Zdjęcia ruszą na początku przyszłego roku, Roger Avary ponownie napisze scenariusz. czyli moi mili Shilent Hill 2 is coming!
http://www.filmweb.pl/Rog...2,News,id=54383
Moim zdaniem dobrze, że Avary dostał znów do napisania scenariusz, bo moim zdaniem w pierwszej części jego robota była przyzwoita.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
To że w tej technologii powstanie jest raczej pewne... Nawet któraś tam Piła ma tak powstać. Ale jest nadzieja, bo ponoć Oszukać przeznaczenie 4 3D pod względem 3D prezentuje się więcej niż przyzwoicie. I wyobraźcie sobie takiego Piramidogłowego, który swoim tasakiem sieka tak, że przelatuje on nad naszymi głowami Miodzio Serio, w Silent Hillu widzę potencjał na dobre efekty 3D, bez zbytniego wysiłku.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Ja mam jedno pobożne życzenie: niech to będzie ekranizacja GRY, a nie film oparty NA GRZE. Przecież fabuła dwójeczki jest wciąż tak genialna, jak w dniu premiery... A na film dałoby się to przełożyć całkiem zgrabnie, sam nawet mam wizję Silent Hill 2 w wersji filmowej
Z tym, że ekranizacja gry wyszłaby bardziej na dramat (coś w stylu 'Pozwól mi wejść', jeśli chodzi o klimat), a wiadomo, że za to hajsu nie będzie bo durny tłum nie pójdzie. Tak więc raczej będzie znów film oparty na grze. Ale moim zdaniem to nie tragedia, bo ja ze scenariusza pierwszej części, jestem zadowolony. Może na bieżąco miałem trochę inne odczucia, ale z grubsza nie było tam wielkich wpadek.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
pawcio napisał/a:Z tym, że ekranizacja gry wyszłaby bardziej na dramat (coś w stylu 'Pozwól mi wejść', jeśli chodzi o klimat), a wiadomo, że za to hajsu nie będzie bo durny tłum nie pójdzie.
A szkoda, bo akurat ta produkcja klimat miała ostry i charakterystyczny. Ja bym się za taki film nie obraził Najbardziej boli mnie miksowanie motywów z różnych części gier, bo później tłumacząc fabułę komuś niezaznajomionemu z grami zawsze mam problem, jak to wszystko razem spoić w sensowną całość.
Jeśli podobała Wam się filmowa adaptacja Silent Hill, to mam dobrą wiadomość. W przyszłym roku ruszają zdjęcia do drugiej części filmu, który oparty będzie bezpośrednio na wydarzeniach z sequela gry.
Ciekawe jak producenci interpretują słowo "bezpośrednio".
Ciekawe jak producenci interpretują słowo "bezpośrednio".
yeah, very interesting.
Co do Rogera Avary'ego mi też się wydaje dość średnim wyborem. Oceniam go na pewno ''z góry'', gdyż tylko i wyłącznie po tym co zrobił z pierwszym filmowym Silentem. Każdy, nawet jeśli nie grał w SH tylko widział trailer, gameplay, powiedziałby, że z tej gierki da się wycisnąć o wiele, wiele więcej.
Obawiam się po prostu, że druga część, tak samo jak pierwsza, niewiele będzie miała wspólnego z grą i niektóre wątki będą totalnie niespójne.
Zapowiedzi, zapowiedziami, ale nie zdziwię się jeśli zrobią papkę dla kasy..
f*ck!
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
SbobekH napisał/a:Oceniam go na pewno ''z góry'', gdyż tylko i wyłącznie po tym co zrobił z pierwszym filmowym Silentem.
Pan ten maczał też palce przy scenariuszach razem z Tarantino - Pulp Fiction, Prawdziwy romans. Było to dawno, ale jednak.
SbobekH napisał/a:Każdy, nawet jeśli nie grał w SH tylko widział trailer, gameplay, powiedziałby, że z tej gierki da się wycisnąć o wiele, wiele więcej.
Ja uważam, że z pierwszej części wyciśnięto maksimum. Można to było zrobić inaczej, ale pod względem samej opowieści nie było zbytnio czego zmieniać. Mówcie, co chcecie, ale dla mnie to była dobra ekranizacja gry. Weźcie też pod uwagę, że Harry przez prawie cały czas biegał po mieście, a to by było średnim rozwiązaniem w filmie
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
Avary to bardzo dobry scenarzysta... ale do filmów typu Pulp Fiction czy Crying Freeman... poprostu widac ze nie czuje klimatu, a to ze zarzekal sie wczesniej ze nie bedzie pisal do 2ki wskazuje ze przychodzilo mu to z bólem...
pawcio:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Wielokropek
Ja rozumiem, że chciałbyś nadać wręcz poetycką formę swoim wypowiedziom, ale z poezją, to do fan artu a nie każdego innego działu. To jest 3 i ostatnie napomnienie - następne bezsensowne wielokropki i będzie ost.
Fajnie, że wreszcie ruszają prace nad SH2 - The Movie. Nie będę polemizował na temat reżyserów, producentów, scenarzystów itp. na podstawie ich wcześniejszych dzieł, bo to się mija z celem. Petera Jacksona przy produkcji "Lord of the Rings" krytykowano na każdym kroku, a przecież nie tylko mi znane były jego wcześniejsze filmy, które, delikatnie mówiąc, były do bani. Podobna sytuacja była z Gansem, którego epizodzik z "Necronomicon" był naprawdę niczym nadzwyczajnym a "Braterstwo Wilków" pod względem fabularnym było dla mnie swego czasu jednym z największych rozczarowań (ten film nie powinien się tak kończyć).
Z jakimikolwiek opiniami poczekam do pierwszych efektów w postaci zdjęć lub filmików z produkcji. Tyle o ocenie. Teraz będzie o moich oczekiwaniach:)
Szczerze mówiąc, chciałbym, żeby SH2 - The Movie było thrillerem psychologicznym z grubymi naleciałościami horroru. Nie widzę tego filmu jako kontynuację (stylistyczną) "jedynki". Może i byłoby to ciekawe, ale historia Jamesa (przy założeniu, że faktycznie film ma być ekranizacją SH2) wymaga odpowiednio poważnego potraktowania. Niestety, aby osiągnąć efekt zbliżony chociaż do grywalnego oryginału, atmosfera filmu musiałaby być tak gęsta, że nawet tasak piramidogłowego miałby problem z krojeniem:) Krótko mówiąc: takiego filmu nie będzie, bo przecież ważniejsze jest, żeby film obejrzały tłumy a nie "koneserzy" I w zasadzie w tym miejscu mógłbym zakończyć dywagacje na temat oczekiwanego przeze mnie rezultatu kręcenia SH2. Będzie co ma być, czyli pewnie "holywoodzko" i sztucznie. Mam nadzieję, że się mylę.
Jeśli film będzie na poziomie zbliżonym do pierwszej ekranizacji, to będę szczęśliwy
Abstract napisał/a:Krótko mówiąc: takiego filmu nie będzie, bo przecież ważniejsze jest, żeby film obejrzały tłumy a nie "koneserzy"
A czemu gęsta atmosfera ma odstraszać przeciętnego zjadacza chleba? Jak człowiek idzie do kina ha horror/thriller to chce obejrzeć horror/thriller. Tak mi się przynajmniej wydaje
A jakby powstał film na poziomie SH2 to myślę, że mógłby być on rewolucyjny. I byłyby kolosalne zyski
Tylko, że jak ktoś idzie na horror/thriller to zazwyczaj ma w głowie jeden obraz: litry krwi, latające flaki itp. Zwykły widz nie odróżnia psychological horroru od gore, zwykły widz chce się bawić. Ilu jest zwykłych widzów, przypadkowo idących do kina, bo plakat reklamowy akurat wisiał na rogu? Ano właśnie - więcej od ludzi świadomych tego, co chcą oglądać i oczekujących konkretnej stylistyki merytorycznej i klimatycznej.
Daj laikowi w temacie obejrzeć pierwszego Silent Hilla i zapytaj go o ulubione sceny. Na 90% odpowie: "jak ten duży z mieczem ze skóry obrywał, albo na końcu, jak wszystkich zabijało to coś z podziemi". I o tym właśnie typie odbiorcy mówił - albo ja to tak zrozumiałem - Abstract.
Bzdursky napisał/a:Ilu jest zwykłych widzów, przypadkowo idących do kina, bo plakat reklamowy akurat wisiał na rogu?
Najlepszy przykład na to - byłem na 'Bękartach wojny', leciał zwiastun 'Weronika postanawia umrzeć', czyli zwykłego dramatu, po zwiastunie można było stwierdzić, że może to będzie dobry dramat, jest potencjał. Koleś obok mnie stwierdził jednak 'hit to raczej nie będzie', z lekką ironią w głosie. A przeciętny widz na coś innego niż hit nie pójdzie. Silent Hill 2 w klimacie prawdziwego Silent Hill 2 mógłby liczyć na zyski w granicach Sierocińca (przy bardzo dobrej kampanii reklamowej rzecz jasna), a to raczej nikogo by nie zadowoliło.
Ja grę Silent Hill pod względem klimatu mógłbym porównać do filmu 'Pozwól mi wejść'. Bardziej to dramat, niż horror, mimo że występuje w nim wampir. I co? Pewnie 99% osób o tym filmie w ogóle nie słyszała, mimo (a raczej właśnie dlatego) że klimat tam jest tak gęsty jak mgła w Cichym Wzgórzu. I chociaż na pewno nowy Silent jakiś tam zarobek gwarantowany ma, to jednak na pewno nie na poziomie wyższym niż budżet.
_________________ 'The whole world is about three drinks behind.' Humphrey Bogart
BMF napisał/a:
A czemu gęsta atmosfera ma odstraszać przeciętnego zjadacza chleba? Jak człowiek idzie do kina ha horror/thriller to chce obejrzeć horror/thriller. Tak mi się przynajmniej wydaje
No właśnie odstrasza, bo przeciętny widz w kinie nie jest "szurnięty na punkcie SH", a my (w sensie - społeczność tego forum) jest i mamy zdecydowanie inne podejście do tego, jak ten film ma wyglądać. Dla mnie ciężki klimat i psychologiczna łamigłówka jest w tym filmie nieodzowna. Popatrzcie na choćby "Session 9" - to raczej niszowa produkcja z niskim budżetem i pewnie równie niskimi zarobkami. A pod względem klimatu jest po prostu znakomity. Nie wyobrażam sobie, żeby ten film miał odnieść sukces w kinach. Ludzie by usypiali na seansach albo zwyczajnie by się nudzili. Ale jest pewien procent kinomaniaków, którzy oglądając filmy nie wypatrują tylko "zaj...bistych efektów komputerowych, hektolitrów krwi tryskających z arterii czy "szurniętego mordercy-zoofila z urazami z dzieciństwa":D:D:D Ja na ten przykład szukam tego, co się kryje w zakamarkach Alchemilla Hospital czy Toluca Prison Niestety jest nas za mało, żeby twórcy "SH2 - The Movie" zrobili właśnie taki ciężki i nieprzyjazny dla przeciętnego widza film.
Bzdursky napisał/a:Daj laikowi w temacie obejrzeć pierwszego Silent Hilla i zapytaj go o ulubione sceny. Na 90% odpowie: "jak ten duży z mieczem ze skóry obrywał, albo na końcu, jak wszystkich zabijało to coś z podziemi". I o tym właśnie typie odbiorcy mówił - albo ja to tak zrozumiałem - Abstract.
Otóż to. Mam dobrego kumpla który mocno się napalił na "SH - The Movie". Oglądaliśmy film razem i był nim zachwycony. Co z tego, skoro najbardziej podjarany był sceną zemsty Alessy i tego co wyczyniała na ekranie za pomocą swoich "drucianych macek", albo obdarciem ze skóry Anny przed kościołem Właśnie o takich laików rozbijają się plany na znakomite filmy. "Silent Hill - The Movie" mógłby być produkcją, przed którą 99% fanów SH biłoby pokłony co ranka i każdego wieczora tuż przed snem. Niestety - produkcja każdego filmu zaczyna się od zadania sobie pytania "czy to się nam zwróci" a później "ile na tym zarobimy". Gdyby nakręcono "jedynkę" głównie z myślą o fanach, to ten film nie miałby sobie równych. Ale na tym by się skończyło, bo przecież nie zarobiłby dużych pieniędzy, więc pewnie nawet byśmy nie rozmawiali teraz o sequelu, bo nikt by nie chciał go robić za tylko swoje pieniądze.
Cos bardzo ciekawego znalazlem w ostatnim PSXExtreme....
Avary miesiąc temu podpisał kontrakt o SH, ale teraz tez odsiedzi w wiezieniu za zabicie swojego przyjaciela (przy okazji jego zona byla w ciezkim stanie) z powodu prowadzenia po pijaku.... (co wydarzylo sie rok temu)
Damn... teraz to ma przynajmniej inspiracje do SH2...
Ty se mnie tutaj jaja robisz czy poważnie mówisz teraz?
Bo naprawdę po takich przejściach mógłby poczuć to ''coś'' do SH2.
Brzmi to bynajmniej bezdusznie, ale stwierdzam tylko fakt. ; >
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Mhm, ciekawie. I aż dziwne, że PE ma takie informacje ; > W sumie jakiś filmweb.pl czy coś powinien to opublikować prędzej.
Btw. to wypadek odbył się tak, że Avary pijany prowadził i spowodował kolizje? Czy coś innego miało miejsce ?
_________________ Człowiek może wytrzymać cały tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najcięższa tortura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum