Ktoś tu już wspominał o takim temacie więc jako pierwszy postanowiłem go zamieścić :wink:
Jak sama nazwa mówi, każdy może tu wyrażać swoje opinie na temat świata i różnych innych rzeczy, zjawisk, ludzi..Ostatnio w temacie ,Wiadomości z kraju i zagranicy' rozwinął się bardzo ciekawy spór o punkach, skinach i nawet pornografii
Więc wypowiadajcie się ludzie!
Pozdro 8)
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Wiesz SBobek, jako opiekun tematu mogłeś napisac dłuższy wstęp... Dobra, do dzieła!
Na monologu z Coffiem zatrzymałem się na skinhaedach i punkach. Ja akurat bardziej nienawidze punków, nie chce mi się pisać, więc wkleje swoją wcześniejszą wypowiedź:
"Przydałoby się punkom, bo są to zakłamane śmiecie z marginesu, uzurpujace sobie jakieś bezsensowne, a czasami wręcz antagonistyczne cele. Ślepo "walczą" przeciwko czemuś, co gwarantuje im jakiekolwiek życie, pod pozorem jego ratowania. Są ludźmi albo niesamowicie zakłamanymi, albo mają łby wypalone od picia jabcoków. Albo jedno i drugie. Szczerze mowiąc, to nienawidze ich bardziej niż skinów, skinheadzi przynamniej mają coś do powiedzenia, umieją zabarć się za polityke, umieją prz***bać ale umieją też mówić (szkoda, ze zamknieto strone blood&honour, jedyne co mi zostało to manual-book). No i nie śmierdzą jak te całe pAnki. Nienawiść skinheadów ma jakies podłoże, ich walka o wyższośc rasy (pozytywna, czy nie) ma jakis cel, a punki to zwykli hipokryci, którzy obsrali sobie życie i teraz szukają winnych."
Wg. mnie głownym problemem panków jest ich nieudolna i infantylna ideologia. Główne załorzneie (czyli walka z państwem) jest tylko wierzcholkiem góry lodowej. Z tego, co widziałem w gazetach, necie, telewizji, słyszalem tu i ówdzie, panki wpieprzają sie wszędzie; tego typu ludzie maja jakąs obsesję na punkcie "buntu", niebezpieczną do tego stopnia, że występuja przeciwko temu, co sami tworza. Ich Utopia jest pustym chaosem, bez wartości i związków.
Walka z państwem to totalne nieporozumienie. Rozumiem, ze przyczyną jest "wyzysk", ale owa przyczyna nie lezy w państwie, ale w ludziach. Jeżeli panki chca zniszczenia "państwa", dlatego, ze wyzyskuje ono obywateli, to rownie dobrze moga dażyć do zniszczenia całej cywilizacji Przecież wyzysk to norma, starszy brat wyzyskuje siostre, kierownik pracownika, nauczyciel ucznia i sprytny idiotę. A jakby tego bylo mało, to jak mielibysmy żyć, bez władzy, bez jakiegoś usystematyzowania, bez hierarchii. Ludzie sami z siebie nie umieją żyć na rowni i w zgodzie, musi być ktoś, kto pociągnie nas za pyski, albo ktoś, kogo można bedzie kopnąć, kiedy upadnie. Ale panki sa w 95% ludźmi tak prostymi, głupimi i pozbawionymi horyzontów, że albo tego nie widzą, albo tego nie rozumieją. Nie umią patrzeć w przyszłosc, umeiją zpalanowac kilka krokow, ale ich ubóstwo intelektualne nie pzowala im zaplanowac całego spaceru.
Ich w/w obsesja buntu przejawia się głupkowatym wygladem, ktory nie wiem, co ma uosabiać. Skini chca pokazac swa siłe, wzbudzac strach i szacunek; techno-pedalki ubierają się tak a nie inaczej, bo chca byc po prostu modni. EMO chca podkreslić swą emocjonalnosc, metro-sksualnośc i ego-tragizm. A panki?
Widziałem kiedyś w TV, jak taki jeden czubek, na pytanie, czemu smierdzi i wygląda jakby wyskoczyl z filmu Tima Bourton'a, odpowiedział:
-bo nie chcę byc piękny.
Czy ktoś mądry mi to wytłumaczy?
Wg. mnie panki sa wiekszym złem niz skini, ale o tym już nie chce mi sie pisać. Za jakiś czas rozwinę ta wypowiedź,a le teraz musze isc z psem 8)
GagarKhan napisał/a:bardzo nie lubię sztywnych ram i szuflandii .
Kocham ten najpiękniejszy ze światów(mimo ,że jest tylko złudzeniem) za jego nieprzewidywalność i koloryt.......
Więc zamiast ładu wolisz dezorganizacje, anarchie i chaos. To nie prowadzi do jakiejś wolności czy zbawienia, bo znając ludzką nature to do gwałtów i morderstw. Wszystko byłboy ładnie, gdyby każdy z nas czynił swą wole i nie ranił innych, ale tak tyko zostaliśmy (ponoć) stworzeni. Sam to obczaiłeś, czy po prostu znudziło Ci się wałesanie po centrum w stroju rodem z halloween?
[ Dodano: 2007-03-18, 14:57 ]
GagarKhan napisał/a:Sam byłem punkiem w 1981r i świetnie się bawiłem,nosząc bibułę i "obalając komunizm".Nie śmierdziałem,jabłoli wypiłem tyle co koledzy.
Co do dłuższego wstępu Vallentine to nie mam zbytnio obranego poglądu na sprawy skinów i punków..Znam kilku skinów i w stosunku do osób, które nie odwzajemniają ich poglądów są nawet ok..Można z nimi normalnie pogadać, pośmiać się..Ale jeśli napomskniesz już temat ludzi rasy czarnej czy jakiejkolwiek innej niż białej to już lecą epitety..Z tego jednak co słyszałem z opowieści, to gdy przebywają w grupie, na jakiejś zabawie nie da się ukryć, że mają nierówno pod sufitem..Np. opowiadano mi kiedyś, że na jakiejś zabawie gdzie było kilkanaście osób - wszyscy z jednego miasta, znali się na co dzień - do pewnego momentu wszystko było dobrze, a po pewnym czasie ni stąd ni zowąd wszyscy zaczęli się tłuc..Normalnie lali się równo po pysku, jak popadnie i nic poza tym ich nie obchodziło..A na drugi dzień wstali i mówili teksty typu ,Ale zajeb..... się wczoraj bawiłem'..No to chyba coś nie tak?
Akurat tą historię opowiadała mi dziewczyna jednego z tych skinów, która była na tej 'imprezie' ..
Albo gdy mój kumpel kiedyś był z jakąś grupką kolegów i szli sobie gdzieś wieczorkiem..Nieopodal nich stała grupa (może 5) skinhaedów i ni z tego Ci skinhaedzi postanowili sobie skopać grupkę z moim kumplem w gronie..Podbiegli do nich i jeden koleś chwycił mojego kolegę, zdjął mu z głowy kaptur, uniósł pięść, spojrzał na jego twarz..I okazało się, że się znają..
Na drugi dzień zaczął go przepraszać, że to była pomyłka i takie tam bzdety..Dobra, oni są przeciwnikami ras innych niż biała, ale w tej grupce gdzie był mój kumpel byli sami ludzie rasy białej..
Lub jak sam skinhead, opowiadał mi, że był na imprezie i nagle koło lokalu w, którym byli - był tam z grupą skinheadów - przechodził facet (Murzyn) z białą kobietą (najprawdopodobniej żoną)..Wybiegł - ten mój znajomy - z baru z jakimś kumplem, rzucili się na tego faceta i zaczęli go tłuc..To jest jeszcze jako tako z ich poglądami zrozumiałe..Ale żeby stłuc jego żonę?.. 'Lekka' przesada..
Powie mi ktoś po co oni tak robią?
Teraz może wygląda to tak jakbym bronił punków, ale tak nie jest..Co do tych 2 grup ludzi o swoich poglądach jestem neutralny..Nie znam żadnego punka..Znam jedynie jednego kolesia, któy był już skatem, punkiem, skatem i teraz jest pół-punkiem pół-skatem..
To chyba tyle na ten temacik ode mnie :wink:
Pozdro 8)
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Vall to, że punki śmierdzą to oczywiście durny stereotyp, dziwne i dosyć przykre że myślisz w ten sposób, a co do ich wąskich horyzontów to wkurza mnie takie dziwne i bezpodstawne uogólnianie. I szufladkowanie też. Gagar ma rację, ale Ty troche też. Punki istotnie nie proponują nic sensownego zamiast państwa, bo jak mówiłem w anarchii byśmy długo nie pożyli. Niemniej jednak ich bunt przeciw utartym konwenasnom, modzie, głupim normom społecznym, hipokryzji władzy i wyzyskowi moim zdaniem ma sens. Ktoś musi o tym mówić, ktoś musi byc przeciw. Wyzysku oczywiście nie da się uniknąć, ale można z nim prawnie walczyć i to jak najbardziej w ramach państwa. Jednak wymaga to pewnej świadomości obecnych realiów i zaangażowania, którego u wielu brakuje prawda? A to że poza anarchią nie przedstawiają żadnej alternatywy? -A jakie ma to znaczenie, skoro ich ostateczne cele to mżonki, niemożliwe do zrealizowania. Ważne że są przeciw temu, co próbuje sie ludziom narzucić siłą czy propagandą i chwała im za to.
[ Dodano: 2007-03-18, 15:19 ] SbobekH, a to co piszesz to poprostu czysta głupota ludzka. Bez niej subkultura skinów i im podobnych nie mogła by powstać. To czynnik decydujący. Oni w wiekszości nawet sami nie wiedą czemu są przeciw Murzynom itd. A to co było na B&H to tylko z pozoru rozsądne teksty, mające sie zresztą nijak do rzeczywistości (o czym pisał SbobekH)
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
coffinfeeder napisał/a:Ważne że są przeciw temu, co próbuje sie ludziom narzucić siłą czy propagandą i chwała im za to.
Mowisz tak jakbyśmy wciąż żyli w PRl albo w Rosji. Jaka propaganda? Jedyna dzisiejsza propagandą dla nas jest kampania amerykanow na bliskim wschodzie i dzieje władzy w Polsce. Z czym skutecnzie walczą mass-media, a nie panki.
coffinfeeder napisał/a:Vall to, że punki śmierdzą to oczywiście durny stereotyp
No wiesz, znam z widzenia paru (bliskie otoczenie), gadałem tez z niejednym (w końcu mieszkam w Wawie i często bywam w centrum, a tam jest tego śmiecia najwiecej.) Wszyscy walili, albo gorzałą albo brudem. Mozliwe, że to jest stereotyp, ale z mojego doświadczenia wiem, ze od nich jedzie. Aczkolwiek nie chcę, abyscie mysleli, że jest to głowny powód dla którego ich niecierpie, więc możemy tego zaniechać, zwłąszcza, ze nie jest to istotne :wink:
Coffie ma racje, ale on wymienia takie rzeczy, przeciwko ktorym buntują się nawet nauczyciele w szkole. Przeciwko modzie i hipokryzji wystepują wszyscy, od moich starych przy znajomych, na mediach przy tysiacach odbiorócw kończąc.
Sbobek nie ma widac zasadniczego zdania, a poza mną, napisał na razie najwięcej :wink: Ja równierz znam skina,a le tylko jednego. Chodziliśmy razem do szkoły, ale już nie chodzimy (dziwne =D). Jeszcze z niego szczyl, ledwie 18 lat. Ale na klate brał przy mnie 110 kilo (i tak inni ze szkoł biora więcej ). Jego ideologia ma troche inny kierunek.
Wg. stereotypu, skinhead to zwykły miesniak, który lałby wszystko i wszystkich, a szczegolnie "podludzi". Jednak to dosc skomplikwoane. Tacy ludzie to marne pozerki, chcace zaimponować kumplom. Skin nie chodzi na mecze, ustawki i nie podpala synagog. Tak jak satanista nie chdozi w przebraniu rodem z Harryego Pottera i nie musi słuchać Dark Funeral.
Mój kumpel przedwszystkim jest wielkim fanem narodowego-socjalizmu. Podziwia Hitlera, Mousolliniego i innych. Co do Hitlera, to mu się nie dziwie, bo obojetnie kim by nie byl, to przez kilka lat uczynił z panstwa biednego i zadłuzonego istną potege gospodarczą. Prawie cała polityka zagraniczna spoczywała w jego rękach, umiał samą konwersacja właczyc do Niemiec całe państwa. Poza tym był tez artystą, veganem, nie palił i nie pił.
Prowadzi to do tego, ze mój ziom jest niesamowicie zafascynownay holocaustem, historią drugiej wojny swiatowej i historią Niemiec jako takich. To naprawde ciekawy chlopak, malował piekniej ode mnie, bardzo ciekawie opowiadal np. o niemieckiej propagandzie. Niestety niesamowicie podzielał nienawisc do innych ras. Troche bolą jego wywody o Izraelu, muzułmanach, gejach itp. Pamiętam, jak wciągnął sie już zupełnie, i stwierdził, ze gdyby jego kumple zobaczyli z kim sie zadaje (w końcu jestem emo, i wyglądam jak anorektyk ), to oboje ogarbnelibysm wpierdol.
Ale skini jak już pisałem, umieją politykować. Punki nie są w stanie np. stworzyć własnego sejmiku, a skini mają całe partie (tylko, ze w bundestagu nigdy nie udało im się przekroczyć progu). Panki po prostu by wszystko rozwaliły (penwie nie umieją wymyslec nic innego), a potem i tak władze w tym chaosie przejęliby skini, bo trzbea przyznać, ze sa niezwykle silna sekcją w społęczenstwie. Mają siłe fizyczna i psychiczna, wbrew pozorom sa bardziej honorowi niz my wszyscy razem wzieci. Walka skina o własne miejsce w społęczeństwie, sluszna, czy nie, ma w sobie niesamowita ilosc romantyzmu.
Skinheadzi to tacy bohaterowie tragiczni, jak EMO-boje.
[ Dodano: 2007-03-18, 15:44 ]
coffinfeeder napisał/a:A to co było na B&H to tylko z pozoru rozsądne teksty, mające sie zresztą nijak do rzeczywistości
Tutaj Twoja wypowiedź wydaje mi się bezsensowna. Najpeierw madrze stwierdzasz, ze przykłady Sbobka to nie skini, tylko zwykli chuligani. I tu sie z Tobą w 100% zgadzam, bo taka jest rzeczywistość. Teraz stwierdzasz, ze jedna z mekk skinheadów to kłamstwo; a wg. mnie jest to najlepszy przykład na to, jacy PRAWDZIWI skini są w rzeczywistości. i nie tylko wg. mnie zresztą.
Vallentine napisał/a:Mowisz tak jakbyśmy wciąż żyli w PRl albo w Rosji. Jaka propaganda?
A choćby ta, o której sam wspomniałeś:
Vallentine napisał/a:mass-media
A do tego dochodzi kościół no i oczywiście rząd.
Vallentine napisał/a:Wszyscy walili, albo gorzałą albo brudem
Ci których ja spotkałem, nie walili.. ale mniejsza z tym.
Vallentine napisał/a:Coffie ma racje, ale on wymienia takie rzeczy, przeciwko ktorym buntują się nawet nauczyciele w szkole. Przeciwko modzie i hipokryzji wystepują wszyscy, od moich starych przy znajomych, na mediach przy tysiacach odbiorócw kończąc.
Tak przeciwko tym rzeczom buntują sierównież moi znajomi.. Ale niestety nie wszyscy tak myślą, nie wszyscy to dostrzegają, nie wszyscy mają zdrowe poglądy, wolne od pogardy. To co mówisz o tych tysiącach ludzi o podobych poglądach do Twoich to się nazywa "efekt fałszywej powszechności" i jest dosyć powszechny
Vallentine napisał/a:a skini mają całe partie
Mnie to przeraża, a widzę że Ciebie napawa to dumą...... A punki po prostu gardzą polityką i cięzko odmówić im racji..
Vallentine napisał/a:sa bardziej honorowi niz my wszyscy razem wzieci
ciekawe czy jak Ci wpierdolą za to że masz za długi nos, to dalej tak będziesz uważał.. Ale Ty zaraz powiesz, że to nie Ci "prawdziwi"... A jednak od kumpli Twojego kolegi to byś dostał, czyżby oni nie byli "prawdziwi"?
Vallentine napisał/a:Mają siłe fizyczna i psychiczna
Fizyczną może, ale ja też mam. A ich "siła psychiczna" podejrzewam że wyrasta z głupoty i fanatyzmu.
Walka skina o własne miejsce w społęczeństwie, sluszna, czy nie, ma w sobie niesamowita ilosc romantyzmu.
Ja tu nie widze żadnego romantyzmu... Raczej jakby wrzód na tyłku.
Myślę, że postawa punka walczącego z całym państwem jest milion razy bardziej romantyczna (ale ja ich nie gloryfikuję).
Vallentine napisał/a:Teraz stwierdzasz, ze jedna z mekk skinheadów to kłamstwo;
Vall, czytaj ze zrozumieniem, powiedziałem że teksty te są pozornie rozsądne. Dlatego, że w istocie za nimi kryje się niebezpieczna ideologia. W jednym z tekstów było o tym, że narodowy socjalizm nie dopuszcza wcale napaści na inne państwa, a zaraz obok na tej samej stronie reklama czasopisma z Hitlerem na okładce.. Bo to przecież Hitler to pacyfista był nie??? Szczyt hipokryzji...
Nie jestem jakimś doświadczonym człowiekiem w tych sprawach, bo po 14 latach życiach za dużo powiedzieć nie mogę..Ale mimo to porozmawiać i się co nieco dowiedzieć nie zaszkodzi.. :wink:
Z tego co zauważyłem to wypowiadaja się tylko (aż?) 4 osoby: Gagar, Vall, Coffie i ja..A nie wydaje mi się, żeby reszta forumowiczów nie miała jakiejś opinii na ten temat..Więc ludzie napiszcie coś, bo w końcu po to założyłem ten topic..
Vallentine napisał/a:Sbobek nie ma widac zasadniczego zdania, a poza mną, napisał na razie najwięcej :wink:
Na razie..Może w końcu ktoś jeszcze się obudzi
coffinfeeder napisał/a:Oni w wiekszości nawet sami nie wiedą czemu są przeciw Murzynom itd.
Kiedyś była taka sytuacja, że siedzieliśmy w gronie u mnie w domu i ktoś zapytał ,Tak w ogóle to przeciw czemu Wy walczycie? Bo ja Waszych poglądów nie pojmuje.'..Wtedy oni zaczeli opowiadać jakieś historie o Hitlerze, zarzucać jakimiś cytatami z książek różnorakich autorów i je wyjaśniać itp. temu rzeczy..
Na moje..To są skini tacy, którzy wiedzą o co walczą, wiedzą jak to 'głosić', a gdy ktoś ich spyta umieją wytłumaczyć o co tak naprawde chodzi..A czasem nawet przekonać kogoś żeby przyłączył się do ich 'grupy'..Ich - jak to Vall ujął - można nazwać "PRAWDZIWYMI"..Bo wiedzą o czym mówią i o co walczą..
A drugi rodzaj skinów można opisać tak:
Vallentine napisał/a:Wg. stereotypu, skinhead to zwykły miesniak, który lałby wszystko i wszystkich, a szczegolnie "podludzi". Jednak to dosc skomplikwoane. Tacy ludzie to marne pozerki, chcace zaimponować kumplom.
Tak mi się bynajmniej wydaje..Nie sądzicie, że tak bywa? Przykładem właśnie tego są moi znajomi..Niby (tak jak odpowiedziałem Coffiemu) potrafią Ci powiedzieć co z czym i jak..Ale te przykłady z życia wziete, które podałem to czysta chuliganka właśnie..
I z tego wynikałoby takie coś..Że ci drudzy skini, psują w pewien sposób opinię tych pierwszych..Czasem człowiek spotka jednego takiego skinheada 210 cm. wzrostu, 140 cm. w klacie , który opowiada Ci tak jak mój kumpel, że napieprzał się z tym i z tym to już masz wyrobione zdanie nie o nim, nie o konkretnym jednym skinie, tylko o wszystkich skinheadach na Ziemi..Tacy są ludzie..
Co do Hitlera, Vallentine to też go w pewien sposób podziwiam..Z tych względów właśnie które podałeś.. :wink:
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Znaczy SbobekH, że ci "prawdziwi" skini są dobrzy bo są prawdziwi, tzn. bo mają sprecyzowaną ideologię i wiedzą o co walczą? Nawet, jeśli ta ideologia jest totalnym bezsensem i to zbrodniczym?
No ale jak Wy podziwiacie Hitlera, to może ja już się nie będe udzielał, bo musiałbym stanąć na głowie żeby z Wami rozmawiać...
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Słuchaj Coffie..Nie podziwiam go za to, że były wojny, holocaust, obozy koncentracyjne i, że wybijano ludzi jak króliki (za przeproszeniem)..Niektóre jego cechy mnie fascynują..Np. to, że potrafił tak rozmawiać z ludźmi, wyrażać swoje poglądy itd..Nie podziwiam Hitlera jako 'całego' człowieka - w sensie, że każdą jego ceche osobowości - tylko wyodrębnione rzeczy..
Tutaj porównałem jacy są, bo chyba zgodzisz się, że można ich podzielić na te 2 rodzaje o których wspomniałem?
Znasz może takiego skina, którego nazwałem 'prawdziwym'? Bo ja znam tylko tą drugą grupę..Dlatego nie moge Ci całkowicie przyznać racji ani całkowicie się z Tobą nie zgodzić..Musiałbym wiedzieć jacy są naprawde skini..Wtedy możemy spekulować do woli..
coffinfeeder napisał/a:Nawet, jeśli ta ideologia jest totalnym bezsensem i to zbrodniczym?
Chodze do szkoły to przyrównam Ci tą ideologię do najprostszego przykładu..Bezsensem jest to, że nauczyciele, państwo i inne władze walczą o to żeby w szkole nie było narkotyków..Choćby stawali na głowie, włożyli w to tyle siły, że ze zmęczenia robiliby pod siebie bo nie mieliby siły dojść do WC to każdy dobrze wie, że skutek tego wyniósłby 0..
Dla niektórych ich pogląd jest głupi, bezsensowny i zbrodniczy (cytując po części Ciebie coffinfeederze ) a dla niektórych dobry..Tak samo jak dla 'ateistów' bezsensem jest wiara w Boga, tak dla niektórych chrześcijan jest to sens życia..Zawsze na jakiś temat są 2 opinie..
Jedni mówią ''TAK"..
Drudzy mówią "NIE"..
Poza tym od razu powiedziałem, że jestem neutralnie nastawiony..A mówie dlatego o skinach bo skinów znam..Punka żadnego nie poznałem..
Tak samo jak Vall wspomniał, że rozmawiał kiedyś z punkiem i od niego śmierdziało (za kolejnym przeproszeniem) to jest też stereotyp..I przez takie jedno spotkanie człowiek wyrabia sobie opinie o wszystkich punkach, któzy chodzą po Ziemi..A nie o tym jednym którego spotkali..Czyż tak nie jest?...
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Dla niektórych ich pogląd jest głupi, bezsensowny i zbrodniczy (cytując po części Ciebie coffinfeederze ) a dla niektórych dobry..Tak samo jak dla 'ateistów' bezsensem jest wiara w Boga, tak dla niektórych chrześcijan jest to sens życia..Zawsze na jakiś temat są 2 opinie..
Jedni mówią ''TAK"..
Drudzy mówią "NIE"..
Zasadniczy błąd w rozumowaniu. Eh brak słów. Jasne, że zawsze są różne poglądy na te samą sprawę, ale zawsze złe będzie to co narusza wolność drugiej osoby.
Ja tez sobie daję spokój już, bo szkoda gadać..
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
GagarKhan napisał/a:Val mylisz potęgę militarną z gospodarczą ,a akurat kaska zaczęła się kończyć w 38r.
Niemcom groziła ogromna zapaść i opieram się na historykach przychylnych nazizmowi.
Drukowanie pustej kasy i ładowanie jej w zbrojenia nie mogło działać na dłuższą metę,
(przykład CCCP)dlatego wojna totalna była jedynym wyjściem...
A po 39r budowano już tę "potęgę" na darmowych niewolnikach i masowych zawłaszczeniach.Myślisz ,że po co były ustawy norymberskie To nie żydzi byli im potrzebni ,ale ich pieniądze w bankach....Na podobny pomysł wpadł zresztą wcześniej król Hiszpanii...
Co nie zmienia faktu, ze z państwa z kilkaset milairdowym długiem zrobiono giganta, któy podbił 90% Europy.
coffinfeeder napisał/a:Ci których ja spotkałem, nie walili.. ale mniejsza z tym.
Racja.
coffinfeeder napisał/a:Mnie to przeraża, a widzę że Ciebie napawa to dumą....
Chcialem pokazać, ze umieją nie tylko przywalić, ale równierz negocjować.
coffinfeeder napisał/a:ciekawe czy jak Ci wpierdolą za to że masz za długi nos, to dalej tak będziesz uważał.. Ale Ty zaraz powiesz, że to nie Ci "prawdziwi"... A jednak od kumpli Twojego kolegi to byś dostał, czyżby oni nie byli "prawdziwi"?
Wpierdoliliby, bo nie wyglądam normalnie, wręcz wyzywajaco. I wciąz uważałbym, ze sa honorowi, aczkolwiek uważam, ze czepianie się kogoś za sam wygląd jest niedorzeczne.
coffinfeeder napisał/a:Fizyczną może, ale ja też mam. A ich "siła psychiczna" podejrzewam że wyrasta z głupoty i fanatyzmu.
Albo z tego, ze od małego mają wszystkich przeciwko sobie.
coffinfeeder napisał/a:Myślę, że postawa punka walczącego z całym państwem jest milion razy bardziej romantyczna (ale ja ich nie gloryfikuję).
A ja pisałem juz kilka razy, ze to zwykła głupota i bezsensowna uzurpacja.
coffinfeeder napisał/a:Vall, czytaj ze zrozumieniem, powiedziałem że teksty te są pozornie rozsądne.
Wybacz, mój błąd. A Hitler nie jest dobrym przykładem, czego nie trzeba tłumaczyć niczym innym, jak jego "ekstrawagancką" i dość "ekscentryczną" osobą :wink:
Na razie zgadzam się żeby dać sobie spokój z tym tematem bo wynikną jakieś niepotrzebne spory..Każdy ma swoje zdanie i choćbyśmy zapisali tutaj miliony stron na końcu wyniknie, że Ty Coffie sądzisz tak, a ja sądze tak..No nie? :wink:
coffinfeeder napisał/a:Zasadniczy błąd w rozumowaniu. Eh brak słów.
To prosze mi wybaczyć, ale wiek upoważnia mnie do popełniania błędów
Pozdrawiam 8)
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
coffinfeeder napisał/a:Znaczy SbobekH, że ci "prawdziwi" skini są dobrzy bo są prawdziwi, tzn. bo mają sprecyzowaną ideologię i wiedzą o co walczą? Nawet, jeśli ta ideologia jest totalnym bezsensem i to zbrodniczym?
No ale jak Wy podziwiacie Hitlera, to może ja już się nie będe udzielał, bo musiałbym stanąć na głowie żeby z Wami rozmawiać...
Dobra i złe jest to, co w danej chwili za takie a nie inne uwazamy. Na pewno Ci "prawdziwi" sa lepsi, ale jakbym o skinach nie myślał i jak ich nie bronil, to nie sa pozytywnymi ludźmi. Dobrymi, czy złymi, nieważne; wazne, ze nie pozytywnymi.
_________________ ZłyWzórPrzyczynyGaf
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 18-03-2007, 18:03
Proponuje zamknąć temat, bo nic dobrego z niego nie wyniknie.
GagarKhan napisał/a:Swoją drogą kto was historii uczy?Czyżby juz wyraźne wpływy giertycha??
Najlepiej zacytuj mnie w konkretnym miejscu, będe wiedzial, gdzie walnąłem bład.
coffinfeeder napisał/a:No ale jak Wy podziwiacie Hitlera
Owszem, podziwiam i napisałem, za co. Sbobek zresztą też. I nie widzę w tym absolutnie nic złego. Chyba, że gdzieś wyczytałeś, iż chciałbym uscisnąć mu dłoń za miliony zamordowanych.
[ Dodano: 2007-03-18, 18:05 ]
Proponuje zamknąć temat, bo nic dobrego z niego nie wyniknie.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 18-03-2007, 18:10
Nie mam zamiaru. Moje przekonania są moimi i nie mam zamiaru o tym dyskutować ot tak. Dla mnie ten temat to "debilizm roku".
Proponowałbym przejść do spraw faktycznie światopoglądowych, jak mówił Gagar. Myślę że to dużo ciekawsze i mniej konfliktowe. Sam może wrzucę tu za jakiś czas swoją filozofię, nad którą pracuję :wink:
Będzie o dobru i złu Vall :wink:
Bartol nie zgadzam się. Każdy inaczej patrzy na świat i fajnie przekonać się jak czynią to inni. Tyle że to znów temat rzeka...
GagarKhan napisał/a:Jeżeli już o ekonomii i budowaniu potęg to dużo większym wyzwaniem była reforma Grabskiego i odbudowa wolnej polski.Kraj bez państwowości od 120 lat ,trzy języki administracyjne ,trzy administracje,trzy waluty,trzy systemy oświatowe,trzy armie.Nędza w niemczech to był raj wobec nędzy w polsce .I jednak potrafiliśmy wtedy skopać tyłki sowietom i prusakom , a w 1938 nasz przemysł osiągnął już poziom krajów beneluksu razem wziętych.
Jesteś ode mnie dwukrotnie starszy więc mogę mieć przy Tobie duże braki z historii. Ale nie sądze, zebyśmy rzeczywiście mieli gorsza pozycje, niż Niemcy. Ich główne braki w gospodarce wynikały ze 150++ miliardów dolarów (wtedy dolary były dużo drozsze niż dzisiaj) zadosć uczynień za skutki I wojny światowej. Poza tym dochodzi do tego kwestia psychiczna narodu. Przecież Polska miała zupelnie inną mentalność, 128 lat bez panstwa, ciągłe porażki. Ciekawe, czy gdyby nie fart Piłsudzkiego i cholerne ubóstwo w Rosji, pokonalibyśmy sowietow.
[ Dodano: 2007-03-18, 18:15 ]
Bartol napisał/a:Nie mam zamiaru. Moje przekonania są moimi i nie mam zamiaru o tym dyskutować ot tak. Dla mnie ten temat to "debilizm roku".
Gdyby każdy tak sądził, to ludzie mowiliby jakieś 80% mniej. Niektórym by sie przydało, ale generalnie to raczej byłby to krok w tył
Bartol napisał/a:Dla mnie ten temat to "debilizm roku".
Z tym się nie zgodze..Tym samym (moim zdaniem) obrażasz Valla, Coffiego, Gagara i mnie..Bo mówimy tu o swoich poglądach..Które jak widać każdy ma inne..A to nie znaczy, że to ''debilizm''..
Istotnie Coffie ten temat to rzeka..Więc jak już mówiłem możemy go skończyć i przejść do mniej konfliktowych światopoglądów.. :wink:
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum