Wysłany: 11-04-2005, 01:12 Najlepsza odsłona Silent Hill
Niewiedziałem do jakiego pokoju to wrzucić więc dam to tutaj.
która część waszym zdaniem jest najleprza bo moim Silent Hill 2.
I jeszcze podam kolejność w jakiej dlamnie jest najleprza.
SH2
Sh
SH3
SH 4 The Room
wasza kolej
PS jak to jest złe miejsce na ten temat to prosze go przenieść
_________________ Never Say Never, Because This Is...
A ja uważam tak:
SH1- za schizy po noacach oraz uszczerbek na zdrowiu psychicznym
SH2- za scenariusz i bohaterów
SH3- za Heather kontynuacje wątku z 1 części oraz wspaniałe lakacje
SH4- tylko za nawiązania do poprzednich części oraz ewentualnie niektóre pomysły.
_________________ Have you seen a little girl around here?
1) Silent Hill 1 - za ogólną schizę, świetne lokację, dźwięki i muzykę, klimaaaaat! Jebać fabułę i bohaterów
2) Silent Hill 3 - za kontynuację schizy , ponownie świetne a nawet momentami lepsze niż w SH1 lokacje, jeszcze bardziej schizujące dźwięki, dobrą muzykę i świetny klimat. Jednak coś w tej grze nie pozwala mi dać ją wyżej niż SH1
3) Dopiero tak nisko bo już nie taka schizująca, przynajmniej dla mnie. Faktem jest - świetni bohaterowie, fabuła, muzyka, klimat, ale ja już nie raz mówiłem, że w SH bardziej cenie sobie strach niż fabułę Pewnie dlatego SH1 i SH3 bardziej mi się podobały. Jednak jak bym miał oceniać Silenty właśnie pod względem ogólnej historii, fabuły i bohaterów to dałbym SH2 na pierwsze miejsce.
4) Silent Hill 4 - nie podobała mi się w ogóle, trzymać się od tego z daleka! Lepiej poczytać książkę...
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Silent Hill 2-kocham tom część za świetnych bohaterów(oprucz Laury),wypaśoną muzyke odiegającą fabułe od inych części świetny klimat jak dlamnie noi za Piramido Głowego.
Silent Hill-Za największe schizy ciekawe miejscówy(nawet bardzo:))Świetną muzyke,za zniszczenie mi psychyki:)
Silent Hill 3-Może postawił bym ją wyrzej, ale z powodu ,że widziałem prawie całą gre u Mumblera to jakoś mi się doniej niepali, ale tzeba zagrać,schizy były nawet całkiem całkiem muzyka też była dobra.Jak się zmobilizuje i przejde SH3 to powiem czy zostanie na trzecim miejscu czy nie.
Silent Hill 4-Do tej części najmniej mi się pali jakoś mi się niepodoba kiczwate potwory, muzyce się nieprzysłuchiwałem.Jedyne co ta gra ma dobre to grafika ,Ale w SH 2 i tak mi się bardziej podoba Może pogream jak se sprawie więcej ramów bo mam tylko 256RAM
Ale wszystkie części mają jedną spuną żecz która jest egzekwo STRASZNIE PSUJĄ PSYCHIKE
Polecam wszystkim co mają ją nienaruszoną:D
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 12-04-2005, 01:16
To może ja też skrobne coś więcej.
SH2 - uwielbiam tę część. Za co?? Za wszystko :wink: Według mnie jest ona najbardziej równa. Poprostu wszystko w niej do siebie perfekcyjnie pasuje. Świetni bohaterowie, super potworki (z Piramidą na czele), najlepsza muza z całej serii, zagadki wymagające myślenia, wyśmienita i wciągająca fabuła z lekką nutką tajemnicy. Tu poprostu wszystko jest na najwyższym poziomie. Ze niby nie straszna?? Buhaha. Smiech na sali. SH2 jako jedyna część trzymała mnie w strachu i napięciu od sceny początkowej po napisy końcowe (bardzo fajnie zresztą przedstawione ) Dla mnie to najlepsza gra w jaką miałem przyjemność grać W ZYCIU!!! - 10/10
SH - gra legenda. Odkąd pierwszy raz o niej przeczytałem, wiedziałem, że muszę ją mieć. Wreszcie moje marzenia sie spełniły. Bardzo dobra fabuła, klimat i to co wszyscy podkreślali - schiza. Po nocach nie mogłem spać. Graficznie niestety SH mocno sie postarzał, ale w 99 roku powodował typowy opad szczeny. Fajnie by było gdyby KONAMI zrobiło remake i ubrali naszego "staruszka" w grafe z SH3. Podsumowując świetna gierka, od której rozpoczeła sie moja wielka miłość do tej serii - 9,5/10
SH3 - po wspaniałych przeżyciach związanych z SH2 z utęsknieniem wyczekiwałem na kolejne dziecko geniuszy z KONAMI. Prawde powiedziawszy troche zdenerwował mnie fakt, że będe sterował kobitą (bez urazy dziewczyny :wink: ), ale jakoś to zniosłem. Zamówiłem sobie gierkę w dniu premiery i ocierając pot z czoła czatowałem na listonosza. Wkońcu sie doczekałem.......no i szczerze się zawiodłem :sad: Gra okazała się taka jakaś bez wyrazu. Fabuła była zrozumiała i kompletnie nie wciągała, zagadek jak na lekarstwo, potwory też jakieś takie nijakie. Chociaż do grafiki twórcy sie przyłożyli. Co do lokacji to nie mam pojęcia za co tak je wychwalacie. A te pulsujące ściany kompletnie żadnego wrażenia na mnie nie zrobiły. Klimatycznie do dwójki i jedynki nawet nie ma co startować. Ze strachem to też nie było zbyt dobrze. Dzięki Bogu sytuacje uratowała końcówka gry, gdzie wkońcu było widać, że to SH. Podsumowując przez pierwsze 4 godziny nuuuuda, a potem zaczyna sie prawdziwa gra (szkoda tylko, że trwa 30 minut) - 6,5/10
SH4 - początkowo podchodziłem sceptycznie, lecz po obejrzeniu trailerów stwierdziłem "...toć to chyba będzie najlepsza część...". Niestety przekombinowano. Zero klimatu, zero strachu, beznadziejne potwory, grafa gorsza w porównaniu do poprzednika. W sumie to jeszcze sie dziwie jak można było spieprzyć taki potencjał. Była naprawde dobra fabuła, ale nic pozatym. Nawet muza była słabiutka. Szkoda bo mogło być naprawde dobrze - 5/10
Ufff...troche sie rozpisałem. Sorry ale jakąś faze załapałem chyba. Podkreślam, że to jest moja subiektywna opinia i nie mam zamiaru nikogo do niej przekonywać. Jeżeli kogoś uraziłem to sorki. Co do SH5 to zapatruje się na nią sceptycznie (nawet bardzo) i mam nadzieje, że miło się rozczaruje........
W zasadzie Bartol powiedział już wszystko więc dodam drobiazgi:
1. S.H. 2 - oprócz horroru strrrasznie dołujący (czyli to co lubię).Nie zgodzę się ze Suavkiem,że mało straszy .Ja gram zawsze w nocy i w słuchawkach ,jak na razie S.H. w części nocnej (po szpitalu) rządzi .Ze wszystkich części chyba najciekawsze lokacje.
Ta część najbardziej wpłynęła na moją psyche.
2. S.H 1 fabuła , fabuła ....(wiek niestety z grafy zrobił swoje,ale straszy nadal wyśmienicie)
3. S.H. 3 - świetna grafika ,ale zdecydowanie mniej straszna
4. S.H.4 - Dużo pary w gwizdek (kilka ciekawych pomysłów, dobra fabuła ,grafika
w sumie może być ,tylko dlaczego smakuje jak szampan z kiełbasą )
Przyznaję ,że czwórkę kilka razy przerywałem dla innych gier (co przy poprzednich częściach było nie do pomyślenia).
Z braku czasu to narazie wszystko.
SH3-Za to ,że jest kontynuacją jedynki(w którą grałem jedynie chwilę,było to wtedy gdy wyszła na PS),za lokacje,świetny klimat,najlepszy i najbardziej dojrzały soundtrack.No i za to że potrafiła mnie przestraszyć...
SH2-nawet dobra część,niestety tylko przez fabułę,bo strachu w niej naprawdę niewiele...
No i za to drugie miejsce.Jeśli chodzi o dołującą atmosferę,to już bardziej dołowałem się
się przy SH4,bo bohater nie wyrażał bólu i strachu po sobie ,ale było czuć jego zaszczucie i odosobnienie...
SH4-No wiadomo,część nie najlepsza,fabuła,postacie-mistrzostwo,strach-tak jak w przypadku SH2,no i ciut zabrakło Silentowego klimatu...
_________________ "Tu Fui Ego Eris"
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 12-04-2005, 13:14
asd napisał/a:SH2-nawet dobra część,niestety tylko przez fabułę,bo strachu w niej naprawdę niewiele...
No i za to drugie miejsce.Jeśli chodzi o dołującą atmosferę,to już bardziej dołowałem się
się przy SH4,bo bohater nie wyrażał bólu i strachu po sobie ,ale było czuć jego zaszczucie i odosobnienie...
Asd twardziel z Ciebie :wink: Oczywiście żartuje. Szanuje Twoją wypowiedź. Ja przy SH4 też się dołowałem, ale dlatego, że gra była taka nudna i płytka :wink:
Jak wy muwiciew że SH 2 niejest straszny, to wy chyba graliśćie popołudniu przy obiatku (bez obrazy prosze).JA grałem w tom część w nocy koło 01.30 i to było straszne nawet bardzo.fabuła znakomitra muza też szałowa,grafika najbardziej mi się podobała.Jak dlamnie to Sh 2 powino sie znaleść na pierwszym miejscu.
PAMIĘTAJCIE ŻE SZANUJE WASZE WYPOWIEDZI I PROSZE BEZ KŁUTNI
_________________ Never Say Never, Because This Is...
zależy jak jeszcze kto ma upodobania bo mi się tak średni podobał pomysł o jakiś kultach wole taką jak w SH 2. Podkreślam ,że to wszystko zależy od upodobań.Ale dlamnie SH 2 i tak wymiatya :D:D:D:D
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 12-04-2005, 13:54
asd napisał/a:Po prostu mam swoje zdanie i tyle...SH2 też był dołujący,no ale jakoś mnie tak bardzo nie ruszył
Spoko asd, przecież masz do tego prawo. Może źle odebrałeś mojego wcześniejszego posta, który w żadnym wypadku nie był atakiem na Twoje poglądy. To był taki mały żarcik, co chyba było widać. Jeżeli jednak nie odebrałeś tego w taki sposób to wielkie sorry!!!
No cóż... ja muszę podzielić zdanie asd. Grałem w nocy/późnym wieczorem w SH2 i po prostu się nie bałem. Jakoś nie było zbytnio czego po prostu. Potworki bez problemu szło rozwalić z rury, zresztą były one ślamazarne, powolne i w ogóle nie groźne. Owszem, lokacje miały klimat, dźwięki także na przyzwoitym poziomie, ale co z tego jak jedyne co mogło nas przestraszyć to element zaskoczenia lub ojciec włażący do pokoju - ale ja wcale nie mówie, że gra nie była straszna. Owszem - była, ale nie tak jak SH1 i SH3 WEDŁUG MNIE.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Nie Bartol,przecież wiem ,że to żart
Gdybym oceniał po fabule i postaciach no to SH2 byłby na 1 miejscu
Twoje zdanioe także szanuję,bo to jest tak jak powiedział MrX,wszystko zależy od gustu bo przyznasz że SH2 i 3 miały sporo różnic,a o 4 to już w ogóle nie mówię
No przyznam racje, że SH 2 I SH 3 niemiały wiele ze sobom wspulnego.
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 13-04-2005, 11:29
asd napisał/a:Twoje zdanie także szanuję,bo to jest tak jak powiedział MrX,wszystko zależy od gustu bo przyznasz że SH2 i 3 miały sporo różnic,a o 4 to już w ogóle nie mówię
Nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Dwójka, według mnie, była bardziej skierowana w uczucia odbiorcy i może dlatego, że jestem osobą dość wrażliwą trafiła we mnie w 100%. Trójkę już odbierałem zupełnie inaczej, a z czwórką to wogóle się nie "zżyłem".
no ja też się zgodze,że SH 2 robili w strone odczuć gracza a SH 3 znowu w strone Strachu.
Od moderatora: Tak patrzę ciągle na te twoje posty... mógłbyś czasem napisać coś nowego niż ciągle przytakiwać i powtarzać to co inni już powiedzieli przed tobą?
_________________ Never Say Never, Because This Is...
Cóż ja zgodziłbym się z postem Bartola :564: (z tym najdłuższym). SH 2 po prostu nie ma sobie równych pod każdym względem. Co do strachu, to jak grałem po raz pierwszy (wieczorem oczywiście), nie wiedziałem, że mozna dobijac leżące potwory (no poprostu nie wiedziałem, w kontrolsach tego nie było, zresztą szybko się zorientowałem) i przez to szybko skończyła mi się amunicja. Było to w osławionym już szpitalu... I wtedy poczułem strach jakiego chyba w życiu nie czułem... Te pielęgniarki (potwory wszech czasów!!!) zbliżały się, zaczęły mnie otaczać a ja patrzę że zostało mi tylko kilka naboi. Uciekałem jak głupi, mało nie wpadłem w chisterię!! Tak to bez wątpienia gra wszech czasów (przynajmniej dla mnie). No i fabuła naprawdę genialna, oparta na tajemnicy, miłości i nienawiści. I kto wie tak na 100% o co w tym chodziło?. I te potwory. Tam człowiek nie bał sie że wyskoczy pies i go ugryzie (jak w SH 3). Tam człowiek bał się istoty tych potworów, ich wyglądu i tajemniczości. One budowały klimat (zwłaszcza świetne manekiny i cudowny, tajemniczy Pyramid head!). Wtedy zastanawiałem się kto (co?) to właściwie jest i naprawdę się go bałem i to jak cholera! Ale nie tego, że mnie uderzy (chocaż tego też), tylko Jego!! Bałem się tego jak wygląda pod maską i czego on chce akurat ode mnie? Poza tym świetne lokacje (ciemne, długie korytarze w tych apartamentach...), niesamowite odgłosy, nieziemski klimat, bohaterowie, mnogość interpretacji. Poprostu arcydzieło!
_________________ 'I need someone to show me the things in life that I can't find,
I can't see the things that make true happiness, I must be blind'
Co do potworów to osobiście te z SH2 niezbyt mi się podobały. Połowa była praktycznie do siebie podobna - człowieko-podobne coś, co bez problemu szło rozwalić z rury - nawet w większych grupach. Pielęgniarki były owszem najlepsze, ale jednak te z SH3 robiły na mnie większe wrażenie. A reszta? Manekiny, skrępowani, jakieś zombie-podobne coś i chodzące stoły... Ale bez wątpienia uznanie należy się piramidogłowemu - najlepszy potwór całego Silent Hill'a.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
Bartol [Usunięty]
Wysłany: 13-04-2005, 20:51
coffinfeeder napisał/a:Poza tym świetne lokacje (ciemne, długie korytarze w tych apartamentach...), niesamowite odgłosy, nieziemski klimat, bohaterowie, mnogość interpretacji. Poprostu arcydzieło!
No właśnie. Mnogość interpretacji. To właśnie było jednym z tych czynników przez które tak słabo oceniłem SH3. Po grze w pierwsze dwie części jeszcze dłuuugo potem w mojej głowie powstawały różne domysły, próbowałem jakoś to wszystko ułożyć w spójną całość. Było to szalenie intrygujące. W trójeczce niestety już nie było nad czym się zastanawiać. Wszystko było wyjaśnione, podane na tacy i już tak nie wciągało niestety
Co do potworów to również wolałem te z dwójki, ponieważ były robione na podobieństwo człowieka. To były ofiary. Czuć było ich ból. A w trójce co?? Jakieś pieski, 3-metrowe mutanty czy latające kaleki. Nie było w nich nic nadzwyczajnego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum