Moim zdaniem silent hill 4 był Gorsze od poprzednich części, ponieważ już nie panował ten sam klimat co w starszych częściach silent hill'a i nie tylko fabuła jest najgorsza jak dla mnie klimat jak już wcześniej powiedziałem również był do bani. Brak miasta wielki minus największy jaki mógł spotkać czwórke ale to jest przecież the room czyli że wszystko toczy się w domu, następne braki to brak latarki oraz radia, aha bym zapomniał ekwipunek zmienił się na gorszy można targać mniej rzeczy ale za to jest kufer w domu. Wskażnik energii też uległ zmianie więc jak dla mnie do tej pory najgorszą częścią był silent hill 4 the room. Jeszcze jedno zdanie nie widziałem w czwórce żadnej trudnej zagadki wszystko było jak na easy, hehe.
Kamikaze napisał/a:i nie tylko fabuła jest najgorsza
LOL! Najgorsza to była ta opinia... W jakim sensie najgorsza fabuła? Nie zrozumiałeś jej? Coś ci się nie spodobało? Wydaje mi się że chodzi o to pierwsze...
Kamikaze napisał/a:Brak miasta wielki minus największy jaki mógł spotkać czwórke
Dwa LOLe... Silent Hill to nie GTA i nie koniecznie musi być w każdej części miasto do zwiedzania... Brak miasta działa 4 na korzyść bo ciągle jesteśmy zmuszeni chodzić po klaustrofobicznych korytarzach i pomieszczeniach bez chwili wytchnienia...
BTW... W trójce też nie było miasta i nie narzekasz? Chyba że te 2 strzępy ulicy nazwiesz miastem to naprawdę mnie zaskoczysz...
Kamikaze napisał/a:ale to jest przecież the room czyli że wszystko toczy się w domu
Jak to wszystko toczy się w domu? Wyszedłeś w ogóle z niego?
Kamikaze napisał/a:następne braki to brak latarki
Ale po co ci latarka skoro jest jasno...
Kamikaze napisał/a:oraz radia
Straszne... Takie niezbędne było? Tak ciężko ukończyć grę bez niego? Przecież to tylko zbędny bajer...
Kamikaze napisał/a:aha bym zapomniał ekwipunek zmienił się na gorszy można targać mniej rzeczy ale za to jest kufer w domu.
Czy mi się wydaje czy to dla ciebie jest plus?
Kamikaze napisał/a:Wskażnik energii też uległ zmianie
Okropne... Wskaźnik energii się chowa to po pierwsze więc nie razi jakoś po oczach... Po drugie pokazuje dokładnie ile masz życia - nie każdy lubi grać na wyczucie... Po trzecie - był on potrzebny bo "czwórka" jest o wiele trudniejsza od poprzednich części... Po czwarte - na klawiaturze nie ma takich bajerów jak wibracja więc nie wyczujesz poziomu życia jak to jest w przypadku padów (wibracje pada określają poziom życia) a poza tym zawsze lepiej się upewnić że zostało 1/4 życia niż się zastanawiać czy wibrowanie pada wskazuje że postać jest wykończona czy tylko lekko ranna...
Dziś gadając z Bobkiem myślałem nad tym że jakby połączyć SH3 i SH4 to wyszła by super gra. Grafika i Game-Play z SH3 i fabuła SH4... Ech... marzenia...
Z tego co wiem nie byłem jedyna osobą zabierającą się za tą część kilka razy... Żeby był klimat nie musi byc ciemno... nie płaczę za radiem, które już w 2ce irytowało. Jednak brakuje mi w tej części malutkiego szczególiku... strachu; a raczej rzeczy, które mogłyby go wzbudzić. Odpaliłem grę na Hard. Gdy zobaczyłem "Latające zombiaki" zginąłem zanim zdążyłem powiedzieć: łoddafaK? To samo było z Normal. Także jeden jedyny raz jaki przeszedłem SH4 był na poziomie Easy. Fabuła dobra, ale nie genialna - jak chocby w 1ce czy 2ce - oczywiście IMO. W moim wypadku zadziałało pierwsze wrażenie, które nie zmieniło się do samego końca... historię, którą opowiada nam SH4 znam więc najsłabiej z całej serii,ale jakoś szczególnie tego nie żałuję.
Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 28 Skąd: Circle of Sycamores
Wysłany: 15-09-2007, 12:09
Jestem teraz w trakcie Silent Hill 4. Gram pierwszy raz i póki co gra mi się podoba. Myślałem, że to będzie kiła i mogiła, a tu miłe zaskoczenie. Kilka elementów mnie wkurza niemiłosiernie (żeby daleko nie szukać: duchy, robale na ścianach, skrzynia, system save'ów). Klimacik jest przedni, może nie na takim poziomie, jak wcześniejsze 3 części, ale i tak spoko. Jestem obecnie w szpitalu, ale jak dotąd najbardziej podobał mi się "Apartament World", natomiast najmniej - "Building World". Niestety fabuła jest dla mnie dość zagmatwana i chyba będę musiał zagrać jeszcze z dwa razy, aby zrozumieć i sklecić całość. Grafika super, dźwięki spoko. Trochę za jasno mi się na początku wydawało, ale teraz mi to jakoś nie przeszkadza. Brak radia też jakoś szczególnie mi nie ciąży. Bardzo podoba mi się postawienie na broń białą, zamiast na palną. Wracając do kwestii skrzyni: myślałem, że mnie szlag trafi, jak się okazało, że amunicja nie łączy się ze sobą w ekwipunku i każdy pakiet 12 naboi zajmuje jedną przegródkę w Inventory :571: Dochodzę powoli do końca gry, więc jak już skończę, to napisze nieco więcej o moich wrażeniach.
Jak dla mnie to w tej części podkłady w poszczególnych lokacjach najbardziej mieszały w głowie robiąc w niej zupełny mętlik co w połączeniu z klimatem lokacji dało znakomity efekt... Muzyka nie była straszna - była po prostu nieludzka, kompletnie udziwniona i to jest jej największą zaletą. Co do dźwięków to też się oczywiście zgadzam, ale dźwięk duchów po jakimś czasie zaczynał denerowować - choć jak życie pokazuje japońce lubią takie efekty (vide: ogłuszający pisk włączający się podczas pojawiania się "małej czarnej" - zwłaszcza w filmach)...
Grafika jak dla mnie lepiej wypada na PS2 - różnica jest mniej więcej taka jak pomiędzy RE4 na PS2 a RE4 na PC.
Zgread napisał/a:Bardzo podoba mi się postawienie na broń białą, zamiast na palną.
Ja grając ostatnio w ogóle odpuściłem sobie pistolety i grałem tylko z siekierą... Myślę że są one zbędne skoro postrzelać nawet porządnie nie można - limit na naboje w inwentarzu... Ale na bossów i na duchy się może przydać (zwłaszcza jeśli dysponujemy silver bullet)...
Puty napisał/a:historię, którą opowiada nam SH4 znam więc najsłabiej z całej serii,ale jakoś szczególnie tego nie żałuję.
Jak Ci się podobała historia z SH3 to ta z SH4 też powinna się podobać - przynajmniej od początku nie pozwala się oderwać tak samo jak historie opowiedziane w SH i w SH2...
Puty napisał/a:Odpaliłem grę na Hard. Gdy zobaczyłem "Latające zombiaki" zginąłem zanim zdążyłem powiedzieć: łoddafaK?
No poziom trudności jest wygórnowany... Ja na normalu doszedłem do połowy gry.
Ja daje "Trzyma poziom poprzednich części", uważam że niektórzy przesadzają . Spójrzmy prawdzie w oczy musiały być wreszcie jakieś zmiany. To że nie ma radia i mgły, da się przeżyć chociaż ciemności nie powinni usuwać . Za to duuuży plus mają u mnie za duchy . Niezłe jest również to że musimy puźniej walczyć z trupami osób które spotkaliśmy. Po prostu jak widze taki cień lewitującej postaci z daleka to aż ciarki przechodzą . Potwory też nie są takie złe choć tych "pacjentów" troche zjebali i te małpki też wkurzające. Za to już te kury z dwoma głowami są świetne. Podoba mi się bardzo system walki wręcz, bo gra się o wiele bardziej komfortowo. Z lokacjami też nie jest źle, nie podoba mi się pierwsze metro ale już latanie po budynkach i apartamencie oraz więzieniu jest nieźle schizujące . B. dobry motyw z mieszkaniem, jako "ostoją". Fabuła przegrywa tylko z "dwójką" . Postacie troche mało wyraziste, no i Eileen przez pół gry ale za to Walter nadaje nieco mroku i szaleństwa tej gierce. Jest zdecydowanie najgorszą częścią lecz któraś musi nią być nieprawdaż ? Na pewno nie możemy jej zarzucić braku oryginalności. Pozdro.
Devlock: Przeklinanie u nas jest nie na miejscu, więc lepiej uważaj na słowa...
Jakaś dziwna jest ta cześć ( nie mowie ze gorsza). Przeszłam niedawno znowu 2 i 3 i miałam małe problemy ze sterownością w tej części. Od strony wizualnej prezentuje si całkiem nieźle, ale i tak pomimo wieku najlepsze jest Silent Hill 2 .
Dla mnie SH4 był w pewnym sensie odskocznia od "ciężkich" klimatów poprzednich części 4 mi sie podobała i tyle zresztą chyba do tej pory nie wyszło nic dobrego co chociażby z sama 4 częścią mogło by sie równać - mam na myśli rynek PC bo może na samych konsolach coś wyszło fajnego a tak lubię i często wracam właśnie do 4 części żeby sobie spokojnie pograć jak jest czas każdy Silent ma swój niepowtarzalny urok i 4 też go ma .. brakowało mi może wolnych przestrzeni jak w 2 można sobie było połazić po opustoszałym mieście Silent Hill .....
hłym hłym hłym ?
znaczy akurat pewnie większość z was wolałaby zagrać sobie w wcześniejsze części SH lecz uważam że SH4TR podtrzyuje klimat każdej jednej części.
co prawda nie grałem w część trzecią ale mam nadzieje że jak teraz wymienie gry z PS2 i jadną z PSX to pójde z kumplem i kupimy sobie na X-BOX ( kumpel ma ) SH3 i zobacze sam ; lecz dziwnie bardzo w takim razie zagramy najpierw na PSXsie w SH , potem w SH2 na X-BOXie , teraz w SH4TR , i na koniec zostawiliśmy sobie SH3 ale spoko , mi tam nie przeszkadza.
w każdym razie z części drugiej graliśmy psychopatą , juz dokładnie nie pamiętam jak ta gra się toczyła od początku do ona ale mniejwięcej pamiętam , lecz SH4TR też ma swój klimat.
nawet nie chodzi o to żeby było dużo krwi na podłodze i na ścianach tak jak na blaszce w FEAR , tylko te upiory , dźwięki odchadzące np. z lodówki naszej a tam zmasakrowany kot , albo z nienacka spadająca głowa szara ( już nie pamiętam czyja ale super efekt ).
SH4TR wyszła nie spodziewanie zaskakująco , naprawda zrobiła na mnie wrażenie
Dobra gra,ale zdecydowanie słabsza od poprzedniczek.Gdy by nie miała tytułu Silent Hill to gra była by bardzo udanym horrorkiem,a tak...gdzie ten mrok,gdzie radio,gdzie zagadki?? Ale jedno co jest boskie w tej grze za co duży plus to fabuła!Boska,każdy element dopracowany po mistrzowsku Odkrywamy kawałek,po kawałki i sklejamy w jedną kupę historię "pokoju" Strach!Pojawił się u mnie w niektórych momentach,ale na pewno nie w takim stopniu jak w genialnej 3
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 26-02-2008, 16:11
4 nie była zła na początku,ale gdy zacząłem przechodzić te lokacje drugi raz(2nd time) to naprawdę ta gra potrafiła znudzić no i do tego beznadziejni bossowie i potworki,za to fabuła była bardzo dobra.
Dla mnie SH 4 jest hmmmm.... dobrą grą, jak dlamnie ma fajny klimat, ale jest na Jeden raz, za to jedynka na 3 razy, tak samo 2 i 3, podobno SH 4 miało nie być SH 4, tylko jakąś inną grą, czy cuś, ale później zdecydowano że to będzie SH 4, no i po za tym uważam że SH 4 to SH tylko za inną jego odmianę, no i proszę nie traktować grę na równi z Shit'em.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum