Wysłany: 24-03-2005, 21:26 Najbardziej walnięta osoba w pierwszej części
Jaka postać waszym zdaniem była najbardziej kopnienta w dekiel.
dlamnie tom osobom była Alessa poniewasz była cicha mało muwna itp.
a drugom dlamnie jest walnientom postaciom jest Dahlia bo była matkom Alessy była pierwsza i dotego popierdzielała bez butów
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Ale macie pomysly na ankiety no... A tak na marginesie, to to forum ma możliwość robienia ankiet, proponuje aby jej używać w takich pytaniach.
Najbardziej walnięta osoba?:
Cybil - bo nie zrobiła striptease'u
Harry - bo nie przeleciał Cybil i Lisy
Lisa - bo nie zrobiła striptease'u
Kaufman - bo to zły człowiek był, źle opłacił Lisę jako alfons widocznie
Dhalia - że co? przecież ona jest całkiem normalna.
Alessa/Cheryl - bo zapierdala na takich nóżkach szybciej od tatusia
A tak na poważnie, przecież to całkiem logiczne, że najbardziej walnięta jest Dhalia. Niby jaki inny wybór byście dali? Takie jak podałem powyżej? Moglibyscie przynajmniej sprecyzować pytanie, lub jakoś je poszerzyć. Mr.X - że ktoś jest cichy i małomówny to znaczy już że jest walnięty? Albo jeśli ktoś ma ciche i małomówne dziecko to też jest "walnięty w dekiel" czy jak to tam napisałeś? No argumenty pierwsza klasa... ale przykro mi - sensu tej ankiety to akurat nie zrozumiem
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 25-03-2005, 16:43
O cholewka to wychodzi na to, że ja też jestem walnięty bo jestem cichy i małomówny
Mam podobne zdanie jak poprzednicy - Dahlia - każdy chyba wie dlaczego.
no sorry,że niedokładnie sie wysłowiłem chodziło mi także o to, że ona ma moc jedaja stawiajakies fantom ściany (moze to miM??). I co do żekomo walnientych osub to mam nadzieje, że tak niema i jeszcze raz sorry
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Mr. X
no sorry,że niedokładnie sie wysłowiłem chodziło mi także o to, że ona ma moc jedaja stawiajakies fantom ściany (moze to miM??). I co do żekomo walnientych osub to mam nadzieje, że tak niema i jeszcze raz sorry
Mr.X mógłbyś jaśniej (bardziej starannie to napisać), nie idzie się połapać o co Ci chodzi
Mr. X napisał/a:no sorry,że niedokładnie sie wysłowiłem chodziło mi także o to, że ona ma moc jedaja stawiajakies fantom ściany (moze to miM??). I co do żekomo walnientych osub to mam nadzieje, że tak niema i jeszcze raz sorry
Podejmę się tego arcytrudnego zadania i postaram się przetłumaczyć ten tekst dla naszych kolegów na bardziej zrozumiały Tak więc
"No przepraszam, że niedokładnie się wysłowiłem. Chodziło mi o to, że ona ma moc tworzenia jakichś niewidzialnych barier energetycznych. A co do rzekomo walniętych osób..." tu moje tłumaczenie się urywa bo nie wiem co autor miał na myśli mówiąc "mam nadzieje, że tak nie ma" Ale podejżewam, że chodziło o to, że nie jesteśmy walnięci
Widzisz Mr.X jakie zamieszanie wprowadza źle napisany post? To samo tyczy się mumblera i innych osób. Jeśli naprawdę macie problemy z pisaniem to postarajcie się włączyć jakiegoś WORD'a czy coś w tym rodzaju a unikniemy nieporozumień i niepotrzebnych dyskusji.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Gratulacje dla ciebie Suavek, udało ci sie przetłumaczyc mój "arcytrudny" tekst . a co do moment gdzie sie twoje tłumaczenie urwało to chciałem pzreprośić tych co uraziłem
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 42 Skąd: Reda
Wysłany: 04-11-2005, 20:10
Proste, Dahlia, jest walnięta wiedźma. Przydało by sie sporządzić jakieś konkretne info o niej. Historia od założenia kultu do chwili kiedy spodkala sie z Mother of God.
Zdecydowanie niezrównoważona okultystka Dahlia. Wprowadzała do gry tajemniczość i diabelską atmosferę Od początku niemalże do końca Harry nie mógł zrozumieć jej działania i textów, które mu mówiła.
Glosowalem juz jakis czas temu, ale nie wiem czemu nie napisalem na kogo...
Zaskoczenia tu nie bedzie bo moj glos padl na Dahlie (jak prawie wsyzstkich zreszta).
W wakacje planuje sobie jeszcze raz pograc w SH 2 i SH 1 (chyba ze sobie sprawie nowa karte graficzna to wtedy bedzie SH 3 ) to moze zmienie zdanie, bo jak pierwszy raz gralem w SH 1 to zle to robilem i wiele mnie ominelo, wiec moze jeszcze odkryje cos u kogos i zdanie zmienie
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Wiek: 18 Dołączył: 30 Maj 2006 Posty: 21 Skąd: Poznań
Wysłany: 08-06-2006, 21:07
Ja zagłosowałem, troszkę inaczej niż większość, na Kaufmann`a. Dla mnie on był taki troszkę obłędny, zbyt tajemniczy jak na "normalnego" człowieka przystało :wink: A co do Dahlii, to co Wy do niej macie, przecież to tylko starsza pani jest, po przejściach na dodatek :wink: Pozdrawiam :!:
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 38 Skąd: Midwich School
Wysłany: 24-09-2006, 16:38
Kazda postac jest walnieta, jedna w wiekszym, druga mniejszym stopniu. Harry, bo przyjal pod strzeche jakies porzucone niemowle niewiadomego pochodzenia, Cheryl, bo spierdziela przed wlasnym ojcem, a pozniej prosi go o pomoc, Alessa, bo ma te jakowestam :mrgreen: zdolnosci, Lisa, bo jest trupem i nawet o tym nie wie, Dahlia, bo jest stara fanatyczka.
Cybill, hmmm,no ,ta akurat jest calkiem normalna, jak na warunki tego miasteczka... To samo doktorek
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Hmm... jak dluzej sie nad tym zastanowic... to dahlia nie byla wcale taka walnieta, przeciez ona to wszystko widziala, miala wizje . To nie jest jej wina . A walniety wydaje mi sie Harry , bo kto normalny zapuscil by sie w SH tak daleko i dokonal tego co on, wytrzymal to wszystko co on przezyl... A moze nawet tylko to sobie wyobrazil !
Ja to na Dhalię postawiłem bo to ona jest za to wszystko odpowidzialna co się dzieję w Silent Hill, raczej ona to zapoczątkowała i chciała spalić swoją córkę Alessę przez to stała się kim się stała. Pozdro.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Ostatnio zmieniony przez DArkon 09-02-2007, 21:28, w całości zmieniany 1 raz
A dla mnie Dahlia ma pokopane we łbie, bo jest fanatyczką religijną, co samo mowi za siebie. A Harry jest po prostu odwazny i bardzo kocha swoją córkę, przeciez nie naraża sie po to, zeby przypodobac Lisie
Dla Mnie najbardziej walnięta osoba w Silent Hill to bez wątpienia Dhalia. Jak inaczej oceniać fakt, że to fanatyczka religijna? Jak można było dopuścić do tego, aby spalić wlaśną córkę na stosie? Jak normalna osoba mogłaby do tego dopuścić??
Bez wątpienia to ona zapoczątkowała te wszystkie straszne rzeczy, które się dzieją w miasteczku Silent Hill.
_________________ In My Restless Dreams I See That Town, Silent Hill...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum