No co ty, w trójeczce było genialnie 8) śmigałem myszką pomagając klawiaturką, wszystko ładnie. Ale potem w czwóreczce było ciężko, Konami zj****o sprawę. Dwojka też calkiem dobrze, ale trojeczka miodzio:D
1 Najbardziej wkuza mnie ta Elin włoczaca sie przez 80% gry
2 No i jeszcze lokacje przechodzic po 2 razy (poszli na łatwizne)
3 Oczywiscie brak mgły choc nie całkowity ale to nie to co w sh1 czy sh2
4 Zmieniony klimat gry
Vallentine napisał/a:Ale potem w czwóreczce było ciężko, Konami zj****o sprawę. Dwojka też calkiem dobrze, ale trojeczka miodzio:D
Bo do SH4 najlepszy jest Dual Shock 2 z PS2-Konami przecież przede wszystkim robiło tą grę na tą konsolę. :wink:
Wolter napisał/a:1 Najbardziej wkuza mnie ta Elin włoczaca sie przez 80% gry
No... raczej 80% połowy gry.
Wolter napisał/a:2 No i jeszcze lokacje przechodzic po 2 razy (poszli na łatwizne)
Tu nie widziałbym problemu gdyby te lokacje były bardziej zmienione-wręcz alternatywne. No cóż-tu Konami zawaliło...
Wolter napisał/a:3 Oczywiscie brak mgły choc nie całkowity ale to nie to co w sh1 czy sh2
Brak mgły... a gdzie ona miała być? W metro? W Apartamentach? Tam gdzie było trzeba trochę jej było-las i więzienie na zewnątrz (chociaż to chyba chmury były w więzieniu).
Wolter napisał/a:4 Zmieniony klimat gry
Dla niektórych na lepsze-niektórzy nie boją się tego czego nie widać. Poza tym klimat w samym pokoju był świetny. :wink:
Jak się od razu grę brutalnie skreśla i nie widzi jej pozytywów "bo to i tamto zmienili" to tak to jest... Ja bym to samo mógł powiedzieć o "trójce" która była prawie najmniej straszna-jak dla mnie to tam było zwykłe efekciarstwo...
Poza tym-każdy ma inny gust a i to zależy w co się najpierw grało-dla mnie "czwórka" była drugą grą z pod znaku Silent Hill więc może dlatego mam do niej sentyment. :wink:
Heh, uważam, ze tracąc na metro-przejście podziemne jakies dwie godziny mogę już sobie wyrobić jakieś zdanie. Dla przykładu, Onimushe 3 wyśmiałem po niecałych pól godziny a Devil May Cry pokochałem zanim w ogole dorwałem trojeczkę na kompa :wink:
Vallentine napisał/a:Heh, uważam, ze tracąc na metro-przejście podziemne jakies dwie godziny mogę już sobie wyrobić jakieś zdanie.
Niektóre gry również mogą sobie wyrobić zdanie o takim graczu po takim czymś-zmniejszając mu poziom trudności do beginer i rysując mu strzałki na drodze gdzie ma iść.
Już widzę jakbyś ziewał z nudów gdyby wszystko Konami zostawiło po staremu-pisałbyś że SH4 to odgrzewany kotlet po SH3... jakieś nowe pomysły musiały być! I spodziewaj się czegoś podobnego w SH5... bo kto nie idzie do przodu ten się cofa. A Konami nie chce pogrzebać tak sławnej serii horrorów która cieszy się dużą popularnością co pozwala im nieźle na tym zarobić. :wink: Zobaczymy czy zmiany w SH5 wyjdą na lepsze ale to nie rozmowa w tym temacie...
Strzałki w metrze? O stary, już bardziej się zgubić możnaby w domu Heather 8) A jak już mowa o odgrzewanym obiedzie, to wolałbym wtorność (która nie mogłaby wyjsc źle) niż te wszystkie zwalone innowacje. Jak tak dalej pójdzie, to w piatce pokierujemy losami cycatej blondynki albo napakowanego łysola, uratujemy świat, zaś do walki (czyt. wybijania legionow przeciwników z broni kalibru 9 mm) wykorzystamy widok fpp. A tak na marginesie, to po przeleceniu paru forów mam małe pytanie: mianowicie, czy jest jakaś część akcji Silent Hill 4 w samym Silent Hill?
Nie przesadzaj Vallentine :wink: . Chyba jednak do aż tak radykalnych zmian Silentowi jest naprawdę daleko... To już byłaby istna profanacja , z czego Konami na pewno zdaje sobie sprawę. I w życiu nikt mnie nie przekona, że wtórność jest lepsza niż jakiekolwiek zmiany. Już w SH3 czułam nieraz znużenie lokacjami, wyglądały podobnie, w zasadzie niektóre nie różniły się zbytnio architekturą czy czymkolwiek innym od tych z SH2. Nie przeżyłabym chyba latania po raz kolejny po identycznym szpitalu.. Sentyment do lokacji - wiadomo, jest (to miłe ukłucie po wejściu do szpitala w SH3), ale ile razy można się opierać tylko i wyłącznie na przywiązaniu do pewnych miejsc :wink: ? Kolejna rzecz, że chyba wszyscy recenzenci gier nie pozostawiliby suchej nitki na kolejnym Silencie będącym wierną kopią poprzednich części, w czasopismach straszyłyby nizutkie oceny i nikt by się już nie zabierał za kupowanie 'odgrzewanego kotleta'...
Pozdrowienia dla kolejnego obrońcy honoru SH4, De-Vile'a :mrgreen: . W sumie dobrze wyraziłeś to, co ja myślę o nim :wink:.
I nie obrażać mi Henry'ego, bardzo porządny z niego gość
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Sietra napisał/a:Nie. Jedynie las nieopodal i punkt obserwacyjny Toluca Lake.
To mowi samo za siebie, to tak, jakby kontynuować Klan bez Maćka, Bożenki, Janeczki i Rysia albo zrobić Tomb Raidera bez Lary Croft A Henry'ego nie obrażam, ja tylko "wyrażam swe zdanie" Jak nic go w szkole gnębili :wink:
Ja co do sterowania, w SH 1,2 sterowanie było dobre, w trójce musiałem się pobawić z SH3config zanim sobie ustawiłem sterowanie, (nowe przyciski) w czwórce to już sterowanie na PC było koszmarem Slent Hill zanim sobie ustawiłem te sterowanie to musiałem z około 15 razy wychodzić z gry (nie mogli zrobić w opcjach tego sterowania jak w SH 2), a pozatym myśle, że gra trzyma poziom gry i ma dobry klimat.tak jak w poprzednich częściach. Pozdro.
Edit. Gra jest zajefajna trzyma klimat gry to jest moje zdanie hehe.Właśnie ją teraz przeszedłem.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Na poczatku bylem zaskaczony tymi nowymi rozwiazaniami, wlasnie ja przeszedlem i przechodze kolejny raz po polsku. Troszke jestem zawiedziony bo stracila duzo w porownaniu do innych czesci, wogole wydaje sie jakby to byl inny horror. Troche denerwujace dla mnie jest rozwiazaniem z powtarzaniem kazdej lokacji po raz dlugi co dla mnie tylko sztucznie wydluza rozgrywke, ale mimo to gra dobra a dobra dlatego ze stracila swoj klimat, te potwory tez sa jakies takie dziwne, choc mi sie podobaja, duchy to akurat dobre rozwiazanie jak dla mnie.
nie zwiedza się miasta i to jest minus, sterowanie i widok też nie jest zniewalający.
myślałem, że będzie lepsza.
Nie ma lokacji SZKOŁA,którą tak bardzo lubię, w końcu nauka w szkole to potęgi klucz
sh4... gdyby były w niej elementy ze starszych części (latarka, radio itd.) może bym powiedział ze trzyma poziom - nie mowie że jest zła ale to już nie to samo
Vincent napisał/a:Przynajmniej niewątpliwie dluższa...
ja zaglosowalem lepsze od poprzednich czesci poniewaz to jest moja ulubiona czesc silent hilla. "Czwórka" mnie zaciekawila bardzo.
P.S Moze tez dlatego ze najmniej balem sie w nia grac
_________________ You have a PSG1 now you can use it against Sniper Wolf! Hurry up and save Meryl!!!
Hmm generalnie wporownaniu z innymi cześciami to wrażenie moje jest raczej na minus no i troche boli fakt że temat pana Waltera Sullivana już spalony a moim zdaniem dało sie z niego wykrzesac o wiele wiecej (nic konkretnego ale akurat takie mi przyszlo luzne skojarzenie mamy PH i mamy Sullivana hmm...) :wink:
_________________ "Cicho tak chłodno tak
bywa i tak"
Przeczytalem z uwaga te uwagi ktore wymieniali miedzy soba Valentine i De Ville i chce sie podzielic tez swoimi. Zacza bym od tego ze nie przeszedlem calego silen hilla 4 bo wiesza mi sie w glupich momentach ( ale mniejsza z tym). Poczatek gry jest kozacki! i to musicie mi przyznac ze jak wstajesz i cos ci ze sciany wylazi to ci ciary same przechodza a druga sprawa to muzyka - rewelka cradel of forest czy room of angel. Przez dobra muzyke pokochalem dwojke ( zauwazcie ze wiekszosc muzyki do filmu rezyser wzial wlasnie z dwojki). I z gadzam sie z De Ville musza byc zastosowane zmiany co do serii bo ilez razy mozna przechodzic caly czas te same lokacje Konami to wie bo sa madrzejsci od nas! w koncu [rzechodzil bys gre z zamknietymi oczami, poprostu chca sprobowac nowych rozwiazań. Silent Hill jest duze ja bym chetnie powrocil do apartamentow za jeziorkiem toluca albo zabawil troszke dluzej w lesie. To nie jest male miasteczko i jestem pewien ze Konami wymysli jeszcze pare nowych lokacjii a w dalszych czesciach z jeszcze wiekszym sentymentem powrocimy do szpitala czy wiezienia!. Bo chodzi o to zeby gra sie nie wyoalila (czyli nie stracila swojego klimatu i nikt sie do niej nie zrazil). Po 4 tak naprwde nie wiemy co w nastepnej czesci przygotuja dla nas ludzie z Konami. Bo p 3 jeszcze mozna bylo sadzic ze w nastepnej odslonie znow zwiedzimy szpital ktory byl nieodlacznym elementem wszytskich czesci. Wierze bardzo mocno w umiejetnosci calej ekipy Konami i daje im wolna reke nich robia co chca i tak zachwycaja :mrgreen: Pozdrowiena dla wszystkich fanów . Jedziemy z tym Koksem
i to musicie mi przyznac ze jak wstajesz i cos ci ze sciany wylazi to ci ciary same przechodza
Nie musimy :wink: , motyw ten przypomina horrory klasy E . Ja też uważam, że zmiany powinny zajść - ale tutaj chyba za bardzo próbowano pozyskać mainstream(pasek energii, skrzynia) - co było dość dziwnym zabiegiem gdyż fabuła bez znajomosci wcześniejszych części traci wiele uroku. W Sh0 mają się pojawić QTE... superrr.
Dobrze, że zrezygnowali z jakże rewolucyjnych blokad... Może moja opinia o SH 4 byłaby inna, gdyby ktoś powiadomił mnie, że jest to część inna niż wszystkie... Ja takich zmian się nie spodziewalem i oceniam je in minus. Uważam też, że ta część ma jeden ze słabszych OSTów w serii.
fabuła bez znajomosci wcześniejszych części traci wiele uroku
Racja! ale fabula przeciez sie nie zmienia tzn caly czas sie ciagnie glowny motyw z sakramentami i ja nie mowie ze to jest zle wrecz przeciwnie. Ale zmiany powinny zajsc w pewnym stopniu gdyz granie caly czas tego samego lub w tych samych lokacjach troche nuży mimo dobrej muzyki i ciekawych wtraceń (typu trzaskajace drzwi lub krzyk dziecka itp). Lecz jest jedno ale 5 ma byc powrotem do starej konwencji silent hilla ( z tego co wyczytalem ma byc podobna do 2) ale ogladajac filmiki z no escape nie byl bym tego taki pewien, to nie zaczyna byc juz gra straszna ale przerazajaca w caje swej rozciaglosci we wczesniejszych czesciach tworcy zwiekszali czestotliwosc strachu by po walce z bosem powrocic do "normalniejszego swiata" ( bylo tak w 3 i 1 ) natomiast w 5 caly czas cos sie dzieje i nie ma praktycznie "wytchnienia" od strachu - to wedlug mnie jest radykalna zmiana a to ze fabula przypomina lekko 2 to normalne - byla to i jest jak narazie najlepsza czesc silenta. Wracajac do mojej wypowiedzi co do 4 to kazdy roznie odbiera strach i to moje stwierdzenie ze musicie sie ze mna zgodzic bylo zle sformulowane zgadzam sie z tym ze niektorych to moze nawet bawic dlatego ie bede sie nad ta kwestia dluzej rozwodzil bo sa rozne gusta.
Aha ja myslalem ze to bedzie nowa czesc. Czyli silent hill origins to jest 5ka? Skad mozna ten filmik sciagnas ale w dobrej wersjii bo ten na twojej stronce ma troche slaba jakosc i nie slychac dialogow
A co do no escape to mozesz to zobaczyc na stronce Sietry (Silent hill TC).
Kto zrobil ten filmik moze ten potwor z czerwonymi nogawicami z kolcami nie jest straszny ale cala fabula i graficzka jest majstersztykiem - 1 klasa to co sie tam wyprawia jest naparwde zniewalajace 2 przy tym to pikus ( ta nowa grafika z poczatku nie moglem do niej przywyknac ale gdy zobaczylem pomieszczenia i wyrazy twarzy to diametralnie zminilem zdanie). Polecam!!!
_________________ ...nie ma granic - istnieją one tylko w naszej głowie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum