W silent hill strasznych lokacji,budynków,pomieszczeń nie brakuje, ale która znich zapadła wam najbardziej w pamięć, która znich śni sie wam po nocach... MOżecie tu oskarżyć tę lokacje która była i będzie najstraszniejsza.... Ja wybieram : przemienioną szkołe, przemieniny szpital,wesołe miasteczko...(...)a wy?
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 09-05-2005, 12:29
Lokacją, która zrobiła na mnie największe wrażenie był szpital. Nie tylko alternatywny, normalny też był super. Najlepsze potworki, najlepsza muza, największa schiza.
Szpitaaaaaaaaaaaaaallll Moment w grze w którym najbardziej się bałem. Dosłownie wszystkiego... Po prostu naj naj Szkoła też była niezła, także Nowhere ciekawe było.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Ostatnio zmieniony przez Suavek 11-03-2006, 15:03, w całości zmieniany 1 raz
przy wiekszosci kolacki sra*** zarem, a nawet w momencie jak wychodzilem z pomieszczenia na korytarz i kamera sie ustawiala jakby z oczy bohatera i nie wiedzialem co jest po bokach a bylo cieeeemno :D
_________________ Rozwale te lokale wokalem totalnie :mrgreen:
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Kanały wcale nie były takie złe jeśli chodzi o klimat. Ale denerwująco były zbudowane, to łażenie wręcz irytowało zamiast budzić atmosferę... Na szczęście nie były one długie. Tylko potwory mogli lepsze tam dać...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2005, 22:38
Dla mnie kanały były tak schizujące, że non stop biegłem i nie zwracałem na nic uwagi. Podobnie było w mieście tuż przed latarnią morską. Schiza ostra.
ojejku co tam się dzialo przed latarnią morską,masakra... nie wiem jak wy ale ja tychpierszych 3 kluczy nie lubiłam szukać tych na samym początku...
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2005, 23:11
Początek był taki troszkę sztywny. Zabawa zaczyna się od momentu zaćmienia (po kluczach). W tym momencie już się naprawde zacząłem bać.
no ja też bo napoczontku jakoś domnie nieprzemawiała w dobrym skutku ale kiedy było zciemnienie poraz drugi to się zdziwiłem a w szkole to już wogulem :0
_________________ Never Say Never, Because This Is...
No zgodzę się z tym, kiedy wyszedłem z tego domku i zaczeło się robić cieemno, to myślałem że się posikam, póżniej było coraz gorzej (znaczy się lepiej )
Edit:
Racja ten "chór" był bardzo fajny i wbił mi się w psychę
_________________ Have you seen a little girl around here?
Wiek: 19 Dołączył: 20 Maj 2005 Posty: 53 Skąd: Labirynth
Wysłany: 20-05-2005, 22:35
Alternatywny szpital Alchemilla... Tego miejsca się nie zapomina.
Już sam fakt że jest to miejsce, w którym codziennie umiera wielu ludzi budzi grozę. No i jeszcze parę momentów takich jak chociażby zwykły trzask czy atak doktorka po wyjściu z Director's Room potrafiły przyprawić o stany przedzawałowe...
Jeśli miałbym wybrać jeszcze dwie lokacje byłyby to Normalna Szkoła Midwich i Kanały.
Wiek: 20 Dołączył: 20 Maj 2005 Posty: 8 Skąd: Białystok
Wysłany: 20-05-2005, 22:50
Z jedyneczki to szkoła i szpital. Nawet jak z kolegą czasami grałem to dygaliśmy dupy jak mało kiedy. Piękne to było. Zawsze jak o tym wspominam to kręci mi się łza w oku. :cry: Nigdy nie zapomnę jak mi wyleciał trup z szafki. Mało kleksa na gaciach nie miałem. I te dzieci z nożami brrrrr. Pamiętam też jak grałem u kumpla w nocy i wychodziło się z Green Lion Shop (dzięki PH :wink: ) tam zawsze było połączenie człowieka z psem i małpą co naskakiwał na Harrego( nie wiem jak ten potwór się nazywa). No i ja wyszedłem z tego sklepu, słyszę radio szumi, stoję czekam nigdzie nie wyskakuje. Kolega siedział blisko telewizora i patrzył w niego. Ja zaczynam iść, kamera zmienia perspektywę, a tu od tyłu wyskakuje ta ludo-małpa. :shock: Myślałem, że zawału dostanę. A co dopiero kolega co siedział może z pół metra od telewizora.
I to by było chyba narazie tyle z tego co pamiętam.
jak dla mnie to najlepsze byly kanaly i 'wesole' miasteczko...
ja tez biegalem zeschizowany po kanalach i nie wiele pamietam i dlatego mi siepodobalo
a w miasteczku to juz wogole bylo spuper co prawda juz nie biegalem tak na oslep :wink: jak w kanalach ale bardzo mi sie tam podobalo.
tak wogole to mi bardziej od szpitla zapadal szkola w pamieci i przedwszystkim ta szfaka...
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 42 Skąd: Reda
Wysłany: 27-08-2005, 19:59
Wspomnienia...
W tamtych czasach sie najlepiej grało w SH przy szaraczku z padem w łapach .
No nic mineło ponad 5 lat ale gra cały czas straszy, nawet poczciwych weteranów :wink: ,
ale to nie wszystko, kiedy zasiadam przed playem przy SH wieczorkiem, to ogarniają mnie właśnie wspomnienia, taka powtórka z rozrywki, prawdziwy pierwszy strach i pojawianie sie myśli które do dziś mnie dręczą. Kiedy gram w tą grę
to cofam sie w czasie i maksymanie wczówam sie w klimat gry, nawet po tylu ukończeniach tej kultowej cześci.
Ahhh... :545: ...ok żeby nie robić offtopa.
Lake Side, miło wspominam, zawsze po tej okolicy lubiałem się błąkać jak najdłużej.
Chodzi tu o te Motele, South Park, Lakeside Amusement Park, Indian Runner i okolice łudki.
Alchemilla Hospital mnie najbardziej wystraszył, (boje sie szpitali) oraz Nowhere.
Tam mnie na karzdym kroku zatykało i murwoało, bałem sie zrobić karzdy krok, wachałem się, nieraz uciekałem od konsoli. W tym szpitalu czułem sie dziwnie :shock: , Brookhaven Hospital to przy tym nic.
Gdy grałem w SH przy zgaszonym świetle(była to noc) nikogo nie było w domu tylko ja mój kumpel !Onikege! (pozdro dla niego:)) i ukochana konsola najbardziej przeraził mnie moment w szkole gdy wchodziłem do szatni a tam stukało coś w szawce i gdy podeszłem wyskoczył z niej czarny kot... Może dla was to nie było przerażające ale mnie to przeraziło.A ogólnie to pszemieniony szpital. :shock:
_________________ Bob Marley <-- in loving memory...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum