Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 38 Skąd: Midwich School
Wysłany: 24-09-2006, 14:33
To bylo dawno temu, ale pamietam to wyraznie... Co prawda w nocy nigdy nie gralem, bo rozumu jeszcze nie stracilem:). Juz intro i pierwsze sceny w alejce zwiastowaly cos pieknego. A pozniej, to bylo jeszcze gorze, tzn. lepiej...
Czy kazdy kto zaczyna przygode z SH gral najpierw w RE?
Ze mna tak nie bylo..Z SH zetknalem sie w wieku 7 lat i raczej moja psychika byla za slaba na ta gre wiec po jednorazowym wlaczeniu odlozylem plytke na polke..Zaczalem grac niedawno moze z 2 latka temu..I bardzo sie z tego ciesze
Jakby co mam 14 lat :wink:
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja zaczynałem swoją przygodę z Silent Hill od SH 2, poźniej ściągnąłem pierwszą część (bo nie ma oryginalnej PC-towej wersji) a później to SH 3 i 4, a jak wogle się dowiedziałem o Silent Hill, to dzięki Wielkiej Encyklopedii Gier 2003 lub 2004, brałem tam gry od 16/18 i natknąłem się na Silent Hill, z początku nie bardzo mi się podobało (jak każda nowa gra, którą widzę pierwszy raz), ale z czasem te skreny mi się spodobały potem trailery, aż doszedłem do samej gry i teraz jestem fanem Silent Hill, to tyle .
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 03-03-2009, 15:44, w całości zmieniany 2 razy
Ja pierwszy raz gralem w ta gre na szaraku oczywiscie i to dawno temu ale wtedy mlody bylem i malo zrobilem, nie przeszedlem nawet 1/4 gry. Dopiero jakies dwa lata temu przechodzilem ja z kolega, zawiesilismy sie na pianinie ale ostatecznie po kilku dniach prob w koncu sie udalo, doszlismy troche dalej i konsola chyba wtedy padla o ile dobrze pamietam i juz nie mielismy mozliwosci dokonczenia gry. Jakis rok temu postanowilem przejsc ja sam gdy naprawilem swoja konsole i po kilku dniach grania przeszedlem ja w koncu i tak mnie wciagla ze pozniej przeszedlem ja jeszcze zkilka razy odkrywajac wszystkie zakonczenia. Na szczescie nie korzystalem z opisu/chcialem ale na szczescie nie mialem. Nie mato jak satysfakcja z przejscia tak swietnej gry
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 348 Skąd: kielce
Wysłany: 03-04-2007, 13:08
Ja widzialem te gre(sh1)u kolegi na psxie no ale on doszedł do szpitala i mu znikla plyta(ktos mu ukradl),do dzis posadza mnie o tu .Potem zakupilsmy sh2:dc , dawno to bylo jakies 4 lata temu to mialem jedynascie lat.Pierwsza rzecza na ktorej sie zatrzymalem byla zagadka z zegarem bo nie znalazlem rysunku na scianie :mrgreen: :mrgreen: no ale potem juz bylo lepiej :wink:
Początek z SH? Wiele czytałem o tej grze (To był okres gdy SH 2 był pokazywany tylko na E3) i mnie zaciekawiła...No i pewnego dnia ojciec przyniósł parę gierek na szaraka z pracy. wśród nich było i SH...Oczywiście odpaliłem je jako pierwszą pozycję...Zaczęło się niewinnie,ale kiedy dotarłem do szkoły,już wiedziałem że ciężko będzie pozostać spokojnym...Cóż,po 4 minutach pobytu w zmienionej szkole gra na tydzień nie lądowała w napędzie PSX-a...
Mi sąsiad przyniósł ale bylem zauroczony wtedy residentami i bieganie po zamglonym miescie jakos mnie nie jarało... jednak gdy pewnego pieknego wieczoru zacząłem testowac to uuu grubo az do rana siedziałem (a bałem sie jak cholera )
Wiek: 26 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Szczecin
Wysłany: 06-05-2007, 13:16
U mnie bylo to tak, kupujac Szaraka zapytalem sprzedawce o jakas ciekawa gre,spytal z jakiego gatunku,mowie ze najlepiej hoorror, bez watpienia polecil dwa tytuly,RE i SH to wzielem oba Zaczelem od RE i nie powiem tez lubie ta serie,ale po odpaleniu wieczorem SH po obejrzeniu INTRO porostu sie zakochalem 8) 8) 8) 8) gra mnie wciagnela i jak widac trzyma mnie do dzisiaj Nigdy nie zapomne dziedzinca w szkole i dzieci bez glów wrzeszczalem jak nawiedzony
Ja zaczalem niedawno.Moja pierwsza czesca bylo SH2 ale gdy wyczytalem na stronie ze alternatywa z dwojki jest slaba w porownaniu do tej z SH1 i jeszcze zobaczylem screeny z alejki i szpitala to odrazu sie wzialem do sciagania.No i racja SH2 mialo super fabule (naprawde zal mi bylo faceta ) ale i tak SH1 wygrywa ze swoim klimatem
a u mnie się zaczęło tak: SbobekH mnie tym jakoś zaraził. Widziałem jak gra w SH1 potem poczytałem trochę na stronach www, aż w końcu pożyczyłem i zagrałem.
Wiek: 19 Dołączył: 21 Maj 2007 Posty: 21 Skąd: Rzym (B-Stok na wakacje)
Wysłany: 04-06-2007, 09:59
Moj poczatek z Cichy Wzgorzem to ubiegloroczne wakacje. Bylem u babci na wsi, a jako, ze nie chcialo Mi sie GameCzuba meczyc postanowilem okurzyc swojego PSX. Jako, ze gier nie mialem kumpel posluzyl reka i powiedzial, ze jego ziomek ma tego sporo. Pojechalismy rowerami (skladaki rulez ) do wsi odleglej piec kilosow od tej mojej babci i zajechalismy po dwudziestu minutach do ziomka. Wchodzimy "ema, ema sprawa jest" itp. i ziomek Mi CDki podaje, a jego brat katuje jakas gierke na Sonce. Patrze wyglada calkiem spoko. Proboje (nie wiedzialem, ze to horror, bo kumple wszelakie scierwo wybil ) i chodze i sie wlocze. Gosciu mowi, ze sie na pianinie zaciol. "OCB?" Pytam. Pozakuje Mi pianino, jakas zagadke do przeczytania pokombinowalem dziesiec minut i nagle spada srebrny medalion. Ziomus w spazmach sie zwija i daje mu pada. Do piwnicy boiler wlaczyl i daje Mi pada. Wychodze ze szkoly na plac i wchodze do wiezy. Schodze drabina, korytarz i wychodze. Otwieram drzwi "o ku*wa" Moja pierwsza mysl. Przeciez juz tu bylem. Wchodze do szkoly i ta sama reakcja. Kraty, obdarte ze skory ciala, smierc, stechlizna i brod. Plus ta psychodeliczna muzyka. Doslownie slabo Mi sie zrobilo. Ale wiedzialem, ze cos w tej grze jest. Cos strasznie pociagajacego mimo, ze gra mialdzyl psychicznie. Wielem Silenta do domu. Przy opuszczonych zalonach badalem przerazony tajemnice sennego miasteczka. Gre oddalem na nastepny dzien, bo juz wyjezdzalem. Przeszedlem tylko Lizard Guardiana, ale wiedzialem, ze to cos dla Mnie. Wyzwanie dla umyslu i samego siebie. Czulem strach, ale nie byl to strach jak ten z Residenta. To bylo odczucie niepokoju i dyskomfortu psychicznego. Od tamtej pory mam szajbe na punkcie Cichego Wzgorza. Wczoraj skonczylem po raz pierwszy w zyciu jakiegokolwiek SH. Ta gra to przelom. Na wakacje kupuje PS2, by moc delektowac sie Silentami 2-4 w najlepszej formie. Tak dla ciekawostki dodam, ze nawet jak wieczorem z ziomkami rozrabialismy litra to jakos nie moglem przestac o Silencie myslec
Historia na niejeden scenariusz :wink: Widzę, że SH zawładną tobą kompletnie, to dobry znak Nie wiele osób odbiera tą grę w taki sposób. Mam nadzieję, że reszta gier spad znaku SH również się Tobie spodoba.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Ja jakieś 2 lata (?) temu chciałem wreszcie poznać legendę pagórka... Jakoś tak się złożyło, że po w pisaniu w allego silent hill dostałem aukcję z bardzo przystępną ceną (zwłaszcza jak popatrzyłem później na inne aukcje tego typu), więc skorzystałem. Parę dni czekania - i płytka w domu. Później już tylko było "testowanie". I tak w wolnym czasie trwa do dzisiaj. Niestety nie mam psx/ps2, więc się muszę męczyć na pc...
A mi silent hill'a ściągnął brak gdy już przeszedłem wzzystkie części silent hilla od drugiej, aż po czwartą więc musiałem też zagrać w pierwszą część i powiem szczerze że okazała się bardzo dobra i nie załuję tego wyboru kocham te gre i się nie odkocham chyba nigdy. :506:
Ja o ile dobrze pamiętam najpierw pożyczyłem grę a po pierwszej alejce oddałem ja koledze... Oj potrafiła odrzucić. :shock: Potem jakoś tak wyszło że brakowało mi dobrego horroru a i RE zaczynał mi się trochę nudzić to postanowiłem kupić SH.
Po powrocie ze sklepu od razu odpaliłem grę i znowu gra odrzucała jak żaden inny horror ale jednak tym razem przetrwałem alejkę no i tym razem fabuła mną zawładneła do tego stopnia że doszedłem aż do alternatywnej MES - tam już wyłączyłem... Cała lokacja sprawiała że nawet w dzień można było się zestresować i przestraszyć. Potem jakoś brnąłem do końca przez całą grę odczuwając strach jakiego nie dała mi wcześniej żadna inna gra.
Sietra napisał/a:Ja grając w SH1 na szaraku, nie miałem karty pamięci, więc zazwyczaj grałęm do momentu z psią budą, a kiedy w końcu kupiłem kartę, to doszedłem do szkoły, zapisałem grę i wyłączyłem konsole. Kiedy chciałem odczytać sejwa to wogóle go nie wykrywało, jak siuęokazało nie docisłem karty zbyt mocno
O cholera... To musiałeś już tą część gry znać na pamięć i mieć dopracowane jej przejście do perfekcji...
SbobekH napisał/a:Czy kazdy kto zaczyna przygode z SH gral najpierw w RE?
Wiesz... Co jak co ale RE było pierwsze na rynku a poza tym było bezkonkurencyjne... RE pomimo tego że mniej poryte od SH to jednak też ma w sobie to co wywołuje strach i oferuje ciekawy klimat miasta i bardziej sterylnych niż w SH lokacji.
G777 [Usunięty]
Wysłany: 17-08-2007, 08:30
Mnie zdziwiło intro gość jedzie wlanglerem albo innym jepp'em sciga go policja prześcigneła a potem on zobaczył na poboczu motor i mnóstwo krwi???? Cybil nie żyje?? potem trohe grałem i sie miałem mieszane uczucia z tą grą jakoś nic nie rozumiałem jej ale oczywiście dalej grałem
Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 28 Skąd: Circle of Sycamores
Wysłany: 30-08-2007, 11:54
Miałem chyba z 17 lat. Brat miał szaraka i przyniósł kilka gierek od kumpla. On sam grywał wyłącznie w wyścigi i gry sportowe. Zobaczyłem płytkę z napisem "Silent Hill". Wcześniej tylko czytałem o tej grze w PSX Extreme. Nie mogłem sobie wyobrazić co w tej grze jest takiego strasznego. Wcześniej grałem w RE 2, ale była to dla mnie zwykłą siekanką. Poza kilkoma momentami (które w zasadzie można policzyć na palcach jednej ręki) gra mnie w ogóle nie straszyła. Po włączeniu intra Silent Hill pomyślałem sobie że ta gra jest inna. Nie zawiodłem się.
U mnie w na początku 2007 czyli już jakaś rocznicy!Nie była to pierwsza część jaką zagrałem.Moje początki to SH2 i to właśnie dzięki niej stwierdziłem,że pograć we wszystko więc szybko sobie załatwiłem i nie zawiodłem się.Choć tak stara gra cały czas trzymała,trzyma i trzymać będzie poziom Na początku mnie grafika zraziła trochę,ale potem to już nie miała największego znaczenia...nie to jest tutaj najważniejsze!
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Ha, to zupełnie jak u mnie... Też wpierw zagrałam w dwójkę, i spodobała mi się tak, że sięgnęłam po pozostałe części. Byłam trochę w sumie zaskoczona, ponieważ różnica między tymi częściami jest bardzo duża - w wyglądzie, fabule i klimacie. Zupełnie inne potwory, lokacje, inaczej wyglądający świat alternatywny.
To w sumie dobrze, że poszczególne części są jednak zróżnicowane, bo niby lubimy to co już znamy, ale jednak szybko się nam to nudzi...
Swoją przygodę z Cichym Wzgórzem zacząłem niedawno. Kuzyn mi ją polecił jednak nie uwierzyłem, że jest taka dobra (i straszna). Postanowiłem sprawdzić. SH jest naprawdę świetne. Muszę sobie kupić dwójkę i trójkę.
Wiek: 17 Dołączył: 02 Mar 2009 Posty: 18 Skąd: Babimost
Wysłany: 02-03-2009, 21:37
Ja jak grałem 1 raz to grałem w 1
A zaczęło się od tego gdy byłem trochę mały ( wieku już nie pamiętam ) moja kuzynka Gosia raz dała mi zestaw gier na Emulatora i jedna z nich to był Silent Hill i od razu mi się spodobała chociaż strasznie się bałem
_________________ Google poradzi, google nigdy cie nie zdradzi
Wiek: 15 Dołączył: 24 Maj 2009 Posty: 33 Skąd: Coś taki dociekliwy? ;)
Wysłany: 23-06-2009, 20:17
Ha, ja z Silent Hillem niedawno się spotkałem. Spotkanie to dość nietypowe było.
Słyszałem co prawda jakieś strzępki informacji o Silent Hill już wcześniej, ale niezbyt byłem ciekaw, bom zapalony maniak RTSów był, tedy niezbyt mnie ciągnęło do horrorów. Z serią Resident Evil nie miałem nigdy styczności i raczej mieć nie będę, po prostu nie przepadam za rzezią z zombi w styl "bij bezmózga!". No, ale do rzeczy. Na Silent Hill zwrócił moją uwagę... soundtrack do tej gry. Jako meloman szperam w internecie kierowany żądzą nowych to doznań muzycznych, które mile by połechtały moje ucho. Brzmi to może jak jakiś paradoks (trzaski, zgrzyty i tony o niezwykle nieprzyjemnych częstotliwościach łechtać co najwyżej mogły nery), ale soundtrack był wybitny, tedy pomyślałem, że i gra równie świetna. Poszperałem, poszperałem, w necie znalazłem konwersję na PC (wersja z Claw Fingerami w szkole) i... moje nerwy puściły już podczas zajawki sennej Harry'ego. Co prawda, obyło się bez nagłych czynności fizjologicznych w tym przypadku , ale doszedłem do wniosku, że gra zacna i warta kontynuowania. Fakt, ukończyłem grę ino raz, teraz jestem w trakcie drugiego, a gra zyskała w mych oczach status kultowej. A grafika? Chrzanię grafikę, ba, nawet się nią zachwycam, jakże ona klimatyczna.
PS. To tak parę słów ode mnie
PPS. Nowy na tym forum jestem, co prawda drugi to mój post na forum, ale nie lza się nie przywitać - tedy witam wszystkich userów, moderatorów i zaharowanych adminów.
_________________ Me on last.fm "Multiple exclamation marks are a sure sign of a diseased mind." - Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez svartee 23-06-2009, 20:20, w całości zmieniany 2 razy
Mój początek z SH to oczywiście pamiętny rok 1999 i nietylko dlatego że był to rok kiedy poznałem Silent Hill ale także Rok pamiętnej potrójnej korony Manchesteru United do którego moja miłość zakrawa o fantyzm... Ale wracając do tematu... Byłem wtedy zaledwie 10 letnim szczylem i ta gra naprawdę mnie przerażała... Bałem się jak cholera w nią grać szczególnie kiedy było już ciemno... Żadna inna część SH nigdy nie wzbudziła we mnie takich emocji jak jedyneczka...
niedawno postanowiłem sobie odświeżyć ten najwspanialszy, najdoskonalszy pod słońcem survival horror, raz ze nasz ukochany Silent ma już 10 lat, dwa ze znalazłem w szafie moją starą płytę, pierwszą płytę którą niegdyś dostałem od sąsiada, płytę z pierwszym Silentem właśnie i może nie mam czym się chwalić, bo płyta to najzwyklejszy w świecie pirat, jednak chciałbym Wam go pokazać:
czyż nie wylewa sie z niej brudny i obdarty (dosłownie ) klimat pierwszego Silent Hilla? mało tego byłem pewien ze płytka, w takim stanie po prostu nie ruszy, tym bardziej na PlayStation 2 z jej delikatnym laserkiem, tymczasem... gra chodzi bez najmniejszego problemu!
to jedna rzecz, kolejna sprawa to to, ze po raz kolejny udowodniłem sobie, ze nie ma, po prostu nie ma na świecie takiej gry, która działa na mnie właśnie tak, jak pierwszy Silent Hill, dziękuje Konami za ten wspaniały tytuł, ja wracam do gry, Wam tez polecam, bo w sumie, jest co świętować. Hołk!
_________________ see? I'm real
Ostatnio zmieniony przez ALF 16-07-2009, 22:28, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum