| FAQ |  Szukaj |  Użytkownicy |  Grupy |  Download | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości |
  Użytkownik: Hasło:

Poprzedni temat «» Następny temat
Choroby, lekarze, szpitale
Autor Wiadomość
SbobekH 
Administrator


Wiek: 16
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 1051
Skąd: Gilead
Wysłany: 23-01-2008, 23:50   Choroby, lekarze, szpitale

Jak sam temat wskazuje odbywać się tu będą dyskusje na temat chorób. Jest to chyba jedna z najgorszych rzeczy, nie ma nic tak pięknego jak chorowanie gdy ma się pełno spraw do załatwienia a choć staramy się jak możemy choróbsko nie chce z Nas 'wyleźć'.

Przeszliście jakieś choroby w dzieciństwie, ospy, różyczki itp.? Jak często chorujecie? Czy macie słabą odporność na infekcję? Najgorsza choroba, którą wspominacie? Choroba, która pokrzyżowała wszystkie Wasze plany? - to wszystko i wiele, wiele więcej w tym temacie ;)

A więc ja Wam powiem, że nigdy nie przeszedłem żadnej choroby w dzieciństwie poza zapaleniem oskrzeli i grypą. Wszyscy moi koledzy tak okropnie wspominają ospy, odry, różyczki a ja nie mam co na ten temat powiedzieć. Chociaż ponoć jeśli się nie przejdzie takiego czegoś w dzieciństwie to na starość człowiek to ma?
Poza tym mam jedną chorobę, której wręcz nie znoszę. Katar.
Jest to coś co przechodzę 100 razy gorzej niż obserwuję u innych. Mianowicie mając katar nie mogę siedzieć przy świetle, czasem patrzeć w telewizor, pomieszczenie gdzie jest jasno, broń Boże jakiekolwiek ostrzejsze zapachy bo jak kichnę to oczy we łzach do razu. I mając zwykły katar nie chodzę do szkoły. Byłem raz podczas gdy byłem chory i mam dosyć. Co chwile chciało mi się kichać, łzy w oczach, ciepło w budynku, na przerwach zimno na zewnątrz a takie coś jak zmiana nagła temperatur to już w ogóle tragedia. Z nosa normalnie ciekła mi woda. Najprawdopodobniej jest to spowodowane złym 'odszlamowaniem' mnie w dzieciństwie przez co moje zatoki podczas grypy są zawalona jak Sietra robotą a Suavek nauką. ;)

Jeszcze coś tutaj dopiszę, ale na razie już nie mam siły.. ;)
Czekam na Wasze odpowiedzi. ;)
_________________
Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 24-01-2008, 00:02   

Hmm... mnie dobija moje skrzywienie kregosłupa... przez to sie garbie i normalnie siedziec nie moge... dostałem je w prezentcie od matki...(dziedziczne)
_________________
Silent Hill is in me...
Ostatnio zmieniony przez R4Zi3L 24-01-2008, 00:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 24-01-2008, 16:04   

SbobekH nie wybaczę Ci tego tematu, cios poniżej pasa w tym momencie to był :evil:
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
Bzdursky 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 722
Skąd: Gryfice
Wysłany: 24-01-2008, 17:16   

Astma, man, astma toczy mnie, moje płuca i wszechświat. Na szczęście nie ujawnia się zbyt często, a jeśli już, to odpowiedni lek wziąć i po krzyku, a raczej po głośnym charczeniu i kaszlu.
_________________
http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/
 
 
 
SbobekH 
Administrator


Wiek: 16
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 1051
Skąd: Gilead
Wysłany: 24-01-2008, 18:13   

Aruna napisał/a:SbobekH nie wybaczę Ci tego tematu, cios poniżej pasa w tym momencie to był :evil:


Wiesz dobrze, że nic złego nie miałem na myśli więc się na mnie nie gniewaj. A temat przyszedł sam już trochę prędzej a nie tylko dlatego, że rozmawialiśmy o kimś dla Ciebie bliskim..

Bzdursky napisał/a:Astma, man, astma toczy mnie, moje płuca i wszechświat.


A to chyba da się leczyć jakoś? ;> Bo mój kumpel miał, ale już nie ma.. Czy to samo z siebie przechodzi?
_________________
Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
 
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 24-01-2008, 18:52   

SbobekH napisał/a:A to chyba da się leczyć jakoś? ;> Bo mój kumpel miał, ale już nie ma.. Czy to samo z siebie przechodzi?


Trzeba prowadzić odpowiedni tryb życia.

SbobekH napisał/a:Wiesz dobrze, że nic złego nie miałem na myśli więc się na mnie nie gniewaj. A temat przyszedł sam już trochę prędzej a nie tylko dlatego, że rozmawialiśmy o kimś dla Ciebie bliskim..


A gadaj zdrów :evil:
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
pawcio 
Moderator
Stuntman Mike


Wiek: 20
Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 938
Skąd: Poznań
Wysłany: 24-01-2008, 22:46   

Ja ostatnimi czasy na zdrowie (odpukać) nie narzekam. Ba nawet przeziębiony ostatnio nie byłem (a jak byłem to chyba wirusa, czy inną bakterię zapiłem - polecam tą metodę ;) ).
Dawniej w sumie też ze mną źle nie było, chociaż swego czasu się po specjalistach szlajałem. Jak się nad tym teraz zastanawiam, to nie wiem w sumie po co... (podwyższone ASO we krwi miałem, ale nic to na moje zdrowie nie wpływało). No ale to stare dzieje, sprzed już chyba 4 lat.
Teraz tylko regularnie odwiedzam algologa (alergie mam na prawie wszystko, a najśmieszniejsze jest to, że mi się to praktycznie nie objawia, może poza delikatnym katarem na wiosnę) i laryngologa (swego czasu się na moje migdałki czaili ;) ).
A z dzieciństwa, z tych wszystkich świnek, różyczek i innych nie pamiętam co przechodziłem :P Jakoś zawsze mi to z głowy wypada ;)
_________________
'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart

http://pl.wikipedia.org/wiki/I.C.E. - warto przeczytać
http://teren-prywatny.blogspot.com - zdjęcia zapomnianych miejsc i budynków
http://pafffcio.blogspot.com - mój filmlog
Ostatnio zmieniony przez pawcio 24-01-2008, 22:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 24-01-2008, 23:41   

To teraz ja... Sie wypowiem skoro już mi przeszło...

W przedszkolu miałam wszystko co sie tylko dało (różyczke, świnke, ospe, odre i inne). Obecnie nie choruje. Ostatni raz jakiś delikatny katar, bez gorączki. Kiedy poważnie byłam chora nie pamiętam.

Przejścia z lekarzami...
Oj tego sporo było. W 1-szej klasie LO się kontuzjowałam.

(ja:"mamo napisz mi zwolnienie z wf-u, nie będę biegać"
mama:"będziesz"
ja:"nie będę"
mama:"będziesz"

KONTUZJA

ja:"a mówilam że nie będę biegać")

Ale żeby nie było, nie uszkodziłam sie specjalnie. Natomiast przez pół roku jeździłam do szpitala i żaden lekarz nie umiał postawić prawidłowej diagnozy ("przemieszczenie ścięgna" - śmiech na sali, a da sie coś takiego zrobić ?? "coś z panewką stawu skokowego" - przepraszam, a czy pan wie gdzie sie znajduje panewka stawu skokowego ?? itd). W końcu trafił sie jeden kompetentny lekarz i stwierdził że to było "złamanie trzeciej kości w śródstopiu, kość sie zrosła, na rentgenie wygląda że dobrze, ale nie wiadomo czemu dalej cie boli" no to mnie po pół roku od kontuzji w gips wsadzili. Of course gips zdjęłam bo mi przeszkadzał w chodzeniu (a w dniu kiedy założyli poszłam na festyn ;) ). Potem była długa rehabilitacja, do tego jakieś zastrzyki dzień w dzień przez miesiąc. Następnie zwołano mi konsylium (dla niewtajemniczonych - zebranie wszystkich mądrych z różnych szpitali), skierowanie na scyntygrafie (wstrzykują izotop chyba węgla i następnie idzie sie pod skaner, potem trzeba wypić 2l wody i znowu pod skaner, po badaniach jeszcze 2l wody należy wypić żeby wypłukać izotop z organizmu... a i nie może to być żaden sok czy woda gazowana ;) zwykła "kranówa" że tak ją nazwę... długo sie potem na taką wodę spojrzeć nie mogłam). Co nie zmienia faktu ze kolejna rehabilitacja i zastrzyki ;) Potem przerwałam leczenie ze względu na maturę i jakoś tak wyszło że nie dokończyłam go... Nie mam kiedy iść do lekarza. W każdym razie nie mogę: biegać, skakać, jeździć rowerem i robić cokolwiek co mogłoby nadwyrężyć nogę.

Obecnie w szpitalu jest ktoś mi bliski i stąd moje zdenerwowanie na SbobkaH. Ale już mi chyba przeszło.
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 25-01-2008, 21:08   

Ja ostatnio byłem w szpitalu jak mi ucho zszywali... moj pies Blacky - jamnik terenowy je "odgryzł"... akurat wtedy puszczali Aliena... pewnie sie na ogladal i chcial sprobowac...
_________________
Silent Hill is in me...
 
 
 
Bzdursky 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 722
Skąd: Gryfice
Wysłany: 25-01-2008, 23:12   

SbobekH napisał/a:A to chyba da się leczyć jakoś? ;> Bo mój kumpel miał, ale już nie ma.. Czy to samo z siebie przechodzi?

Jestem na lekach, które biorę od kilku lat, ale szczerze mówiąc nie czuję zbytniej poprawy zdrowia. Inna sprawa, że to działa w drugą stronę - nie czuję się wcale gorzej. Gdyby przedstawić na wykresie moje samopoczucie w ciągu ostatnich kilku lat, wyszłoby coś takiego: --------------, czyli długa, prosta kreska.
_________________
http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/
 
 
 
Juli 


Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 456
Skąd: Warsaw Hill
Wysłany: 28-01-2008, 12:59   

No więc jak byłam mała (chyba ok 5 roku życia) miałam operację przepukliny, po której rodzice mi zaczęli zabraniać wysiłku (nawet krzesła nie mogłam przenieść :/ ), może dlatego jestem taka kiepska w sporcie obecnie :P ? Mam bliznę na pępku i niestety jak tyje to tłuszcz mi się dosyć dziwnie gromadzi :/

Mam super chorobę tarczycy Hashimoto :D przez co muszę codziennie brać jakieś hormony, bo jak mam za niski poziom, to niezależnie, co by się działo bez przerwy chce mi się płakać -> depresja ^^

Jestem uczulona chyba na wszystko i nie jest to zbyt przyjemne, gdyż mam okropne zmiany skórne na rękach, psuje mi się cera. Lepiej nie będę dokładniej opisywać :P
Mam alergię na:
-sierść wszystkich zwierząt
-kurz
-produkty mleczne
-białe pieczywo
-jajka
-cola, sprite itp czyli chemię
-niektóre kosmetyki (nigdy nie wiadomo :P )
-cytrusy

Mam problemy ze stopą, kiedyś jak jeszcze byłam w podstawówce, na wakacjach nad Polskim morzem, wpadłam jedną nogą w dół, z którego wydobywają bursztyny. Nie wiadomo, co mi się wtedy stało, lekarz uznał, że po prostu nadwyreżyłam, ale od tego momentu puchnie mi staw w kostce bez powodu, a moja stopa jest delikatnie zniekształcona (jeden specjalista chciał mi ją nawet unieruchomić :/ ) Byłam u wielu lekarzy, ale nikt mi nie pomógł.

Przechylam się na jedną stronę (ale nie rzuca się to w oczy :P ), jednak nie mam krzywego kręgosłupa, tylko mi się wydaje, że stoję prosto, to tkwi w podświadomości.
 
 
 
GagarKhan 

Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 464
Wysłany: 28-01-2008, 14:21   

...
Ostatnio zmieniony przez GagarKhan 19-03-2008, 12:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 28-01-2008, 21:49   

GagarKhan napisał/a:Sorry ,że zapytam Aruna :scyntygram kości robiłaś może na Szaserów (Oddział Radiologiczno- Izotopowy,albo Medycyny Nuklearnej)???
A co z rehabilitacją????
Zakładaj sobie na stopę kiedy boli (nawet na cała noc) specjalną skarpetę uciskową.Są do kupienia w aptekach.Dosyć ciasno przylega ,ale rozgrzewa i usztywnia stopę. Często po złamaniach trzeba odnowić sobie wewnętrzne "smarowanie" kości i stawów...


Scyntygrafie robiłam w Międzylesiu w Centrum Zdrowia Dziecka (no chyba że to to samo a ja sie nie znam) ;)

Opaskę mam, ale nie pomaga :) Rehabilitacja też długo była ale nie widziałam żadnej poprawy. No i jakieś żele jakie lekarz kazał stosować były.
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
GagarKhan 

Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 464
Wysłany: 29-01-2008, 10:55   

...
Ostatnio zmieniony przez GagarKhan 19-03-2008, 12:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 29-01-2008, 21:19   

GagarKhan napisał/a:Scyntygrafia to metoda,a badanie "scyntygram" w Twoim przypadku pewnie kości.

Dokładnie tak :D

GagarKhan napisał/a:Badanie dużo dokładniejsze niż Rentgen czy USG.Izotopy dają lepszy kontrast.

I sie dowiedziałam że mam bardzo prosty kręgosłup :mrgreen: to dziwne tym bardziej że nosze dosyć ciężki plecak przeważnie zarzucony na jedno ramie...

P.S nie izotop węgla ,tylko wodoru.

Możliwe, nie pamiętam :) Ale na ścianach było pełno informacji o różnych izotopach powywieszane, Stąd prawdopodobna pomyłka ;)
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
Juli 


Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 456
Skąd: Warsaw Hill
Wysłany: 12-03-2008, 18:58   

wiem, że ten temat, Was nie interesuje, ale oglądając to wzruszyłam się.

http://ja.tu.tylko.wrzuca...W1bT6/anoreksja
Ostatnio zmieniony przez Juli 12-03-2008, 18:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 12-03-2008, 19:06   

Mylisz sie, mnie temat interesuje. Może dlatego że kiedyś mnie o nią podjerzewali ;) Niestety nic nowego z filmu sie nie dowiedziałam.
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
Juli 


Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 456
Skąd: Warsaw Hill
Wysłany: 12-03-2008, 19:10   

moja teza wynikała z tego, że mamy tu głównie chłopców :P Nie mogę dosłyszeć ile ta dziewczyna ma lat :/ kurcze, chciałabym obejrzeć ten program :|
jaky mnie podejrzewali o anoreksje, to bym była szczęśliwa ^^
Ostatnio zmieniony przez Juli 12-03-2008, 19:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Aruna 


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 331
Skąd: Karczew
Wysłany: 12-03-2008, 19:17   

Jeśli Ci zależy mogę któregoś dnia jak będę miała mniej zajęć na PW zajrzeć do swojego LO i spytać o tytuły podobnych taśm. Przeważnie na godzinach wychowawczych puszczali nam takie programy.
_________________
...Anioły można zabić niszcząc ich marzenia...
 
 
Juli 


Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 456
Skąd: Warsaw Hill
Wysłany: 12-03-2008, 23:54   

oj nie rób sobie kłopotu :) ) , ale dziękuję :)
Ostatnio zmieniony przez Juli 12-03-2008, 23:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Olaf 


Wiek: 21
Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 445
Skąd: Żnin
Wysłany: 15-03-2008, 07:00   

W sumie dużo nie choruje,przynajmniej tak poważnie :) W szpitalu byłem raz,a z usług lekarzy to korzystam w wyjątkowych sytuacjach,leczę się sam jak mogę,domowymi sposobami :roll:
Za to mój tata ma przepuklinę i od kwietnia rusza do szpitala na operacje i tam trochę poleży :|
_________________
"Only the good die young
All the evil seem to live forever"
 
 
 
R4Zi3L 
GEEK


Wiek: 22
Dołączył: 18 Mar 2005
Posty: 746
Skąd: Kielce
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 17-03-2008, 17:39   

Wczesniej w szpitalku byłem z powody siostry... rzuciał mi kamieniem w czoło... twarz we krwi... szycie... i blizna na całe życie...
_________________
Silent Hill is in me...
Ostatnio zmieniony przez R4Zi3L 17-03-2008, 17:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
DarthMat 


Wiek: 17
Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 18
Skąd: Babimost
Wysłany: 03-03-2009, 15:47   

Ja poważnych chorób nie miałem ale najgorszą to chyba ospe jezu szczypie swędzi jest wszędzie musisz się jakimś fioletowym płynem malować i wyglądasz jak jakiś czop :P
_________________
Google poradzi, google nigdy cie nie zdradzi ;)
 
 
 
R3DRUM 


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 348
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 03-03-2009, 16:43   

A ja miałem ostatnio anginę. Czy to też sie zalicza? 'Oo
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti
Modified by Devlock for Silent Hill Town Center
Powered by Silent Hill Fever
- recenzje mang