ALF napisał/a:czyż nie wylewa sie z niej brudny i obdarty (dosłownie ) klimat pierwszego Silent Hilla?
Fucktycznie, wygląda jakby się trochę marker rozlał po brzegach. oO
ALF napisał/a:udowodniłem sobie, ze nie ma, po prostu nie ma na świecie takiej gry, która działa na mnie właśnie tak, jak pierwszy Silent Hill,
Święte słowa. Ja bym dodał do tego jeszcze Silent Hilla 2. Po latach stwierdzam, że reszta to szmiry za pomocą, których odcinano tylko kupony od świetnej serii i nie warto poświęcać im tyle czasu co dwóm pierwszym odsłonom.
Ostatnio zmieniony przez R3DRUM 17-07-2009, 12:38, w całości zmieniany 1 raz
Hmmm... moja przygoda zaczęła się może jak miałem 11 lat. Do mojego dobrego kumpla przyjechał kuzyn. My zazwyczaj graliśmy całe dnie na ,,pleju'' w przeróżne gry, ale ten przywiózł coś, co okazało się ,,zmienić moje życie'' i pogląd na gry, ale nie tak od razu. Na początku wyszliśmy sobie na podwórko jak to grzeczni chłopcy zazwyczaj robią, no i oczywiście poruszyliśmy ulubiony wtedy temat - gry. No i się zaczęło... Właśnie wtedy pierwszy raz usłyszałem nazwę ,,Silent Hill'' (co prawda bardzo szybko o niej zapomniałem, no ale cóż ...). Po jakimś czasie wróciliśmy do domu kumpla no i jak zwykle odpalamy psx, ale tym razem z zupełnie inną grą. Jego kuzynek zarzucił SH i zaczął nas oprowadzać po początkowych lokacjach. Na początku trochę się nabijaliśmy z grafiki itp. (ogólnie była w miarę wesoła atmosfera napędzająca głupi humor ) i jakoś tak minęły mi pierwsze minuty z tą grą. Kiedy wyszedłem od kumpla zapanowała dziwna cisza i zrobiło się szaro. Od razu przypomniała mi się gra i od tamtego momentu zapamiętałem ją bardzo dobrze. Potem przez kilka lat w nią nie grałem, ale zawsze powtarzałem kumplom, że widziałem świetny horror itp. a wtedy panowała mania na residenta. Bodajże z cztery lata temu, gdy odwiedzałem allegro zobaczyłem, że jakiś chłop sprzedaje SH na PC, a z tego co wiedziałem takiej wersji nie było. Napisałem do niego maila z zapytaniem ,,o co tu chodzi ? '', a on mnie troszkę nabrał i powiedział, że to wersja ze stanów i w ogóle jest super itp. Nie było nic do stracenia... 20 zł i miałem swoją własną niepowtarzalną, przegrywaną wersje gry (zaraz potem okazało się ze można ją zassać z silentscape, no ale cóż ). Od razu pożyczyłem swoim kumplom (Mr.X, Groaner), a co się działo później to już chyba każdy wie...
_________________
Ostatnio zmieniony przez mumbler 17-07-2009, 12:30, w całości zmieniany 1 raz
Moja historia z Silent Hill zaczęła się gdy kupiłem sobie pierwszy raz konsole. Zawsze miałem jakiś dziwny popęd do Horroru no i poszedłem ze starszym do sklepu i od razu jakoś dziwnie przykuła moją uwagę płyta to było Silent Hill jeszcze świeżo po premierze można było kupić Od razu spodobała mi się nazwa gry miała to coś i ten obrazek musiałem ją mieć. Starszy kupił konsole no i Silent Hill od razu pobiegłem do domu przychodzi kumpel z Tekkenem ale miałem gdzieś bijatykę od razu uruchomiłem świeżo rozpakowaną płytkę i odpalam to było coś grałem chyba z 8h i doszedłem aż do końca szkoły hahaha no i dalej sami wiecie Pierwsza gra stała się tą niepowtarzalną
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum