Za nami już 6 części (jeśli mowa o głównych). Każda prezentowała inny styl, inną historię, inne smaczki. Wszystko to nam się podobało, łykaliśmy to jak nikt inny. Teraz wyszedł Homecoming i zaczęły się spekulacje. Czy to koniec serii? Czy Silent Hill idzie w kierunku dobrym czy złym? Czy nowa odsłona pogrzebała już serię, czy to tylko zastój i za rok, dwa, trzy otrzymamy tytuł godny poprzednich części? Czy Konami wyrzekło się już tej serii, olało ją?
Nie grałem w najnowszą odsłonę, ale z tego co widzę, jak podchodzą do niej gracze to długo to nie potrwa. Ba, Silent Hill może niedługo umrzeć. I do końca życia możemy być skazani żeby wspominać jak fajnie grało się w Jedynkę, Dwójkę.. Ciekawi mnie jak to będzie za kilkanaście lat. Czy ludzie nadal będą pamiętać tą grę? Czy będzie nie do przebicia? Kurcze, jest tyle pytań. Chyba jedno jest oczywiste – Silent Hill wryło się w psychikę wielu ludzi i w bardzo wielu umysłach zagościło. Pozostanie jedną z najlepszych serii survival-horrorowych jaka powstała. A pierwsza część ramię w ramię z drugą będzie straszyć za 10, 20 lat. Chyba, że coś się stanie i ludzkości nagle zmieni się pogląd na strach. Może stanie się czymś zwykłym i normalnym? A może wręcz przeciwnie, będzie czymś niespotykanym i sami będziemy musieli sobie go dawkować?
Zapraszam do dyskusji, zwłaszcza tych którzy mieli styczność z piątą częścią.
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja powiem tak. Jeśli mają dalej tworzyć w "duchu piątki" (na co się niestety zanosi) to powinni zakończyć tą serie. Przynajmniej nie zeszmacą jej do reszty...
Ostatnio zmieniony przez Mathew 22-12-2008, 12:39, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 22-12-2008, 15:38
To nie jest już ten silent hill,powinni to wreszcie zakończyć, następne części coraz bardziej odbiegają od pierwowzorów...nie mam zamiaru ani kupić "piątki" ani w nią grać
Mnie też jakoś SH5 nie bierze. Moim zdaniem Konami powinno wrócić do korzeni, a potem by się zobaczyło, czy ma to sens. Seria RE jakoś ma się dobrze w końcu.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Jeśli ktoś jest w stanie uratować serię Silent Hill, to na pewno nie jest to Konami - moim zdaniem ostatnimi czasy zasłużyli sobie na miano: "japońskie EA Games".
Może fani by coś zdziałali, ale pewnie zbyt mało byłoby programistów i grafików zainteresowanych produkcją - nie mówiąc już o chęciach...
Fixed. Obecnie EA Games wydaje chyba najwięcej innowacyjnych i świeżych IP (Mirror's Edge, Dead Space i kilka innych), czym odbudowuje swoją pozycję w oczach graczy.
“My real intention is SH is over” and didn’t like the direction that has been taken with his Pyramid Head character, stating that he is part of James’ story and they are just using him for his “cool appearance” rather than to explore the psychological depths of the character, and that is exactly what is happening to horror games.
Trudno mówić o nowym dobrym SH skoro Team Silent (a przynajmniej Ito) NIE CHCĘ następnej gry. Wiem, że zabrzmiało to tak jakby to tylko oni mieli robić "dobre" ciche wzgórza, co pewnie zaraz wywoła stwierdzenie, że "są też inne doświadczone studia którym można spokojnie powierzyć prace nad następną częścią" .Tak, ale na pewno nie będzie ona taka jak SH robiony przez ludzi z TS.A imo tylko oni mogą zawrzeć 100% SH w SH.
Z racji tego, że są święta i cuda sie zdarzają, mam takie małe życzenie
Chciałbym żeby Silent Hill wrócił do TS w starym składzie i żeby pracowano nad nim z takim zapałem jak nad częścią pierwszą.
Jako,że nie grałem w najnowszą odsłonę trudno mi się wypowiedzieć,przynajmniej na razie,a konkretnie do wiosny bo właśnie wtedy będę miał możliwość przejścia "piątki".Wiec może nawiąże do części czwartej,jako że ją właśnie ukończyłem jako ostatnią.
Czwórka choć niby dobra(genialny klimat,fabuła)to jednak zła(z byt daleka odbiegłość od przełomowej trylogii).Także jeżeli mieli by dalej opierać się na schematach przyjętych w czwórce to jako dobry horror można pograć,ale jako grę z szyldem Silent Hill to raczej nie,bo czuć ten niedosyt.Wiec myślę,że jeżeli Konami nie jest wstanie przeskoczyć poprzeczki powieszonej sobie bardzo wysoko kilka lat temu to powinno zrezygnować tworzenia dalszych sajlent hilów,na rzecz jakiegoś innego survival horroru
_________________ "Only the good die young
All the evil seem to live forever"
Ja bym szczerze mówiąc wolał remake pierwszego Silent Hill. Byle by był tak dobry, jak remake pierwszego Resident Evil (w odniesieniu do pierwowzoru oczywiście). Skoro nie potrafią już stworzyć niczego lepszego, to dlaczego nie?
@_@, Sietra, a jakbyś chciał to zrobić? Oczywiście mam nadzieję, że mówisz tylko o gameplayu, choć i tak to nie do końca dobry pomysł. Poza tym, nie wiem czy wiesz, ale SH: H próbujący trochę kopiować RE4 miał pójść jeszcze bardziej w stronę rozwałki: Alex miał rzucać hasełka w stronę potworów, miało być sporo dwójkowych akcji w tym obrona pomieszczenia, Elle pierwotnie potrafiła walczyć i mówić do potworów między innymi: "Zadarłeś z niewłasciwą dziewczyną!"... miały pojawić się... wilki. Ostatecznie te pomysły porzucono, ale czy skreślono? Czytałem wywiad w którym Lead Designer mówił, że nie chccieli dokonywać rewolucji gdy pojawiają się jako nowi ludzie, więc boję się, że te idee mogą powrócić, a widać, ze trwały do etapu dosc zaawansowanych prac nad grą. Jeśli następną cześcią nie zajmie się KONAMI to będzie to dobicie serii dogorywającej po przeciętnym Homecoming.
Nie chodzi mi o to co oferuje RE4. Ale bardziej mroczny klimat, walka o każdy nabój, ciemne korytarze (a nie otwarte przestrzenie, z widokiem na 500m w dal), mgłę, szwankującą latarkę itp. Ale widok zza pleców (prawego ramienia dokładnie), a w pomieszczeniach widoki ze stałych kamer (jak w RE1).
Można by jeszcze wrócić do korzeni, jak SH1, ale trzeba by parę rzeczy usprawnić.
_________________ Have you seen a little girl around here?
Ja chciałbym zobaczyć po prostu Silent Hill stworzone na current-geny przez Team Silent. Konami dało ciała oddając serię Double Helix. Po opatrzeniu Homecoming wiem jedno - nie kupię tej gry. I jeśli kolejne części pójdą jej śladem (tfu, tfu, wypluj to!), to ja serdecznie dziękuję panom z Japonii.
Ja chciałbym zobaczyć po prostu Silent Hill stworzone na current-geny przez Team Silent.
Potwierdzam w sumie to w 100%. Efekt dałby chyba nam do zrozumienia czy seria została olana, czy po prostu ''mieli za dużo na głowie'' (wiem jak to brzmi).
Jednak co by nie powiedzieć. Mimo, że SH: Homecoming nie spisywałem i nie spisuję na całkowite straty, to przyznam iż nie mam ochoty w to zagrać. Nie ciągnie mnie tak, żeby zasysać te kilka GB obgryzając paznokcie w oczekiwaniu. A nie daj Boże, kupić. (z tego co pamiętam to cena bardzo fajna była)
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
nie grałam jeszcze w nowego SH, ale mam taki zamiar, a nawet planuję KUPIć oryginał na PS3, ale to dopiero za długi czas.
Przypomina mi się Tomb Raider. Było gorzej i gorzej, aż dotarliśmy do 6 części, czyli Angel of Darkness - totalna porażka, wydawało się że to już koniec, a tu nagle pojawia się Legenda, Anniversary no i obecnie Underworld. Jak na mój niezbyt wyrafinowany gust jest coraz lepiej, a Underworld wygląda bajecznie i ma całkiem niezłe recenzje.
Może nie powinnam tego porównywać, ale wydaje mi się, iż jest jeszcze nadzieja dla mojej drugiej ukochanej gry.
Juli napisał/a:nie grałam jeszcze w nowego SH, ale mam taki zamiar, a nawet planuję KUPIć oryginał na PS3, ale to dopiero za długi czas.
Ja właśnie byłem bardzo najarany na Homecoming, ale gdy pograłem dłuższą chwilę zakup momentalnie mi się odwidział. Dopóki na Allegro nie będą za niego wołać czterech-pięciu dyszek... Bo gra niestety nie jest warta więcej w moich oczach. Ze starego Silenta nie zostało praktycznie nic. Wielka szkoda, bo pokładałem w tym tytule bardzo spore nadzieje.
Na allegro widziałem za stówkę na PS3.
Juju - niezupełnie. Zacznijmy od marek. TR to jedna z ikon gier video w ogóle. SH nigdy nie było tak medialną serią. Zresztą - śledziłem newsy o najnowszym SH na stronach tematycznych i mało kto się tym interesował. Zobaczmy dalej - wymieniasz 3 ostatnie TR, uznając Angel of Darkness za porażkę(fakt, grę wydano podobno w połowie ukończoną). I tu masz rację - sęk w tym, że Anioł Ciemności był ostatnią częścią robioną przez Core Design. Te najnowsze o których mówisz, robi już kto inny = Crystal Dynamics, ojcowie znakomitego Soul Reaver, czy Gexa z PS One. Reasumując - klapą SH nikt się nie przejmie, a i seria może zostać skasowana, albo odsprzedana jako najsłabsze ogniwo. W przypadku tej drugiej możliwości, trudno zgadywać potencjalne efekty, ale wolałbym już, żeby pochowali Sajlenta.
Ja w Silent Hill Homecoming grałem i całkiem mi się podobało. Może seria idzie z czasem, bo przecież jak byśmy dostawali pierwowzory jedynki to narzekalibyśmy, że seria nie idzie do przodu.
A nie zastanawiało was dlaczego Konami zleciło prace nad Homecoming innemu studiu? Może eksperymentują na serii zbierając plusy i minusy, i w nie długim czasie dostaniemy Silenta doskonałego.
Ale ja w Homecoming nie widzę tych eksperymentów, rili. Nowy system walki, kamera i to praktycznie wszystko. A co do ilości walk - czy naprawdę jest ich więcej niż np. w SH3? Nie liczyłem, ale nie wydaje mi się. Właśnie mam włączyć boiler i iść do więzienia i (oprócz grafiki) nie jestem w stanie wskazać jakichś większych wad tego Silenta. To po prostu stara, dobra formuła w nowej formie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum