Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 22-02-2008, 11:42
Widzisz jak pozory mogą mylić
Na poważnie mam paskudny charakter i potrafię baaaaardzo dopiec. Tylko żeby to nastąpiło trzeba mnie najpierw sprowokować (co też łatwą sprawą nie jest)
A coby offtopu nie było... Czy babcia zalicza sie do tej najbliższej rodziny Rozumiem że jeśli mieszka w zupełnie innym mieście czy miejscu oddalonym o XX km to ciężko stwierdzić jako "bliska rodzina"... Ale ta moja mieszka ze mną przez ścianę (dom bliźniak, ona zajmuje drugą połowę, wspólne podwórko przedzielone siatką). I u mnie w domu spędza więcej czasu niż u siebie
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Dla mnie babci to bliska rodzina.Nie wprawdzie taka jak rodzice czy rodzeństwo,ale też nie w takim stopniu daleka jak np.kuzynka taty.Dla mnie najbliższa rodzina to właśnie rodzice,dziadki,wujostwo z kuzynostwem!Już takie siostry babci i takie tam to Pani dla mnie...
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
dla mnie poza oczywiście Mamą, Tatą i Babcią do najbliższych zalicza się jeszcze Ciocię (siostrę Ojca), nie założyła rodziny, więc mamy z Nią dobry kontakt.
czy macie jakieś żale do rodziny ?
ja mam kilka takich spraw i nikt mi nie powie, że to nie były błędy z Ich strony (ale, nie ważne, bo nie wypada nawet mówić o takich rzeczach).
Jest jedno dziecinne marzenie, którego nie pozwolili mi zrealizować i żałuję jak cholera, otóż chciałam uczyć się śpiewać, ale w wyniku pewnych zdarzeń rodzice stwierdzili, że nie będą wyrzucać pieniędzy. Wiem, że to brzmi śmiesznie.
Czemu śmiesznie?Miałaś marzenia nie wyszło...ale co się odwlecze to nie uciecze
Ja do rodziców jakiś drobne żale mam,ale oni mnie chcieli wychować,dlatego mnie ograniczali.Przecież w wieku 14 lat na koncert mnie nie puszczą
Obecnie nie mam do nich większego żalu,no chyba może to,że mało inwestują w moja perkusję Ale to ja sam sobie dokupuję co potrzeba!
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 331 Skąd: Karczew
Wysłany: 01-03-2008, 23:02
O siostrze już pisałam
A jeśli chodzi o rodziców... Do mamy o to że mnie przekonała żebym nie poszła do mat-fizu tylko do klasy humanistycznej. Ale z drugiej strony teraz jestem na MELu, i moje życie potoczyło sie całkiem nieźle. Sądzę że po mat-fizie byłabym teraz na mechatronice Albo jeszcze gdzieś indziej A do taty... Hmmm... nie wiem, ciężko mi teraz coś skojarzyć takiego...
_________________ ...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
Ja mam jedną siostrę i to młodszą. Dzielimy wspólny pokój co prowadzi do wielu kłótni.:\
Do najbliższej rodziny można zaliczyć oprócz mamy i taty moją babcie i dziadka. Mieszkają na przeciwko i wiele razy dogaduję się z nimi o wiele lepiej niż z rodzicami.
Ja za to nie mam ani brata ani siostry, tylko cioteczni/wujeczni, a sam mieszkam z moją babcią z którą dogaduje się w różnych sprawach, Ojciec to typowy menel śpi pod sklepem w swojej wiosce skąd pochodzi.... za to matka znalazła se chłopa i też mieszka w Wiosce ale innej niż mój stary... (oczywiście oboje traktuje jak szmaty) ja za to mieszkam w Bielsku Podlaskim (moja mieścina) i mi jest dobrze. Z jednej strony dobrze że nie mam rodzeństwa, kłótnia o kompa brak prywatności itp. z drugiej fajnie mieć starszego brata bo jak cię ktoś naklepie to on naklepie go ^^ i jako tako się żyje
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 23-03-2009, 02:24, w całości zmieniany 2 razy
Ja mam jednego brata, który jest ode mnie młodszy o 2 lata. Mimo, iż się różnimy kolosalnie (styl ubierania, muzyka, światopogląd), to w sumie zawsze działamy na zasadzie: brat za brata. Nigdy nie było sytuacji, w której jeden drugiemu by nie pomógł. Nie zmienia to faktu, że jestem czarną owcą w rodzinie (bałaganiarz, antychryst, słucha metalu, popiera WOŚP, udziela się jakoś społecznie), co zaowocowało tym, że z większością rodziny nie mam praktycznie kontaktu. Cóż, niech dalej bronią się krucyfiksem i czosnkiem.
_________________ Myśl jak człowiek, który działa, działaj jak człowiek, który myśli.
The time has come, it's quite clear - our Antichrist is almost here!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum