morgan7 napisał/a:chyba by ją zjadła a mieszkanie wyglądało by jak po wojnie, hehe.
Wtedy by sobie żona mogła kawałek futra z fretki zrobić
A tak na serio to mi się te zwierzątka też strasznie podobają Ale póki co zadowolę się kotem i innych stworków nie chcę W sumie mam też roślinkę owadożerną (a w zasadzie kilka) które traktuję prawie jak zwierza
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 07-12-2007, 23:26
Cóż, fretka wydziela bardzo charakterystyczny zapach który mi strasznie przeszkadzał (no ale zwierzak siostry i siedziała u niej w pokoju ).
Kolejna sprawa jak zareaguje pies Naturalnie Będzie bardzo ciekawy o co chodzi z "tym czymś" a potem prawdopodobnie odpuści Tak było z moimi psami.
Aaaa i miałam sie pochwalić zdjęciami tego "szczura", jeśli jakieś znajdę to zarzucę na forum. Niestety zwierzak siostrze zdechł (był chory) i zdjęć nie mam. tylko to co siostra jej komórką pstrykała.
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
uwielbiam zwierzęta
mi ostatnio zdechł chomik (roborowski)
jeżeli chodzi o fretki, to jest jeden z wyjątków, strasznie mi się nie podobają, wg mnie są brzydkie, poza tym słyszałam że trudno sobie z nimi poradzić i skaczą po firankach
Jestem uczulona na sierść WSZYSTKICH zwierząt niestety
boję się kotów, zawsze mam wrażenie że mnie podrapie lub ugryzie
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 08-12-2007, 10:46
Juli fretki po firankach nie skaczą Ta siostry była u nas 4-ry miesiące i ani razu nie widziałam żeby ganiała po firankach/zasłonkach/roletach/żaluzjach czy czymś innym podobnym
Zwierzaki są dosyć śmieszne (mimo że gryza jak sie im coś nie podoba). Za to mogę Ci powiedzieć że siostry strasznie rzucała sie na jedzenie. Potrafiła "rzucić sie" z klatki na siostrę która stała metr dalej i trzymała miseczkę i nakładała jedzenie. Do tego kochała sie wspinać po wszelkiego rodzaju nogawkach spodni Nie ważne czy z zewnątrz czy wewnątrz Wszędzie używała pazurków.
No i bardzo lubiła jak sie ją nosiło na rękach. Układała sie wtedy w kulkę i szła spać
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Juli napisał/a:boję się kotów, zawsze mam wrażenie że mnie podrapie lub ugryzie
No wiesz, takich słodkich zwierzaczków się bać ?
Ja osobiście uważam koty za najlepsze zwierzęta, są wierne i przytulne, chyba że się im podpadnie. Sam mam zresztą jednego
A dla odmiany ja się zawsze boję psów, właśnie z tego samego powodu, co Juli kotów
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Zdjęcia wstępne. Na razie szynszyla przyzwyczaja się do mej skromnej osoby. :boss: Ogólnie, to już muszę napisać, że to najbardziej sympatyczne zwierze jakie kiedykolwiek miałem.
pawcio napisał/a:A tak z ciekawości pytam - drogie takie zwierzątko?
W granicach 100 złotych. Te standardowe (szaraczki ) kosztują zwykle mniej. Ja kupiłem Shivę na allegro za 65 złotych.
pawcio napisał/a:I czy ciężkie w utrzymaniu/kłopotliwe?
Hmmm... No trzeba po prostu być ze wszystkim na czasie i o niczym nie zapomnieć (jedzenie\kąpiele pyłowe etc.). Jednak najbardziej czasochłonne jest oswajanie - np. u mnie jest jak na razie bez zmian - nie da się wziąść na ręce tylko "fuknie" i biegnie dalej i dopóki nie przestanie się obawiać wszystkiego, dopóty będę musiał za nią biegać, żeby ją przetransportować z powrotem do klatki (ale będę miał kondychę! ). Napiszę coś wiecej jak sam się przyzwyczaję, bo to w końcu "nowość".
Suavek napisał/a:O resztę sam sobie zadba (czyt. znajdzie sobie miejsce do spania).
Taa.. Ostatnio kulturalnie oddaję sobie mocz i stojąc tak patrzę na lewo i widzę jak kot się na mnie gapi Przeżyłem traumę i do dziś mi się to po nocach śni. Dev Twój zwierzak wydaje się fajny Taki malutki.. Wystarczy zdep.. Yyy ten. Fajny, fajny
Spraw mi takiego na święta :xmas:
Edit:
Co do pierwszego zdania.. W dodatku mój kot jest płci żeńskiej.. :think:
Kiedyś pamiętam, że jak też oddawałem mocz to stałem w lekkim rozkroku i wlazła mi między nogi Znaczy się oparła się przednimi łapkami o klapę i patrzyła jak strumień leci
Najgorzej się czułem jak spojrzała do góry..
Po pierwsze. Nie wiem co ona ode mnie chce jak ja sobie sikam...
Po drugie. Ma jakieś zaległości w tych sprawach? Jestem jedynym kotem na Osiedlu?
A Ty Suavku miewałeś jakieś takie przygody ze swoim pupilkiem?
Do posta poniżej:
Twoje zwierzątko skojarzyło mi się od razu z Tekken'em
Bo był pamiętam filmik przedstawiający Yoshimitsu (w części 3) z Doctorem i tam właśnie był taki zwierzak Potem po podaniu jakiegoś środka strasznie urósł
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
jest dosyć duża, a jeszcze urośnie, dopiero została kupiona (wolę określenie "zaadoptowana" ) jak narazie boi się wszystkiego i nie daje się nawet pogłaskać
być może jest w ciąży ^^
Niestety Shiva jest zwykle nieuchwytna dla obiektywu i muszę ją czymś zająć (więc na zdjęciach wcina słonecznik ), żeby chociaż na chwilę się zatrzymała.
A na tym pierwszym zdjęciu ona ssie palec?
No na tym 3 zdjęciu to zawiechę złapała jak nic Na co ona tam mogła patrzeć
Ogólnie to widzę, że niezła z niej bestia i teraz będę Ci wierzył jak zaczniesz mi opowiadać, że goni Cię po pokoju, czy, że prawie Ci rękę odgryzła.. xP
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Devlock napisał/a:Niestety Shiva jest zwykle nieuchwytna dla obiektywu i muszę ją czymś zająć (więc na zdjęciach wcina słonecznik ), żeby chociaż na chwilę się zatrzymała.
Jak mój pies, Dżok przez programistów nazwany. Kilka zdjęć udało mi się kiedyś zrobić, z czego dam trzy:
Pies w pełnym rynsztunku bojowym:
Dżok w niewoli na smyczy:
I mój dobermanek czekający na otwarcie drzwi do klatki:
Świetna psina
A ja chcę się pochwalić najbardziej oryginalnym zwierzątkiem:
Wabi się Janek, nie je dużo, nie hałasuje, nie brudzi.
A tak na serio, to po prostu pewnego dnia wleciał do domu. Pobiegałam za nim z aparatem i wypuściłam na wolność. Tymczasem hoduję dwie pijawki:
Normana
I Fiodora. Pierwszy rasowy, z funkcją "anti-gravity" i modyfikatorem +5 do ukrycia w trocinach. Drugiemu brak odjechanych dodatków. Btw, klatka na zdjęciu wygląda jak wygląda, bo ongiś mieszkało w niej całe stado myszoskoczków. Stąd też mój nick.
myszoskoczka napisał/a:Pierwszy rasowy, z funkcją "anti-gravity" i modyfikatorem +5 do ukrycia w trocinach.
Faktycznie widać, że jego postawa w tej klatce przeczy prawom grawitacji.
Mojej Shivie, to niejeden Le Parkour-owiec by pozazdrościł (gdzie zechce tam się dostanie ). A i często odbija się od ścian, drzwi etc. Ogólnie, to trudno za nią nadążyć (czasem potrafi obiec cały pokój w mgnieniu oka).
SbobekH napisał/a:A na tym pierwszym zdjęciu ona ssie palec?
Przecież pisałem, że je słonecznik, inaczej jej się zatrzymać w miejscu nie dało.
SbobekH napisał/a:No na tym 3 zdjęciu to zawiechę złapała jak nic Na co ona tam mogła patrzeć
Patrzy się na drzwi, więc musiała coś ciekawego usłyszeć za nimi.
SbobekH napisał/a:Ogólnie to widzę, że niezła z niej bestia i teraz będę Ci wierzył jak zaczniesz mi opowiadać, że goni Cię po pokoju, czy, że prawie Ci rękę odgryzła.. xP
Wystarczy, że hałasuje w nocy, to dla mnie najgorszy terror.
O jaki kochany kotek Ja do tych zwierząt mam ewidentnie słabość Zresztą reszta zwierzątek też miła, tylko jakoś Doberman mnie przeraża. Ale to z mojej fobii (i niechęci) do psów wynika. Ja bym się bał że mnie taki zagryzie
A tu kilka zdjęć mojego stworka, w miarę aktualne - z Wigilii
Buszująca w siatkach - to jej hobby :
Z zezem :
Zwykłe foto:
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Bzdursky i mysoskoczka bardzo ładne i słodkie psiny macie
Ja mam świnkę morską,ale już jest stara d**a bo ma pięć lat,ale jest cudna...może wygląda staro ale w głębi ducha to młodzież Skacze,fika,szaleje jak się ją wypuści W ogóle u mnie w domu świnka morska to tradycja!To już trzecia
A psa nie mogę mieć bo tata jest uczulony
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
ja jestem na wszystkie zwierzęta uczulona
A rodzice nie chcą się zgodzić na świnkę pewnie w końcu kupię sobie chomika...tylko nie wiem, którego: dżungarskiego, czy syryjskiego ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum