Wysłany: 16-08-2007, 22:41 Największy kozak z pierwszoplanowców
Według mnie największym kozakiem był James Sunderland. Grając w SH2 często przyłapywałem sie na tym że okładam rurką, albo tne wroga krzycząc "leżeć!" . Najlepiej się nim grało i jakoś tak najraźniej walczyło. Cała historia dwójki kręciła się wokół niego co jeszcze bardziej nadawało mu głębi. Ten człowiek nie bał się niczego - wskakiwał w dziury bez dna właził gdzie popadnie (Laura...) Dawał w dupsko największym ważniakom abstract daddy, pyramid head, nawet swojej własnej żonie (za to go akurat nie pochwalam ). Najbardziej podobał mi się moment gdy po przejściu gry włączałem ją ponownie i w pierwszej scence James patrzy w lustro a tam cień zakrywa oczy budzi sie w nim "ciemna strona mocy" . Chociaż podziwiam Heather i Harrego za to że rozwalili nawet bóstwa, a Henrego za to że jako jedna z ofiar zdołał walczyć z Walterem... Co o tym sądzicie?
Największy kozak? Zdecydowanie Henry. Przez całą grę wyraźnie znudzony i cały ten świat po którym się przemieszczał niespecjalnie robił na nim jakieś większe wrażenie. Właściwie to tylko w mieszkaniu na początku trochę panikował, ale któż by na jego miejscu nie miał stracha? Ostatnia walka pokazała odwagę Henry'ego... Jakby więcej mówił, to by pewnie powiedział Walter'owi coś w stylu "Przestań się zgrywać... Nie boję się ciebie..." :598:
Pewnie zyskał taką posturę od machania Great Knife'm...
Nawiązując do pozostałych postaci:
Harry nie był kozakiem... On po prostu chciał znaleźć córkę i dowiedzieć się o co w ogóle chodzi w tym szaleństwie za wszelką cenę. Ale za to fajnie wyglądało zabijanie niedobitków efektownym kopnięciem, co w połączeniu z piskiem Air Screamera wywoływało uśmiech na twarzy.
Z Heather zobili za to "terminatora"... Na początku to jeszcze zachowywała się w miarę jak na 17-latkę przystało, ale potem było już coraz gorzej IMHO...
G777 [Usunięty]
Wysłany: 17-08-2007, 22:07
LoooL jaki temat "Największy kozak z pierwszoplanowców" Jak możemy wnoskować kto jest kozakiem?? jeśli już to zapewne po rozmowach, ale ich zachowania poza nimi jest jasno ustalone przez nas boshe ale ja nagadałam pierdół :shock: grałem w jedną część i tylko jedn scena zrobiła na mnie wrażenie nieco inne jak harry w szpitalu znalazł cukierki i chciał je zjeść > hahaha fajnie z tym zrobili twórcy nie mogli jakoś tego klucza inaczej zamieścić ale widać harry znerwicowany otwiera nie pewnie paczke i prach po podłodze.
Moim zdaniem wymiata Travis Ogrady, kierowca ciężarówki, widać na filmikach że potrafi się bić na pięści z np. Pielęgniarkami, Stawiałbym na niego gdyby był też w sondzie.
_________________ Babble babble bitch bitch
Rebel rebel party party
Sex sex sex and don't forget the violence,
Blah blah blah got your lovey dovey sad-and-lonely. This is the New Shit.
Bingo. Nie mówił, bo był ostro zamulony. Stąd jego odwaga - nie wiedział co się wokół dzieje . Największym kozakiem będzie bohater 5ki który, ma "wykorzystywać swoje umiejętności" wojskowe(WTF?!) - kto wie może będzie mógł się czołgać, albo biegać z nałożonym na siebie kartonem(koniecznie z napisem White Claudia ).
No to by było jak Metal Gear Solid. Trudno powiedzieć kto był największym kozakiem, Harry odpada, Heather to przegięcie, stawiam na Jamesa. Chociaż z Heather jak na kobiete to też był jednak kozak.
Ale temat Każdy na swój sposób był kozakiem - przeżyć w takim mieście już samo w sobie jest godne uznania. Ale ja bym stawiał na Jamesa. Harry szukał córki, Heather nie grałem, ale jako 17latka na kozaka mi nie pasuje. Nie grałem też Henrym i tylko on mógłby zagrozić kandydaturze Jamesa. Ale to James walczył (kilkakrotnie!) z Pyramidem, to on przyjechał do Silent Hill z własnej woli i nawet gdy zobaczył że coś jest nie tak, nie uciekł. Więc mój głos na Jamesa.
PS. Ale zdaje mi się podobnie jak poprzednikom, że pan z SH: Orgins go przebije... Brakuje go w tej ankiecie
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ale inaczej. Harry odpada bo kiepsko go rozwinęli. James już lepiej choć chwilami sprawiał wrażenie w ogóle nieprzejętego wydarzeniami. Heather ciekawa, oryginalna postać ale później też zbyt łatwo przyjmowała całość wydarzeń. Henry to dupa, w ogóle go nie lubiłem.
James czy Heather... hmm... Heather
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem.
James mógł uciec z Silent Hill. Po prostu wróciłby przez las do toalety na początku i poszedł se do domu z buta , ale tego nie zrobił, pomimo, iż to stolica strachu i bólu. Przecież był w miejscu, gdzie zabił żonę, więc na pewno nie było mu tam łatwo, lecz ciągle tam był. Zasługuje na miano kozaka.
No temat to mi się niezły wymyslił . Nie miałem nic lepszego. Może najbardziej rozwinięta fabuła ? Hmm, ciekawe jak ja bym się zachował gdybym wpadł to Silent Hilla... Pewnie uciekał bym gdzie pieprz rośnie . Gra to jednak co innego...
G777 [Usunięty]
Wysłany: 18-08-2007, 19:16
A co jęsli Sh istnieje na prawde i żyją tam naprawde dobrzy i życzliwi ludzie? Apok nie miał byś gdzie uciekać i mam pytanie jak sie znalazł james w SH samochodem jeśli tak to jakim?
Devlock: Nie offtopować! O teoriach z SH2 pisać tutaj.
Wiek: 18 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 349 Skąd: kielce
Wysłany: 22-08-2007, 11:07
Ciężko powiedzieć kto jest największym z kozaków,na pewno nie Harry bo dał się zabić we własnym domu.Oddaje głos na Heather,nie dość że ma 17 lat,jej ojciec zostaje zamordowany to i tak wyrusza dalej do silent hill by zemścić się na Claudii i dowiedzieć się co jest grane :wink:
Aha zapomniałem wspomnieć o scence z Piramidami na końcu :wink: Zachowanie Jamesa aż pokrzepia do dalszej walki . I jeszcze Piramidy się cofają pare kroków do tyłu jak on wstaje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum