Popieram ^^ Cheryl_Manson ^^
Caly czas pozostaje numbero uno, jesli chodzi o horrory
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Ja wlasnie dzisiaj zaczynam sobie grac kolejny raz ostatni raz przeszedlem ja jakies pol roku temu wiec z checia pogram jeszcze raz to juz chyba z 7 raz jak nie wiecej ale i tak mi sie jakos dalej podoba, ma klimat i grac mozna ciagle (przynajmniej ja moge ). Oczywiscie bede grac dopiero w nocy zeby to klimat jeszcze lepszy byl
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 29-03-2007, 14:22
No ja musze przyznac ze wszystkie czesci w jakie gralem pierwszy raz wywolaly u mnie strach(no moze oprocz 4).Na dodatek w SH1 gralem raczej w nocy i bylo sie czego bac.A w 3 w nawiedzonym domu jak ten trup wypadl to myslalem ze dostane zawalu
Hmmm.U mnie z nerwami jest nienajlepiej.Denerwuje sie i to cholernie.Boję się wszystkiego co jest w sajlencie , niewiem czemu tak jest... Cały czas mysle o tej grze , gdy ide spac myslę , gdy idę do kibla myślę ( ciarki na plecach ) :neutral: , gdy idę napic się herbatki w nocy , myślę... Wczoraj zasnąc niemogłem bo myślałem ... cholera kiedy to ustąpi ;/
dynio to się nazywa Magia Silent Hill, heh narobiłeś mi smaka, dostałem wczoraj mocne słuchawki firmy Manta, w piątek i sobotę odpalę sobie Silent Hill 3 w nocy hehe, będzie się działo hehe serce jak dzwon i zgon hehe, SH 1,2 i 3 mają jak dla mnie najlepszy klimat. Pozdro.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Co do nerwów to nie mam aż tak słabej psychiki jak dynio..Grając w SH 1 było kilka momentów, które mnie tak bardziej przestraszyły i przy których mocniej zabiło mi serce..A ogólnie to grało mi się bardzo przyjemnie :wink:
Co do myślenia o grze, to dosyć często to robie, bo jest o czym myśleć :wink:
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Też niedawno sobie pograłem w Silent Hill 1 i nieraz mi się zdarzyło przestraszyć, szczególnie jak podczas grania się zamyślisz, i nagle taki ktoś/coś wyskoczy ci znikąd hehe wtedy to jest zgon, odrazu aaaaaaaaaa fuck i tyle hehe.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
hehe wiadomo Nowhere bez mapy i opisu przejścia, trzeba znać większość korytarzy na pamięć inaczej zgon, dla mnie to też jeden z ciekawych poziomów gry.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 17-04-2007, 14:29
W sh1 balem sie bardzo szczegolnie w lokacjach szkola,szpital,a air screamery doprowadzaly mnie do paniki nie lubialem ich strasznie jak cie menda zaczela gonic to nie przestala. sh2 tez miejsca strachem jedynce nie ustepowal(lepsza grafika lepszy strach),muzyka tez potrafila przerazic,a pierwsze spotkanie z piramidem....zawal .Co do Trojki to jesli chodzi o strach to wedlug mnie bije 1i 2 choc ogolnie byla troche nudniejsza,no ale alternatywny szpital byl godny podziwu.Co do 4 to bylo pare strasznych miejsc jak dla mnie np.forest world,ale to juz nie to co 1,2 i 3 :wink:
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 38 Skąd: Midwich School
Wysłany: 03-05-2007, 15:27
SH nawet po kilku latach potrafi straszyc. Nie moze byc inaczej, szczegolnie , jak grasz na hard. Emocje musza byc, nawet jak grasz za 10 razem. Co jakis czas wracam do tej perelki i wciaz dobrze (?) sie bawie...
ja całego SH nie przeszedłem, mówiąc krótko zacząłem tylko grac i to po raz 1!!!
Ale pamiętam jak SbobekH przechodził i mnie przeraził ten plac z zegarem bodajże. Ta muzyka.... To chyba był jeden z tych dwóch utworów:
Until Death
Devil´s Lyric
A teraz przechodzę SH i nie wiem co będzie.
Wiek: 21 Dołączył: 08 Maj 2007 Posty: 104 Skąd: Szczecin
Wysłany: 09-05-2007, 00:03
Moją pierwszą częścią silent była jedynka, i podpisuje się pod słowami Vincenta. Zazwyczaj gram w nocy, ale alternatywny szpital dał mi takiego kopa, że musiałem przechodzić go za dnia.
Po pierwszej części już żadna nie wywarła na mnie takiej traumy, ale strach nadal był obecny. Co za piękne uczucie
2mastersh2 napisał/a:A w 3 w nawiedzonym domu jak ten trup wypadl to myslalem ze dostane zawalu
o tak, pamietam do dziś jak te zwłoki spadły (az podskoczyłem) i jeszcze ten pisk :shock:
hebini napisał/a:Zazwyczaj gram w nocy, ale alternatywny szpital dał mi takiego kopa, że musiałem przechodzić go za dnia.
ja miałem podobne z alternatywną szkołą, dosłownie sie pociłem ze strachu, i jeszcze te dźwięki mnie dobijały, jednak próbowałem grac w nocy, i udało się przejsc kiedy świat sie zmienił na ''normalny'' odetchnąłem z wielką ulgą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum