Absolutnie kanały!
Do dziś pozostały Mi schizy po tej miejscówce Przechodziłem tą grę około 20-tu razy, i cała gra zawsze miała ten sam, niepowtarzalny klimat. A kanały to już w ogóle schiza maxymalna
Dokładnie! Pamiętam jak męczyłem się z pierwszymi kanałami już na samym początku, bo nie wiedziałem, że trzeba przejść na lewo i na taki mostek przez prawo żeby dostać się do drzwi (na wodzie leżały wtedy niebieskie kraty) i cały czas wracałem się do początku A najbardziej co mnie ryje w kanałach to to - http://www.speedyshare.com/403183413.html
Gdybym miał wybierać spośród dwóch lokacji, które najbardziej napędzają stracha, była by to NA PEWNO szkoła (pierwsza i alternatywna) oraz szpital.
Ogólnie uważam Szkołę za najlepszą lokację w całej serii Silent Hill.
Pamiętam jak grając na hardzie cały czas bałem się wchodzić do classroomów i operowałem kamerą tak, żeby szybko ominąć te mumblery (nazywaj je po swojemu-aua:D) i to mnie najbardziej ryło, że niechcący gdzieś zrobię błędy krok i mnie jakiś złapie, niekiedy jak już słyszałem ich głos i jak się zbliżają to szybko wychodziłem z drzwi, żeby zrobić respawna . A ze szpitalem to już całkiem inna bajka (mówię tu cały czas o grze na hard) pielęgniary są tak głupie, że można im szybko uciec, i uniknąć ciosu np uciekając szybko na lewo L1, podczas gdy mumblery już dawno Cię złapią a drugi walnie nożem. W całym szpitalu miałem jeden trudny moment, mianowicie, nie pamiętam jak nazywało się to miejsce, ale był taki choćby kwadrat, na środku nic a po tym kwadracie-kratach chodziły dwie pielęgniary i zawsze musiałem którąś zabić ,albo się odbychać tak długo i leczyć się aż dojdę do następnych drzwi. To tylko jeden taki moment. A szkoła? Nie potrafiłbym zliczyć...Classroomy,kible,Cortyard,teacher roomy,clock tower i przedewszystkim Boiler Room (już sama nazwa mnie ryje)...Szczególne dobre wrażenie robiło, jak się grało w normalnej szkole i wchodziło do każdego classrooma-wtedy jeszcze nie wiedząć, że nie trzeba tam wchodzić i odwiedzać tego, a z dwóch stron wychodziły mumblery To najbardziej ryło...Ogólnie rzecz mówiąc:Szkoła the best.Albo jak się czyta karteczkę w alejce "to school", to te uczucie, że wiesz już gdzie masz iść,i zrobić to jak najszybciej. Ehh..
EDIT:Jeśli chodzi o tą lokację w szpitalu było to Operating Prep Room
EDIT2:Właśnie sen na początku gry też jest godny pochwały...
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 22-03-2007, 14:03
moja ulubiona lokacja to szkola najbardziej sie tam balem,najstraszniejszy/najfajniejszy moment to kiedy z szafki w locker room wyskakuje kot,a potem wypada martwe cialo.podoba mi sie tez gdy wyjdziemy z takiego domu i mamy isc do szkoly to nagle robi sie tak zarabiscie ciemno,ten moment jest super
Zgadzam się z tobą te momenty były mocne w grze, też się dygałem iść do szkoły w nocy i ta muzyka normalnie zgon. A z trupem z szafki też ahnąłem jak wypadł z szafki.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 24-03-2007, 16:21, w całości zmieniany 1 raz
Hehe,pamiętam że miesiąć męczyłem się z przejsciem zmienionego szpitala,a zależało to tylko od tego że dygałem się tych mrocznych korytarzy,a muzyka i personel szpitala dopełniali schizowatego dzieła... :shock:
Ja też się długo męczyłem z przejściem szpitala. Tyle że ja się zaciąłem na zagadce z kostkami... bo gdzie by mi do głowy przyszło że ten wierszyk obok będzie miał coś z nimi wspólnego.
Dopiero potem złapałem za słownik i zacząłem tłumaczyć go i udało się. :wink:
Taa,niezła schiza z tymi wierszami jako klucze do zagadek...A jeszcze większa,jak rozwiążesz tą zagadkę,wychodzisz drzwiami i akurat jsteś pod nosem(A raczej garbem ) dwóch pielęgniarek...
Wiek: 26 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Szczecin
Wysłany: 06-05-2007, 13:20
Przemieniona szkola i szpital najbardziej mnie przerazaja do dzisiaj ale wesole miasteczko czy alternatywny Apartament tez dodaje adrenaliny,jest masa lokacji ktore strasza we wszystkich czasciach SH i wcale nie musza byc w wizji alternatywnej
Wiek: 19 Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 21 Skąd: Rzym (B-Stok na wakacje)
Wysłany: 04-06-2007, 08:59
Jak dla Mnie to sa dwaj faworyci to tego tytulu:
-Szpital- za psychoze, maksymalny surrealizm.
-Doki- choc nie lubilem tam chodzic to jednak wejscie korytarzem do lodki gdzie wisal ten wielki trup zapada w pamieci.
Wyroznienia dla miasta po ogolnej przemianie i wesolego miasteczka
Mnie najbardziej się podobała zwykła szkoła- najbardziej klimatyczne miejsce w całej serii. Dobra też była alejka na samym początku gry, aż nie chciałosię iść dalej, bo było coraz gorzej. Szpital też robi wrażenie, głównie dzięki pielęgniarkom. A mi się kanały podobały, lecz jak tak się nimi szło, to takie trochę nudne to było.
W takiej alejce to lepiej niczego nie widzieć.
Na hardzie w alejce wcześniej biega dodatkowy pies... Biegnie się tak i kamera tak chamsko jeszcze zmienia położenie że go nie widać i w tym momencie na nas skacze... My też skaczemy wtedy. ^^ Fajny moment jak się gra pierwszy raz na tym poziomie.
Ze wszystkich lokacji w SH1 najbardziej przerażająca w sensie nagłych ataków dźwięków itp. było zdecydowanie "Nowhere" tym bardziej że nie miałem pojęcia jaka lokacja będzie za następnymi drzwiami i czy coś się nie przestawi "drzwi są zaciętę - ufff jaka ulga nie będe musiał tam wchodzić..." Ale najbardziej straszny w sensie psychologicznego uczucia grozy (:P) to piwnica pod szpitalem, ale nie chodzi mi tutaj o basement tylko jeszcze niżej. Wszystko takie ciemne brudne i te przerażające per "creepy" pokoje. Chociaż szpital na piętrach po zmianie też przerażający ze względu na ilość wyschniętej krwi na ścianach, meblach i tą siatkę, i rury zamiast podłogi a szkoła alternatywna też zajebista tu za ilość zwłok "the body is slumped over" (pamiętam to uczucie kiedy spojrzałem na mape po "zmianie" i skapnąłem się że całą lokacje muszę sprawdzać od początku ). Z lokacji outsiderowych to zdecydowanie ta dzielnica wypoczynkowa za muzykę i to uczucie samotności i przewagi potworów, chociaż przyznam że leciałem bez opamiętania przed latarnią i po tych ostatnich kanałach co już clawfingerzy byli aż tak wyszło że na desce przed łodzią to pies leciał przedemną, zamiast mnie gonić i go przepychałem . Zdecydowanie szpital jest chyba najstraszniejszym miejscem w SH1 szczególnie że troche sie do niego powraca.
Nie będę oryginalny...szkoła!Naprawdę świetna lokacja,świetna realizacja!Tu była jak dla mnie bardzo ciekawa walka z bossem.W ogóle ten klimat,od razu robiło się nie swojo!O ile dobrze pamiętam to tam był motyw szafy? Tam dopiero "chodziłem"...brrrr
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Jak dla mnie 3 lokacje były po prostu niesamowite a mianowicie Midwich Elementary School i Alchemilla Hospital w tych 2 miejscach powinniśmy czuć się bezpiecznie i ciężko sobie wyobrazić co może być przerażającego np. w Midwich Elementary School a to właśnie nieznany strach jest tym najgorszym. A w Alchemilla Hospital akurat może być inaczej bo czego można się bać w szpitalu strzykawek, jakiś skalpelów, noży itp albo jakieś niewyobrażalne rzeczy które mogą nam wyczyniać z ciałem no i oczywiście Nowhere sama nazwa mówi za siebie.
Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 23-07-2009, 11:24
Trudno mi było wybrać, Alchemilla Hospital czy Midwich Elementary School. Wygrała jednak ta pierwsza lokacja, z uwagi na bardzo niepokojący, wdzierający się do trzewi dźwięk. Ten natomiast jest składową klimatu, którego właściwie nie da się określić słowami, czego przyczyną nie jest bynajmniej ubogi zasób słów w języku polskim, tylko nieludzka, obca atmosfera podkreślana przez pielęgniarki oraz - a jakże - przez schizofreniczne zjawiska w pokojach. Oczywiście wystrój wnętrz jest drugim z głównych atutów tej lokacji - jest bród, syf, rdza i wszystkie elementy składające się na miejsce, do którego w żadnym wypadku nie chcielibyśmy trafić. A podziemna część lokacji (ta m.in. z pokojem Alessy) dobiła mnie swoją, hm... nienaturalnością, klimatem. W każdym razie czuć, że coś ku**wsko złego czai się w tym miejscu. Zresztą, jeśli mam być szczery, to każda lokacja w Silent Hillu jest doskonała i najlepsza zarazem.
Ponadto żaden horror nie dorówna tej grze, właściwie pod każdym względem i będę to powtarzał niczym Katon Starszy swoje "ceterum censeo Carthaginem esse delendam". O!
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez svartee 23-07-2009, 11:50, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum