moją matką? napisałem ze fizycznie ma 17 lat, a to ze jest mentalnie starsza to wiem dobrze Sietra
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 24-05-2006, 07:03
Dobra dobra koniec offtopa
Mi zdecydowanie najbardziej podobało się ostatnie 30 minut gry, czyli kaplica. Naprawde, świetnie i klimatycznie zrobione. A korytarz który przemieżamy przed walką ostateczną to już mistrzostwo świata. Ta muza brrr... Szkoda że nie było więcej takich lokacji w SH, gdyż uważam je za jedne z lepszych.
A mnie najbardziej podobał się zmieniony biurowiec, czy jak ta lokacja się nazywa (czy to jest Hilltop Center? Bo nie kojarzę za bardzo nazwy). Spotykamy tam Vincenta, świetny motyw przejścia z jednej rzeczywistości do drugiej, no i w końcu potwór z baśni... Jak dla mnie majstersztyk :wink:.
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Ja zostanę jednak przy Heather, chociaż fakt że w środku nie byłem :sad: / :wink: A poza tym to zdecydowanie szpital, mimo iż był bardzo podobny do tego z SH 2. Świetny był motyw z tym ołtarzem o ile dobrze pamiętam, gdzie potem otwierało się przejście do Leonarda. I pielęgniarki też fajne (choć wolę te z dwójki), fajnie sapały
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Dlamnie najlepsze miejsce to ten dom strachu co widac postac za oknem w tle burzy a najgorsze to bylo to jak ten manekin na sznurku spadl i bylo slychac krzyk pamietam tak sie tego wystraszylem ze az na 5 min pauze wlaczylem zeby ochlanac
Szpital, Biurowiec i Chapel.
Ale msuze przyznac ze podskoczyłem na krzesle jak byłem w Domu strachów w Smusement Park ^^ Jak ciało z sufitu spada O_O I ten co na krześle siedział też był mocny...
_________________ Only the demon knows where she is.
Alternatywne Hiltop Center. Jak zobaczyłem tą laleczkę ze szwem wzdłuż niej na wózku inawlidzkim a potem te zwłoki w...szatach ceremonailnych z jedynki (? ) trzymające drugą laleczkę dziecka to juz załapałem ten klimat. A potem było już tylko...tu wezme cytat z filmu "Jacob's Ladder" :"...szybkie zejście po drabinie w głąb naszej świadomości i najdzikszych instynktów." . A co do ulukowania w Heather to...dałbym się namówić
_________________ Matka jest bogiem w oczach dziecka...
ta matka z dzieciakiem trzymanym za ręke, była naprawde mocna... właściwie to chyba jedyny taki element, ktory sprawia ze czowiek troche zaczyna wracać do tego "Silentowego" klimatu z jedynki
Hmm... mi się cholernie podobała stacja metra. Poważnie. To było zwyczajne, codzienne miejsce w którym zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Pozatym, ta cisza przez cały czas była poprostu zabójcza.
_________________ ... we're all stars now, in the dope show ...
Nie znacie się, najpiękniejszym miejscem byl dom Heather, zaś Jej pokój pobił na łeb nowhere z jedynki i reverse hotelu z dwójki 8) Smaa słodycz, mógłbym tam zostać do konca życia
Z lokacji wrył mi sie w pamięć korytarz pod szpitalem,gdzie kraty się otwierają i zamykają tuż przed nosem Heather...Jak szłem nim po raz pierwszy,zawsze sobie powtarzałem:Oby tu nie było pielęgniarek,oby ich nie było...."A jak nagle zostałem zamknięty obok tego znaczka,to prawie się posrałem...
Vincent napisał/a:Z lokacji wrył mi sie w pamięć korytarz pod szpitalem,gdzie kraty się otwierają i zamykają tuż przed nosem Heather...Jak szłem nim po raz pierwszy,zawsze sobie powtarzałem:Oby tu nie było pielęgniarek,oby ich nie było...."A jak nagle zostałem zamknięty obok tego znaczka,to prawie się posrałem...
:mrgreen: Mnie tam bardziej denerwowało, ze się zgubię, ale jak nagle mi się kraty otwierały za plecami, to cieszyłem się, że kartofelki juz odcedzone
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum