Ja wciąż przechodze SH3(skończyłem niedawno przejście podziemne) i jak dotąd najbardziej spodobał mi się Insane Cancer, w szczególności spotkanie z nim w wagonie metra, kiedy to po raz pierwszy od niego nie uciekłem Jak niespodziewanie wstał po kopnięciu a po strzale z shotguna wyglądał jakby miał upaść a nagle wyrwał na mnie z biegu :550: już tylko czekałem na save'a bo nie miałem siły dalej grać...
Mnie się podobały Pielgniarki te sapanie po wejściu i śmiesznie chodziły więc trochę mnie straszyły i śmieszyły
Z bosów to Alessa, wygląd Heather, śmiesznie chodziła i też potrafiła przestraszyć hehe
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Najfajniejsze w trójce były pielęgniarki (któr zamiast leczyć, atakowały), a z bossów fajna była Claudia, nie dla tego, że była obrzydliwa z wyglądu lecz, że poruszała i atakowała w bardzo ciekawy sposób. Ale pod względem grafiki potwory wyglądają o wiele lepiej niż w jedynce czy w dwójce, ale pod względem klimaty lepsze były pierwsze części.
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 04-06-2007, 12:47
Moje ulubione kreatury to Leonard i closer,leonard za całokształt i za klimat podczas walki z nim a closer za to ze był dosyć trudniejszym potworem,i ogolnie strasznie wygladał
Closer - prawie to samo co M.o.A. - najbardziej przerażał kiedy go nie było widać... W ciemnym korytarzu np. robiło wrażenie kiedy się odwróciło i wtedy się go widziało w momencie ataku... :shock: W bardzo ciemnych ciasnych korytarzach czy pomieszczeniach w Centrum Handlowym robił zdecydowanie największe wrażenie. Na drugim miejscu Insane Cancer - głównie ze względu na nieprzewidywalność jego ruchów kiedy grało się po raz pierwszy...
No i to jak potrafił przyspieszyć kiedy się przed nim uciekało.
Światłocień napisał/a:Przerażał mnie gdyż był...ogromny a ja zawsze się bałęm ogromnych rzeczy.
U mnie tak samo... im większy potwór tym straszniejszy (no ale bez przesady)...
Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 28 Skąd: Circle of Sycamores
Wysłany: 31-08-2007, 10:03
Pendulum - wydają przerażające dźwięki i mają te przerażające szpikulce:D
Wyróżniłbym też Insane Cancer. Obrzydliwe stwory! Wielki, tłusty i paskudny oblech!
Ździwie was ale Double Head . Zawsze w budynkach jak słyszałem radio i powolij zbliżałem się do rozwidlenia korytarzy to akurat mi wyskakiwał i serducho do gardła podskakiwało . Ogólnie nie lubie z nimi walczyć bo zręczne potwory zawsze mi sprawiają trudności , ale "przestraszał" najbardziej. Co do przerażającego wyglądu to chyba Closer był najlepszy. Jak się wyłaniał z mroku to niezła była draka , (ale prosty jak cholera można nawet zabić 3 na raz nożem jak ktoś się uprze).
Najbardziej wkurwiające natomiast Pendulum za całokształt (chociaż troche straszny był, ale nie podobało mi się to że tyle hałasu robił bo to psuje klimę) i Slurper za najbardziej wkurwiające zachowanie ze wszystkich części... Jego szarża w połączeniu z przewracaniem doprowadzało mnie do szału. :[
[ Dodano: 22-10-2007, 22:46 ]
Uprzejmie przepraszam za te wulgaryzmy , czasami jak chce wyrazić moją opinię to nie mogę się opanować . Postaram się na przyszłość je chociaż cenzurować.
Ja zagłosowałem na Insane Cancer,choć wybór był trudny,bo dla mnie w trójeczce były właśnie najstraszniejsze stworki!Niesmak wzbudził u mnie też Scarper oraz Closer.
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum