Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 12-08-2009, 16:16
Ne0 napisał/a:Ale to po prostu fakt, więcej ludzi ginie pod wpływem alkoholu, niż pod wpływem narkotyków miękkich. Chodzi o to, że bardziej szkodliwe używki są legalne. Więc dlaczego nie zalegalizować tych mniej szkodliwych, hm?
Po prostu fakt? Zatem to udowodnij. Nie, nie statystykami - ponieważ zapewne znasz 6 mld ludzi (skoro wiesz, ile umiera/zabija przez alkohol, a ile przez narkotyki), to powiedz mi ilu z nich już umarło/zabiło z powodu narkotyków, a ilu pod wpływem alkoholu. I nie czituj!
A ostatnie pytanie, przynajmniej mam taką nadzieję, było ironiczne? Bo to chyba oczywiste, że skoro te "mniej szkodliwe" używki są nielegalne, to te bardziej szkodliwe powinny zostać zdelegalizowane?
Btw. mniej szkodliwe, bardziej szkodliwe, to i tak dalej są szkodliwe, nie ma bata.
Ne0 napisał/a:
Jeżeli to miał być sarkazm, to nie wyszło. Problem w tym, że Biblia jest pełna przykładów "miłosierdzia" Stwórcy. To było tylko kilka cytatów.
Problem jest raczej w tym, że niewiele pojmujesz z tego, co sam cytujesz. A wcześniej podane przez ciebie przykłady tylko to potwierdzają.
A sarkazm Bzdurskiego był jak najbardziej na miejscu.
Bzdursky napisał/a:Hola, grande amigo. Marihuana to naturalna roślina, nie stawiałbym jej w szeregu z LSD, amfą czy innym gównem. To po prostu naturalny halucynogenny środek, tak samo jak grzyby halucyny. W dodatku marychy nie przedawkujesz, co często jest przyczyną śmierci narkomanów.
Naturalna = nieszkodliwa? Osobiście nigdy nie próbowałem żadnego narkotyku ani "naturalnego halucynogennego środku" (i prędzej mnie szlag trafi aniżeli coś takiego tknę), ale mi chodzi o to, że bez względu na to, czy da się to przedawkować, czy nie, to i tak można się uzależnić. Z mojego punktu widzenia każde uzależnienie jest złe i szkodliwe, jak już rzekłem. Dlatego, między innymi, tego nigdy nie spróbuję. Ale OK, innym nie zabraniam (choćby z tego powodu, że nie mam takiej możliwości).
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Tego nie powiedziałem - z dawnego (bodaj 2002 rok) raportu WHO wynika, że szkodzi w stopniu podobnym do tytoniu, który jest legalny od lat.
svartee napisał/a:Osobiście nigdy nie próbowałem żadnego narkotyku ani "naturalnego halucynogennego środku" (i prędzej mnie szlag trafi aniżeli coś takiego tknę), ale mi chodzi o to, że bez względu na to, czy da się to przedawkować, czy nie, to i tak można się uzależnić.
Oczywiście nikt tutaj nikogo nie namawia do czegokolwiek, ale wyjaśnijmy jedną kwestię: od marihuany NIE uzależnisz się fizycznie. Możesz psychicznie, ale to już zależy od Ciebie, Twojego sposobu myślenia i temu typu podobnych pierdół. Fizycznie po prostu nie ma możliwości uzależnienia się od suszu, w przeciwieństwie do tytoniu czy alkoholu.
svartee napisał/a:Z mojego punktu widzenia każde uzależnienie jest złe i szkodliwe, jak już rzekłem. Dlatego, między innymi, tego nigdy nie spróbuję.
I dobrze - nałogi są złe. Nienawidzę tego, że jestem uzależniony od petów (nie ukrywam i nie tłumaczę tego "palę bo lubię, mogę rzucić blebleble" bo okłamywałbym i Was, i siebie).
svartee napisał/a:Ale OK, innym nie zabraniam (choćby z tego powodu, że nie mam takiej możliwości).
I z tego samego powodu nikt nikogo do niczego nie zmusza. Wszystko jest dla ludzi, ale z rozsądkiem.
Mówicie o Maryśce a zapominacie, że bynajmniej "nasza" czyli dostępna na rynku polskim, jest kwaszona, przez co ma inne działanie niż naturalna.
A co do Biblii, to dlaczego cytaty mówiące o zabijaniu, nietolerancji itp itd są przez was określane jako wyrwane z kontekstu, niezrozumiałe i nie oddające całości tekstu?
Czy to znaczy, że ksiądz "rzucający" na kazaniu cytatami okłamuje nas, bo nie czyta przy okazji całości biblii??
Co to w ogóle za argument?
Nie chcecie cytatów, to może podam przykłady:
Sodoma i Gomora ok ludzie się źle prowadzili bóg wysłał 2 anioły na zwiady. Ludzie chcieli się "zabawić" z tymi aniołami, Bóg tego nie tolerował więc ich zabił (mieszkańców), a jedyny sprawiedliwy człowiek w tej opowieści chciał oddać z ręce mieszkańców swoje córki, które później go upiły i miały z nim dzieci.
I co tu mamy? Wszechmogący nie może poradzić sobie z mieszkańcami dwóch miast, więc ich zabija (wszystkich w tym dzieci), jakby nie mógł wymyślić czegoś innego.
Pierwszą twierdzą, jaką napotkali Izraelici po przekroczeniu Jordanu było Jerycho. Historia zdobycia tego miasta związana jest z kolejną interesującą kwestią, jaką jest cherem,
czyli klątwa. Mówiąc do Jozuego: „Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami”, skazał miasto na zagładę, pod jednym wszakże warunkiem – nie wolno było żadnemu izraelskiemu wojownikowi zabrać żadnego łupu z miasta obłożonego
klątwą, zabite miały być wszystkie żywe istoty – ludzie i zwierzęta – zamieszkujące
takie miasto, a wszelkie jego zasoby i skarby – spalone. Gdy w napadniętym mieście Aj jeden z Żydów przywłaszczył sobie po kryjomu drogocenne rzeczy jako łup wojenny, Izraelici zostali odparci i ponieśli klęskę. Gdy przyczyna wyszła na jaw, wojownik ów,
KULTURA MIASTA. MIASTO W KULTURZE # 1(1) 2008
58 Akan, został ukamienowany. Dopiero wtedy następna wojenna wyprawa przeciwko Aj zakończyła się zwycięstwem.
Bóg wydając w ręce Izraelitów miasta obłożone klątwą ukazał swoją szczególną władzę
także nad wytworami ludzi, a więc miastami, skazując miasta bezbożne na zagładę.
Czyli kolejny mord, tym razem wykonany przez ludzi za przyzwoleniem "miłosiernego".
A plagi egipskie? Szczególnie ostatnia. Co za kretyn zabija niewinne dzieci??
A zatopienie świata (oprócz zwierząt i ludzi na arce Noego), ile osób zginęło wówczas??
Mało wam?
Po raz któryś daję wam przykłady i tak to do was nie dociera!
Czy Wy nie widzicie co zawiera biblia?
Powiedzcie mi jak są traktowane kobiety w biblii!
Jeśli historie opisane w biblii i podane przeze mnie będą dla was "wyrwane z kontekstu" to od razu proponuję patrzeć z przymrużeniem oka na wszystkie historie w niej opisane.
_________________ Have you seen a little girl around here?
O Biblii i ST się nie wypowiadam, bo ta dyskusja powraca mniej więcej raz na pół roku A co najśmieszniejsze za każdym razem te osoby które piszą że Pismo Święte jest złe robią to w tym samym stylu na zasadzie 'tylko moje zdanie jest dobre, a Wy jesteście zaślepieni Biblią'. Ale jak co, to popieram Bzdurasa i svatree.
Bardziej interesujący jest dla mnie temat o legalizacji. Tutaj akurat jestem za, przynajmniej jeśli chodzi o zioło (reszta niech zostanie jak jest). Nie widzę za bardzo przyczyny, dla której zioło jest gorsze od piwa/papierosów. Po piwie możesz mieć agresora, nie widziałem człowieka agresywnego po zielsku. Co najwyżej może złapać bad tripa, ale i tak nikogo wtedy nie skrzywdzi. Poza tym argument ekonomiczny do mnie jak najbardziej trafia. Dlaczego państwo miało by nie trzepać z tego podatku? Odpowiednie przepisy, które byłyby przestrzegane i problem 'naćpanej młodzieży' znika.
BMF napisał/a:Tak samo legalizacja prostytucji . Dałoby to tylko legalne światło do tego, jak ludzie traktują dziwki. A chyba każdy wie, jak one są traktowane. A jeśli nie - zapraszam do pierwszego lepszego burdelu. Zaraz zaznasz smaku prawdziwego życia.
Za legalizacją tego zjawiska również jestem. Jeśli istnieje ono od zawsze, to znaczy że będzie istnieć aż do końca świata. W związku z tym warto na tym zarobić. A jeśli już takie coś zalegalizować, to istnieje duża szansa na poprawę warunków pracy dziwek, w końcu od czego są związki zawodowe
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 17-08-2009, 16:28
pawcio napisał/a:O Biblii i ST się nie wypowiadam, bo ta dyskusja powraca mniej więcej raz na pół roku
Ale jak fajnie się spamuje.
pawcio napisał/a:Ale jak co, to popieram Bzdurasa i svatree.
...no ja sobie wypraszam, moją zafąfistą ksywkę pisze się inaczej! ;p
pawcio napisał/a:Za legalizacją tego zjawiska również jestem. Jeśli istnieje ono od zawsze, to znaczy że będzie istnieć aż do końca świata. W związku z tym warto na tym zarobić. A jeśli już takie coś zalegalizować, to istnieje duża szansa na poprawę warunków pracy dziwek, w końcu od czego są związki zawodowe
No nieee, to tak, jakby powiedzieć, że ludzie zabijają się od zarania dziejów i niewątpliwie będą się zabijać, to może warto by na tym zarobić...
Kurde, przejrzałeś mnie Ale i tak mi nikt nic za to spamowanie nie zrobi
svartee napisał/a:...no ja sobie wypraszam, moją zafąfistą ksywkę pisze się inaczej! ;p
Nie da się ukryć, że masz rację Dlatego czym prędzej przepraszam i obiecuję poprawkę
svartee napisał/a:
No nieee, to tak, jakby powiedzieć, że ludzie zabijają się od zarania dziejów i niewątpliwie będą się zabijać, to może warto by na tym zarobić...
No ale szkodliwość społeczna prostytucji jest nieporównywalnie mniejsza niż zabijania. Mało tego, legalizacja prostytucji mogła by sprawić, że byłaby jeszcze mniejsza - gdyby te usługi były świadczone w wyższym standardzie, bardzo możliwe, że mniej było by zakażeń chorobami wenerycznymi.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ale legalna prostytucja oznaczałaby chociażby obowiązkowe badania lekarskie, a jak jest teraz każdy wie. Przynajmniej klienci nie martwiliby się o złapanie jakiegoś syfa, ale na ten temat mam neutralne zdanie (nie korzystam, wolę rozwiązania freeware ).
pawcio napisał/a:Bardziej interesujący jest dla mnie temat o legalizacji. Tutaj akurat jestem za, przynajmniej jeśli chodzi o zioło (reszta niech zostanie jak jest). Nie widzę za bardzo przyczyny, dla której zioło jest gorsze od piwa/papierosów. Po piwie możesz mieć agresora, nie widziałem człowieka agresywnego po zielsku. Co najwyżej może złapać bad tripa, ale i tak nikogo wtedy nie skrzywdzi. Poza tym argument ekonomiczny do mnie jak najbardziej trafia. Dlaczego państwo miało by nie trzepać z tego podatku? Odpowiednie przepisy, które byłyby przestrzegane i problem 'naćpanej młodzieży' znika.
osobiście zdelegalizowałabym papierosy tak wiem, że to nie możliwe i dużo osób lubi sobie zapalić, ale to moje zdanie i koniec.
mimo że uważam, iż prostytucja jest czymś ohydnym, a osoby zarówno pracujące i korzystające z usług powinny się przebadać u psychologa to również jestem za legalizacją, bo po prostu nie przeskoczymy tego, a tak może zmniejszy się ilość kobiet zmuszanych do wymienionego zawodu.
ogólnie kiedy myślę o tym temacie to się we mnie gotuje - znajomy mojego chłopaka zdradził w ten sposób dwa razy swoją dziewczynę, bo...narzekała, iż coś ją boli podczas współżycia - (dużo brzydkich słów na jego temat) -_-
mam mieszane uczucia również co do pornografii - nawet Ted Bundy mówił przed egzekucją, że to coś złego, co skłoniło go do dalszych czynów - a facet głupi nie był.
powinno się to bardziej kontrolować. chociaż oczywiście wszystko zależy od człowieka.
Ne0 napisał/a:+ @ Pawcio & Sietra. Już zaczynałem myśleć, że nie ma na forum rozsądnych ludzi.
Daruj sobie. To, że ktoś wierzy nie znaczy, że nie jest rozsądny. Typowe gadanie ateistów...
Juli napisał/a:a tak może zmniejszy się ilość kobiet zmuszanych do wymienionego zawodu
Raczej zwiększy. Bo "panowie pracodawcy" dostaną zielone światło dla swoich działań. Pada policja do bordelu gdzie dziewczyny są zmuszane, a oni "panie, to legalne, do widzenia".
Ne0 napisał/a:+ @ Pawcio & Sietra. Już zaczynałem myśleć, że nie ma na forum rozsądnych ludzi.
Daruj sobie. To, że ktoś wierzy nie znaczy, że nie jest rozsądny. Typowe gadanie ateistów...
Ne0 myślał tu raczej o poglądach dotyczących legalizacji, bo w tym się zgadzamy. Co do wiary, to zdania mamy rozbieżne.
BMF napisał/a:Bo "panowie pracodawcy" dostaną zielone światło dla swoich działań. Pada policja do bordelu gdzie dziewczyny są zmuszane, a oni "panie, to legalne, do widzenia".
Po pierwsze wtedy zatrudnienie znajdą takie kobiety, które z jakichś powodów się na to godzą. Tak więc już część zmuszania odpada, a po drugie, to owszem, patologie jakieś zawsze będą, ale przecież legalizacja danego zawodu sprawia że są na mniejszą skalę niż wcześniej. Wystarczy trochę zorganizowania ze strony prostytutek (przy założeniu legalności) i pracodawca może mieć problemy.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Legalizacja prostytucji mówicie? To już chyba wprowadzili w Niemczech parę lat temu. I z tego co wiem panie płacą składki na ubezpieczenia zdrowotne, mają woje związki zawodowe i do tego przechodzą obowiązkowe badania. Ale tylko tak słyszałem, może to bujda na resorach (nie mam jak tego sprawdzić empirycznie ).
_________________ Have you seen a little girl around here?
Nie powiedziałem, że mamy pod tym względem naśladować Holendrów . Ale przykład Holandii pokazuje, jak dzięki odpowiedniemu prawu (o czym pisał wcześniej Pawcio) można świadczyć takie usługi.
To samo zresztą dotyczy sprzedaży ziółek.
Dawno mnie to nie było.I mimo,że nie mam bogatego słownicta ;p To może napiszę co myślę o tych kilku aspektach o których była mowa powyżej.
Więc może do relgii. Cytaty można interpretować na wiele sposobów i jak się wyrywa z kontekstów o czym była mowa wyżej mogą powstać rzeczy właśnie nie powołane.Behemoth na swoim nowym albumie zatytułowanym dość kontrowersyjnie "Evangelion" posługując się cytatami z biblii i nie tylko przedstawił nam swoją wizję niesienia dobrej nowiny. Wykorzystał grę słów i przerobił to po swojemu i przerobił tak aby było jednoznaczne do muzyki którą tworzy,a jaką tworzy to wiecie. Choćby konflikt z Nowakiem ;p Dążę do tego,że posługując się cytatami trzeba odnosić się do całości a nie tylko rzucać zwykłymi,pojedynczymi hasłami.Bo wtedy każdy może interpretować na swój sposób.
Co do legalizacji. Na pewno jeżeli chodzi o marihuanę to jeżeli dojdzie do tej legalizacji to spadnie "branie" na nią.Bo wiadomo co zakazane to lepsze.A tak to połowa tych pozerów-jaraczy to rzuci bo nie będzie sensu palić czegoś dla szpanu co jest szeroko dostępne.A co za tym idzie sięgną po coś mocniejszego.I do czego dążę?Do tego,że jestem przeciw wszelakim narkotykom czy to miękkim czy twardym.Wszystko może uzależnić.Nie każdy organizm zareaguje na odżywkę tak samo,na jednych działa mocniej,możliwe,że nawet śmiertelnie,natomiast inni tego w ogóle mogą nie odczuć.Dlatego jeżeli chodzi o drugi jestem przeciw ich legalizacji.
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum