Juli napisał/a:Poza tym o ile wiem to od początku był miastem "rezerwowym".
Tak był miastem „rezerwowym”. Ale dlaczego? Czyżby politycy zazdrościli czegoś Krakowowi? Bo to oni go odrzucili. Przecież to tak jak by w Hiszpanii bez Barcelony albo Niemcy bez Monachium. Troszkę dziwi ich decyzja.
Co do Orlików - w środę na jednym z nich grałem - całkiem dobrze było, tylko ślisko A ogólnie myślę, że do 2012 zrobią takie boisko w każdej gminie, bo widać że ten projekt idzie do przodu. A wiadomo, wszystkiego w dzień nie zrobią.
Co do Euro i miast - dla mnie czwórka powinna być taka: Wawa, Gdańsk, Poznań i Kraków. Chorzów ze swoim stadionem od początku był porażką. Szkoda mi Krakowa, ale z drugiej strony jest tak jak Juli pisze - Kraków bez Euro sobie poradzi. Większość kibiców reprezentacji to jednak ie fanatycy i Kraków odwiedzą i tak jak już będą w Polsce i będą chcieli pozwiedzać.
DevMat napisał/a:Tak był miastem „rezerwowym”. Ale dlaczego? Czyżby politycy zazdrościli czegoś Krakowowi?
Na chwilę kiedy dokonywano wyboru miast rezerwowych Kraków miał mieć o kilka tysięcy za mało miejsc na stadionie. Ale a propos polityków rozbawiło mnie strasznie, jak jakieś PiSiory obwiniły PO za 'stratę' Krakowa i Chorzowa dla Euro. Dość zabawne, biorąc pod uwagę, że to najpierw oni te miasta odwalili, a teraz UEFA decydowała.
A w ogóle, to moim zdaniem sami też byśmy to Euro zorganizowali. Ale nie ma co narzekać, bo to i tak był pomysł Ukrainy, sami byśmy na to nie wpadli
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
kto widział niby zdjęcie z sekcji zwłok na pierwszej stronie w Fakcie, po pierwsze wiadomo, że fotoshop, ale imo prawdziwe chamstwo.
poza tym wczoraj o 23 na tvn24 był krótki film o Jacksonie i szczerze to oglądając byłam w szoku, myślałam jednak, że trochę bardziej kontaktował z rzeczywistością.
Michael Jackson to ciekawa postać. Nigdy mnie tak naprawdę nie interesowało to kim jest, co robi, jego muzyka również była mi obojętna. Teraz jednak, po jego śmierci i po tym co napisałaś w ostatnim akapicie dochodzę do wniosku, że może być interesującym człowiekiem. Jak zawsze w takich przypadkach - dopiero po śmierci człowiek zdaje sobie z tego sprawę.
Denerwujący jest jednak fakt porównywania go z 2packiem, w tym sensie, że obydwaj upozorowali śmierć i żyją. Lekka przesada, takie gadanie, ale pewnie będzie jak z Elvisem. W ogóle oni wszyscy żyją i mieszkają w jednym bunkrze w Chełmży.
Wkurzyło mnie w sumie to, że tak zrobili z tym pogrzebem. Mogli sobie darować tą transmisję, mógł odejść jak normalny człowiek, a przede wszystkim W SPOKOJU. Jeszcze ta biedna jego córka, gadać o uczuciach gdy przed telewizorami siedzą napaleńcy łykające każde słowo z ust tej dziewczynki. Niezbyt to fajne, chyba przyznacie.
Ja dopiero skończyłem oglądać Interwencję i muszę powiedzieć, że jestem w szoku. Toruń - miejscowość oddalona od mojego miasta o 25 km, czyli rzut beretem. Straż miejska pobiła gościa łamiąc mu przy tym nogę, co nagrywała kamera. Gdy ów poszkodowany poszedł do władz miejskich to okazało się, że akurat tego dnia, ta jedyna kamera w okolicy była w naprawie. Gdy zapytał kto ma dostęp i kto zajmuje się monitoringiem, pani z uśmiechem odpowiedziała mu ''Straż miejska''. W takich sytuacjach naprawdę z chęcią pojechałbym i powiesił za jaja tych policjantów. I czasem nie dziwię się tym sloganom ''JP na 100%!'' - akurat w takich przypadkach się z tym zgadzam.
Druga sprawa, którą przedstawiali - syn bije matkę i wyrzucił ją z mieszkania. Mieszkanie zapisane jest oczywiście na nią, a on mieszka tam aktualnie ze swoją konkubiną. Ponoć nigdy nigdzie nie pracował, a utrzymuje go właśnie ona. Matka płaci zaś za czynsz z emerytury, która wynosi ponad 500 złotych. No żałuje, że nie ma kary śmierci w Polsce. Dla ukazania całego przesłania tych ostatnich słów, dodam, że trzymał swoją matkę za włosy i kopał lub gdy wieszała pranie uderzał jej głową o piec.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Faktycznie, odeszła wielka osoba, chyba ostatnia tak wielka, z tych które żyły za naszego życia. Nie widzę innej takiej postaci, która poruszyłaby miliony osób na całym świecie.
A jeśli chodzi o niego jako o osobę, to prócz tego, że jest człowiekiem legendą, o którego życiu jest miliard plotek, warto pamiętać, że był skrzywdzony za dzieciństwa. W zasadzie, to tego dzieciństwa nie miał, co później odbiło się na jego psychice (Neverland, otaczanie się dziećmi itp.). Wmawianie mu pedofilii jest dla mnie próbą wyłudzenia kasy od bogatego. Ja się przychylam do wersji, że otaczał się dziećmi, bo tylko one go nie krzywdziły.
Pogrzebu nie widziałem, ale z tego co czytałem w pracy na bieżąco jak się odbywał, to zgadzam się z Bobkiem - trochę szopkę z tego zrobili. Miał być jakiś przemarsz słoni, w ogóle opcja z biletami też dziwna, jak w cyrku prawie.
Fakt odwalił chamstwo, ale po Fakcie nie ma się czego spodziewać - banda prostaków tą gazetę tworzy, smutne że ktoś to czyta.
SbobekH napisał/a:Lekka przesada, takie gadanie, ale pewnie będzie jak z Elvisem. W ogóle oni wszyscy żyją i mieszkają w jednym bunkrze w Chełmży.
Traktuj to jako metaforę - oni żyją, bo ich muzyka nigdy nie zginie, a oni pozostaną na zawsze w sercach swoich fanów. Chociaż kto wie, może Michael też zamieszka w Rock&Roll Heaven (odsyłam do opowiadania S. Kinga p.t. 'Mają tu kapelę jak wszyscy diabli' )]
A co do muzyki MJ, to jest IMO ponadczasowa
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 09-07-2009, 09:21
Śmierć Michaela niespecjalnie mnie poruszyła, bo, z uwagi na moje dosyć kontrowersyjne gusta muzyczne, był dla mnie jednym z wielu muzyków popowych, którzy nie są w centrum mojej uwagi, że to tak ujmę. Choć nie zaprzeczam, że sławny był i do historii muzyki na trwałe się zapisał. Jednak miast drzeć szaty i złorzeczyć niebiosom, mruknąłem tylko, że szkoda chłopaka i wróciłem do niespecjalnie ciekawego codziennego życia.
pawcio napisał/a:(...)Pogrzebu nie widziałem, ale z tego co czytałem w pracy na bieżąco jak się odbywał, to zgadzam się z Bobkiem - trochę szopkę z tego zrobili. (...)
Ja tylko rzuciłem okiem w necie i zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości - nawet osoby tak sławne i zapisane w historii muzyki winno się, mimo wszystko, żegnać w ciszy i spokoju, a nie organizować jakąś pompatyczną defiladę. Za którą notabene bierze się haracz.
A'propos tego, co napisał nam tu SbobekH: pierwszy incydent sprawił, że krzywo się uśmiechnąłem i plugawie zakląłem. Widać, żyjemy w świecie Fulka Artevelde (jakby ktoś Sapkowskiego nie czytał, a postać ta właśnie z jego prozy pochodzi, był to prefekt, który chciał stworzyć świat bez przestępców, którzy by zostali wytępieni, w efekcie czego rolę ich pełniliby stróże prawa - innymi słowy, świat, w którym ludzie boją się nie bandytów, ale służb porządkowych). A jakie były okoliczności takiego zmasakrowania? Tzn. ten cywil po prostu sobie szedł, a straż miejska, bez ochyby z nudy, przetrąciła mu nogę? Aż wierzyć się nie chce.
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Mathew napisał/a:Nie jestem do końca pewien czy to był Fakt, ale kiedy byłem dzisiaj na mieście, mignęła mi gdzieś okładka z tytułem "Ciało Jacksona zniknęło!" lol
Pewnie to kolejna faktobajka, ale w sumie nie zdziwiłbym się, gdyby jakiś fan, tudzież fanka, lub ewentualnie cały fan club zechciał króla wykopać. Ludzie mają w końcu czasem nierówno pod sufitem
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
svartee napisał/a:A jakie były okoliczności takiego zmasakrowania? Tzn. ten cywil po prostu sobie szedł, a straż miejska, bez ochyby z nudy, przetrąciła mu nogę? Aż wierzyć się nie chce.
Tego przypadku, który sam opisałem nie przypomnę sobie - uciekło gdzieś. Ale w całym tym reportażu był też drugi koleś, który także został przez Straż miejską pobity i chyba też złamana noga. Opisywał to tak, że na ulicy leżeli jacyś ludzie - nie wiem, coś się chyba stało tam, wypadek or etc. - i on z grupką ludzi podszedł chcąc pomóc poszkodowanym. Przyjechała Straż miejska i do niego ''Odsuń się'', a on na to ''Ale przecież nic złego tutaj nie robię''. Potem strażnik powiedział ''Odejdź bo Ci wypierd...e'' i ustał mu nogą na jego stopie, chwycił za rękę i wykręcił go, łamiąc przy tym nogę. Tamten padł na ziemie.
Wierzyć się nie chce, ale.. cóż. Nie od dziś są takie sprawy. W moim mieście też było kilka takich zdarzeń. Szczególnie jak dorwali się do kogoś na izbie wytrzeźwień.. tak, bez powodu.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
o Michael'u - ja osobiście nie odczułam, że jego córka była zmuszona do wypowiedzi ( za to jakby nic nie powiedziała to na bank w gazetach zobaczylibyśmy, że Michael był złym ojcem i dzieci nie chciały nic o nim wspomnieć podczas pogrzebu ).
poza tym im więcej o nim czytam, oglądam tym bardziej mi go żal.
czy to była szopka ? napewno w momencie gdy mówili o jego zasługach dla czarnych (bo w końcu się wybielił - tak, tak była mowa o bielactwie, ale jak ktoś oglądał wymieniony przeze mnie reportaż na tvn24 to tam wg mnie przyznaje się, że jednak się wybielił, a nie była to choroba - ps. zaraz potym przysięgał, że miał tylko 2 operacje plastyczne - on sobie sam wmawiał pewne rzeczy )
może i szopka ( o słoniach nie słyszałam )- oglądałam od początku do końca i wg mnie jak na Króla Popu było naprawde skromnie i wydaje mi się, że on sam by tego chciał.
zdjęcie z sekcji na 100% było w Fakcie, ale teraz nie mogłam tego znaleźć na ich stronie internetowej.
Ostatnio zmieniony przez Juli 09-07-2009, 13:10, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 16-09-2009, 12:55
Chciałabym zobaczyć tego kota w akcji
A jeszcze bardziej jakby go mój pies ustawił
Swoją drogą... to byłaby ostatnia rzecz jaką by zrobił ten sierściuch jeśli by mnie zaatakował. Że też ludzie sobie na to pozwalają. Jak atakuje kopa zasadzić i spokój a nie "sie nie odwinę bo krzywdę zrobię"
Dobrze wychowany zwierzak nie zaatakuje.
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum