesele I to raczej wina bo piwa nie lubię
a wódy to już w ogóle Można powiedzieć że też abstynent ze mnie
Wiek: 22 Dołączył: 02 Maj 2005 Posty: 32 Skąd: Ś-ca-M-cinowice-Berlin
Wysłany: 03-05-2005, 17:27
I słusznie. Z ksiąg mądrości Maciory wyczytałem iż "In vinum veritas". A w innej księdze pięknie pisało: "Siądźmy pod platanem z pełnym wina dzbanem"..... [PM to Coffinfeeder: co Ty na to ostatnie? ]
_________________ "Squint your eyes to see clearly
Blur reality to make it real"
Wiek: 22 Dołączył: 02 Maj 2005 Posty: 32 Skąd: Ś-ca-M-cinowice-Berlin
Wysłany: 03-05-2005, 22:05
A proszę Cie bardzo. Bylo to tak, że nawet mi się specjalnie iść nie chciało. Ale coż. Znalazłem się w środku, skumałem z kolegami z Grupy Uderzeniowo-Desantowej "Schizolinka" no i po krótkim czasie w magiczny sposób na stole pojawiła się butelka z jakże szlachetnym trunkiem jakim jest wódka Starogardzka! No i coż, picie jej z plastikowych kubków otępia słuch, więc bez zbędnej zwłoki udałem się w tany. Hehehe. No coż. Ja i szanowny Pan Coffinfeeder mieliśmy troche inne podejście do tańczenia disco-polo niż reszta sali ale co tam. Jak już zgubiłem pożyczoną marynarkę, udałem się na mały spoczynek do stołu. Czary tradycyjnie zadziałały. Stoliczek się nakrył. Wychylylyśmy z ŻywicielemTrumiennychDesek conieco i coś nas natchnęło żeby udać się do WC aby pozbyć się reszty zawartości butli i pozbyć się dowodu zbrodni. Heh i tu było fajne bo chcąc wyrzucić butle przez okno, khem, nie trafiłem i obiwszy się od ściany trafiła Pana CF prosto w oko. Hehehe tak juz bywa. Na szczęscie butla się nie potlukla. Za drugim razem trafiłem doskonale. Jakiś pan przyszedł potem i coś mówił ale nie pamiętam co. Potem to chyba były tany i jeszcze jakaś flaszka. Potem to pamiętam że mnei potarganego jak szmata koleżanka zaprowadziła do owego WC gdzie spędziłem miłe 2-3 godziny śpiąc słodko z muszlą klozetową. Jak wyszedłem to wiem że wyglądałęm jak Nosferatu albo Edward Nożycoręki... Ale potem też było fajnie, bo tak sobie siedziałem przy stole i porzygiwałem do kubeczków i stawiałem je pod stołem. Jaki ja jestem pojebany....... Przyszła wychowawczyni i się pyta: "Piotrusiu coś ci poszkodziło?" A ja na to ze to od jajek!! Hehehe Nie uwierzyła, ale pdbyło sie bez przypału, bo poprosiła Trumniaka żeby mnie do domu odprowadził. Hehehe ale było! Do tej pory spodni nie wyczyściłe, a wychowawczyni ciągle mi mówi żebbym na wycieczce jajek nie jadł..... Acha i jeszcze jedna zagadka, jak to się stało że mama nie widziała chafta na spodniach..?
[ Dodano: 2005-05-03, 23:07 ]
Teraz Coffinfeeder masz motywację żeby opisać co robiłeś na dyskotece. Nie bój się, jak czegoś zabraknie to ja przypomnę.
_________________ "Squint your eyes to see clearly
Blur reality to make it real"
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 04-05-2005, 11:08
Pan_Kierownik napisał/a:....Heh i tu było fajne bo chcąc wyrzucić butle przez okno, khem, nie trafiłem i obiwszy się od ściany trafiła Pana CF prosto w oko. Hehehe tak juz bywa.
Ehehe bez kitu nie ma to jak poprawa humoru z rana :wink: Widze, że półmetek mieliście podobny do mojego, z tym, że ja nie doczekałem końca. No ale może nie będe opowiadał, bo mam tu chyba w miare dobrą opinie
obiwszy się od ściany trafiła Pana CF prosto w oko. Hehehe tak juz bywa. Na szczęscie butla się nie potlukla
Taa heh ważne że butla się nie potłukła, a że mało mi oka nie wybiłeś to już nie ważne :x
Ale za to mi szatniaż brawo bił i chwalił że "dobry zawodnik" jestem, kiedy z gwinta kończyłem tą Starogardzką 8) 8) :wink:
Bartol nie krępuj się! Dobra opinia nie zając, nie ucieknie! Jak na nią zapracowałeś, to jej nie stracisz od przypomnienia, co tam się w liceum robiło :wink:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 05-05-2005, 16:22
A co mi tam. To było dawno i nieprawda :wink: Zdażenie miało miejsce w 2001 roku w październiku. Oczywiście jak to bywa zbytnio mi sie iść nie chciało, no ale za namową kumpli postanowiłem wyruszyć. Jako, że nasza klasa była dość zgrana postanowiliśmy nie wbijać na impre do szkoły, tylko wynająć sobie lokal. Gajery i te sprawy oczywiście nadal wchodziły w grę. Zaczęło się nieśmiało i po obiadku, gdy już myślałem, że będzie lipa na stole pojawiła się jakże mocno wyczekiwana "lodowa". Można powiedzieć, że w tym momencie spokojna i kulturalna atmosfera poszła w...siną dal. Podbudowani "nektarem Bogów" postanowiliśmy poszaleć na parkiecie, co było strzałem w dziesiątkę. Dzięki Bogu nie leciało disco polo tylko w miare znośna muza, przy której nawet fajnie się pogowało :wink: Gdy już się wytrzodziliśmy, resztkami sił doczołgaliśmy sie do stołu by zaspokoić pragnienie. Okazało się, że została jeszcze tylko jedna lodowa a za 20 minut zamykali pobliski monopol. Wyrobiliśmy się w niecałe 10 minut (z tą flaszeczką) i czymprędzej zorganizowaliśmy zbiórkę na jeszcze jedną (w międzyczasie zgubiła mi się gdzieś partnerka, którą spotkałem dopiero po 3 dniach) Niestety kolega wracając zaczepił o drzwi i cała zawartość powędrowała na podłogę Jednak partner jednej z koleżanek miał zapas i się podzielił. Minuty mijały i.......obudziłem się w domu. Nie była to jedyna niespodzianka. Okazało się, że moja poduszka była "zlekka" zakrwawiona. Miałem lekką ranę głowy (jak to się stało do dziś nie mam pojęcia) Po imprezie jeszcze dłuuugo miałem wstręt do alkoholu i obiecałem sobie, że nigdy więcej do tego stopnia się nie narąbie. No i ciągle słowa dotrzymuje (aż do zlotu fanów SH )
w międzyczasie zgubiła mi się gdzieś partnerka, którą spotkałem dopiero po 3 dniach
no to pianie niezłe
Miałem lekką ranę głowy (jak to się stało do dziś nie mam pojęcia)
Kurcze to widzę, że zabawa naprawdę hardcorowa była :shock: I nikt Ci nie powiedział jak to było? czy oni tez nic nie pamiętali :wink:
Nie no jak będzie zlot fanów SH to musimy się razem :564:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 05-05-2005, 19:30
coffinfeeder napisał/a:Nie no jak będzie zlot fanów SH to musimy się razem :564:
Da sie zrobić coffinfeeder :564:
Co do mojej głowy to ci co coś kojarzyli, mówili, że wychodziłem cały i zdrowy. Zapewne po drodze spotkała mnie ta przygoda. A z partnerką było spoko, bo była to moja najlepsza kumpela, z którą nie jedną trzodę razem odwaliliśmy. Zadnych ściem nie było :wink:
Wiek: 22 Dołączył: 02 Maj 2005 Posty: 32 Skąd: Ś-ca-M-cinowice-Berlin
Wysłany: 05-05-2005, 21:52
Wlasnie, sciema precz!! Dziś pilem pierwszy raz w życiu "Dzban Leśny" 0,9l w woreczku, 12% za 6 zł S-k-a-n-d-a-l Draogo ale nie ma siary! Polecam!! Tylko że drogo i szczegolnie na mnie nie zadzialalo.. Ale co tam. Dostalem w ramach wymiany barterowej (nalewka colowa za dzbana). Pozdrawiam forumowiczow i CFeedera (have a great'o time at Drej's 18nastka) :D:D
[ Dodano: 2005-05-05, 22:53 ]
Acha, a co to trzoda? Chyba nie chodzi o chlewną co......?
_________________ "Squint your eyes to see clearly
Blur reality to make it real"
ale sie nastukalismy w piatek i powiem wam najlepsze...zgubilem..tzn nie ja tylko moj kumpel, ja nic nie pamietam) cale dokumenty z technikum :x wszytskie swiadectwa, karty zdrowai, szczepien ......jestem zalamany
_________________ Rozwale te lokale wokalem totalnie :mrgreen:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum