Najgorsze że te kraty były kiepskiej jakości,nie to co tamte przyk tórych był klucz...Gdyby Piramide Head chciał mógłby je rozwalić i nas dosięgnąć...To cyło najgorsze...
Mnie najbardziej uchwycila scenka z angela na schodac. Powiem szczerze po co te scenki z eddym?? Nie rozumiem jego przeslania w grze. Moze ktos wie co on robil w tej grze??
_________________ You have a PSG1 now you can use it against Sniper Wolf! Hurry up and save Meryl!!!
Eddie mordował ludzi którzy sie z niego nabijali byli dla niego uciążliwi, w scence przed walką z Eddiem mówi on ze James jest taki sam jak on ze tez zabija ludzi którzy są dla niego ciężarem - myślę ze Eddie jest pewnego rodzaju rachunkiem sumienia Jamesa po za tym niemal każdą postać w sh2 można utożsamić z Jamesem
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 15-04-2007, 12:24
Fajny motyw tez byl jak piramid zepchnol nas z dachu :x .A jak zabil marie i james taki smutny wyjechal ta winda to za pierwszym razem myslalem ze to koniec gry
Mi się najbardziej spodobałą scena jak pyramid head to robił z manekinem w apartamencie po czym James postrzelił jego, a on uciekł.... chyba się przestraszył, hehe .
moją ulubioną sceną (oryginalny to ja nie jestem ) jest "Maria przebijana oszczepem" podoba mi się głównie dlatego że James widząc to całe "kuku" jakie zrobiły piramidki Mari wreszcie zrozumiał i "obudził się" z wykreowanej przez siebie iluzji... no, to tyle moich wywodów pozdrawiam
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 04-08-2007, 16:15
ale nic nie przebije apartamentów w silent hill 2 gdy słyszymy krzyk idziemy do pokoju z zegarem za kratami piramid,a kiedy wreszcie wchodzimy zakrwawiona podobizna jamesa na fotelu
2mastersh2 napisał/a:ale nic nie przebije apartamentów w silent hill 2 gdy słyszymy krzyk idziemy do pokoju z zegarem za kratami piramid,a kiedy wreszcie wchodzimy zakrwawiona podobizna jamesa na fotelu
Zgodzę się, To mnie powaliło. Najlepsze było jak PH był za kratami, a radio grało głośniej niż kiedykolwiek. Wyjełem dechę, bo myślałem, że manekina spotkam. No, ale lepsze było alternatywne miasto, pierwszy raz wyłączyłem grę ze strachu, czego nie mogę powiedzieć o szpitalu. Próbowałem sobie wmówić, że ot szpital, tu umierali ludzie, lecz nie przekonywało mnie to. Nic jednak nie pobije sceny na początku, jak James wychodzi z kibla, czyta list od Mary i wspomina chwile z żoną. Zakochałem się w tej scenie i oglądam ją codziennie, no i muzyka z tego filmiku. Domyślam się, że to Promise, ale chyby w innej wersji.
Zgadza się najlepsza była scena na końcu z Piramidowoheadowymi . James jest kozakiem .
Ale z Eddiem przed pierwszą walką też jest niezła... "You fat disgusting piece of shit" i oczywiście "And the corpse can't laugh". Aż ciarki przechodzą po plecach.
Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 28 Skąd: Circle of Sycamores
Wysłany: 31-08-2007, 09:35
Mam wybranych kilka takich najbardziej wypasionych scenek z SH2. Kolejność chronologiczna:
1. Pokój z denatem na fotelu (dźwięki i ten włączony telewizor:D)
2. James spotyka Eddiego w więzieniu
3. James spotyka Marię w labiryncie
Dodam jeszcze że bardzo zeschizowała mnie scena gdy James wkłada rękę w dziurę w ścianie. Niby nic takiego się nie stało, ale.....;)
Dodam jeszcze że bardzo zeschizowała mnie scena gdy James wkłada rękę w dziurę w ścianie. Niby nic takiego się nie stało, ale.....;)
Taaa... Kiedyś rękę straci jak ją będzie tak pchał gdzie sie da... Henry by powiedział "I'm not brave enough to do that"...
Zgread napisał/a:1. Pokój z denatem na fotelu (dźwięki i ten włączony telewizor:D)
Racja - te dźwięki telewizora + basowy podkład idealnie pasowały do sceny jakiej doświadczyliśmy w tym pokoju... Poza tym w tym pomieszczeniu towarzyszył mi strach przed Pyramid Head'em, który mógł przecież jeszcze być gdzieś w pobliżu. :shock:
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 01-09-2007, 10:53
W tym pokoju właśnie,co James wkładał rękę do tej dziury,były jeszcze te motyle i jak pierwszy raz grałem to się ich przestraszyłem .A zbaczając z tematu,czy te nietoperze co są przy bossie Maria/Demon Mary,one odbierają życie czy tylko okrążają żebyśmy nie mogli atakować?
Moja ulubiona?Maria podchodzi do Jamsa i godząc po jego poliku mówi "See?I'm real"!Zawsze jak to widzę czy słyszę to mnie dreszcze przechodzą,nie wiedzieć czemu...bo to ani straszne,ani nic.Tylko u mnie taką reakcje wywołuje? Dobre są też sceny z Laura,nie wymienię szczególnej bo wszystkie są debeściarskie
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Moja ulubiona scena to spotkanie Marii w praku. Niezła muzyka i te scenki jak Maria kręci z przygnębionym Jamsem . Druga ulubiona scenka to kiedy to James gapi się na Marie jak ta wyciąga kluczyki z swojego odzianka . Jamesowi o mało by sobie karku nie skręcił próbując zaglądnąć Marii w biust
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum