Wysłany: 30-05-2005, 21:23 Co sądzisz o Silent Hill 4?
męczy mnie pewna kwestia, zauwazyłem ze wiele osób uwaza Sh 4 za kicz, hańbe dla seri, ciekawi mnie jakie jest wasze zdanie.
ps. głosowałem na "trzyma poziom
_________________ "Bombs are flying.
People are dying.
Children are crying, politicians are lying, too.
Cancer is killing.
Texaco's spilling.
The whole world's gone to hell, but how are you?"
Heh, ja po głębszym namyśle zagłosowałam na "trzyma poziom". Wprawdze lokacje i potwory nie zapadają już tak głęboko w pamięć i nie wywołują już takich napadów strachu , ale jednak mają troche specyficznego uroku. Po przejściu SH4 jednak szkoda mi było tego, że to już koniec. Ostatnio /czyli od zakonczenia gry-chyba 2 dni / polubiłam bardzo bohaterów, niektóre potwory /albo raczej w tym przypadku nie polubiłam, tylko-niektóre mnie bardzo przerażały / i lokacje, w ogóle polubiłam całą tą grę, fabułe i pokój Henryego . Już nie jestem tak pewna jak wcześniej że jest to najgorsza część, chociaż....któraś musi być najgorsza, a ta chyba jednak taka jest...
Qrcze, teraz sie nie moge zdecydować czy jest gorsza od poprzednich części, po prostu jest inna i ma inny urok niz inne. Naprawde nie wiem czy jest gorsza czy trzyma poziom . Łeeeh, to teraz bede miałą dylemat, ale chyba nie żałuje tego jak zagłosowałam . A zreszta nieważne jak zagłosowałam . Ja teraz troche nie kontaktuje to moze jutro bede miala calkiem inne zdanie
Edit: Suavek: Henry mówi coś czasem: "What the hell"
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Ostatnio zmieniony przez CherylTownshend 30-05-2005, 21:56, w całości zmieniany 3 razy
Ja zagłosowałem na "piece of shit" (btw. popraw pice na piece ). Fabuła fajna ale nic poza tym mnie w tej części specjalnie nie zaciekawiło. A sama fabuła gry nie uratuje (która i tak w połowie się załamuje...) bo nie ma to ani klimatu, ani fajnych lokacji, ani fajnych potworów, motyw z mieszkaniem zaczyna irytować od razu jak pojawiają się duchy (a do save'a trzeba dotrzeć), bohater cokolwiek tam w ogóle mówi tak na marginesie? Ogólnie gra miała kilka swoich zalet ale nie ratuje to jej. Ja bym postawił ocenę 6/10. Zagrać można, ale ani to gra ciekawa ani nie zasługuje na nazwę Silent Hill...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Do połowy gry - "trzyma poziom"
Od połowy - "gorsza od poprzednich części"
Napisałabym więcej, ale jakoś mi się teraz nie chce, zwłaszcza ze chyba nie udałoby mi się zmiescic w 2 zdaniach
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2005, 22:27
No tu się przychyle do zdania Misery. Gra do połowy trzyma poziom, ale potem to już żenada. Za całokrztałt głosuje na "gorsze od poprzednich czesci"
Zawsze jest opcja "piece of shit"... Może ta opcja trochę ostro mówi o SH4, ale nie zaznaczyłbym "gorsza od poprzedników" gdyż gra jest O WIELE gorsza od poprzedników
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Silent Hill 4: The room, tyle sie mowilo jak swietna ma być ta gra, mowilo się przed premierą... a teraz było dużo fajnych rzeczy w niej, dobra grafika, ale dla mnie za szare te Sh4 jest...
_________________ Jeśli znudził ci się Silent Hill....?
Zapraszam na moją stronę www.projectzero.republika.pl
I CAN SEE THINGS WHAT OTHER PEOPLE CAN'T SEE......
Z tego co czytałem różne żeczy i grałem przez chwile(przestałem bo miałem lagi ) to nieuważam tego za samo zło lecz z dobrą grę która jest gorsza od swoich poprzedników;].
Zaznaczyłem "gorsze od poprzednich częsci" :D
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Wiek: 22 Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 53 Skąd: Kingdom of Heaven
Wysłany: 01-06-2005, 13:47
Po przejściu SH 4 trochę zmieniłem zdanie o grze, z pewnością wyróznia się z pośród innych gier jak np. RE, czy innych Survival Horrorów, ale w porównaniu do poprzednich części jest poprostu bezndziejna, fabuła jest mało rozwinięta, wszystko jest zbyt przejżyste, oczywiste, nie ma tego klimatu tajemnicy co w poprzednich częściach, potworki są mało straszne, czasami wręcz śmieszne, 10 krotne wracanie się do pokoju mogło czasem było conajmniej denerwujące, a powtarzające się lokacje i latające po nich duchy zamiast straszyć przyprawiały o migrenę. Jedyne co można pochwalić to fizyczne części gry czyli muzykę i grafikę.
_________________ What dosent kill you makes you stronger !
spaprali serię... nic mi się nie podoba w nowym silent hill, mimo że niedawno rozpoczęłem w nią grać.. jets tak jakby w ogóle inny gościu wziął się za tę grę.. wszystko jest inne, wg mnie nie trzyma klimatu..
_________________ "Wiesz, byłem tam gdzie Anioł szepcze w ucho, swą otuchą,
porwał mój ląd, lecz jak kustosz strzegłem swój krąg..."
SH2 nie przebiła na 100%. Wprowadza trochę zmian do serii. Nie wiem. Może myślę tak jako fanserii SH i rzadna część nie będzie dla mnie zła. Nawet ta krytykowana. ( mam nadzieję że taka nie nadejdzie) 8)
_________________ Rzdko zdarza się gra, któta potrafi wywołać prawdziwe odruchy lękowe...
...nazywasz się James Sunderland i zaczynasz grę w miejskim kiblu...
Szczerze mówiąc sh4 najmniej mi się podoba ze wszystkich sh. Dobija mnie łażenie po tych samych lokacjach, gdzie większość pomieszczeń wygląda identycznie(czytajcie więzienie i apartament) . A niektórzy przeciwnicy są po prostu śmieszni. Niby kilka motywów jest fajnych, ale widać, że Konami poszło se na łatwizne.
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 38 Skąd: Midwich School
Wysłany: 25-09-2006, 11:58
Nie jest to kawal crapu, ale tez pozostaje daleko w tyle od poprzednich czesci... Chcieli byc nowatorscy, a wyszla z tego dupa. Rezygnacja z latarki to debilny pomysl, pomieszczenia zbyt oswietlone, potwory zabawne, a duchy wku...rzajace, tylko 10 przedmiotow w inwentarzu, a co najzabawniejsze, nie mozna laczyc przedmiotow tego samego rodzaju, no brawoooo. Ciekawe, kto byl taki inteligent, zeby na to wpasc.
Czuje sie oszukany ta czescia, bo przeciez to genialny SH, ktory nie moze byc kiepski. Nie, no, chyba jednak doszedlem do wniosku, ze to crap...
Faktycznie, do polowy gra trzyma niezly poziom, ale kiedy musialem wrocic do pierwszej lokacji, gdzie jest od ch... duchow, to nie zdzierzylem...
No i te setki powrotow do pokoju, wscieklizny mozna dostac...
Na tle perfekcyjnej jedynki, to faktycznie jest piece of shit...I tyle.
treblu napisał/a:Rezygnacja z latarki to debilny pomysl, pomieszczenia zbyt oswietlone, potwory zabawne, a duchy wkurw...rzajace, tylko 10 przedmiotow w inwentarzu, a co najzabawniejsze, nie mozna laczyc przedmiotow tego samego rodzaju, no brawoooo. Ciekawe, kto byl taki inteligent, zeby na to wpasc.
Czuje sie oszukany ta czescia, bo przeciez to genialny SH, ktory nie moze byc kiepski.No i te setki powrotow do pokoju, wscieklizny mozna dostac...
Na tle perfekcyjnej jedynki, to faktycznie jest piece of shit...I tyle.
Heh, ja myślę, że gdyby twórcy SH4 nie wprowadzili żadnych zmian w SH4, to wszyscy od razu oburzaliby się, że seria stoi w miejscu, schematy z poprzednich części są powtarzane... Więc team Silent postarał się wprowadzić zmiany, co też wyszło na złe SH4. I jak tu zadowolić takich krzykaczy, kórzy nie chcą ani zmian, ani powtótek z rozrywki :wink:? Chciałoby się komuś po raz trzeci latać po takim samym szpitalu Brookhaven ? Konami postawiło w zasadzie na realizm, bo jednak dziwne by było, gdyby Henry mógł nosić 10 ciężkich broni róznocześnie i stos różnych innych rzeczy typu ręka lub pępowina :wink: (ciekawe gdzie ukrywałby siekierę, kilof, pochodnię i cały ogrom medykamentów).
Ale są różne gusta, mi np powroty do pokoju niesamowicie się podobały i za każdym razie badałam dokładnie całe mieszkanie i nasłuchiwałam w napięciu podejrzanych odgłosów :wink:.
Tak po prawdzie, to kocham serię SH bezwarunkową i ślepą miłością :mrgreen: , więc naprawdę trudno mi powiedzieć, która odsłona jest najgorsza; mimo wad SH4 stanowczo nie zgadzam się określaniem tej części crapem, bo na to miano nie zasługuje w zupełności :mrgreen:
_________________ "They've come to witness the Beginning. The rebirth of Paradise, despoiled by mankind"
Zgadzam sie z Toba Cheryl. Crap totalny to to na pewno nie jest. Podobal mi sie sam pomysl z pokojem (traktowanym poczatkowo jako azyl, a potem...) Fabula tez calkiem ok. Nie podobaly mi sie projekty potworow, duchy ktore zamiast straszyc irytowaly, wszechobecna jasnosc i ogolny brak klimatu
Zależy z której strony patrzeć. Bo pod względem fabuly, grafiki, czy muzyki to gra trzyma poziom. Temu chyba nikt nie zaprzeczy. Pomysł z pokojem - genialny, nawet widok FPS w pokoju nie wydaje mi się chybionym pomysłem. Jednakże brak samego Silent Hill'a w grze, brak latarki, radia tworzy z niej już nie grę z serii SH i to jest największa wada... niestety.
_________________ Myśl jak człowiek, który działa, działaj jak człowiek, który myśli.
The time has come, it's quite clear - our Antichrist is almost here!
Mnie się wszystkie części podobają tylko te sterowanie na PC koszmar chyba se pada kupię
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum