A tak serio. Moja ulubiona postać to Cybil gdyż wydała mi się najbardziej normalna z pośród całej reszty. No i Harry jeszcze. Dhalia mnie irytowała swoim głosem i poglądami. Lisa była fajna ale szurnięta nieco... Kaufman to od początku było widać, że coś ukrywa. Tak więc ostatecznie Cybil (tylko kto o zdrowych zmysłach daje obcemu facetowi służbową broń...?)
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Heheh, moja ulubiona postać to zdecydowanie Harry, jest on nie wiele bardziej szurnięty niż Cybil (także zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje i że nie jest to normalne) Poza tym walczy do końca i w porowaniu do niektorych (Lisa, Kaufmann czy Dahlia) jest normalny .
Ale postacie, które mnie najbardziej intrygują to właśnie Lisa i Kaufmann (jak ktoś mówił wcześniej niezła parka :wink: )
_________________ Have you seen a little girl around here?
Hmmmm... Postacie z SH1 jakoś tak pamiętam jakby przez mgłę. Bardziej zżyłaem się z np Jamesem czy Angelą z SH2 bo ich historie mocniej "poruszały". Jeżeli chodzi o jedynkę to chyba będzie Lisa. Szczególnie zapadła mi w pamięci jedna scenka ( :572: )
Mi najbardziej podobała się Cybil - ponieważ okazała się pomocna :wink:
chociaż miałem znią pużniej problem na karuzeli :wpale:
Hary jest na drugim miejscu - no wkońcu to główny bohater którym byłem "JA"
Pomocna była? W sumie dała tylko pistolet i czasem odwiedziła bohatera... potem go jeszcze atakowała... Ale była faaaajna
Ale ogólnie rzecz biorąc (poza wyżej wymienionymi... argumentami ) to Cybil jest najnormalniejszą postacią w całym SH i także to nakłania mnie aby była to moja ulubiona postać. Pomaga Harry'emu, stara się sprowadzić pomoc, potem pakuje się w tarapaty... ma seksowny głos i kajda... eee... tego, no...
Lisa także była seksowna ale mimo wszystko nie podobał mi się jej charakter. Taka zeschizowana dziewczynka o której się dowiadujemy potem szokujących rzeczy... no i na jednym filmiku miała taki wyraz twarzy jakby zaraz miał z niej jakiś demon wyskoczyć...
CYBIL :>
Post został scalony i obcięty
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
a ja odbiege odwaz mi sie podobała alessa poniewaz byla najdziwacniejszom postaciom i cichom na. w ostatnim demku przed walkom z ostatnim bossem to ona klenczy i tylko klenczy nawed slowa niewydusi dziwne...
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Alessa.. poprostu jest najbardziej tajemniczą postacią i zawsze mnie interesowała... potem jest Lisa.. "szurnięta" Lisa.. szkoda, że ćpała, chciałbym poznać kiedyś taką dziewczynę jak ją i wyciągnąć ją z tego :]
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
eh ja tak dawno gralem w SH1 ( nie liczac koncowki po ktorej swiezo co jestem ) ze tych postaci dokladnie nie pamietam - ale to jest w koncu Silent Hill - tego sie nie zapomina wiec moge sie wypowiedziec
Harry Mason - mimo ze byl glownym bohaterem jakos nie przypadl mi specjalnie do gustu. nic do niego nie mam ale nie jest moja ulubiona postacia. czegos mu brakuje. James z SH2 byl juz o wiele lepszy.
Cheryl Mason - hmmm o niej to ja zbyt nie pamietam wiele pozatym ze to chyba 'polowa' Alessy...
Dahlia Gillespie - jak dla mnie to chora psychiicznie osoba jej akurat nie lubie
Alessa Gillespie - jako postac to jest mi obojetna - podbonie jak Cheryl
Cybil Bennett - hmmm... sympatyczna, wszytko dobrze bardzo polubilem ta postac najbardziej podobala mi sie ta 'metamorfoza' i te krwiste oczy i wogole calosc przed walka byla swietna
Michael Kaufmann - mi sie on wydal jakis taki zbyt tajemniczy i cfany troche - tez mi nie przypadl do gustu
Lisa Gerland - zdecydowanie moja ulubiona postac. wydawala sie byc mila i sympatyczna i wogole nie podoban do tych innych pielegniarek co ich pelno bylo :wink: szkoda ze tak skonczyla
_________________ "Bombs are flying.
People are dying.
Children are crying, politicians are lying, too.
Cancer is killing.
Texaco's spilling.
The whole world's gone to hell, but how are you?"
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 42 Skąd: Reda
Wysłany: 10-08-2005, 18:42
Zagłosowałem na Harry`ego Masson`a 8) . Jakoś tak sie z nim zżyłem na swój sposób.
Ofkoz Cybil jest wpożo, mi było lżej kiedy ją spotykalem, już w intrze myślałem że ta osoba dużo mi pomoże. Ale bardziej tajemnicza była Lisa, to o nią sie najbardziej bałem kiedy zostawała sama w Alchemilla Hospital, i oczywiście dużo wyjaśniła Harry`emu o sytuacji w jakiej sie znajdował. A na końcu jak sie zamieniała w demona przy kostnicy to normalnie jest jedna z najlepszych scen w grze. Cheryl była dla mnie taką jakby złośnicą (coś w stylu Laury), bo jak pierwszy raz grałem to myślałem że ona sama chodziła po tym mieście i dodatkowo wzbudzała we mnie niepokuj. Kaufman ma fajny głos i zgrywa mafioze, taki szycha, no ale jedyny dystrybutor dragów "White Claudia". Wpożądku stary człowiek ale na jego miejscu niechciał bym mieć nic wspulnego z tym szpitalem . Dahlia, głupia wiedźma znęcała sie nad swoją curką. Ja bym jej matką nie nazwał skoro poświęciła swoje dziecko poto żeby na ziemi zapanował chaos. Była bossem kultu, wzbudzała
u mnie najczarniejsze podejrzenia i agresję.
Mi sie podobaja wszystkie postacie z SH1. Każdy jest na swój sposób tajemniczy.
Wysłany: 2005-08-12, 03:34
Witam Administratora oraz Urzytkowników.
Wasza stronka mi sie bardzo podoba, szczególnie dział Historia .
Na waszym 4um jest dosyć lużno, 99 userków ale na temat gry to będzie o czym rozmawiać.
Pozdro fanom Silent Hill :!:
Glosuje na Cybil fajnie ze trafilem na te forum ja w sh1 gralem hoho lata temu jeszcze na ps1 ther best gra lepszego horror klimatu w zadnej innej grze niebylo jakis tam residentach to przygodowki ale sh1 mnial klimat mam 2 i chyba sobie zainstaluje i pogram troche
Lisa Gerland - szkoda Mi Jej było, była taka samotna i wielkie (zaraz bardzo przygnębiające) wrażenie zrobił na Mnie moment, gdy zosała opetana przez złe moce... :sad:
Dla mnie w tej części numerem jeden jest Kaufmann. Niesamowity ma charakterek :wink:. Tajemniczy, opryskliwy, przebiegły... W grach przeważnie takie osoby z silnie zarysowanym charakterem i będące swoistymi 'czarnymi charakterami' bardzo mi pasują i je najbardziej lubię :wink:.
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Wiek: 18 Dołączył: 30 Maj 2006 Posty: 21 Skąd: Poznań
Wysłany: 08-06-2006, 18:26
Ja lubię wszystkie postacie w grze, chodzi mi o to, że nie ma takiej której nie nawidzę A zaznaczyłem Harrego Mason`a, ponieważ to w końcu główny bohater SH i to z nim najwięcej, przecież, czasu spędzamy. Tyle odmenie na ten temat. Pozdrawiam :!:
no fakt, ale osobowość też jest ważna, a to ze mało gadał to właśnie za bardzo nie daje nam szans na poznanie jej...
ps: DeX fajny podpis (2 cześć)... brakuje jeszcze tylko kolesia pokazującego fucka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum