Nawet facjata żony szanownego Prezydenta nie może się równać z SH1, nigdy nie zapomnę przeprawy od sklepu ze starociami do szpitala, okraszonej walkami z bossem. Patrząc na filmik ilustrujący śmierć wielkiej ćmy skapnąłem się że mam lodowate dłonie... Gierka wymiata!
_________________ "Where's the Fun without complications?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum