SbobekH napisał/a:Nie mamy talentu do tej dyscypliny czy po prostu mniej się z nią liczymy? Nie wiem.. A można by o tym pomyśleć i nie tylko cały czas górować w jednych konkurencjach. No, ale cóż..
Jeśli chodzi Ci o pływanie ogółem, to nie uważam, że się w niej nie liczymy. Fakt, potęgą nie jesteśmy, ale od jakiegoś czasu jest nas co raz więcej w czołówce. Najpierw była sama Otylia, teraz jest jeszcze Korzeniowski, a i kilku nowych młodych zaczyna się pojawiać. Widać, że akurat wśród pływaków dzieje się dość dobrze. Tylko chyba ktoś coś źle zaplanował w przygotowaniach do Igrzysk, bo tu akurat, się zgodzę, nie idzie nam wcale
SbobekH napisał/a:Chyba Polacy mają taką naturę.. Co by to za dyscyplina nie była to i tak ciągle się tłumaczymy potem. Czy to igrzyska, czy to Euro a śpiewka ta sama.
No w śpiewkę z sędziami jestem jeszcze skłonny uwierzyć. 4 lata temu pamiętam, że komuś tam klimatyzator przeszkadzał Mam nadzieję, że tym razem takich cudów nie będą musieli wymyślać...
SbobekH napisał/a:Btw.. Legia teraz spotka się z Barceloną jeśli ktoś w ogóle o tym wie
Jak myślicie, jak ten mecz będzie wyglądał? Bo ja tylko mam nadzieję żeby nie było totalnej klapy. I ciekawe w jakim składzie wystąpi Barca.
Chodzi Ci o kwalifikacje do Champions League :>? To przecież nie Legła (;) ) tylko Wisła z nią zagra! A jak oceniam ich szanse? Po tym co pokazali w rewanżu z Beitarem nie spisuje ich od razu na straty. Jeśli zagrają tak jak w drugim meczu są w stanie nawiązać walkę. Niestety, mam obawy, że tak jak zagrali przeciwko mistrzowi Izraela, tak już więcej w tym sezonie nie zagrają, ot taki jednorazowy wybryk Ale trzymam za nich kciuki, tak jak za Legię i Lecha w pucharze UEFA.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
pawcio napisał/a:Jeśli chodzi Ci o pływanie ogółem, to nie uważam, że się w niej nie liczymy.
Chodziło mi o styl grzbietowy. W niektórych stylach jesteśmy dobrzy i nie odstajemy za wiele a w innych jesteśmy żenujący.. I właśnie nie wiem czy to po prostu brak talentu, czy dobrych pływaków, czy jeszcze czegoś innego.
pawcio napisał/a:4 lata temu pamiętam, że komuś tam klimatyzator przeszkadzał
No tego to nie pamiętam akurat, ale należą się za wytrwanie w tak ciężkich warunkach
pawcio napisał/a:To przecież nie Legła (;) ) tylko Wisła z nią zagra!
O w mordę, ale gafa Załóżmy, że nikt nie widział
Co do Wisły to mimo, że nie oglądałem całego spotkania to jakoś było mi wstyd, że nie dali rady z mistrzem Izraela. Nie mówię, że od razu Izrael to zacofani ludzie, ale my też nie mieszkamy w szałasach i nie śpimy w szafach, żeby grać tak jak czasem pokazują. Nie wiem czy mentalność Polaków taka jest czy brak nam talentu. W to drugie wątpię bo nie raz się słyszy o jakichś młodych zawodnikach, którzy są obiecujący a co się potem okazuje to już nigdy nie jest nam dane o nich usłyszeć. Nie wspomnę, że kupa dzieciaków gra od małego na podwórkach i... gra tam do końca życia bo nikt się nimi nie interesuje a właśnie z takich osób robiły się gwiazdy. Zidane, Ronaldinho itd. Ale co tam. Lepiej czekać aż zjawi się kolejny Olisadebe, kolejny Roger i się nim popodniecają aż spadnie mu forma albo zrezygnuje z grania w kadrze.
Ech, ach i och...
Ale mimo to trzymam kciuki i modlę się chociaż o remis w pierwszym meczu. Zależnie od tego jeszcze w jakim składzie Barca wystąpi bo jak wezmą rezerwowych to też daje nam trochę większą szanse na wygraną.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Co do Wisły to mimo, że nie oglądałem całego spotkania to jakoś było mi wstyd, że nie dali rady z mistrzem Izraela. Nie mówię, że od razu Izrael to zacofani ludzie, ale my też nie mieszkamy w szałasach i nie śpimy w szafach, żeby grać tak jak czasem pokazują.
Ja tego meczu całe szczęście nie widziałem, obejrzałem jednie rewanż, no a tam nasi pokazali klasę - wygrali 5-0 Ale nasuwa się tu pytanie, czy to my byliśmy tak dobrzy, czy Beitar tak słaby :>? Bo fakt, w tym meczu który ja oglądałem Beitar prezentował się beznadziejnie...
SbobekH napisał/a:W to drugie wątpię bo nie raz się słyszy o jakichś młodych zawodnikach, którzy są obiecujący a co się potem okazuje to już nigdy nie jest nam dane o nich usłyszeć. Nie wspomnę, że kupa dzieciaków gra od małego na podwórkach i... gra tam do końca życia bo nikt się nimi nie interesuje a właśnie z takich osób robiły się gwiazdy. Zidane, Ronaldinho itd.
Szkolenie młodzieży w Polsce jest do dupy i tyle. Jeśli w takim Arsenalu można wprowadzać do pierwszego składu 16latka, a u nas piłkarz który ma koło 20 może zacząć myśleć o grze w Ekstraklasie, to chyba coś jest z nami nie tak. Albo po prostu jesteśmy lata świetlne za czołówką. Chociaż pod względem szkolenia młodzieży jakiś pozytywny impuls jest. Przynajmniej w klubach lepszych. Jeszcze by się przydał jakiś system z PZPN, lub z rządu, dzięki któremu by można było wyławiać talenty 'z ulicy'. No ale to może za jakieś paredziesiąt lat...
Wracając do tematu Igrzysk, to ogólnie trochę mnie martwi brak medali... Już nawet nie tyle, że muszą coś zdobyć, ale przez 3 dni można by być chociaż trochę blisko podium, a tu największy nas sukces to 5 miejsce... Jedynie Radwańska, ten żeglarz jeden i nasze drużyny trzymają poziom... Oj słabo, słabo...
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
pawcio napisał/a:Szkolenie młodzieży w Polsce jest do dupy i tyle. Jeśli w takim Arsenalu można wprowadzać do pierwszego składu 16latka, a u nas piłkarz który ma koło 20 może zacząć myśleć o grze w Ekstraklasie, to chyba coś jest z nami nie tak.
Tylko nie wiadomo co. Nie wiem czy po prostu oni wolą 10 lat wystawiać Krzynówka tylko dlatego, że to Krzynówek czy co.. Może boją się wystawić młodzików aby nie przegrać z jakimś San Marino. Tyle, że jeśli takich młodzików się nie wystawi w chociażby meczach towarzyskich z najsłabszymi rywalami to oni się za dużo nie nauczą. W końcu ile można trenować tylko po to by na następny dzień siedzieć na ławce i patrzeć jak grają koledzy? Czy może wejść na 10 minut przed końcem spotkania.
Co do naszych olympyjczykuf..
Nic na razie nie zaprezentowali. Ale wiecie co mnie wkurza? To ich przeżywanie po tym jakie to mieli wielkie oczekiwania po panu X i jak pan X ich zawiódł. Boże, zamiast wesprzeć albo normalnie o tym pogadać to narzekają i ględzą. Denerwuje mnie to, naprawdę. A najśmieszniejsze jest to, że sportowców mniej znanych, którzy przegrywają szybko w eliminacjach to pomijają.. Nie zrobią Ci wywiadu z kimś kogo nie znamy po porażce tylko wolą 100 wywiad z Otylią pt. ''Zdobędziesz złoto?''. Ale gdyby ten pan X zajął 3 miejsce to by gadali o nim co 5 minut. Arghh...
A co do meczu Wisła - Barcelona. To tak właśnie sobie teraz oglądam i jakoś mam wielką nadzieję, że chociaż sprawimy im trud. Naprawdę w takich momentach to chce się aby w końcu o jakimś polskim klubie było głośno. Choćby 5 minut.
Ale no cóż.. Jeśli przegrają to po prostu każdy powie to samo: ''Jak zawsze...''
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Powiem tak - dzisiejszy dzień przywrócił mi trochę wiary w polski olimpizm 4 medale to już jakiś wynik. Szkoda tylko, że siatkarki odpadły
Jak chodzi o piłkarzy - Wisła - lepiej nie wspominać, widziałem fragment i było koszmarnie. Legia - znam wynik, mam nadzieję, że w rewanżu się poprawią. Lech - mój klub pokazał klasę 6:0 robi wrażenie Oby tak dalej im szło
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
pawcio napisał/a:Powiem tak - dzisiejszy dzień przywrócił mi trochę wiary w polski olimpizm 4 medale to już jakiś wynik.
Ja też się ucieszyłem Aż normalnie odzywa się w nas natura Polaka
pawcio napisał/a:Szkoda tylko, że siatkarki odpadły
Kurde, Gilnka i (chyba) Liktoras odchodzą z kadry.. To jednak trochę nas osłabi.
No i ta cała kłótnia z trenerem ;| Ech, mogło się to jednak zakończyć lepiej.
pawcio napisał/a:Lech - mój klub pokazał klasę 6:0 robi wrażenie
No muszę powiedzieć, że ładnie grali Aż sam się dziwiłem Ale brawo, brawo
Tak poza tym to ostatnio kumpel mi mówił, że podejrzewa się ponoć Chiny o doping? Że tam niby zawodnicy, którzy na olimpiadach rzadko zdobywali medal teraz nagle zdobywają złote krążki. Słyszał coś ktoś?
Ale chyba i tak największą rewelacją tych igrzysk zostanie Phelps. Aż sam byłem w szoku jak on dobrze pływa...
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Kurde, Gilnka i (chyba) Liktoras odchodzą z kadry.. To jednak trochę nas osłabi.
No i ta cała kłótnia z trenerem ;| Ech, mogło się to jednak zakończyć lepiej.
No ja myślę, że ten turniej (olimpiada w sensie) to początek końca Złotek. Ale może się mylę A propos trenera, to słyszeliście jakim żartem zarzucił Niemczyk w TVP :>?
Co robią bracia Kaczyńscy na korcie tenisowym/
Grają w siatkówkę
]
Aż cud, że jeszcze się tam może pokazać
SbobekH napisał/a:Tak poza tym to ostatnio kumpel mi mówił, że podejrzewa się ponoć Chiny o doping? Że tam niby zawodnicy, którzy na olimpiadach rzadko zdobywali medal teraz nagle zdobywają złote krążki. Słyszał coś ktoś?
Tak, jest nowy rodzaj dopingu - doping genetyczny. Problem z nim jest taki, że nie da się go wykryć Przynajmniej jeszcze. I ponoć w chińskich szpitalach lekarze taki doping proponowali...
A w ogóle, to brawa dla Blanika Trzecie złoto do kolekcji Szkoda tylko, że Pyrek była 5
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Pewnie każdemu się przynajmniej o uszy obiło coś o polskiej piłce. Bo ostatnio wiele się tam dzieje. Tak w skrócie dla niewtajemniczonych - Minister Sportu (pan Drzewiecki) powiedział Trybunałowi Arbitrażowemu, żeby wprowadził do PZPNu kuratora, co nie spodobało się FIFA i UEFA. Jeśli do poniedziałku do 12 kurator nie zostanie wycofany, to będą kary. Prawdopodobne jest, że zawieszą naszą federację, a wtedy nie odbędą się mecze w el. MŚ z Czechami i Słowacją, Lecha w P. UEFA i nie będzie Euro 2012 w Polsce.
I tu moje pytanie do Was, co Wy sądzicie o zaistniałej sytuacji? Czy warto uzdrawiać polską piłkę takim kosztem?
Ja osobiście uważam, iż wprowadzenie kuratora teraz było średnim pomysłem. Trzeba było poczekać chociażby do wyborów w PZPN, czyli do końca miesiąca. Ale stało się, jak się stało i w tym momencie gdyby polski rząd się ugiął i wycofał kuratora był by po prostu śmieszny. Dla mnie sytuacja bez wyjścia. Bo PZPN trzeba rozgonić, ale nie za cenę dyskwalifikacji polskich drużyn. A teraz wydaje mi się, że już jest niestety za późno, by się obyło bez tego
A wszystko to boli tym bardziej, że Lech rozegrał kapitalny mecz z Austrią Wiedeń i w pełni zasłużył na występ w Pucharze UEFA. A tak wysiłek piłkarazy pójdzie pewnie na marnę A i ja bym się na jakiś z meczy w tym pucharze chętnie też przeszedł
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
No cóż, co do tej całej sprawy z kuratorem.. Nie wiem co myśleć. Ciężko zrezygnować z oglądania polskich drużyn w pucharach, ale też to co dzieje się w PZPN nie jest na miejscu.
Zastanawia mnie czy jeśli teraz nie zrezygnujemy z pucharów i wycofa się kuratora to, czy po tych wszystkich meczach polskich zespołów będzie można ''łatwo'' odwołać cały związek. Może znów wynajdą sobie jakieś ''ale'' ?
Jeśli tak by było to osobiście byłbym za tym aby kuratora zostawić. Niech już nasi piłkarze sobie odpoczną od pucharów a reszta zajmie się tym bajzlem jaki panuje w PZPN. Bo to tylko wstyd dla polskiej piłki jest.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Mnie ta cała sytuacja w zdumienie niemałe wprawiła. A w zasadzie reakcja telewizji wszelkiej maści na sytuację jaka zaistniała.
Kurator został wprowadzony, by 'naprawić' statut PZPNu, który był bublem prawnym, co miało być początkiem zmian w owym związku. Powstało wokół tego takie zamieszanie, że ho ho, a niektórzy stwierdzili, że związek rozpędzony zostanie na 4 strony świata. Gdy zamiast kuratora wprowadzono Komisję czterostronną, która ma takie same zadania wszyscy zaczęli biadolić, że PZPN wygrał. A ja mówię, ludzie, ogarnijcie się! Na prawdę wywalenie polskich drużyn skąd-się-da nie jest najlepszym rozwiązaniem. Osobiście nie wybaczył bym Tuskowi i Drzewieckiemu, gdyby przez ich nieugiętość i durne trzymanie kuratora Lech wyleciał z pucharu UEFA i stracilibyśmy EURO 2012. Tym bardziej, że PZPNu nie rozpędzi się w tak prosty sposób, w stylu zdelegalizujemy i wybierzemy od nowa. Bo wybierać będą te same osoby, które wybierały obecny zarząd. Trzeby by wszystkie kluby zdelegalizować i założyć od nowa (a przy okazji wymienić w nich działaczy), żeby skład PZPNu zmienił. Poza tym, normalną rzeczą nie jest też, żeby rząd ustalał skład jakiejkolwiek organizacji. Jeśli dzieje się tam tak, jak się dzieje, to może jedynie rząd zrobić porządek prawny, a nie wybierać władze.
Takie jest moje zdanie, a reasumując - rząd zrobił najlepszą rzecz jaką mógł; nie wygrał PZPN, FIFA, UEFA, rząd - w tym starciu jest remis, każdy poszedł na ustępstwo. A najważniejsze, że dopóki wybory sie nieodbyły, jest jeszcze szansa na zmianę, czyli Bońka
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Piłkarze ręczni zdobyli brąz. Ironią jest to, że ja o tym pisze. Ja! Który już kupę czasu się sportem nie interesuje.
To mnie w sumie wkurza. Muszę w końcu zacząć śledzić trochę to co się dzieje z moimi ulubionymi zespołami, z naszymi polskimi sportowcami i w ogóle co w trawie piszczy. No tak, ale nie zawsze jest ochota.. może po prostu przestało mnie to aż tak pociągać? Co zrobić.
Wracając, oglądał ktoś mecze Polaków? Ja widziałem tylko część z Danią i w sumie jak na typowego obiboka jeśli chodzi o chłopaków-ręcznych to powiem, że spodobała mi się gra naszego bramkarza, Szmala. Dobrze skubany bronił mówiąc szczerze a momentami to nawet by to paradą można było nazwać. Może przesadzam, ale krótko mówiąc - zaskakiwał mnie.
Poza tym ten Hansen (czy jak to tam) z Danii.. Boże, co to jest? Ręka Boska? Silne ma koleś te rzuty, silne..
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 04-02-2009, 12:24
Wiesz co Ci powiem? Takie interesowanie sie sportem na pokaz... Nie mówię że wszyscy, ale sporo takich osób jest, sporo.
Skoki narciarskie - niby nic, konkurencja mająca swoich wielbicieli. Skaczą, skaczą i nic. Wchodzi Małysz, boje rekord, zdobywa pierwsze miejsce, puchar. Co dalej? Wszystkie niedzielne obiady z rodziną "cicho bo teraz Małysz skacze". W ilu to domach tak było?
Piłka nożna - nie kojarzę żeby mój tata ogląda MŚ czy ME, a przynajmniej tak było kiedyś. Obecnie śledzi wszystkie takie imprezy (tak na niego wpłynęli koledzy). Nieważne. W każdym razie zapytać któregoś z nich o nazwisko kapitana, bramkarza, innego gracza czy trenera. Cisza... Nie znają, ale piłką sie interesują.
Piłka ręczna - to co SbobekH wspomniał. Wygrany mecz Polaków. Dzień czy dwa dni później kolejny. Wchodzę do kuchni ojciec siedzi i ogląda. Zaczyna sie jakaś rozmowa: "bo wygrali", "zobacz jak rzucają" itd. Kiwnęłam głową tylko i nie reaguje. Za chwile próbuje mi zasady gry tłumaczyć mimo że ich nie zna. A skąd wiem? Bo grałam w piłkę ręczną i zasady jeszcze kojarzę mimo że nie interesują mnie obecne mecze w TV.
Tak więc to wszystko na pokaz. Póki wygrywają to ludzie będą oglądać, udawać że sie znają. A potem po prostu zapomną. Ile jest takich konkurencji o których większość nie ma bladego pojęcia mimo że Polacy biorą udział tylko nie mają osiągnięć?
Mnie interesuje siatkówka. Ale nie mam fioła na tym punkcie. Nigdy nie oglądam meczy które sie odbywają między klubami. Bo dla mnie to zwykłe przepychanki. Dużo bardziej wolę oglądać Polska vs inny kraj świata, albo ktoś z kimś. Jeśli mam czas i okazję (bo rzadko bywam w domu) to z przyjemnością oglądam. Może nie jestem super hiper fanem, ale przynajmniej znam zasady i kilka nazwisk.
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Przyznam, że mnie akurat najbardziej interesuje piłka nożna. Sport chyba najbardziej lubiany na całym świecie. Lubię oglądać mecze, samemu trochę gram więc jest to coś do czego mnie ciągnie.
Masz jednak też trochę racji. Kto kiedyś interesował się siatkówką? Piłką ręczną? Rzadko kto dopóki Polacy nie zaczęli się wybijać w tym sporcie. Zawsze była piłka nożna bo tam przecież osiągaliśmy sukcesy (wiadomo, Łemblej i tylko Łemblej).
Jednakże z drugiej strony.. czy to coś dziwnego, że ludzie interesują się dopiero jak w sporcie jego naród zacznie coś zdobywać? Chyba nie. Logiczne, że wtedy bardziej się dopinguje (choć powinno zawsze, wiem) itd. Kolej rzeczy taka, czy cośtam.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 04-02-2009, 13:39
Nie mówie że Ty to robisz na pokaz. Tylko że jest dużo osób tak robiących.
I zainteresowanie daną dyscypliną jest tylko wtedy gdy są jakieś sukcesy osiągane przez naszą reprezentacje. Jeśli przegrywają coraz mniej osób ich ogląda. A ostatecznie zostają dopingujący tylko ci co naprawdę sie interesują.
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
No racja. Nawet takie San Marino ma swoich wiernych kibiców ;d
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja bym tych wszystkich skoczków, pływaków i szczypiornistów (łomatko, a to skąd?) z chęcią wywalił na zbity i wymienił to całe tatałajstwo na jakąś naprawdę porządną reprezentację piłki nożnej. Zawsze jesteśmy dobrzy w tym, w czym nie trzeba.
Najpierw o piłkarzach ręcznych. Brawo panowie! Zdobyli drugi medal z rzędu i chwała im za to. Jednak nie medal tu był (dla mnie) najważniejszy, a styl. Piłką ręczną się nie interesuję, nie znam się na tym w ogóle. Ale emocje jakie zapewniali nasi były nieporównywalne z niczym innym. Tylko jeden zespół zapewnił mi w moim życiu takie emocje, jak nasi z Norwegią. Ja już nie wierzyłem. Ale jednak 15 sekund to faktycznie dużo czasu Nie będę się przez to interesował ręczną, czy pozował na znawcę. Po prostu w taich sytuacjach jestem szczególnie dumny z tego, że jestem Polakiem. Chociaż nie przepadam za tym sportem (przez 3/4 meczu nic się nie dzieje), to jedank miło zawsze obejrzeć naszych rodaków odnoszących sukces. A w tak dramatycznych okolicznościach to się nie zdarza. Chyba że Lechowi w UEFA, w ostatnich meczach, szczególnie z Austrią Wiedeń. Końcówki tych meczów też oglądałem na stojąco. Ale Lech to jest moja ukochana drużyna, więc stąd te emocje. W sumie Polska też jest ukochana
SbobekH napisał/a:Zawsze była piłka nożna bo tam przecież osiągaliśmy sukcesy (wiadomo, Łemblej i tylko Łemblej).
Właśnie w piłce sukcesów nie było. Stąd cieszą nas takie pierdoły jak wygrana na Wembley. Owszem, dwa razy 3 miesjce na MŚ było, ale kraj taki jak nasz zasługuje na więcej.
SbobekH napisał/a:Jednakże z drugiej strony.. czy to coś dziwnego, że ludzie interesują się dopiero jak w sporcie jego naród zacznie coś zdobywać?
Nic w tym dziwnego, tym bardziej u nas, w kraju, gdzie sukcesów sportowych na dużą skalę się raczej nie odnosi. Żal dupę ściska, jak się słyszy, że młody chłopak, mistrz świata i przy okazji też rekordzista świata w trójboju nie pojechał bronic medalu, bo nie miał na bilet, a tamten medal zdobywał na pusty żołądek, bo nie miał na jedzenie. Smutne.
Podobnie jak smutne są ostatnie zatrzymania związane z korupcją. Człowiek legenda, który w Poznaniu miał taką markę, jak Koziołki sprzedawał mecze. Przykro, na prawdę przykro. Ale nie zmienia to faktu, że nadal zasługuje na szacunek kibiców. Ja za to psów na nim wieszać nie będę, chociaż chwialić też nie mam zamiaru.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
pawcio napisał/a:Właśnie w piłce sukcesów nie było. Stąd cieszą nas takie pierdoły jak wygrana na Wembley. Owszem, dwa razy 3 miesjce na MŚ było, ale kraj taki jak nasz zasługuje na więcej.
No właśnie to była taka mała ironia. Zresztą wiele jest takich śmiesznych sytuacji typu: przegrywamy z kimśtam i wtedy się zaczyna ''Ale może za 4 lata, nowy trener...'' ''..a pamiętacie Wembley Panowie?''. Ech, szkoda gadać.
Moim zdaniem jeśli chodzi o Polską reprezentację to nie jest najgorzej. Polacy nie są od razu tacy słabi, ale nie jest to też klasa światowa. Stać nas na pewno byłoby na to, żeby wyjść z grupy na MŚ, ME. Tylko zwykle coś zawsze nam nie wychodzi. Nie wiem dlaczego. Może za duży szum w mediach - wszyscy powtarzają, że wierzymy w drużynę, jest superprzygotowanie, wszystko cacy i w ogóle. Może przez to, że Polacy nieumiejętnie grają. Z tego co czasem szło zauważyć to oni pierwsze piętnaście minut zapier..dzielają do przodu aż się zmachają a potem dostajemy 3 bramki. Przecież to nonsens taka gra.
Korupcja. Ha, temat rzeka.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Stać nas na pewno byłoby na to, żeby wyjść z grupy na MŚ, ME. Tylko zwykle coś zawsze nam nie wychodzi. Nie wiem dlaczego. Może za duży szum w mediach - wszyscy powtarzają, że wierzymy w drużynę, jest superprzygotowanie, wszystko cacy i w ogóle.
Zgadzam się w 100%. Wyjść z grupy powinniśmy. Na MŚ szczególnie. Ale nie wychodzi. Moim zdaniem to kwestia psychiki połączona ze złą selekcją. Zdaję sobie sprawę, że kilku niegrających zawodników w kadrze może się znaleźć, ale nie 90% podstawowej 11. Nasi jadą na zachód, a tam grzeją ławę. Przez to zatrzymują się w rozwoju i tracą formę. Zanim zobaczy to selekcjoner kadry minie pół roku, a w między czasie taki delikwent pojedzie na mistrzostwa i je zawali. Polska rzeczywistość. Ja nie mówię, żeby kisić się w Polsce, ale niekoniecznie jechać do czołowych klubów najsilnijeszych lig. Nasza liga znowu aż taką kiszką nie jest, żeby nie można było się w niej rozwijać.
SbobekH napisał/a:Korupcja. Ha, temat rzeka
Tu akurat mnie nie chodzi o samą korupcję, ale o osoby które są w nią zamieszane. Najpierw byli sędziowie. Zdarza się. Później piłkarze średnio znani. Bywa. Później były trener reprezentacji polski i działacze PZPN. Trochę wstyd, ale PZPN to jedno wielkie g...., a trener reprezentacji (Janusz Wójcik) lata świetlności mial już dawno za sobą. Teraz jednak padło na Reissa i Krygera. Dwie legendy Lecha Poznań. I to jest smutne. Bo nie chodzi o jakichś statystów na boiskach. Chodzi o osoby na prawdę zasłużone dla jednego z największych klubów w Polsce. Najbardziej szkoda mi Reissa, bo za pół roku skończył by karierę sam.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Devil w shoucie wspomniał o starcie ekstraklasy, więc może warto ten wątek tu bardziej poruszyć Bo sytuacja w tym sezonie na 'półmetku' jest arcyciekawa. Szansę na tytuł ma 6 drużyn (Lech, Legia, Wisła, Polonia, Bełchatów, Śląsk), a komu on przypadnie?
Ja głęboko wierzę w Lecha. Nie tylko dlatego, że jestem ich fanem, jestem z Poznania i chciałbym, żeby wreszcie zdobyli majstra. Raczej dlatego, że od czasu Wisły Kasperczaka nie widziałem tak dobrze grającego polskiego zespołu. W zasadzie jedynym problemem jest w tym momencie obsada bramki. Reszta - jak na polskie warunki - pierwsza klasa. Obrona - dwóch reprezentantów Polski + niezawodny Arboleda + solidny Djurdevic. Pomoc - najlepsza w naszej lidze - wspomnieć tylko Murawskiego, Stilica, czy Peszkę. Trochę słabiej prezentuje się atak, bo moim zdaniem Rengifo jest strasznie nierówny, a Lewandowski jeszcze nie jest na takim poziomie, by strzelać za każdym razem jak ma piłkę przy nodze w polu karnym. Ale pomocnikcy też umieją gole strzelać więc będzie dobrze Co więcej liczę, że zaprocentuje to doświadczenie z p. UEFA. Kondycyjnie się nie martwię, bo chłopaki jesienią pokazali, że można co 3 dni grać na wysokim poziomie.
Drugie miejsce? Zaryzykuję i stawię na Polonię. Obronę mają chyba najlepszą w Polsce, mało co do ich bramki wpada. Przy tak wyrównanej czołówce to może wystarczyć do podium.
Trzecie miejsce - Wisła. Trochę się o nich obawiam, bo to zepół który raczej może się rozlecieć po wiośnie, więc może im zabraknąć w pewnym momencie motywacji, jak się pół drużyny dowie, że chętnie by się ich klub pozbył. Poza tym tam potrzeba młodych, bo średnia wieku z tego co się orientuje dość wysoka u nich.
Legia jest zbyt mocno uzależniona od Chinyamy, Śląsk był raczej rewelacją jesieni, ale ciężko im będzie walczyć przez cały sezon z potentatami, a GKS bez Janasa i (z początku) Garguły stoczy się w średniactwo.
Tak ja wróżę, zobaczymy za parę miesięcy ile mam racji
A jak Wy oceniacie szanse czołówki?
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ja że, jestem z pod Krakowa to kibicuje Wiśle. Jednak po słabym występie z Polonią B. (1:1) i porażce z Lechem (0:1) w RPP wątpi że by obroniła mistrzostwo.
Co do Lecha, zgodzę się z Pawciem, że jest on obecnie najlepszy w Polsce. Chociaż, pod koniec sezonu może się okazać, że zabraknie sił i braknie trochę pkt. do mistrzostwa. Szkoda też, ze odpad z pucharu UEFA. Po pierwszej połowie, cała polska widziała go w 1/8.
Legia i Polonia też nie grają najgorzej, jednak nie widzę ich na podium, zwłaszcza Legi. GKS i Śląsk? Środek tabeli.
A co myślicie o tegorocznej Lidze Mistrzów. Po 1/8 chyba nie było niespodzianek, faworyci wygrywali. Manchester przejdzie do historii wygrywając dwa raz z rzędu LM? Myślę, że ma na to duże szanse. Wielka Barcelona już chyba po kryzysie. Ma wspaniałą pomoc i atak, ale obrona i bramkarz juz trochę słabszy. Chelsea znakomita na początku sezonu a teraz zabrakło sił. Arsenal dopiero po karnych wygrał z Romom. Czy odzyska wspaniałą formę z przed lat? A co z Liverpoolem? Po wspaniałym meczu z Realem, maże odzyska formę z początku sezonu. Zobaczymy po dzisiejszym meczu z Manchester.
Najsłabiej prezentuje się Bayern, Porto i Villarreal. Myślę, że odpadną w tej fazie rozgrywek.
Moim zdaniem wygra ktoś z trójki Liverpool, ManU, Barcelona. Największe szanse daję Manchesterowi, chociaż kto wie co się jeszcze wydarzy Przyznam się bez bicia, że ostatnio LM aż tak sczegółowo nie śledzę, więc też trudno mi ocenić większość drużyn. Wiem że zachwycał mnie ostatnio Manchester i Barca, stąd typuję ich na finał
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum