Tak czytałem artykuł w całości i to nie jeden, dotyczący tego tematu.
Wiem, że informacje są różne, ja nawet czytałem, że stosunek z jej partnerem był wymuszony i miała po nim siniaki. Nie wiadomo w co wierzyć. Jednak sms, nachodzenie Agaty przez księdza i zwolenników Prolife w klinice, utrudnienie w usunięciu ciąży (czyli złamanie prawa), oddzielenie jej od rodziców oraz wielki stres jaki przeżyła to są fakty (potwierdzone przez więcej niż 1 źródło).
Czy tak powinno wyglądać usuwanie ciąży zgodnie z prawem? Nic dziwnego, że podziemie aborcyjne ma się świetnie.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Wiek: 26 Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 209 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-06-2008, 22:36
Bzdursky napisał/a:Komu wierzyć, nie wiadomo.
Czy to ważne, komu wierzyć? Aborcja i tak powinna być zalegalizowana. Wtedy nie byłoby podobnych problemów i dyskusji... Z drugiej strony zalegalizowanie aborcji spowodowałoby całkowity brak odpowiedzialności młodzików którzy ledwie wytarli mleko spod nosa a już się do łóżka pchają. Pozostają jeszcze aspekty moralne i religijne, które jednak dla mnie znaczą mniej niż zeszłoroczny śnieg.
Abstract napisał/a:Aborcja i tak powinna być zalegalizowana. Wtedy nie byłoby podobnych problemów i dyskusji...
A czy tutaj właśnie cały problem nie polegał na tym, że odmówiono jej LEGALNEJ aborcji?
Abstract napisał/a:Z drugiej strony zalegalizowanie aborcji spowodowałoby całkowity brak odpowiedzialności młodzików którzy ledwie wytarli mleko spod nosa a już się do łóżka pchają.
To jest kłopot wyłącznie z zaniedbania edukacji seksualnej, a nie braku odpowiedzialności. No chyba, że faktycznie mamy do czynienia z bystrymi nastolatkami, które po trzech miesiącach dopiero orientują się, że zapomniały się zabezpieczyć... Młodziki mają to do siebie, że zawsze będą się pchać tam gdzie nie należy i jedyne co można zrobić, to zadbać o ich uświadomienie.
Mnie tam ogólnie bardzo się nie podoba, że z całej tej sprawy zrobili polityczną zagrywkę, a dziewczyna stała się wyłącznie brzuchem, a nie żywą osobą - tak dla przeciwników, jak i zwolenników aborcji. Tak intymne i prywatne rzeczy nigdy nie powinny stawać się pożywką dla mediów.
Wiek: 26 Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 209 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-06-2008, 20:35
myszoskoczka napisał/a:
A czy tutaj właśnie cały problem nie polegał na tym, że odmówiono jej LEGALNEJ aborcji?
Polegał.
myszoskoczka napisał/a:To jest kłopot wyłącznie z zaniedbania edukacji seksualnej, a nie braku odpowiedzialności.
No chyba, że faktycznie mamy do czynienia z bystrymi nastolatkami, które po trzech miesiącach dopiero orientują się, że zapomniały się zabezpieczyć... Młodziki mają to do siebie, że zawsze będą się pchać tam gdzie nie należy i jedyne co można zrobić, to zadbać o ich uświadomienie.
Należyte uświadomienie młodzików w Polsce - takie rzeczy tylko w Erze. A tak poważnie, to nie mów, że to kwestia wyłącznie zaniedbania edukacji seksualnej, bo to wierutna bzdura. APrzecież takich młodych "matek" i "ojców" jest od cholery. Założę się, że byli wykształceni seksualnie na podobnym poziomie, jak reszta polskiej młodzieży. Pytam więc: dlaczego jedni panują nad sobą a drudzy nie?
myszoskoczka napisał/a:
Mnie tam ogólnie bardzo się nie podoba, że z całej tej sprawy zrobili polityczną zagrywkę, a dziewczyna stała się wyłącznie brzuchem, a nie żywą osobą - tak dla przeciwników, jak i zwolenników aborcji. Tak intymne i prywatne rzeczy nigdy nie powinny stawać się pożywką dla mediów.
Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy aborcji nieźle dali dupy przy tej okazji - ot co. A to, że w Polsce wszystko się upolitycznia to raczej normalne...
Abstract napisał/a:Należyte uświadomienie młodzików w Polsce - takie rzeczy tylko w Erze. A tak poważnie, to nie mów, że to kwestia wyłącznie zaniedbania edukacji seksualnej, bo to wierutna bzdura. APrzecież takich młodych "matek" i "ojców" jest od cholery. Założę się, że byli wykształceni seksualnie na podobnym poziomie, jak reszta polskiej młodzieży. Pytam więc: dlaczego jedni panują nad sobą a drudzy nie?
Byli wykształceni seksualnie, to znaczy przeczytali w "Bravo" albo usłyszeli od koleżanki w toalecie? Nawet podręczniki do biologii nie zawierają wszystkich niezbędnych informacji.
A tak właściwie, temat seksualności wśród dorastających to akurat można wałkować bez końca. Może ja akurat mam zbyt optymistyczne podejście do umysłowości dziesiejszej młodzieży... Nie wiem jakimi się teraz rządzi zasadami, bo w to co okazjonalnie usłyszę albo wyczytam, zwyczajnie nie potrafię uwierzyć. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak wygląda tok myślenia osób, których obraz się z tego wyłania - właściwie nie do końca wierzę, że tacy ludzie w ogóle istnieją...
Meh, mam dziewiętnaście lat i piętnastolatek wyzywa mnie od "zgorzkniałych przemądrzałych starych bab".
myszoskoczka napisał/a:
Meh, mam dziewiętnaście lat i piętnastolatek wyzywa mnie od "zgorzkniałych przemądrzałych starych bab".
Ja normalnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak wygląda jego tok myślenia...
Och, to w ogóle był niezwykle ciekawy przypadek. Uważał, że jak przekupił dwóch klasowych byczków, aby pomagali mu dręczyć mniejszych od siebie to stał się kimś "wpływowym, potężnym i ponad nich wszystkich". Twierdził, że odtąd będzie otoczony laskami, szacunkiem i powodzeniem, ale nie żeby to było ważne, bo on jest "ponad to". Nazwał mnie powyższym epitetem, gdy mu wytknęłam jak bardzo to myślenie jest głupie i zachęciłam do lektury kilku książek o podobnej tematyce i złym zakończeniu.
Zgodzę się z Wami. Młodzieży brakuje wykształcenia na temat seksu. Niestety w naszym kraju mamy prawie 30 tyś katechetów, którzy nie tylko nie uczą młodzieży jak się zabezpieczyć, czy kiedy rozpocząć współżycie, ale na dodatek często demonizują i jadą po tego typu edukacji, mówiąc, że to demoralizuje młodzież (mój katecheta w technikum tak mówił i uważał, że to jak ktoś to robi to jego prywatne sprawa).
Aborcja powinna zostać zalegalizowana, bo jak mówią badania, w krajach gdzie jest ona dostępna jest także lepsza dostępność do środków antykoncepcyjnych i ilość aborcji wcale tam nie wzrosła ( u nas niestety tabletki antykoncepcyjne, nadal są wydawane tylko na receptę).
Tak dziewczyna została wykorzystana jak żywy inkubator i niestety w tym kraju jest to nagminne. Uważam, że lekarze, którzy odmówili aborcji powinni zostać dyscyplinarnie ukarani. A kler, który w tej sprawie jest wielce oburzony (że media nagłośniły sprawę), powinien zamknąć jadaczkę, nie wchodzić do czyjegoś życia z butami i szanować decyzje, co do swojej przyszłości.
Niestety, dziś jest tak, że to obcy nieznający Ciebie ludzie, karzą Ci urodzić dziecko, a sami już są z 30 - 40 lat po swojej ostatniej ciąży. Nie wiedzą lub nie pamiętają z czym się to wiąże. Słuchają tylko księdza i robią to co im karze.
I tak swoją drogą chciałem nawiązać do tej organizacji pro-life. Powiedzcie mi ile ostatnio słyszeliście przypadków o pobiciu niemowlaka przez młodych pijanych rodziców? Dlaczego te organizacje nie zajmą się tym życiem poczętym, które cierpi, tylko zajmują się zygotą?
I na marginesie, ks. Podstawka (chyba tak się nazywał), mówił kilka tygodni temu, że zebrał 50tyś zł dla tej dziewczynki i jej dziecka, ciekawe co teraz z tymi pieniędzmi zrobi?
I ostatnia kwestia, po raz kolejny ujawniająca siłę kleru w tym kraju.
Skąd Katolicka Agencja Informacyjna, wiedziała gdzie i kiedy zabieg aborcji został przeprowadzony? Ujawnienie i zdobycie tej informacji powinno zostać zbadane przez prokuraturę.
Przykład Agaty pokazuje nam jak fanatyzm religijny może niszczyć ludzi.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Sietra napisał/a:Młodzieży brakuje wykształcenia na temat seksu. Niestety w naszym kraju mamy prawie 30 tyś katechetów, którzy nie tylko nie uczą młodzieży jak się zabezpieczyć, czy kiedy rozpocząć współżycie, ale na dodatek często demonizują i jadą po tego typu edukacji, mówiąc, że to demoralizuje młodzież (mój katecheta w technikum tak mówił i uważał, że to jak ktoś to robi to jego prywatne sprawa).
Katecheci? Religia? W gimnazjum na lekacjach WOSu, powtarzam: WOSU, uczono nas, że tabletki mają wyłącznie skutki uboczne, prezerwatywy są nieskuteczne a metody naturalne za to wałkowano przez 10 stron. I nic się nie zmieniło przez te pięć lat.
Sietra napisał/a:u nas niestety tabletki antykoncepcyjne, nadal są wydawane tylko na receptę
I najzupełniej słusznie. Tabletki antykoncepcyjne to silny środek "zaburzający" równowagę hormonalną w ciele kobiety - zaburzą ją, aby nie doszło do owulacji. Nie jest obojętny dla zdrowia, ciężko po nim powrócić do stanu pierwotnego i musi być starannie dopasowany przez lekarza. Jak czytam te grona mężczyzn wołające "niech każda baba łyka tabletki!" to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Powiedzcie mi, to po prostu przerażająca ignorancja, czy przerzucanie odpowiedzialności i przykrych konsekwencji na innych?
Sietra napisał/a:Uważam, że lekarze, którzy odmówili aborcji powinni zostać dyscyplinarnie ukarani
O ile się orientuję, w Polsce lekarz ma prawo odmówić aborcji, jeżeli nie pozwala mu na nią światopogląd/religia/Latający Potwór Spaghetti. Problem w tym, że ma wtedy obowiązek skierować pacjentkę do innego lekarza, który tej aborcji dokona, a o tym się już chyba często zapomina.
Sietra napisał/a:I ostatnia kwestia, po raz kolejny ujawniająca siłę kleru w tym kraju.
Skąd Katolicka Agencja Informacyjna, wiedziała gdzie i kiedy zabieg aborcji został przeprowadzony? Ujawnienie i zdobycie tej informacji powinno zostać zbadane przez prokuraturę.
Mnie się zdawało, że te informacje wyciekły od matki dziewczyny, która ponoć była głównym przyczynkiem całej tej nagonki. Nie dlatego chcą jej odebrać prawa rodzicielskie?
Sietra napisał/a:I tak swoją drogą chciałem nawiązać do tej organizacji pro-life. Powiedzcie mi ile ostatnio słyszeliście przypadków o pobiciu niemowlaka przez młodych pijanych rodziców? Dlaczego te organizacje nie zajmą się tym życiem poczętym, które cierpi, tylko zajmują się zygotą?
Cały kłopot z tym wszystkim polega na tym, że to dotyczy niższych, słabo wyedukowanych klas społecznych. Ludzi, którzy nie mają świadomości jaką odpowiedzialnością jest dziecko, i którym jest wsio rawno czy dzieci mają trójkę czy siódemkę. Klasy wyższe, jeżeli w ogóle można używać takiej kategoryzacji, ludzie lepiej wykształceni, lepiej sytuowani, zwykle mają dzieci niewiele lub częściej wcale. Oni nie przejmują się tym co mówią organizacje, kościół, starawe sąsiadki. Takich ludzi też jest w Polsce naprawdę wiele, a tymczasem ja czuję się otoczona jakimś dziwacznym obrazem nizin społecznych pełnych patologii z górującą nad tym sylwetą księdza proboszcza.
Czy naprawdę u nas mniejszość przewyższa większość, a patologia jest traktowana jak codzienna norma?
U ciebie na WOSie u mnie na religii (raczę wejść na pierwszą lepszą stronę katolicką i poczyta c do myślą o edukacji seksualnej). Tak czy inaczej wychodzi na to, że wałkuje się młodzieży o szkodliwości tych tabletek. A weź droga myszoskoczko ulotkę z tych tabletek i przeczytaj jej działania, a zorientujesz się, że niektóre tabletki antykoncepcyjne pozytywnie wpływają na ciało.
Co do tabletek to się z tobą nie zgodzę i wybacz mi ale uważam, że w tej kwestii jesteś mocno niedoinformowana. Przykładowo moja dziewczyna sama poruszyła kwestię tabletek. Powiedziała, że nie chce zajść w ciąże w zbyt młodym wieku, ponieważ nie jest na to gotowa. Nie wiem, czy ty jesteś na tyle odpowiedzialna, aby decydować o swojej przyszłości, ale na pewno przestrzegając kalendarzyka od macierzyństwa się nie uchronisz (statystycznie do piąty stosunek kończy się zapłodnieniem). I jeszcze podam przykłady moich koleżanek (4 czy 5), żadnej chłopak nie kazał brać (jak to określasz i nie wiem skąd masz takie przykłady) tabletek, same je biorą, aby uchronić się od (jak to określiłaś) "przykrych konsekwencji" i ślubu z "rozsądku". Powtarzam, nie wiem w jaki sposób Ty będziesz się zabezpieczać i nic mnie to nie obchodzi. Ale jak nie masz z czymś do czynienia to proszę nie wypowiadaj się na ten temat. To nie Ty musisz stać w kolejce w przychodni po receptę i słuchać od starych bab, jak to dzisiejsza młodzież (za przeproszeniem, to cytat) się pierdoli.
Co do przecieku to mi się nie "zdaje" tylko czytałem, że ta informacja wyszła ze szpitala, w którym aborcja została przeprowadzona. Chciałabyś aby, aby lekarze ogłaszali całej Polsce co u niech robiłaś? Czy to nie pogwałcenie prawa do prywatności?
Wiesz o sprawie ciemnoty w tym kraju powiedziałem tyle, że już mi się powtarzać nie chce.
Tak czy inaczej, proszę Ciebie, abyś nie uogólniała roli mężczyzn w życiu prywatnym kobiety, jako chamów chcących mieć jak najmniej problemów i tylko sobie "poużywać", bo po prostu obrażasz tym mężczyzn. Nie powiem, niektórym się należy, ale przykładów przez Ciebie podanych nie znalazłem.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Sietra napisał/a:Co do tabletek to się z tobą nie zgodzę i wybacz mi ale uważam, że w tej kwestii jesteś mocno niedoinformowana. Przykładowo moja dziewczyna sama poruszyła kwestię tabletek. Powiedziała, że nie chce zajść w ciąże w zbyt młodym wieku, ponieważ nie jest na to gotowa. Nie wiem, czy ty jesteś na tyle odpowiedzialna, aby decydować o swojej przyszłości, ale na pewno przestrzegając kalendarzyka od macierzyństwa się nie uchronisz (statystycznie do piąty stosunek kończy się zapłodnieniem). I jeszcze podam przykłady moich koleżanek (4 czy 5), żadnej chłopak nie kazał brać (jak to określasz i nie wiem skąd masz takie przykłady) tabletek, same je biorą, aby uchronić się od (jak to określiłaś) "przykrych konsekwencji" i ślubu z "rozsądku". Powtarzam, nie wiem w jaki sposób Ty będziesz się zabezpieczać i nic mnie to nie obchodzi. Ale jak nie masz z czymś do czynienia to proszę nie wypowiadaj się na ten temat. To nie Ty musisz stać w kolejce w przychodni po receptę i słuchać od starych bab, jak to dzisiejsza młodzież (za przeproszeniem, to cytat) się pierdoli.
Chyba najzupełniej nie zrozumiałeś tego co miałam na myśli. Czy gdziekolwiek napisałam, że pigułki to zło, a zabezpieczać należy się tylko szklanką wody zamiast? Zresztą tak się akurat przykro składa, że przez dobry rok, może nawet dłużej, brałam tabletki. Uznałam to za intymny i niewart wspominania fakt, ale skoro twierdzisz, że ze mnie naiwna zielona dziewczynka, to nie mam wyjścia. Z racji wieku tabletki które brałam były raczej z tych słabszych, a i tak gołym okiem widziałam, że wywołały w moim ciele zmiany. Na pewno każda kobieta na różne tabletki różnie reaguje, a te najnowsze mają wszelkie uboczne efekty zredukowane do minimum, ale mówienie o ich totalnej obojętności dla organizmu jest bzdurą. Mogą działać na szkodę, mogą na korzyść, ale wciąż pozostaje faktem, że gdy tabletki się bierze, organizm się zmienia, a po ich odstawieniu musi minąć pewien czas, by wszystko wróciło do normy. Są skutki zwyczajnie związane z hormonami, które zawierają i nie da się ich wyeliminować. Nie ma pigułek doskonałych i uniwersalnych, zawsze musi je dobierać i kontrolować wykwalifikowany ginekolog i tego nijak nie unikniesz.
Sietra napisał/a:Tak czy inaczej, proszę Ciebie, abyś nie uogólniała roli mężczyzn w życiu prywatnym kobiety, jako chamów chcących mieć jak najmniej problemów i tylko sobie "poużywać", bo po prostu obrażasz tym mężczyzn. Nie powiem, niektórym się należy, ale przykładów przez Ciebie podanych nie znalazłem.
Broń Boże nie twierdzę, że postępuje tak każdy mężczyzna, pewnie nawet nie większość. Ale stykałam się z takimi osobnikami na różnych forach, a nawet wśród swoich znajomych. Co prawda nie byli szczególnie szkodliwi, bo całą ich groźbą było "nie będę uprawiał seksu z laską, która nie łyka tabletek!!!". Niemniej jednak zdziwiłam się, że takie słowa wychodziły nie tylko od lekkodusznych swingersów, ale też od facetów, których miałam za normalnych, a i tak żaden nigdy nie miał wspomnianej ulotki kiedykolwiek w ręce. Zwyczajnie nie wiedzieli, jak dokładnie pigułki działają a i tak o nich krzyczeli - i to jest rzecz, którą piętnuję.
Ostatnio zmieniony przez myszoskoczka 27-06-2008, 17:14, w całości zmieniany 2 razy
Po co nowy temat, jak byśmy go nazwali "Antykoncepcja"?
myszoskoczko, czy ja napisałem, że tabletki są obojętne dla organizmu? Nie wiem jakiej generacji brałaś tabletki no i każdy reaguje na nie inaczej (moja dziewczyna zmieniała 3 razy zanim trafiłą na odpowiednie tabletki). Ale zauważ, że ciąża także jest wyniszczająca dla organizmu kobiety.
Pigułki musi dobierać ginekolog to oczywiste, ale czy naprawdę konieczne jest chodzenie co miesiąc dwa po receptę? Dlaczego, nawet w Bułgarii ludzie mają lepszy dostęp do antykoncepcji? To czy ktoś chce mieć dzieci lub jakiej metody antykoncepcji używać to jego prywatne sprawa.
Przykro mi słyszeć, że masz takie przykłady zachowań mężczyzn. Ale nie wszyscy są tacy, więc nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Nie ma to jak się kłócić, czy też spierać mając w istocie podobne zdanie na dany temat
myszoskoczka napisał/a:Czy naprawdę u nas mniejszość przewyższa większość, a patologia jest traktowana jak codzienna norma?
W Polsce wyższe wykształcenie ma, z tego co pamiętam, jakieś 14% obywateli. No comment...
A niestety obawiam się, że znaczna część Polaków to niewykształcony, chamski, szowinistycznie nastawiony, zdewociały motłoch. Czego konsekwencje po prostu dosyć często widzimy. Moim zdaniem nie ma o czym mówić, nic nie wskóramy. Taki kraj i tyle, może kiedyś się zmieni...
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Wow, nieźle Wam tam wychrzaniło. W dodatku z chemikaliami a to niebezpieczne środki.
Ale bardziej niż ten pożar potrafi powalić treść komentarzy pod tą wiadomością. Tragedia, naprawdę. A jak pomyślę, że piszą to dorośli ludzie to już w ogóle odechciewa mi się czytać ich wypocin..
Jak powiedział Frątczak, to wysoka temperatura jest przyczyną zawalenia się dachu.
Może mi ktoś wytłumaczyć jak wysoka temperatura mogła spowodować zawalenie się dachu? Bo jakoś nie rozumiem. Co, papa im się rozpuściła?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Może mi ktoś wytłumaczyć jak wysoka temperatura mogła spowodować zawalenie się dachu? Bo jakoś nie rozumiem. Co, papa im się rozpuściła?
Mogła. Dach był metalowy, a temperatura tam była na prawdę wysoka. Dlatego też dach mógł się rozpuścić. W ogóle to tego miejsca gdzie robiłem powyższe fotki mnie już ta temperatura tak dokuczała, że po robieniu zdjęcia od razu się cofałem, bo dłużej tam wystać nie szło. Więc wyobrażam sobie jak musiało być bliżej...
Z takich innych njusów odnośnie tego, to ewakuowali ludzi z ulicy najbliżej pożaru i z zakładu opieki zdrowotnej nieopodal. A zaczęło się wszystko chyba w magazynach firmy Henkel, później przeszło na magazyny firmy Mobil.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Sietra napisał/a:PS: nie odsprzedałeś jakiejś stacji fotek do reportażu ?
Odsprzedać nie odsprzedałem, bo kto by to kupił Zanim ja bym to sprzedał, to już było 100 innych w necie Ale nie jest źle, bo wysłałem dwie na cynk.onet.pl i je opublikowali
Tu macie link:
http://wiadomosci.onet.pl/175,8,8,cynk_pokaz.html http://wiadomosci.onet.pl/175,8,10,cynk_pokaz.html
Wysłałem też filmik na tvn24, ale go nie opublikowali. Myślę, że dlatego, że trochę późno odpisałem im na maila, gdy zapytali czy mogą go wykorzystać
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ta wojna to dowód na to, że historia lubi się powtarzać. Już raz "pokojowo" nastawione wojsko rosyjskie wkroczyło do pewnego kraju, by rzekomo bronić jego ruskiej mniejszości... A sojusznicy tegoż kraju nawet nie kiwnęli palcem, ops !
Przepraszam, przecież potępili działania Rosiji...
Wtedy też wszyscy bali się podskoczyć Ruskom. Myślano, że poprzestaną na zdobyczach w europie środkowo- wschodniej i niedojdzie do większego konfliktu, a stało się trochę inaczej.
Ale teraz mamy inne czasy, ludzie wyciągnęli wnioski z poprzednich wielkich wojen. Nawet chore typy vide Putin wiedzą, że nie warto pakować się w coś takiego. Dlatego myślę, że ta wojna skończy się tam gdzie się zaczęła. Poza tym Rosjanom chodzi tylko rurociąg przebiegający przez Gruzję (jedyny w tym regionie, który nie jest od nich zależny). Po kapitulacji Gruzji zapewne zdegradują obecnego prezydenta i posadzą na stołku jakiegoś prorosyjskiego pajaca, żeby mieć pełna kontrole nad przykręcaniem kurka...
Ostatnio zmieniony przez Mathew 12-08-2008, 13:17, w całości zmieniany 1 raz
Reszta świata wypięła by się na Gruzję, a głównie zrobiła by to USA. Gruzini źle do tego podeszli, byli nieprzygotowywani a ruszyli odzyskać Osetię. Przecież wiedzieli, że Ruscy tam wjadą czołgami... Zamiast zakupywać rakiet przeciwlotniczych, strącić 10 samolotów to b się Rosja zesrała. Ale nie, oni myśleli, że cały świat im pomoże ^^ Ale tak czy owak nie ma szans, aby Rosja weszła na Ukrainę, więc wojna tam się skończy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum