W auli wykładowej siedzi dwóch studentów.
Nie daleko siadła ekstra panienka.
Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce:
"Masz ładną nogę" i rzucił do niej.
Panienka się uśmiechnęła i odpisała : "Drugą też mam ładną". Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?".
Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z auli.
Student który został, też upatrzył sobie niezłą dziewczynę i dawaj ten sam numer:
"Ładną masz nogę"
"Drugą też mam ładną"
"To może się umówimy między trzecią a czwartą"
Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła.
Student czyta: "Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!"
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 21-04-2005, 22:25
Nie mogłem się powstrzymać. Niektóre kawałki są ostre, więc nie bierzcie tego na poważnie :wink:
Baśń
Piękna księżniczka została uwięziona w zamku strzeżonym przez smoka. A oto różne wersje zakończenia opowieści w zależności preferencji muzycznych rycerza-wybawcy:
POWER METAL:
Bohater przybywa na białym jednorożcu, umyka smokowi, ratuje księżniczkę i kochają się w zaczarowanym lesie.
TRASH METAL:
Zjawia się bohater, pokonuje smoka, ratuje księżniczkę i kończy zabawę gwałtem.
HEAVY METAL:
Bohater przybywa na harleyu, zabija smoka, opróżnia parę puszek z piwem i zabawia się z księżniczką.
FOLK METAL:
Zjawia się bohater z paroma kumplami grającymi na akordeonie, skrzypkach, fletach i wielu innych dziwacznych instrumentach, smok zasypia (wycieńczony tańcami). Wtedy wszyscy oddalają się.... zapomniawszy o księżniczce.
VIKING METAL:
Bohater przypływa statkiem, zabija smoka swoim potężnym toporem, zdziera skórę ze smoka i zjada go, gwałci księżniczkę na śmierć, kradnie wszystko co do niej należało, i na koniec podpala zamek.
DEATH METAL:
Zjawia się bohater, zabija smoka, przelatuje księżniczkę i zabija ją, po czym oddala się.
BLACK METAL:
Bohater przybywa o północy, zabija smoka, nabija jego zwłoki na pal przed zamkiem, upodla księżniczkę, odprawia rytuał wypicia jej krwi przed zabiciem, po czym zostawia zwłoki na palu obok pozostałości ze smoka.
GORE METAL:
Przybywa bohater, zabija smoka i rozrzuca jego wnętrzności przed zamkiem, gwałci i zabija księżniczkę. Następnie gwałci martwe ciało raz jeszcze, rozcina jej brzuch i wyjada jej wnętrzności. Wtedy gwałci padlinę kolejny raz, podpala zwłoki i dokonuje gwałtu po raz ostatni.
DOOM METAL:
Przybywa bohater, spoziera na ogrom smoka i dochodzi do wniosku, że nigdy nie zdoła go pokonać. Wpada w depresję i popełnia samobójstwo. Smok zjada go oraz księżniczkę na deser. Tak kończy się ta smutna historia.
PROGRESIVE METAL:
Przybywa bohater z gitarą i gra 26 minutowe solo. Smok sam się zabija ze znudzenia, bohater dociera do sypialni księżniczki, gra kolejne solo używając wszystkich technicznych zagrywek i pasaży dźwięków, które opanował ostatnimi czasy w konserwatorium. Księżniczka ucieka, rozglądając się za rycerzem preferującym heavy metal.
GLAM METAL:
Zjawia się bohater, smok pada ze śmiechu na jego widok i pozwala mu wejść do zamku. Bohater kradnie księżniczce kosmetyki i maluje cały zamek na piękny, różowy kolor.
NU METAL:
Bohater przyjeżdża zajechaną Hondą Civic, pojedynkuje się ze smokiem, ale ulega spaleniu po tym, jak na jego kretyńsko obwisłe ubranie przeskakują smocze płomienie.
INDUSTRIAL METAL:
Przybywa bohater w połyskującym płaszczu, wykonuje obsceniczne gesty przed smokiem za co opuszcza krainę baśni w towarzystwie ochroniarzy.
SPEED METAL:
Bohater przybywa, z prędkością światła wpada do zamku i ratuje księżniczkę, po czym gwałci ją w równie szybkim tempie (około 3 sekundy).
FUNKY METAL:
Bohater przybywa z hełmem nałożonym tyłem na przód. Ponieważ z tego powodu nic nie widzi, zmierza wprost w szeroko otwartą paszcze smoka.
Świetne teksty Ty jednak potrafisz znaleźć dobre rzeczy w sieci.
A co do rodzajów metalu... połowa z tych tutaj jest naciągana jak nic... Osobiście z Metalu mogę wyróżnić z tych co znam: Heavy, Power, Trash, Gothic, Black, Death (a propo... Gothicu zabrakło w tym tekście nie wiem... blady rycerz w czarnym płaszczu czy coś ). Na upartego jeszcze Nu metal. Co do reszty to nie jestem po prostu pewien czy takowe istnieją (tj. na przykład taki Industrial czy Progressive, nie słyszałem takiego nigdy) ale takie coś jak Doom, Viking, Gore czy Speed Metal?? Litości
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 22-04-2005, 01:01
Hehe. Dzięki, dzięki
Co do metalu to są podgatunki. Według mnie tez to jest troche naciągane, ale istnieje. Przynajmniej większość. Viking Metal istnieje na bank (kapele Finntroll, Moonsorrow), ale jest to odłam Folk Metalu. Podobnie ma się rzecz za resztą. Speed Metal to odłam Power Metalu, Doom - Death Metalu itp. Jak dla mnie to głupota takie szufladkowanie.
Yh... w pewnym sensie to trochę podobne do kawałów o żydach... Sorki ale mnie taka tematyka akurat nie bawi... tzn. ogólnie, śmianie się z czyjegoś nieszczęścia. Taka jest smutna prawda, że często młode dziewczyny z biednych rodzin, chcąc utrzymać się przy życiu sprzedają się... I osobiście nie widze w tym nic zabawnego...
A co do drugiego kawału... bez komentarza...
Ale sorki, jeśli to tylko ja marudzę na temat tych kawałów to przepraszam
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Sorki no, odczuwam skruchę :sad: Co do moralnych kawałów to w tej chwili nie pamiętam... Nie żebym znał tylko takie, poprostu te dwa ostatnio od kogoś słuszałem i tyle.
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Korzystając z okazji, że wszyscy wysocy rangą oficerowie przebywali na przyjęciu
urodzinowym u generała Stirlitz po cichu wślizgnął się do gabinetu Klossa.
Rozglądając się zauważył na biurku maszynę do pisania.
Pisać ?...nie pisać ?...walczył z myślami.
Nie !...przecież ktoś może rozpoznać mój charakter pisma !
Egzamin w technikum gorzelniczym. Przed ezgaminatorem stoi bateria szklanek.
Wchodzi uczeń.
- Prsze sobie wybrać pytanie! - mówi egzaminator.
Uczeń bierze szklaneczkę, pije łyk:
- Portwein.
- Nieprawidłowyspróbujjeszszeraz.
Uczeń próbuje jeszcze raz:
- Risling.
-Źlealejakościelubię! Dajęciostatniąszansę!
Tu egaminator wyciąga zza katedry szklaneczkę i wręcza ją uczniowi.
Ten zakręcił fachowo i wychylił duszkiem. Po kilku minutach, jak znowu zaczął widzieć na oczy i wrócił mu oddech, powiedział:
- Panieprofesorzealetwórczościludowejjeszszenieprzerabialiśmy!
napis w toalecie nad sedesem
Szanowni Panowie, prosimy o używanie spłuczki, nawet jeśli wasz pobyt tutaj nie odpowiadał pokładanym w nim nadziejom. Jeśli natomiast rezultat pobytu przewyższył oczekiwania - prosimy o użycie szczotki.
Wracający późną nocą mocno zawiany batiuszka traci równowagę i wali się w kałużę na kołchoźnianej drodze. Podnosząc się, zamroczony upadkiem - "aleosssochodzii?" - patrzy w odbicie rozgwieżdżonego nieba w kałuży, po czym nerwowo spogląda w górę i zdziwiono-zirytowanym głosem monologuje:
- Nawierna blyad' w kosmos zapustili, urody.....
(tłum. Chyba k...wa skurwiele w kosmos mnie wysłali)
Pewnej nocy złodziej wlamuje sie do pustego mieszkania. Szpera po ciemku, przerzuca rzeczy szukajac pieniedzy, az tu nagle slyszy glos:
- Mateusz cie widzi...
Zapala swiatlo rozglada sie po pokoju. Nikogo nie ma. Dalej przerzuca rzeczy.
- Mateusz cie widzi...
Co u licha?!" - mysli, rozglada sie dokladniej, a tu papuga w klatce.
- Te, papuga, to ty mówilas?
- Ja.
- A jak masz na imie?
- Nepumenozenia.
- Nepu... co? Glupie imie jak dla papugi.
- Mateusz tez glupie jak dla rotweillera
Wchodzi facet do baru i pyta barmana:
-Wiesz jak się zupa z wielu kur?
Barman: Nie wiem.
Facet: Rosół skur*ielu.
Barmanowi spodobało się,idzie do szefa i pyta:
-Szefie wiesz jak się nazywa zupa z wielu kur?
Szef: Nie wiem.
-Rosół ch*ju!
_________________ "Tu Fui Ego Eris"
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 24-04-2005, 12:27
asd napisał/a:napis w toalecie nad sedesem
Szanowni Panowie, prosimy o używanie spłuczki, nawet jeśli wasz pobyt tutaj nie odpowiadał pokładanym w nim nadziejom. Jeśli natomiast rezultat pobytu przewyższył oczekiwania - prosimy o użycie szczotki.
Na budowie:
-Skończyliście juz robotę?
-Nie zostało jeszcze pół butelki!...
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 25-04-2005, 22:56
Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet.
- Czego pan chce o tak późnej porze?
- Chcę wstąpić do Ligi Polskich Rodzin i to od zaraz.
- Panie, jest druga w nocy! Przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego,
to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu.
- Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz. Zdjęcie mam przy sobie...
- Ale panie, daj pan spokój. Nie mam w domu druków, pieczątek... Przyjdź pan rano do biura.
- Nie ruszę się stąd, do rana będę stał aż zostanę członkiem LPR!
Facet przekomarzał się tak przez godzinę, w końcu Giertych zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty, gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu, gdy Giertych zatrzymał go i pyta:
- Dlaczego panu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Ligi Polskich Rodzin?
- A bo, panie, to było tak: wróciłem wcześniej niż było planowane z delegacji, wchodzę do domu, patrzę: żona bzyka się z sąsiadem.
Wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się, z dwoma facetami na raz, z czego jeden był Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem więc na środku mieszkania i wrzasnąłem na całe gardło:
- To ja wam, k...a, teraz wstydu narobię!
Jasio mówi do mamy:
- Mamo, dzisiaj rano, kiedy jechałem autobusem, tato kazał mi wstać i ustąpić miejsce kobiecie.
- To bardzo ładnie.
- Ale mamo, ja siedziałem na taty kolanach
Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić! Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach!
puzniej dodam jeszcze
_________________ Never Say Never, Because This Is...
tak jak obiecałem dodam jeszcze pare dowcipów
Jasiu pyta się mamy:
- Mogę się z tobą wykąpać?
- Tak, lecz nie zaglądaj pod piankę!
- Dlaczego? Co tam masz?
- Myszkę.
Następnego dnia idzię do taty i pyta:
- Tato mogę się z tobą wykąpać?
- Tak, lecz nie zaglądaj pod piankę!
- Dlaczego? Co tam masz?
- Wężyka.
Kolejnego dnia idzie do dziadka i mówi:
- Dziadek mogę się z tobą wykąpać?
- Tak lecz nie zaglądaj pod piankę.
- Dlaczego? Co tam masz?
- Mikrofon.
W nocy Jaś się wkurzył idzie do dziadka i mówi:
- Dziadek daj mi mikrofon. UWAGA WĄŻ ATAKUJE MYSZKĘ!
Mąż miał wyjechać na delegacje i poprosił kumpla, żeby przypilnował troche jego żony. Po paru dniach nieobecności męża, kolega dzwoni do niego i mówi:
- Słuchaj stary coś jest nie tak, twoja żona jeździ super samochodem, chodzi w super futrze i pachnie paryskimi perfumami...
- Czekaj, ja zaraz przyjeżdżam...
Mąż wpada do domu i mówi do żony leżącej w łóżku z innym facetem:
- To on ci kupił ten samochód?!
- Tak, ale Wiesiek posłuchaj!
- To on ci kupił te futra!?
- Ale Wiesiek!
- To go przykryj bo nam się przeziębi!
Agent James Bond spotyka się z sexowną agentką Alexią.
- Panie Bond ma pan jakieś nowe gadżety?
- Ależ oczywiście pani Alexio. Oto mój najnowszy zegarek Timemaster 2003. Powie mi o każym wszystko!
-Tak?? Hahaha nie wierzę!! Niech pan mi to udowodni.
- Jak pani chce, proszę bardzo, właśnie mi pokazuje że pani Alexia nie ma na sobie majteczek!
- Ooo...widzę że się zegarek nie sprawdza panie Bond, mam majtki, mogę nawet je panu pokazać!
- Oj przepraszam, zegarek spieszy się o pół godziny.
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
Przychodzi mąż do domu i zastaje gołą żonę w łóżku.
- Dlaczego ty jesteś goła?! - pyta.
- Bo... bo nie mam co na siebie włożyć - mówi żona.
- Jak nie? - pyta mąż kierując się w stronę szafy. - Popatrz: sukienka, spodnie, sukienka, spódnica, dzień dobry panie Kowalski, sukienka...
no to na tyle jak narazie
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum