Nie zauważyłem takiego tematu, jesli coś przeoczyłem - prosze o przeniesienie posta.
Wczoraj prawie ukończyłem grę (została mi walka z tym ostatnim "czymś") - i wgniotło mnie w krzesło, gdy po walce z dwoma piramidogłowymi, gdy już (chyba) stwierdzili, że nie dadzą radzy - obydwaj w tym samym momencie nabili się na swoje dzidy...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 25-05-2006, 07:46
Hmm ulubona scena?? Zdecydowanie ta przed walką z Piramidkami, kiedy torturują Marie. Jakoś tak mi sie spodobała. A jeszcze fajna muza pogrywa w tle.
Mi również zajebiście podobała sie ostatnie scena z Eddiem A zwłaszcza jego słowa - It doesn't matter if your ugly, pretty, dumb, fat.... it's all the same when yer dead.... and corps can't laugh!
Moja ulubiona scena to jest gdy idziemy(biegniemy) korytarzem, za nami Maria a jeszcze za nami Piramid podaza. Pozniej my wpadamy do windy a Marii sie nie udaje... A jak dojezdzamy na gore to jest taka zarabista muzyka... Majstersztyk
Ta z Pyramidami dwoma tez jest calkiem fajna, ale w 'moim rankingu' druga
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Zgadzam się wpełni z Bartolem - scena w hotelu, kiedy Maria została zabita przez dwóch Pyramidków... Ten piękny utwór "Betrayal" towarzyszący słowom Jamesa, które wypowiada ze spuszczoną głową, zrezygnowany - "I was weak. That's why I needed you... Needed someone to punish me for my sins... But that's all over now... I know the truth... Now it's time to end this." Scena pełna dramatyzmu i rozpaczy... Niezwykle wzruszająca, ale zarazem popychająca do dalszej walki z koszmarem :wink:.
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Ja tam najbardziej lubię scenę seksu Pyramid Heada z manekinem Aktorstwo poprostu wymiata, ta namiętność, burza uczuć, ekspresja i wogóle Mistrzostwo :030:
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Ja tam najbardziej lubię scenę seksu Pyramid Heada z manekinem n Aktorstwo poprostu wymiata, ta namiętność, burza uczuć, ekspresja i wogóle Razz Mistrzostwo n
No ta scena była troche... dziwna Ale ogólnie to byłem pod gigantycznym wrażeniem, gdy chwile potem widzimy PH jak ten obdziera nas ze skory swoim wzrokiem, a James mu z guna po łbie nasówa... zauważyliście te jego małe oczko w miedzy czasie??? :697:
No ale jest taka wyrozumiała dla Jamesa jak na to co zrobił. Podoba mi się jak go popycha tymi swoimi zapałkami, krzycząc właśnie te słowa. Ogólnie lubiłem Laure, bo jak na jej wiek oryginalna z niej babka. Nieźle wpuszcza w maliny i ogólnie bystra.
_________________ James! MAMUSIU, tyle cie szukałem.
mnie sie podobala scena jak james rozmawial na schodach z angela z tego co pamietam to wczesniej bylo mokro, potem wchodzilo sie do jakiegos pomieszczenia z drzwiami i nagle ogien, po rozmowie jak james wyszedl z tamtad to jeszcze raz sobie wszedlem i ognia nie bylo... dziwna sprawa
no i fajne scenki sa jak zabijaja marie, chyba 3 razy i na jednym zakonczeniu james z nia rozmawia... <lol>
Bartol napisał/a:Hmm ulubona scena?? Zdecydowanie ta przed walką z Piramidkami, kiedy torturują Marie. Jakoś tak mi sie spodobała. A jeszcze fajna muza pogrywa w tle.
Potwierdzam najlepsza scena w SH2, czasem poprostu odpalałem gre, żeby odczytać i przejść tą scenę i usłyszeć muzykę.
_________________ Myśl jak człowiek, który działa, działaj jak człowiek, który myśli.
The time has come, it's quite clear - our Antichrist is almost here!
CherylTownshend napisał/a:Ten piękny utwór "Betrayal" towarzyszący słowom Jamesa
Ten utwor nosi tytul Magdalene.
Podczas tej scenki zawsze towarzyszylo mi takie dziwne uczucie... Zrezygnowanie...? Bezsilnosc...? Poczucie winy...?
Ale w pamiec zapadla mi scenka, gdy Maria odnajduje Jamesa w alternatywnej wersji szpitala. Te jej gniewnie wykrzyczane "Anyway?! What do you mean, 'anyway'?!" To jest mistrzowskie... Az mnie ciary przechodza po plecach za kazdym razem, gdy to ogladam
Nie nie, "Magdalene" leci po tym, jak James wysiada z windy w szpitalu Brookhaven, po pierwszej śnierci Marii :wink: . A mi chodziło o jej ostatnią śmierć w alternatywnym hotelu :wink: . Tam na 100% leci "Betrayal" . Pozdrawiam
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Najlepszą sceną jest wysłuchiwanie monologu Mary podczas wędrówki dłuuuuuuuuugim korytarzem pod koniec gry. Jeszcze swietna jest scenka, kiedy James spotyka Marię w tej celi, Maria fajnie go prowokuje, te podteksty, zalotne uśmieszki... Sama słodycz :wink:
CherylTownshend napisał/a:Nie nie, "Magdalene" leci po tym, jak James wysiada z windy w szpitalu Brookhaven, po pierwszej śnierci Marii :wink: . A mi chodziło o jej ostatnią śmierć w alternatywnym hotelu :wink: . Tam na 100% leci "Betrayal" . Pozdrawiam
Racja... ale tam Betrayal się chyba dopiero zaczyna... bo utwór ten jest podkładem do walki z dwoma Pyramid Headami. :wink:
Dla mnie najlepszą scenką była druga śmierć Marii a na drugim miejscu ostatnia rozmowa z Angelą...
CherylTownshend napisał/a:Nie nie, "Magdalene" leci po tym, jak James wysiada z windy w szpitalu Brookhaven, po pierwszej śnierci Marii . A mi chodziło o jej ostatnią śmierć w alternatywnym hotelu . Tam na 100% leci "Betrayal"
Aha, no to zwracam honor:) Ale musze przyznac, ze "Magdalene" buduje rewelacyjny klimat, zwlaszcza podczas tamtej sceny. Yamaoka ma u mnie duuuuzego browara za ten kawalek:)
Bzdursky napisał/a:musze przyznac, ze "Magdalene" buduje rewelacyjny klimat, zwlaszcza podczas tamtej sceny.
To było genialne, ja tą scenę pamiętam jak dziś, a grałem już dość dawno temu... Scena strasznie poruszająca. I to właśnie dzięki utworowi 'Magdalene' - jeden z moich ulubieńszych z ost z tej części
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Mnie to się też podobała scenka jak Nasz Piramidek cykał (wiecie oco chodzi) z tymi manekinami to był schiz hehee żeby była taka możliwość to bym jeszcze Jamesem się wciął hehe
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Mam dwie ulubione sceny juz wymiane tutaj. Pierwsza to jak Piramidoglowy robil "cos" ze tek to nazwe z manekinami a druga to torturowanie Marie przez dwoch Piramidoglowych tym razem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum