Przyznam, że czytałam post trzykrotnie i nadal nie do końca rozumiem myśl jaką chciałeś przekazać. Chyba zakradło się tu jakieś małe niezrozumienie.
Iron Savior napisał/a:Nie uzyskasz zakonczenia z Samaelem, bo tam nie ma Samaela.
Oczywiście, że jest. Zawsze badam "na sucho" to, co mogło mi umknąć w grze.
http://www.shtc.silenthil...zakonczenia.htm
Zwróć uwagę na zakończenia Good i Good+. Ja osobiście zapracowałam tylko na Bad+... No chyba, że nie wierzysz i podważasz autorytet wielkiego szefa Sietry...?
Iron Savior napisał/a:God w SH3 jest dojrzala forma, a wyglada jak wyglada, bo tak postrzegala God Claudia, co jest bez sensu, bo w kosciele w ktorym tyle czasu spedzila jest inaczej God przedstawiana. Kult Alesse traktowal jako kolejna swieta matke. Claudia nie traktowala jej jako matki, tylko jako przyjaciolke, byla tylko 2 lata mlodsza od Alessy, a Dahlia sie przyjaznila Leonardem i matka Claduii. Kult to hermetyczne srodowisko, spotykamy tylko czesc kultystow, przy stole na ktorym lezala Alessa i przy ktorym sie skapneli,ze brakuje polowy duszy bylo duzo kultystow.
1. God nie jest dojrzałą formą - Heather zamiast urodzić go porządnie w odpowiednim momencie (podczas jakiegoś rytuału? Dzięki Claudii jako akuszerce? Cholera wie, nie pamiętam, a może i nie było) wyrzuciła go z siebie, żeby nie powiedzieć wyrzygała... Tak jakby dzieci brały się z żołądka... Bóg w SH3 jest osobistą wizją Claudii - dlatego ma twarz Alessy. O ile wiem, w pierwotnej wersji był przedstawiany jak Baphomet. Ale czy bierze się to z tego, że Alessa pragnęła urodzić boga, czy że Claudia widziała Alessę jako boga to już nie wiem... Dlatego podkreśliłam, że nie znam zakończeń z Samaelem, bo to najprawdopodobniej ogranicza moją wiedzę o samej istocie, jak to się brzydko anglizuje, Goda.
2. "Kolejną" świętą matkę? Kim były poprzednie?
3. Zdawało mi się, że ci mniej ważni kultyści po prostu zginęli. I kilka ważniejszych postaci też, co nie przeszkadza nikomu w poznawaniu ich i rozmowie... A tak poza tym, to było dodane dla rozluźnienia.
Ze swojej strony chyba urywam temat, bo w Silent Hillu tak naprawdę tyle jest teorii i wyjaśnień ile graczy, a ja mam aktualnie inne zajęcie (: Szczerze mówiąc, cała ta zabawa z rodzeniem boga jest trochę zbyt zawiła jak dla mnie - Alessa raz była ofiarą całopalną, raz rodzicielką, Claudia raz była przyjaciółką Alessy, raz tą, która postanowiła ją poświęcić dla wskrzeszenia boga... Notatki, scenki i zeznania często są niejasne, zbyt lapidarne albo zupełnie zaprzeczają temu co sugerowały wcześniejsze odkrycia...
Ach ten wspaniały urok niemożliwie skomplikowanych japońskich fabuł...
Nie ma Samaela, to jest Incubus, poczytaj Lost Memories albo zagraj jeszcze raz w SH4 a nie sugerujesz sie tym co moj imiennik na glownej stronie naszrajbowal (tak, podwazam jego autorytet):P
Wyrzygala, ale Claudia dokonczyla inkubacje i God wyglada tak jak wierzyla.
Poprzednia byla Jennifer, ta od St. Nicolasa.
Mniej wazni kultysci siedza w konspiracji albo na cmentarzu, pod betonowym przykryciem w debowym opakowaniu.
No nie urywaj tematu pogadajmy jeszcze:D
Ostatnio zmieniony przez Iron Savior 08-09-2008, 17:44, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum