Nie chodziło mi tylko o Homecoming. Przecież czwarta część znacznie odbiegała od pierwszych części. A nowy system walki, nowa kamera i przewaga broni białej to według mnie dość duże zmiany.
Devil napisał/a:Może seria idzie z czasem, bo przecież jak byśmy dostawali pierwowzory jedynki to narzekalibyśmy
Po zmianach jakie zaszły w ostatnich SH baardzo bym chciał powrotu do korzeni chociażby w warstwie fabularnej.
Devil napisał/a:A nie zastanawiało was dlaczego Konami zleciło prace nad Homecoming innemu studiu?
Moja spiskowa teoria :
Począwszy od części czwartej Silenty tworzone były dla zysku, który gwarantowała już sama marka "Silent Hill". Oznacza to, że do produkcji już nie przykładano się tak, jak w przypadku jedynki i dwójki, które musiały czymś zapracować na dobrą opinię, by później przynosić zyski. Konami poszło jeszcze dalej przekazując "markę" innym studiom. W ten sposób dalej trzepali kasiorę (®) przy mniejszych nakładach ze swojej strony ( Team Silent lub znaczna jego część nie pracuje).
A jak już skubnąłem temat od tej strony... SH5 jest dla mnie przerażającym przykładem tego, jak ze świetnej serii oryginalnych gier może wyrosnąć zabugowana gra dla mas, nastawiona wyłącznie na zysk producenta.
Ja też mam swoją teorie ale znacznie inną od twojej Mathew.
Konami zleca pracę nad nowym SH innemu studiu. Członkowie dawnego Team Silent nie biorą w tym projekcie udziału. A może gdzieś po cichu szykują całkiem nowego Silenta, ładniejszego, lepszego, dopracowanego. Było by to spore zaskoczenie.
Ale to tylko moja teoria, czy jest zgodna z prawdą, zobaczymy.
Mathew napisał/a:Moja spiskowa teoria :
Począwszy od części czwartej
Szczerze? Gdyby Twoje zdanie się sprawdziło w 100% to nie wiem czy coś takiego jak scena SH by przetrwało. Ja osobiście? Nie wziąłbym chyba do ręki ich nowych produktów i żył tylko starymi, dobrymi Silentami. W życiu - chociaż przyznam, że seria mnie oczarowała - nie dam z siebie zrobić maszynki do pieniędzy. Tak samo i inni fani zapewne.
Czy Team Silent pracuje nad czymś nowym? Wątpię. Bardziej - choć bez żadnej satysfakcji - przychylałbym się do zdania Mathew. Jest to czarna wizja, ale coraz bardziej się sprawdza.
Chociażby robienie gier na wszystkie platformy, PH pojawiający się w jakiejś gierce a'la Crash itp. Mnie to zraziło, myślałem, że seria utrzyma się samym tytułem, który już ludzie znają. A im widocznie mało, trzeba szukać nowych rozwiązań, nowych dupereli i innych pierdół. Po co to komu? Dostaliśmy kwadratowe SH1 w łapy i sikaliśmy a teraz wielka technologia nie umie nas zadowolić.
A czemu tak jest? Bo ludzie już nie doceniają klimatu tylko cholerną grafikę, fajne stfforki i supcio zagadeczki, które przedszkolak by rozwiązał. Ech.. Dlatego mam taki sentyment do PSX'a i PSOne - klimat, cholerny klimat którym przesiąknąłem. A teraz? Papka, papka, papka..
Nie mówię, że nie lubię pograć w grę z fajną grafiką i w ogóle. Ale jakoś..
produkcje zaczynają tracić Klimat - przez cholernie duże K.
Edit: W żadnym wypadku nie mówię, że SH5 jest gównem i tylko gównem bo sam nie grałem, i nie mam raczej takiego prawa. Chodzi mi po prostu o to, że żal serce ściska, że nie ma takiego bumu jak chociażby przy innych częściach a cała seria.. trochę schodzi na psy.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum