Wysłany: 07-04-2005, 22:19 Kto w tej części jest najbardziej szurnięty ?
Moim zdaniem najbardziej SZURNIENTYMI osobami są Angela. Maria i Ediee poniewasz.
Maria- umarła 3 razy .
Angela- była jakaś dziwna i dotego jej ojciec był "drzwiami".
Ediee- bo był poprostu dziwakiem.
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 07-04-2005, 22:50 Re: Kto w tej części jest najbardziej szurnienty ?
Mr. X napisał/a:
Angela- była jakaś dziwna i dotego jej ojciec był "drzwiami".
Ehehehehe pięknie to ujołeś.
Według mnie Eddie był chyba najostrzej poryty z całej ekipy. Angela była też z lekka walnięta no ale jeszcze ujdzie. W sumie wszyscy (może poza Laurą) byli powaleni.
To co widziała Angela w tym "stole" to przecież można skojarzyć z jej martwym ojcem, leżacym na stole (nie kuchennym tylko tym do sekcji zwłok, nazwy nie pamiętam ), wkońcu to ona go zabiła i dręczyły ją wyrzuty sumienia.
Maria ginie 3 razy (no cóż, miała ciężką rolę do odegrania ).
Ediee, no niby dobry chłopak a jednak mu odbiło (to chyba przez tą pizze w kręgielni )
A o piramidce to już nie wspomnę :shock:
_________________ Have you seen a little girl around here?
Pozwoliłem sobie dodać ankietę do tego - gdyż nadal uważam to za lepszą formę. Wybranie jednej osoby i zagłosowanie. Mamy wtedy lepszy wgląd w wyniki. Jeśli Sietra nie masz nic przeciwko to mógłbym pododawać ankiety także do pozostałych podobnych topiców??
Osobiscie uważam, że wszystkie postacie były szurnięte Jednak mój głos pada na Angelę.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
No co wy!! Najbardziej porąbany jest James!! Zauważyliście, że pismo na liście, który dostał niby od Mary po pewnym czasie znika i zostaje czysta kartka! ale schiza. A poza tym on zabił Mary i nawet tego nie pamiętał!! Gościu ma łeb przeryty jak stąd do Tokio i dlatego najbardziej lubię tego schizola!
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Eeee ale on zabil Mary chyba na jej prosbe bo byla ciezko chora itp ale fakt z glowka ma spore problemy :] choc te problemy wynikaja raczej z pewniej nieswiadomosci co sie dookola niego dzieje i pewnego zagubienia..
Ale No.1 jest dlamnie Eddie gosciu z zabijania zwierzakow przeniosl sie na ludzi fakt ze byl przeznich niezle zaszczuty i chyba od tego mu tak odbilo , dodac jeszcze liczne kompleksy na temat swojego wygladu , w grze pokazane jest wydajemi mi sie jak male problemy moga pozniej urosnac do paranoi ..
No.2 Angela ona chyba tez jak mi sie wydaje miala problemy z ojciem chyba jakies z tego co pamietam i to przerodzilo sie w to oblakanie ...
Ostatnio zmieniony przez Elendir 10-04-2005, 19:36, w całości zmieniany 2 razy
Schizy pozostałych bohaterów też są wypasione, zwłaszcza Angeli, która zdaje się mieszać LSD i UFO (uważa potwora-stolnicę za swojego ojca, a Jamesa za matkę! A może ona poprostu nie założyła okularów?? :mrgreen: ). Ale szaleństwo Jamesa wydaje mi się głębsze i mniej zrozumiałe. Tamci to poprostu paranoicy i psychole, ale James i jego choroba moim zdaniem są przyczyną całego tego zła.
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Teksty "kto byl najbardziej porabany" naprawde nie pasuja do SH...
Po prostu kazdy widzi swoj wlasny wykreowany swiat, np. James widzi Marie, PH i potwory, no i miasto tak przeciez nie wyglada... ale o tym napisalem juz w "Interpretacja potworow i otoczenia"...
haha no on to szura i to ostro jak dla mnie ediee zachowuje sie jak typowy szurniety, angela zachowuje sie jakby nie wiedizala co sie dzieje (szurnieta) a cala ekipa jest szurnieta malo tego ...mysle, ze my tez jestesmy szurnieci, ze gramy w takie poszurane gry
_________________ Rozwale te lokale wokalem totalnie :mrgreen:
Jak dla mnie najbardziej walniety jest James. Juz o tym gdzies pisalam a poza tym mysle tak samo jak Coffinfeeder. No to moze sie powtorze .
Zabil swoja zone, ktora baz co badz chyba kochal, a potem jeszcze wyrzucil to z pamieci... Przeciez to jest okropne!
Elendir napisał/a:ale on zabil Mary chyba na jej prosbe bo byla ciezko chora
A poza tym, wbrew temu co pisal Elendir, chyba nikt tak naprawde nie chce byc zabity,nawet w przypadku ciezkiej choroby. Zreszta jak slyszymy w monologu Mary w korytarzu w hotelu, to ona najpierw chce zginac bo jest obciazeniem dla Jamesa, ale potem prosi zeby zostal, ze chce juz do niego wrocic, wiec watpie zeby chciala umrzec..
coffinfeeder napisał/a: ale James i jego choroba moim zdaniem są przyczyną całego tego zła.
Ja też tak myśle . Nawet napisalam kiedys wypracowanie na polski nawiazujace do SH i do tej teorii :wink:
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
szczerze to wpenym sensie wszyscy są szurnięci,ale tylko w pewnym sensie, wszystkich ich lubie...
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
CherylTownshend napisał/a:a poza tym mysle tak samo jak Coffinfeeder
Heh no ekhm jestem zaszczycony, że podzielasz moje zdanie :wink: :wink:
Tak, to co dzieje się w Silent Hill jest głęboko związane z szaleństwem Jamesa.
Ale nawet jeśli tylko on widzi te potwory, to nie znaczy, że one nie istnieją jak ktos gdzieś tam napisał.
Bo to inny wymiar jest poprostu :591:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum