Pragnę przedstawić państwu utwór mojego zacnego kolegi z roku, który woli pozostać pod pseudonimem.
Zaznaczam że wiersz ten jest od 18 lat, jak ktoś nie ukończył to niech nie czyta i opuści temat. Mówię poważnie.
Czarny Mojżesz
Nekrofil
Gdy księżyc blady wschodzi
zbrodnicza chuć mnie nachodzi
Podążam w stronę cmentarza
często mi się to zdarza
Przekradam się pośród mogił
i myślę o tym, co będę robił
Ogarnia mnie obleśne podniecenie
z trudem hamuję dzikie drżenie
potem się oblewam
i z rokoszy dzikiej
niemal omdlewam
Chyłkiem przemykam
cmentarną drogą
wrota krypty odmykam
i staję mą nogą
W zatęchłej i wilgotnej komorze
zmarłym już nic nie pomoze
Będzie tu gorzej niż w oborze
Wdycham odór zgniłych ciał
zalegających wokoło
Będę po nim chętkę miał
i z trupami swawolił wesoło
obłąkańczym wzrokiem wodzę
Wgłąb starej krypty schodzę
Dokoła wiszą pajęczyny
i leżą zgniłe dziewczyny
Skrzypią zbutwiałe deski
z nieboszczek sciągam kiecki
i widzę, co pod nimi kryją
dziewoje, co już nie żyją
Widok rozpala mnie ten cudny
więc zaczynam proceder żmudny
Upojne chwile w krypcie mijają
martwe dziewki nigdy nie odmawiają
czasem tylko się rozpadają
gdy im za szybko nogi
rozchylają
Jakże miło płynie w grobie czas
Gdy pod dostatkiem mam tu was
spruchniałe dziewice
wzmagają mą chcice
Nazewnątrz księżyc świeci
a mnie cos jeszcze podnieci
Chędoże w trupiej norze
i myślę sobie:"o, Boże!"
O dziwo, żądza się wzmaga
seks z pruchnem nie pomaga
chędożę zawzięcie mumię zgniłą
ale już przestała być mą miłą
nudzi mnie to heblowanie
zaraz cos sie stanie
Gdy juz dziewka do cna mi zbrzydla
zerkam w strone zachodniego skrzydla
Uradowany, porzucam wywłokę
i tam wlasnie sie wlokę
W sarkofagu pod ścianą
trup świeży sobie leży
Mąż rosły, gniciem nie tknięty
ździeram z niego strój wymięty
i ciskam w kąt
rozchodzi się swąd
Krew do twarzy mi napływa
teraz się zadowole, chyba...
Dobywam mego noża wiernego
i rozcinam męża martwego
Rozstępują się żebra i mostek
chyba wytnę mu wyrostek
Nożem sprytnie wywijam
Wypruwam z trupa flaki
i kreslę nimi mistyczne znaki
Posoka bryzga wszędzie dokoła
a ma mina robi się wesoła
Krew się leje strumieniami
a ja się bawię arteriami
jelita śliskie ciągną się milami
a ja mam już całkiem dość chwilami
oto wątroba - będzie z niej zupa zdrowa
a tu nerki - zrobię sobie z nich cynaderki
Juchą ubroczony
stoję nad kostuchą
I myślę sobie
co zaraz zrobie...
Dobywam mej piły
i już trzeszczy
trup mój miły
Kręgi z trzaskiem ustępują
mą duszę obrzydliwą radują
Rdzeń kręgowy pęka
Ależ to udręka...
Od piłowania boli mnie już ręka
Lecz oto nagle czerep od korpusu odpada
niech mnie psychiatra jakiś zbada...
Teraz trzymam czerep w swej dłoni
i tak myślę, że nikt mi nie zabroni
Patrzę w przewrócone oczka umarlaka
i myślę, że piękna jest umarła pokraka
Dobywam mego długiego korkociągu
i oczy wyrywam w krypty przeciągu
Krew strzela wszędzie na boki
a ja ku ścianie kieruję me kroki
Chwytam żelazny hak
i trupa odwracam na wznak
sypie sie ten ludzki wrak
i wbijam mu hak w krocze
jakiez to będzie urocze
Bryzga czarna jucha
cieszy to zucha
Dopadam kołowrotu
teraz nie ma już
odwrotu
Kręcę, kręcę
i się męczę
Lecz po dłuższej chwili
dynda trup, moi mili
u powały krypty
flaków wypadają
z niego szczypty
Język niemal do pasa
martwego człeka opasa
Pot wystąpił mi na czole
gdy tak stoje na dole
i podziwiam moje dzielo
nagle w pół mnie zgięło
Zamroczony zerkam za siebie
i slysze juz jak
aniołki spiewaja w niebie
Oczom mym się ukazuje sprawca
mej niedoli
w sutannie szpetny oprawca
ksiądz pozwoli
że wyjdę stąd o własnych siłach
Lecz dobrodziej tylko się uśmiecha
a na jego twarzy maluje się uciecha
obleśnie ku mnie spoziera
już rozporek rozwiera
sutannę z siebie zrzuca
i nade mną powalonym kuca
Taksuje mnie dzikim wzrokiem
a po ciosie krzyżem w glowę
okrywam się mrokiem
i walę się na podłogę
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
OK, teraz rozumiem Twój nick, coffinfeederze:D A tak na serio to jestem po wrażeniem, niezwykle groteskowe to, makbryczne i niesmaczne, a pełne komizmu (szegoónie końcówka z księdzem:D) i na swój sposób fascynujące. Aczkolwiek "Nekrofil" wbrew pozorom nie traktuje tylko o samej nekrofilii, ale wątki zupy z trzewi i zabawy w męczeniu denata ociera się o Nekrofagię (czyt. kanibalizm na mocno zbutwiałych ciałach). Autor mam nadzieję nie obrazi się, jeżeli wierszyk sobie wydrukuje i powieszę koło Bilbii Szatana i Al Legis Crowley'a? Ave dla Czarnego Mojżesza!
Myślę że autor sie nie obrazi, ponieważ jesteś druga (po mnie :wink: ) osobą, której spodobał się jego wiersz Ale jak chcesz go jakoś rozpowszechniac to daj znać, spytam się kolesia o zgodę.
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
No no, kolega chyba oglądał wszystkie części Necromatica :wink: Wiersz fajny, nie powiem, choc te tematy mnie nie kręcą, no może zainteresował mnie koniec. A w ogóle skoro jesteśmy w temacie to idę dokończy czyta FiM (pozdro dla czytelników :wink: ).
_________________ Have you seen a little girl around here?
Wiersz interesujący i strasznie groteskowy Aż bije od niego czarnym humorem Ale to dobrze, chociaż mi się osobiście im bliżej końca tym mniej podoba... Ale i tak poziom trzyma A i środków poetyckich takich jak przerzutnie się można doszukać :wink:
To się nazywa 'radosna' twórczość
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Sietra napisał/a:A w ogóle skoro jesteśmy w temacie to idę dokończy czyta FiM (pozdro dla czytelników
Czytelnikiem nie jestem, ale pare naumerów tego bluźnierczego pisma widziałem i ideologicznie mniej więcej się zgadzam :wink: Marks 4ever! nawet biore go na studiach : D
A tak do tematu to cieszę się, że wiersz się Wam generalnie spodobał, przyznam się że uśmiałem się przy nim do rozpuku Mój kumpel poczuje się dowartościowany, a może i ja sam coś kiedys napiszę? 8)
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
coffinfeeder napisał/a:a może i ja sam coś kiedys napiszę? 8)
Nie!!!
Co do wiersza... To na razie pokazywałem samej płci pięknej:
- jedna mowi, że początek mdły a im blizej konca tym ciekawiej
- drugiej się po prostu spodobał
- trzecia powiedziała: "to jest genialne" i "serio!! chłopak ma talent"
Nie powiedziałem, że mój to poemat, wiec chyba ok? :wink:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum