wg mnie najgłupsza jest zagadka z dziesięcioma łóżkami, 4 z nich były odkryte/przykryte prześcieradłami nie kojarzę już.. heh tak się męczyłem z tą zagadką a okazało się że szyfrem była kombinacja numerów tych 4 łóżek.. troszke żałosne spodziewałem się czegoś inteligentniejszego
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
W zasadzie nie mam tak, że jakąś zagadkę uważam za beznadziejną i żałosną, po prostu mogę niektórych nie lubić bo mi sprawiały problem i mam do nich uraz . Ale głupich zagadek raczej w SH3 nie było, wszystkie były wyjątkowe :wink: . Chociaż...wkurzała mnie zagadka w szpitalu, kiedy na podstawie wierszyka trzeba było ułozyc kod do drzwi. Z tym sie jakoś długo męczyłam .
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Wysłany: 12-07-2005, 18:48 Re: Najgłupsza zagadka w grze:)
nitro napisał/a:wg mnie najgłupsza jest zagadka z dziesięcioma łóżkami, 4 z nich były odkryte/przykryte prześcieradłami nie kojarzę już.. heh tak się męczyłem z tą zagadką a okazało się że szyfrem była kombinacja numerów tych 4 łóżek.. troszke żałosne spodziewałem się czegoś inteligentniejszego
Była taka zagadka w sh3? z łóżkami zagadke pamiętam tylko w sh4...
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Była, w alternatywnym szpitalu . W piwnicy. Nie wiem, czy to krematorium jakies było czy kostnica...
BTW, zagadka w SH4 z łozkami? Nie pamiętam... Chodzi o tą co klucz spod łożka trzeba było wyjąć? Heh
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
W SH3 była zagadka z łóżkami w alternatywnym szpitalu.
W SH4 chodzi pewnie o więzienie i obracanie tego co by łóżka były w pionie.
Mnie jakoś specjalnie żadna zagadka nie powstrzymała w SH3. Z każdą sobie poradziłem bez problemu - chwile pomyśleć tylko. Ale gdy włączyłem Riddle Level na Hard to nie wiedziałem o co chodzi w księgarni z książkami - były opisy książek czy coś... nie pamiętam - nie grałem wtedy, na tym skończyłem.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Jeżeli lubisz szekspira i czytałeś wszystkie książki jego to powinno ci to pomuc. Bo z tego co pamiętam to właśnie były dzieła szekspira i tża było je poukładać w odpowiedniej kolejności
_________________ Never Say Never, Because This Is...
grałem na normal... jak wzięłem te wszystkie książki Szekspira, to nie wiedziałem o tym, że je trzeba wrzucić na szafke!:) weszedłem do inwentarza, spisałem na kartkę te wszystkie znaki, połączyłem i wstukałem szyfr :] potem się skitrałem że coś nie gra, bo książki musiałem taszczyć przez całą grę;]
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
wiecie co niedawno przeszłam sh3, dokladnie tydzien temu poraz 3, no żadnej zagadki w alternatywnym szpitalu z łóżkami nie miałam...
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Zgadzam się z Bartolem, że SH 3 pod względem zagadek był beznadziejny w porównaniu do poprzedniej części. Oczywiście to moje zdanie i już się nie kłóćmy, która część jest lepsza (zwłaszcza że odpowiedź jest oczywista ). Ale nad tą zagadką z kartami tarota to się akurat męczyłem strasznie długo (na normalu). Ale to przez to, że te podpowiedzi były naprawdę nie ścisłe
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Jak ktoś szuka fajnych zagadek to może zagrać w serię Myst ,dla mnie w S.H wystarczy rozszyfrowywanie zawiłości fabuły...
Trzecia część była prosta jeżeli ktoś grał z solucją ,podczas gry na żywca potrafiła fajnie zaskoczyć (np. płaczący duch i ślady stóp),no i przy łóżkach miałem zagwozdkę ,aż doszedłem ,że rysuję pokój odwrotnie...itd..
Moim zdaniem zagadki nie stanowią esencji tej serii ,ale są miłym dodatkiem który pozwala na dłuższe granie (6-7 godzin na przejście gry to nie jest zbyt długo i nie mówię tu o weteranach).
W SH 3 żadna zagadka nie sprawiła mi problemu oprócz tej pod koniec gry z kartami tarota :wink: Pamiętam, że się nawet długo męczyłem, żeby te karty poznajdywać czy coś (Już nie pamiętam co trzeba było z nimi zrobić, bo dawno przechodziłem tą grę :wink:).
_________________ If you really want to
See Mary, you should just DIE
But you might be heading to a
Different place than MARY
JAMES
CherylTownshend napisał/a:Chociaż...wkurzała mnie zagadka w szpitalu, kiedy na podstawie wierszyka trzeba było ułozyc kod do drzwi. Z tym sie jakoś długo męczyłam .
eee no ta z wierszykiem była fajna.... ale sie ucieszyłem ze tak szybko mi poszło na hardzie z nią
Natomiast z głupich to chyba ta z książkami.... poziom "wyższy" i leżysz bez znajomości przynajmniej paru tych dzieł
CherylTownshend napisał/a:Chociaż...wkurzała mnie zagadka w szpitalu, kiedy na podstawie wierszyka trzeba było ułozyc kod do drzwi. Z tym sie jakoś długo męczyłam .
eee no ta z wierszykiem była fajna.... ale sie ucieszyłem ze tak szybko mi poszło na hardzie z nią
Natomiast z głupich to chyba ta z książkami.... poziom "wyższy" i leżysz bez znajomości przynajmniej paru tych dzieł
Oj Redek, właśnie zagadka z książkami była genialna, może to mówię dlatego, że trzy z nich przerobiłem (co nie zmienia to faktu, że siedziałem trzy dni nad nią)... ale masz racje, diablo trudne.
Pozdrowienia dla ekipy z SHP
_________________ ... we're all stars now, in the dope show ...
CherylTownshend napisał/a:Chociaż...wkurzała mnie zagadka w szpitalu, kiedy na podstawie wierszyka trzeba było ułozyc kod do drzwi. Z tym sie jakoś długo męczyłam .
eee no ta z wierszykiem była fajna.... ale sie ucieszyłem ze tak szybko mi poszło na hardzie z nią
Natomiast z głupich to chyba ta z książkami.... poziom "wyższy" i leżysz bez znajomości przynajmniej paru tych dzieł
Oj Redek, właśnie zagadka z książkami była genialna, może to mówię dlatego, że trzy z nich przerobiłem (co nie zmienia to faktu, że siedziałem trzy dni nad nią)... ale masz racje, diablo trudne.
Pozdrowienia dla ekipy z SHP
A ja Krola Leara nie czytałem, Othella znam tylko z kawalku filmu z Morfeuszem, a zagadkę rozwiazalem na hardzie, z czego jestem dumny (nie, zebym się chwalił :wink: ). Największym problemem nie była sama zagadka, ale jej sens, nie mogłem skapnąc jak mają się numery tomów do cyferek w kodzie, ale jak obczaiłem pewne prawidlowości wierszyku (np. 1 zwrotka początek i koniec, po jednej na dzieło, jedna z drugą częścią pytania) to jakos tak samo poszło. Wtedy nagle sam diabeł dotknal mojej glowy, i olśnilo mnie, że te numery tomow miały tylko pomóc przy ustalaniu cyfr z kodu wg. kolejnosci utworów w wierszu. Proste, no nie? :wink:
Pozdro dla SHP, szczegolnie dla PiK'a i sz.p.Admina
adamo lp fan napisał/a:2mastersh2 napisał/a:
Najgłupsza zagadka jest oczywiscie ta z tomami w centrum hadlowym,chyba nikomu ona nie sprawiła trudnosci
zagraj na hardzie, tam juz niejest tak prosto
_________________
No więc własnie ja sobie dałem spokój z przechodzeniem Sh 3 na hardzie własnie spowodu tej zagadki, specjalnie zapoznałem sie z trescia(streszczona oczywiscie:D) wszystkich dzieł i nie wiele to dało:\. Zamierzam w najbliższym czasie zabrac sie do drugiego podejscia i prosze na wszelki wypadek: niech nikt mi tu zadnych podpowiedzi nie daje bron boze ani nic z tych rzeczy!
[ Dodano: 2007-05-12, 10:22 ]
Ha ha zrobiłem a juz mialem chwile słabosci zeby z jakichs pomocy skorzystac ale udalo sie:D
_________________ "Cicho tak chłodno tak
bywa i tak"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum