1. Dla mnie najlepsza jest jedynka, głównie za to że najbardziej straszy, ma znakomity soundtrack (chociaż trochę brakuje spokojnych utworów jak z SH2) i ciekawe lokacje... Fabuła też jest bardzo dobra, przez co gra odrzuca strachem a jednocześnie nie pozwala oderwać oczu od ekranu, dopóki osoba grająca w to nie dowie się jak to wszystko się zakończy. Głos na "jedynkę". :wink:
Kolejne miejsca zajmują:
2. SH2 - to nie horror, ale za to fabuła jest trochę lepsza niż w SH1. Ta część jest "lżejsza", ale nie mniej wciągająca od SH1, dlategoteż jest na drugim miejscu.
3. SH4 - Świetna fabuła, dobry soundtrack i ciekawe rozwiązania jak pokój to atuty tej gry. Jednak mało dopracowane potwory, liczne utrudnienia i wtórność (powtarzające się lokacje) stawiają tą część niżej od wyżej wymienionych gier, ale było już gorzej...
4. SH3 - Ta gra to praktycznie tylko sieka w klimatach horroru, przyprawiona elementami które wzbudzają odrazę... Jednak z kiepskim jak dla mnie rozwinięciem fabuły SH1 i niezwykle liniowym ganianiu po lokacjach, ta część jest trochę z tyłu w porównaniu z innymi, bo sama akcja to dla mnie nie wszystko - do dalszej gry zwykle motywuje mnie fabuła. Sama grafika i udźwiękowienie (bardzo dobre w SH3 IMO) to nie wszystko...
Jedynka była czymś zjawiskowym. 3ka IMO miała jeszcze resztki klimatu(bure kolory, jako taki design przeciwników - chociaż pasujący - maszkary z tej serii mogę postawić w jednym szeregu z resztą Silentowych). No i dla mnie rozwinięcie fabuły było ciekawe i dodawało kilka nowych smaczków. Valtiel, Vincent, Stanley Coleman i pytanie w mojej bani - co się stało z Cybil(najprawdopodoniej jednak - łyknęła śrut na karuzeli). Oraz jeden z najbardziej wzruszajacych momentów serii... śmierć *****'***. 4kę dzieli duuża przepaść... zobaczymy SH 5.
offcors część pierwsza dlatego bo jest najbardziej klimatyczna i dzieje sie po odwiedzinach wszystkich czyli jeamsa i hether> ej czemu wy sądzicie że wszystko dzieje sie po kolejii?? że najpierw jest sh1 potem sh2, sh3 ... itd
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 29-08-2007, 12:32
Mi ciężko powiedzieć,bo i jedynka i dwójka mają niepowtarzalny klimat,nie to co 3 tam niby były też takie przerąbane motywy ale już nie straszyły tak jak w jedynce i dwójce,a czwórka to już w ogóle....
Gdybym naprawdę musiał, pod groźbą śmierci, wybrać tą jedną, jedyną grę, to byłaby to zapewne "dwójka", głównie ze względów fabularnych. Chyba tylko SH2 pozwala graczowi tak realistycznie wczuć się w postać i jej psychikę.
Sama postać Jamesa jest też, w moim mniemaniu, najbardziej zbliżona do każdego z nas. Żaden z niego fighter czy hero (Harry pod tym względem jest większym "wymiataczem"). Momentami mam wrażenie, że w życiu prywatnym ten gość musiał być ciapciakiem, fajtłapą, osobą zakompleksioną, która nie potrafi sobie poradzić ze swoimi emocjami. Jakże wielu ludzi ma skrywane kompleksy i przywary o których wstydzi się mówić... Pewnie z tego powodu tak łatwo można utożsamiać się z Jamesem.
O Henrym nie wypowiem się za wiele, bo grałem w SH4 tylko raz i za słabo znam tą postać. Heather, natomiast, jest dziewczyną, w którą trudno byłoby mi się wczuć. Jej osobowość jest ponadto za mało uwypuklona, żeby można było bawić się w "grzebanie w jej umyśle".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum